Mpdz, w-f i masowa szkoła.

14.01.12, 15:22
Witam , moja córeczka chodzi do pierwszej klasy w masowej szkole, ma porażenie mózgowe, chodzi samodzielnie ale powoli, ma ponad przeciętny iloraz inteligencji i wszystko było by okay gdyby nie lekcje w-f. Córeczka coraz częściej mówi że wszystkie dzieci są szybsze, że lepiej sobie radzą, potrafią a ona jest ciągle ostatnia. Że np. tylko ona nie wykonała jakiegoś ćwiczenia i było jej przykro. W ocenach cząstkowych na zebraniu też same słabsze oceny. Pozostałe przedmioty piątki, szóstki, zachowanie wzorowe...Chciałam zwolnić ją z w-f ale nie chce bo wszyscy ćwiczą...myślałam o tym żeby załatwić coś takiego że będzie chodzić na w-f a nie będzie oceniana, bardzo przejmuje się ocenami, każdą czwórkę bardzo przeżywa a ma je tylko z w-f...Czy tak można?Już nie wiem co robić , może ktoś coś mądrego podsunie?
    • dobrakobieta3 Re: Mpdz, w-f i masowa szkoła. 14.01.12, 19:46
      Hmm...
      A jak wyobrażałaś sobie ten nieszczęsny w-f zanim dziecko poszło do szkoły? Jak to planowałaś razem z córką? Co ustaliłaś z dyrekcją szkoły i nauczycielem w-fu?

      Czy wydaje Ci się dziwne to, że córka jest rozczarowana swoją sprawnością w porównaniu z innymi dziećmi czy tylko tym, że otrzymuje niższe oceny? Nie może być oceniana wyżej, skoro coś robi "gorzej" - bo z kolei dzieci sprawne by tego nie rozumiały i uznały za niesprawiedliwe.

      Zupełnie zastanawia mnie Twoje pytanie "Czy tak można?". Co można? Traktować Twoje dziecko na równi z innymi? Można - skoro nie wypracowaliście wspólnie innego modelu. Inna sprawa to pewnie brak wyobraźni nauczyciela, ale...

      Nie ma powodu, aby zwalniać ją z tych lekcji, ale powinniście z nauczycielami przyjąć jakąś wspólną linię - pomysł z uczęszczaniem i nieocenianiem nie jest zły. Tylko należy to przedstawić także innym uczniom, aby rozumieli, czemu ich koleżanka "ma inaczej".
      Natomiast oczywiste wydaje się, że nauczyciel nie może Twojej córce kazać np. skakać przez kozła i z tego stawiać jej w ogóle jakąkolwiek ocenę. Aczkolwiek, może jej zaproponować zrobienie innych ćwiczeń, korzystnych ze względu na jej stan.
      Wiem, że w niektórych placówkach za zajęcia w-fu zalicza się zwykłą pracę z rehabilitantem - jakiś to pomysł jest.

      Inne wyjście, z którym się spotkałam - zaproponować szkole, że dziecko spróbuje się zaangażować w jakąś dyscyplinę/zajęcia sportowe w stowarzyszeniu lub klubie, prowadzącym np. szermierkę na wózkach, pływanie ON lub inną aktywność. Szkoła wówczas zaliczy to na poczet oceny z w-fu.
      Efekt takiego postępowania jest bardzo fajny na przyszłość, bo dzieciaki wręcz stają się obiektem zazdrości dla zdrowych kolegów - bo robią coś wyjątkowego, startują w zawodach, osiągają sukcesy...

      Pomijam sugestię, abyś zaczęła przedstawiać córce świat taki, jakim jest - także w odniesieniu do jej możliwości wynikających z niepełnosprawności - ponieważ zakładam, że to robisz...
      • yalson Re: Mpdz, w-f i masowa szkoła. 14.01.12, 22:55
        Dzięki za wypowiedź. Pisząc "czy można" myślałam o chodzeniu na w-f i nie ocenianiu lub też dostosowaniu ćwiczeń, zadań do możliwości dziecka. Córeczka przeżywa zarówno gorszą sprawność jak i slabsze oceny bo zdaje sobie sprawę że jedno ma związek z drugim. Zanim poszła do szkoły było wiele rozmów z pedagogiem, psychologiem, nauczycielem i zapewnienia że w-f to zabawa , proste gry jak w przedszkolu bo dzieci są różne zwłaszcza że przewidywano również sześciolatki. No i powiedziano mi żę gdyby sobie z tym nie radziła to mogę w każdej chwili zwolnić ją z w-f. Ale myślę że to nie było by dobre rozwiązanie zwłaszcza że chce na razie chodzić. chcę żeby była traktowana na równi z innymi dziećmi ale na miarę swoich możliwości a to należy się każdemu dziecku. Skoro dziecko z np. dysortografią nie jest oceniane z błędów ortograficznych to chciała bym wiedzieć jak mogę pomóc dziecku z ograniczoną sprawnością ruchową żeby pod tym względem też było oceniane na miarę swoich możliwości. Tylko ten pomysł przychodzi mi do głowy, szukam sposobów. Z dziećmi jak będzie trzeba również wszystko przedstawimy ale w klasie wszyscy wiedzą o niepełnosprawności córeczki, jest bardzo lubiana, tylko martwi mnie ambicja mojego dziecka. Ja jestem dumna z tych ocen i cieszę się z każdego jej kroku. A w klasie nie tylko ona ma orzeczenie o niepełnosprawności. Pozdrawiam i dziękuję za zrozumienie prosząc o rady osoby które miały ten sam problem i udało im się go rozwiązać.
        • agata_1981 Re: Mpdz, w-f i masowa szkoła. 30.01.12, 22:48
          Witaj. Nie jestem ON,ale w czasach kiedy chodzilam do szkoły (bylo to dawno) z powodu stanu zdrowia mialam wystawione zaswiadczenie od lekarza ze nie moge wykonywac wielu cwiczen. skutkowalo to tym,ze robilam dozwolone mi cwiczenia i nie bylam oceniana.Na swiadectwach zamiast oceny mam wpis "zajecia zaliczone".Wiec w obecnych czasach napewno tez jest taka mozliwosc.Pozdrawiam.
          • yalson Re: Mpdz, w-f i masowa szkoła. 31.01.12, 22:05
            Agata 1981 dzięki za odpowiedź. Właśnie o coś takiego mi chodzi, czyli muszę mieć zaświadczenie od lekarza. Dziś znowu córeczka mówiła że było jej przykro że drużyna której była członkiem przegrała zawody ( w-f pierwsza klasa) i to z jej powodu bo za wolno biegła. Była bardzo smutna jak o tym opowiadała aż mi żal ścisnął serce. Kurcze tak bardzo chcę to jakoś sensownie rozwiązać aby nie czuła się odizolowana i gorsza.
Pełna wersja