Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność

11.12.11, 13:51
Witam. Mam pytanie dotyczące otrzymania stopnia niepełnosprawności z powodu wady wzroku.
Nigdy mi na tym nie zależało (nie czuję się osobą niepełnosprawną), jednak podczas poszukiwań pracy w urzędzie pracy powiedziano mi, że łatwiej mi będzie znaleźć zatrudnienie, jeśli postaram się o zaświadczenie o stopniu niepełnosprawności. Noszę okulary -4,5 dioptrii, ale przeczytałam, że to nie minusy decydują o przyznaniu stopnia, nie rozumiem tego.
Zatem, czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy są jakieś szanse z taką wadą na otrzymanie zaświadczenia o stopniu niepełnosprawności? Może jest wśród was ktoś z podobną wadą i ma orzeczoną z tego tytułu niepełnosprawność? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam :)
    • dobrakobieta3 Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 11.12.11, 16:09
      Matko, człowieku...
      Rozsiewasz to pytanie po sieci - otrzumujesz odpowiedzi zgodnie z rzeczywistością, ale drążysz dalej, bo za wszelką cenę chcesz, aby napisano to, co jest dla Ciebie akurat wygodne.

      1) Skoro nie rozumiesz, to może zasięgnąłbyś wiedzy u źródła?
      2) Z wadą, jak Twoja żyją i zupełnie normalnie funkcjonują, praktycznie bez ograniczeń tysiące (jeśli nie miliony ludzi). Nie, nie "minusy" decydują o stopniu - nie ma katalogu schorzeń czy wad, które automatycznie podpadają od konkretne stopnie o niepełnosprawności.
      3) Nie czujesz się wyłudzaczem tak stawiając sprawę???????? Skoro jesteś zdrowym koniem, po prostu się ogarnij i zacznij pracować jak pozostała większość społeczeństwa a nie kombinujesz. Czy wiesz, że nawet ludzie bez kończyn mają kłopot z uzyskaniem takich orzeczeń? A im chyba jest trochę trudniej funkcjonować i być samodzielnym niż Tobie, nie uważasz? Chciałbyś na równi z nimi być orzekany? Gratuluję samopoczucia.
      4) Jak można uczciwie "mieć orzeczoną niepełnosprawność z tego powodu" - jeśli to NIE JEST NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ???

      Żenada.
      • fashion1985 Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 11.12.11, 17:20
        Po 1 ' dobrakobieto3 ' niemasz pojęcia o istniejącym prawie, po 2 jesteś bardzo niemiła do każdego nowego użytkownika. Zgłaszam cię do adnimistracji o usunięcie twojej osoby z tego forum. Po zaświadczenie o niepełnosprawności mogą się zgłaszać wszyscy którzy niemogą z jakiegoś powodu pracować jak normalny człowiek. Wzrok to bardzo ważne narzędzie, skoro tej wady nie da się poprawić w żaden sposób szkłami kontaktowymi jest to wada która kfalifikuje się do orzeczenia o niepełnosprawności. Czy jest nie robem? Czy to ona wymyśla reguły pracy w naszym kraju który żeruje na instytucji PEFRON która płaci wszystkim pracodawcą? Znajdz mi na 10 ogłoszeń o pracę chociaż 5 które nie szukają ludzi o jakimkolwiek stopniu niepełnosprawnośći. Jedziesz dziewczyne niemając pojęcia o tym co się dzieje na rynku pracy. Pewnie utrzymuje cię Mamusia lub Tatuś i niemartwisz się co masz do garka włożyć. Widzę że lubisz innym również uprzykrzać życie. Uważam że powinnaś natychmiast opuścić to forum ponieważ zachowujesz się paskudnie nieodpowiedzialnie i twoja odpowiedz niema nic wspólnego z pomocą czy radą , a poprostu wyżyciem się na innych. Zgłaszam twoj login oraz maila do zablokowania.
        • dobrakobieta3 Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 11.12.11, 19:09
          fashion, dziecko...

          1) zachęcam do zapoznania się ze słownikiem ortograficznym
          2) poza zasadniczą przyczyną niepełnosprawności, sama mam wadę wzroku nieco powyżej podanej przez autorkę wątku + mocny astygmatyzm itd. . Takie wady można spokojnie korygować - nigdy nie podciągałam tego ani pod orzeczenie - BO Z TYM MOŻNA PRACOWAĆ I SAMODZIELNIE FUNKCJONOWAĆ
          3) przecież autorka wyraźnie (także poniżej) napisała, że nie czuję się niepełnosprawna, wada nie przeszdza jej zasadniczo w niczym a chodzi jedynie o formalne orzeczenie w celu znalezienia pracy. CZY TO DLA CIEBIE ZA TRUDNE...?

          I tak się głupio składa, że pomimo orzeczenia na stałe od zawsze nawet renciny nie muszę brać, bo sobie zarabiam...
      • rockbaby Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 11.12.11, 17:20
        Powtarzam: nie czuję się osobą niepełnosprawną, nie chcę dostać orzeczenia w celu wyłudzania jakichkolwiek świadczeń. Taką propozycję - starania się o orzeczenie dały mi panie w urzędzie pracy, a miało to miejsce ponad 1,5 roku temu, gdy szukałam pracy. Obecnie pracuję - legalnie i na pełen etat, od czego nie próbuję się wymigiwać zwykłą wadą wzroku. Jednak moja sytuacja życiowa skłania mnie do szukania pracy bliżej miejsca zamieszkania, a rynek pracy tutaj właśnie tak się przedstawia, że pracodawcy wolą przyjmować osoby z orzeczeniem, bo bardziej im to się opłaca.

        Acha, jeszcze jedno: to było moje pierwsze pytanie w tej kwestii postawione w sieci, a za żenadę uważam wyżywanie się na innych w sieci.
        • niepelnosprawni.info Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 13.12.11, 08:38
          Jeśli występuje tylko i wyłącznie wada -4,5 bez żadnych poważnych schorzeń dodatkowych to szans na orzeczenie raczej nie ma. Taka wada dodatkowo skorygowana okularami nie utrudnia funkcjonowania na tyle by uznać ja za niepełnosprawność.
          Ostatnio miałem przypadek, że osoba bez lewego oka nie otrzymała żadnego stopnia więc tu bym wielkich szans nie dawał.
          • rockbaby Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 13.12.11, 17:25
            Tak właśnie myślałam, że w moim przypadku byłaby to gra niewarta świeczki. Bardzo dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam :)
            • magrathh Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 29.12.11, 11:53
              Mój kuzyn z wadą -13 i -16 starał się o orzeczenie i nic nie dostał. Po kilku latach na jednym oku pojawiła mu się zaćma, a w drugim oku zaczął tracić wzrok wskutek odwarstwienie siatkówki, złożył jeszcze raz papiery i dostał stopień umiarkowany.
              Jeśli chodzi o pracę, według niego posiadając stopień niepełnosprawności wręcz trudniej jest ją znaleźć.
    • matyldan Re: Wada wzroku -4,5 a niepełnosprawność 15.12.11, 17:49
      Ja mam -8. Noszę soczewki albo okulary, jak tam mi wygodniej w danym momencie.

      Babom, które namawiają do wyłudzenia renty powiedz, żeby się ugryzły w tyłki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja