Może Ktoś zechce mi poradzić..

29.03.12, 21:33
Jak wyżej: nie chodzi mi o żadną konkretną Pomoc, ale jakąkolwiek:
całkowita niezdolność do pracy, renta pokrywa w całości czynsz. Mieszkam z Krewnym, jego "wkład" finansowy pokrywa z kollei zadłużenie mojego śp. Ojca, jest to kredyt w Banku BPH. Korzystam z ugody w tym Banku, polegającej na tym, że wpłacam na każdą z 2 umów Ojca, po 100 zł/miesięcznie. Niestety odsetki rosną szybciej, niż spłata długu, ... a jeżeli choć raz minimalnie wyłamię ię spod warunków ugody, natychmiast na konto wchodzi mi komornik, tak to już jest z ugodami w Bankach.
Odpowiadam od razu na ewentualne pytanie, : wyrokiem Sądu Spadkowego dziedziczę po Obojgu Rodzicach wszystko ( jedyna spadkobierczyni) - czyli własciwie co?? - więc i dług muszę spłacić ( dobrodziejstwo inwentarza). Pracować mi nie wollno i faktycznie nie jestem w stanie.
Innej Rodziny, niż wspomniany Wuj, brak, starałam się za to o dodatek pielęgnacyjny - dostałąm odmowę ( również na odwołanie), podobnie ze staraniami o dodatek mieszkaniowy ( odmowa - podobno za duży metraż!) Przysługuje mi zasiłek MOPS - owski w kwocie 50 zł/miesięcznie, jego połowę przeznaczam na składkę NNW w PZU
I rzeczywiśćie niedawno przeszłam udar, odszkodowania mi jednak odmówiono, argumentując, że udar nie wchodzi do "nieszczęśliwych wypadków".
Tyle na teraz.
Czy Ktoś miałby może jakiś pomysł na moją sytuację?? B proszę o jakąkolwiek poradę, z góry serdeczne dzięki...
    • dobrakobieta3 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 30.03.12, 21:18
      No cóż...
      Nie musiałaś (i nie powinnaś była) przyjmować spadku. Skoro go przyjęłaś, ponosisz tego konsekwencje. Nie ma obowiązku dziedziczenia dóbr po rodzicach - naewt jako jedyna spadkobierczyni. Można się go było zrzec i znieść z siebie odpowiedzialność za długi. Zakładam, że wiedziałaś, co robisz - nie wiem, na co liczyłaś.
      Nie bardzo jednak rozumiem, czego teraz w sumie potrzebujesz - bo nie określiłaś.
      Wpadłaś w zwyczajną (choć dramatyczną jednocześnie) pętlę finansową.

      Może spróbuj sprzedać dług?

      A na co z kolei umówiłaś się z krewnym za to, że dokłada się teraz do tych rat...? Z czym on Ciebie zostawi albo czego Ciebie pozbawi...?
      • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 31.03.12, 00:55
        TRudno mi rozmawiać z tym Krewnym na temat, co mam zrobić po Jego śmierci.

        Natomiast spadek przyjąć niestety musiałam - nasze mieszkanie, w którym wciąż mieszkam, jest kwatreunkowe i należy do ADM - u. Nie dałoby rady podpisać umowy najmu na mnie, gdybym nie była określona przez Sąd jako spadkobierczyni. To samo dotyczy innych Usługodawców - prąd, gaz, inne media... i w takim wypadku pewnie już wtedy poszłabym na bruk.
        W ADM - ie zreszt ą celowo zwlekali z podpisaniem umowy ze mną, jako gł. najemcą mieszkania, do chwili uzyskania orzeczenia Sądu w sprawie dziedziczenia.

        co do Wujka ( bo to właśnie On jest tym Krewnym, o którym pisałam) - to zgadzam się,. że pewien problem istnieje, natomiast nie wiem, jak wyobrażassz sobie rozmowę, - "przepraszam, co mam zrobić ze spadkiem po Twojej śmierci", czy jak??
        • dobrakobieta3 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 31.03.12, 20:20
          Nieprecyzyjnie się wyraziłam. Ja raczej miałam na myśli to, czy wujek nie wykorzysta przypadkiem pewnej przewagi finansowej nad Tobą...? I to juz wasza sprawa, czy i jak o tym będziecie rozmawiali. Ja, owszem, wyobrażam sobie takie porozumiewanie się bez większych problemów - to są sprawy, które należy załatwiać i już.

          Być może należało przyjąć spadek z ograniczeniem odpowiedzialności?
          "Spadkobierca może bądź przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z ograniczeniem tej odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), bądź też spadek odrzucić. W razie odrzucenia spadku w miejsce dzieci wchodzą ich spadkobiercy ustawowi." Koniec cytatu.

          Trudno tu się naprawdę mądrzyć - bo już jest po najważniejszym fakcie. Zgodziłaś się przed sądem na przyjęcie odpowiedzialności za zobowiązania, które znałaś. Nie ma instrumentów finansowo-prawnych, które pozwolą Ci uniknąć płacenia tego wszystkiego. Przykre to dla Ciebie, lecz - niestety - korzystne dla banku.

          Czy wujek jest zameldowany w Twoim mieszkaniu i raty wpłaca jako on czy daje Tobie pieniądze i Ty to robisz? Wbrew pozorom, to też może mieć znaczenie dla Twojej przyszłości.
          • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 31.03.12, 20:42
            Wujek daje mi pieniądze, bo to ja tak naprawdę jestem dłużniczką. A jeżeli chodzi o to przyjęcie spadku z ograniczeniem odpoweidzialności, to też nie do końca zrozumiałam....
            kto w takim razie miałby przyjąć "resztę"odpowiedzialności? TRagedia polega na tym, że nie mam też rodzeństwa, męża ani dzieci...
            • koala117 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 00:03
              Moim zdaniem to powinnaś zamienić mieszkanie na mniejsze, ze znacznym stopniem niepełnosprawności nie ma problemu ze znalezieniem pracy przez internet . Co prawda to najniższa krajowa, ale w Twojej sytuacji to niezłe pieniądze i glowa do góry.
              • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 15:52
                Pracy w Łodzi nie ma po prostu żądnej. Próbuję nonstop coś znaleźć. A swoją drogą, to mam nadzieuję, że przykładowo, to stanie w kolejce w pośredniaku w wodzie po kostki w listopadzie ( była tak długa, że wychodziła poza budynek), będzie mi policzone za "zasługę"... zaczynam mieć naprawdę dość i potem ratują mnie po róznych szpitalach...
                chyba już nie pociągnę za długo, ja nie jestem stworzona na to życie... pozdrawiam
                • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 15:53
                  PS> A co ma do tego zamiana mieszkania?? bo w tej tematyce to jestem zielona...
                  • koala117 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 20:31
                    Zamiana mieszkania zmiejszy Ci metraż i będziesz się kwalifikować do dodatku mieszkaniowego. A co do pracy to Ty naprawdę jesteś taka nieporadna? Nie wiesz co to znaczy telepraca?Szczególnie potrzebują ludzi z orzeczeniami o niepelnosprawności. Praca w domu przy komputerze około 6 godzin dziennie.
                    • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 22:30
                      2 razy próbowałam, i 2 razy zostałam oszukana...
                      Nie próbuję więc dalej w tym temacie.
                      no i poza tym ja mam rentę ZUS - owską, to nie jest równoznaczne z orzeczniem o niepełnosprawności....w tym temacie w każdym razie jestem oblatana.
                      Siłą rzeczy. Koala, nie można mieć wszystkiego...Ty za to wiesz więcej o telepracy.
                      A jeżeli znasz Firmę, Któa przyjmuje do takiej Pracy i nie oszwabia, to daj link....
                      • koala117 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 01.04.12, 23:50
                        No to leć do Komisji orzekania o niepelnosprawności. jak dostaniesz stopień znaczny to nie ma problemów z pracą. Szukaj na forach dla niepelnosprawnych, tam możesz poczytać na czym ta praca polega. Przecież chciałaś rady, czy nie? Nie wierzę, że w firmie w której ztrudniają niepelnosprawnych Cię oszukano, pewnie koperty chciałaś kleić, ale to już inna bajka, tam są oszuści. Ciekawe tylko jak Ty się uchowalaś bez orzeczenia, myślę, że coś sciemniasz.
                        • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 02.04.12, 18:53
                          A ja myślę, że ludzie mierzą innych własną miarą. nie ma potrzeby ściemniania, kiedy samo życie robi to juz za mnie. pozdrawiam.

                          PS. Nie chodziło o koperty, tylko o długopisy.....co w tym jest takiego, że wygląa na ściemnianie?
                          • agulia Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 04.04.12, 14:05
                            Napisałam wczoraj taaaakąąą długą wypowiedź i mi ją zjadło...
                            Spróbuję odtworzyć najwazniejsze kwestie.

                            1. Jakim cudem nie masz jeszcze orzeczonego stopnia niepełnosprawności? Leć w te pędy to załatwiać.

                            2. Składanie długopisów to nie telepraca, tylko chałupnictwo, a to dwie różne bajki. A 99% chalupnictw to oszustwa. Spróbuj się zgłosić do Mikrotechu (ale dopiero jak będziesz mieć stopień niepełnospr.)

                            3. Napisz CV i list motywacyjny i wyślij do wszystkich zakładów pracy chronionej w swoim mieście - w Łodzi jest ich dość sporo.

                            4. Jak będziesz mieć orzeczony znaczny st.niep. to idź do MOPS-u po zasiłek pielęgnacyjny.

                            5. Koniecznie skontaktuj się z prawnikiem w sprawie banków. Ugodę można renegocjować.

                            6. Jak już ktoś doradził - dowiedz się o możliwość zamiany mieszkania na mniejsze (jak rozumiem mieszkanie nie jest własnościowe?)

                            7. I nie stój w kolejkach!
                            • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 04.04.12, 16:48
                              Już kiedyś starałam się o st niepełnosprawności, dostałam odmowę, teraz mam rentę ZUS - owską i nie wiem, jak to wygląda, czy można mieć uprawnienia jakby renty chorobowej i socjalnej jednocześnie?
                              Co do zamiany mieszkań - to jest b fajny pomysł, dzięki. Mieszkanie jest kwaterunkowe, zatem żadna gratyfikacja nie wchodzi chyba w grę? Czy Ktoś może wie coś więcej na ten temat?
                              • agulia Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 24.04.12, 14:53
                                Nie można otrzymywać jednocześnie renty inwalidzkiej i socjalnej, ale obie są przyznawane i wypłacane przez ZUS. Stopień niepełnosprawności nie ma z tym nic wspólnego.

                                W kwestii zamiany mieszkania to niestety nie pomogę, trzeba się dowiedzieć w administracji budynku.
    • niepelnosprawni.info Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 02.04.12, 12:21
      Proponuję skontaktować się z prawnikiem w tej sprawie, gdyż jest to problem dość złożony. Z dyskusji wnioskuję, że pochodzi Pani z Łodzi, w związku z czym przedstawiam adresy placówek udzielających bezpłatne porady prawne z tego terenu:

      Fundacja Academia Iuris
      ul. Sienkiewicza 60
      pn.-pt. godz. 12-14
      ul. Kopcińskiego 1/3
      pn.-czw. godz. 15-17
      pt. godz. 14-16

      Studencki Punkt Informacji Prawnej
      Klinika Prawna Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego

      ul. Składowa 43
      tel. (042) 635 46 32

      Okręgowy Inspektorat Pracy w Łodzi
      al. Kościuszki 123 pok.2
      pn.-pt. godz. 8.30 - 17.00
      tel. (042) 636 87 56
      pn.-pt. 13-15

      Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi
      ul. Piotrkowska 63
      tel. (042) 632 66 07
      tel. (042) 632 78 12

      Fundacja OPOKA
      ul. Barlickiego 11
      tel. (042) 633 75 43

      Centrum Praw Kobiet
      ul. Piotrkowska 115
      tel. (042) 633 34 11
      pn. - pt. godz. 10-17


      Natomiast w kwestii telepracy. Sporo osób z niepełnosprawnością pracuje w firmie Mikrotech S.A. www.mikrotech.pl proszę się z nimi skontaktować.
      • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 10.04.12, 19:03
        Oooo, to jest dopiero super pomysł i wielkie dzięki!!
        Na pewno pójdę na początek do tej Kliniki Prawa. I jeszcze, do Agulii:
        starałam się już o st. niepełnosprawności, dostałam III, to nie daje chyba żadnych uprawnień, a na pewno nie finansowe. I to orzeczenie jeszcze nie wygasło, więc chyba nie da rady starać się o nastepne (orzeczenie)...jak myślicie??
        • koala117 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 10.04.12, 20:19
          Jeśli tak jak piszesz masz z ZUSu całkowitą niezdolność do pracy , to złóż ponownie wniosek o przyznanie orzeczenia o niepełnosprawności ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia. Pozbieraj wyniki i opinię od lekarza, rzadko się zdarza, aby stopień niepelnosprawności był niższy niż odpowiadający równoległy dokument z ZUSu.
          A co do mieszkania to zamieniając na mniejsze, nawet kwaterunkowe, zawsze możesz negocjować jakąś sumę za większy metraż lub jesli masz długi za czynsz to zamiana może nastąpić za spłatę długów. Pozdrawiam.
          • 5izabela20 Re: Może Ktoś zechce mi poradzić.. 10.04.12, 21:03
            Dzięki ponownie!! Złożę ponownie dokumenty, tym bardziej, że w międzyczasie miałam udar niedokrwienny, mam wyniki MR głowy i dość dramatyczny opis sytuacji.... naprawde wielkie dzięki! Jutro natomiast przejdę się do tej Kliniki Prawa. pozdrówki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja