kociokwik101
31.05.11, 15:42
Witam,
od conajmniej 5 lat leczę się na zatoki …a dokładniej zatoki szczękowe. Początkowo
byłam leczona objawowo...stwierdzono przewlekłe zapalenie zatok. Leczenie nie przynosiło
jednak skutków…czułam się coraz gorzej! Ciągle przeziębiona, zachrypnięta, z bolącym
gardłem, bez powonienia, oddychająca ustami, z ogromnym bólem zdrowych zębów…ogólnie
masakra.:/ Byłam w sanatorium, następnie tomografia i wyszły polipy zatok szczękowych. W
następstwie przeprowadzono operację fess, następne sanatorium, ciągłe leczenie
farmakologiczne i czasowe zabiegi fizjoterapeutczne…poprawa komfortu życia –
niestety chwilowa! Po drugiej tomografi okazało się, że polipy odrosły i trzeba byłoby
poddać się kolejnej operacji…lub męczyć się!:/ Dodam, że jestem osobą
młodą…przed 30 rokiem życia i taki ciągły dyskomfort życia – katar, kapiąca z
nosa „woda” z pękających kiedy tylko chcą polipów, chrypa, nosowanie,
„zatkany” nos, problemy z oddychaniem, bóle zębów…nie da się z tymi
objawami „normalnie” „zdrowo” żyć i pracować!!! I stąd moje
pytanie…czy można na podstawie tej jednostki chorobowej, ciągłego leczenia i złego
stanu zdrowia starać się o przyznanie statusu człowieka niezdolnego (w określonym przez
komisję zakresie) do pracy??? Czy ktoś na podstawie swojej historii choroby mógłby napisać
czy jest jakakolwiek szansa i jak się za to zabrać. Wszystkie konstruktywne uwagi, opinie
mile widziane…z góry dzięki za odp! Pozdrawiam!