niepełnosprawny w pracy

25.09.11, 00:51
mniej więcej zorientowałam się w necie,że osoba niepełnosprawna ma w pracy dodatkowe 15 minut przerwy,skrócony czas pracy jeżeli jego niepełnosprawność tego wymaga,nie może pracować na noce, ma dodatkowe 10 dni urlopu i 21 dniowy turnus rehabilitacyjny,inaczej zwolnienie. Ale jak to się sprawdza w praktyce?

Mam możliwość wyrobienia sobie stopnia niepełnosprawności,aktualnie pracuję w zakładzie pracy chronionej. Jestem chora psychicznie, i zastanawiam się czy zabiegać o to orzeczenie czy nie. Może jest tu ktoś kto też choruje psychicznie i podzieli się ze mną doświadczeniami odnośnie tego jak chorzy psychicznie FAKTYCZNIE są traktowani w pracy i czy w ogóle do pracy są chętnie zatrudniani? I kolejne pytanie,jaką korzyść ma pracodawca z zatrudnienia osoby niepełnosprawnej.

Obawiam się że gdy zaproponuję wyrobienie sobie stopnia,i wyda się na co choruję to mnie wyleją. I czy w ogóle muszą wiedzieć na co choruję, czy w papierach jest określone jaka choroba dolega pracownikowi?

Początkująca w temacie.
    • michal.sajko Re: niepełnosprawny w pracy 25.09.11, 10:24
      Nie podoba mi się określenie "jestem chora psychicznie". Jednym z gorszych zwrotów, którym można komuś "dokopać" jest: "jesteś chory psychicznie". Zdaje się, że nawet psychiatrzy starają się już dziś nie mówić "chory psychicznie", ale osoba z chorobą psychiczną lub osoba z zaburzeniami psychicznymi. Przyznawanie się do choroby psychicznej to samobójstwo społeczne. Nawet prawo dyskwalifikuje takiego człowieka, bo art. 82 kodeksu cywilnego stanowi:
      Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.
      art. 82 k.c.
      Choroba psychiczna może sprawić, że osoba nie może np. uczestniczyć w postępowaniu sądowym - na przykład tegoroczny przypadek J. Kaczyńskiego i słynny wniosek o skierowanie na badanie psychiatryczne.
      To tyle tytułem wstępu. Teraz o orzekaniu o niepełnosprawności.
      Jeśli dostaniesz orzeczenie to będzie w nim kod "02-P", gdzie "P" jest nieprzypadkowe.
      Pracodawca może ustalić co to jest to "02-P", ale w przypadku ZPChr to akurat nie powinno być problemu. Powinni Cię nawet ozłocić za to, że im przyniesiesz orzeczenie. Choroba psychiczna należy do schorzeń szczególnych, z którymi wiąże się większe dofinansowanie. Inne schorzenia to:
      - upośledzenie umysłowe (kod 01-U)
      - epilepsja (kod 06-E)
      - znaczne upośledzenie widzenia (kod 04-O i co najmniej umiarkowany stopień)
      - całkowitej zaburzenia rozwojowe (kod 12-C)
      Zresztą ZPChr, by w ogóle mieć taki status muszą zatrudniać określony procent osób z tymi schorzeniami. Jeśli już Cię poznali jako dobrego pracownika, to raczej nie przestraszą się kodem w orzeczeniu.
      Polecam Ci mój niedawny wątek "Poznam dziewczynę z 02-P", który zamieściłem także u epileptyków, oto post, który wyjaśnia o co mi chodzi (walka o usunięcie symboli z orzeczeń):
      Skarga do TK na kody w orzeczeniach
      Jeszcze pytanko: nie jesteś przypadkiem na rencie, nie masz może orzeczenia ZUS? A jeśli masz to jaki stopień i czy pokazałaś to w pracy?
      Pozdrawiam
      • czubata Re: niepełnosprawny w pracy 26.09.11, 17:25
        Mój zakład to właśnie zakład pracy chronionej,i okazało się że poszukują osób z orzeczeniem.Dzisiaj podpisałam umowę o pracę (wcześniej miałam na zlecenie) ale jako pełnosprawna, bo ja się nigdy nigdzie nie ubiegałam ani o rentę z ZUS, ani o orzeczenia,chociaż moja doktor proponowała mi, bo mam dość bogatą historię choroby,4 hospitalizacje na koncie, ale nie godziłam się ze względu na przeświadczenie że pracy nie znajdę. Jako że to zakład pracy chronionej myślę i przymierzam się aby zaproponować dyrektorowi ten układ. Dowiedziałam się że w zakładzie jest już jedna osoba z problemami psychicznymi,która nie ma statusu niepełnosprawnej,ale dyrektor wie o jej problemach i prosił kierownictwo o przymykanie oka na jej ewentualne niedociągnięcia w pracy,co osobiście dodało mi otuchy, bo to oznacza że patrzy "ludzkim okiem". Co innego komentarze współpracowników,dokładnie jak piszesz, "chora psychicznie" jako inwektywa,"dziwaczka" i psycholka ciągnąca na psychotropach. Ale jeżeli się zdecyduję na rozmowę z dyrektorem to poproszę aby nie przekroczyło to progu jego gabinetu. Dokładnie tak jak napisałeś,wpierw chciałam się dać poznać jako pracownik a dopiero,ewentualnie wspomnieć o orzeczeniu. Nie muszę się śpieszyć, tak czy inaczej spodziewam się że jeżeli wspomnę na ten temat,to padnie pytanie co mi dolega, bo rodzaj niepełnosprawności decyduję też o tym czy mogłabym dalej pracować na tym stanowisku na którym pracuje,a to jest bardzo ważne.(np.chłopak który pracował u nas,miał porażenie mózgowe i nie mógł się zbliżać do pewnych maszyn) Jako że u mnie to nie anomalia fizyczna, to na stanowisku mogłabym z pewnością zostać. Myślę że o wiele lepiej byłoby gdybym sama wyjaśniła pracodawcy co mi dolega,niż miałby sam po kodach do tego dojść.

        Dzięki za odpowiedź.
Pełna wersja