korniz
27.06.11, 20:04
a wiec tak urodzilam sie z dzieciecym porazeniem mozgowym.Nigdy nie było wyrabiane orzeczenie-mowiono nie warto ,lepiej nie.itp. Teraz mam 36 lata .TZn od dawna mam wadę wymowy-trochę się jakam,i lekki niedowład prawej strony.Czyli chodzę normalnie tylko nie mam tej sprawnosci manualnej jak sprawna osoba.
Takie skutki dało mi te porażenie mozgowe.Zauważyłam że mi sie stan zdrowia pogorszyl tzn boje sie chodzic ze schodow musze sie trzymac poreczy.Może to sprawa neurologiczna pewnie powiązane to jest z tym niedowładem.Widze słysze normalnie.Do lekarzy obecnie nie chodzę poprzestałam jak wyszlam za maz potem dzieci.Do neurologa chodziłam od dziecka do 18 r ż potem miałam dlugą przerwę.Obecnie zastanawiam się czy powinnam w końcu wyrobić sobie te orzeczenie i czy mam prawo bo w końcu zaniechałam wizyty u lekarzy.Choć teraz przy pogarszającym się stanem zdrowia chętnie poszłabym na wizytę.I czy jak już wyrobię te orzeczenie-pewnie lekki stopień przyznają .Czy gdy bede szukała pracy może mi to pomoc na otwartym rynku pracy.Czy jednak pracodawcy wola nie bawic sie w to.Jak to wygląda w praktyce? No i czy warto zabiegac o orzeczenie?