awanturka
08.11.11, 18:00
mam 88 letnioego ojca, jest niedołężny, ale chodzi
ma powazne schorzenia nóg i kręgosłupa, które pewnie związane są z wiekiem
jest wożony przez moją siostrę do lekarzy (przeważnie w przyszpitalnych przychodniach),
za każdym razem powtarza się to samo
każą siostrze zostawić auto na przyszpitalnym parkingu - a ojciec z parkingu do szpitala nie dojdzie
siostra przekonuje, prosi, czasem to trwa, przekonuje skutecznie, ale proszenie, przekonywanie, legitymowanie się dowodem osobistym ojca na potwierdzenie jego wieku, opisywanie jego stanu za każdym razem to kłopot
wpadłysmy na pomysł, żeby załatwić ojcu orzeczenie o niepełnosprawności i mieć tabliczkę za szybą w samochodzi - bardzo ułatwiałoby nam to życie
lekarka pierwszego kontaktu odmówiła stwierdzając stanowczo: to starość a nie niepełnosprawność
czy rzeczywiście nie ma szans, żeby ojciec takie orzeczenie dostał?