Dodaj do ulubionych

Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???...

05.12.13, 02:21
.. mam pytanie, na forum Savoir Vivre ktos postawil smiala teze ze wozek inwlaidzki jest integralna czescia jego wlasciciela,
i nikomu oprocz niego nie wolno wozka dotykac.

O co chodzi? O to, ze wlasciciel wozka siedzial przy stole a wozek stal zlozony w kacie gdzies w pokoju, z czego wynika ze w zaistnialej sytuacji ktos musial poza wlascielem wozka go zlozyc -a wiec dotknac- i tam postawic, a to jest niedopuszczalne.

Dla mnie to smieszne, zwlaszcza ze mieszkajac w Kanadzie nie raz i nie dwa widzialam scenki gdy wlasciciel wozka (moze to byc np MS/ SR) wozek opuszczal a osoba towarzyszaca lub dobry samarytanin pomagal wozek odtransportowac w inne miejsce np w poczekalni u lekarza, w autobusie, w centrum handlowym, w restauracji itd itp.
a wiec nie ma dwoch zdan - wozek zdecydowanie byl dotykany przez kogos kto jego wlascicielem nie jest.

Ale nie wiem jak jest w Polsce, wiec chetnie dowiem sie waszych uwag..

Minnie



--
Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
Julian Tuwim

Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
Obserwuj wątek
    • taksoofka Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 05.12.13, 22:58
      Nie znam watku o ktorym piszesz ale spotkalam sie z podobnym stwierdzeniem. Dotyczylo to wozka na ktorym siedzial jego wlasciciel. Nie powinno sie wowczas dotykac tego wozka, ani przesuwac, popychac itp.
      --
      -------------------------------------------------------
      No trees were destroyed in the sending of this message.
      However, a significant number of electrons were terribly inconvenienced.
    • taksoofka Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 05.12.13, 23:00
      a tutaj jest fajny poradnik:


      www.wierzchoslawice.pl/6797000/dokum/savoir_vivre_niepelnosprawni.pdf

      --
      -------------------------------------------------------
      No trees were destroyed in the sending of this message.
      However, a significant number of electrons were terribly inconvenienced.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 05.12.13, 23:54
        Nie no oczywscie na pewno nie nalezy dotykac popychac w sytacji takiej ze ktos siedzi lub jedzie wozkiem i komus np przeszkadza na drodze, albo ktos w zle pomyslanej intencji rzuca sie z niespodziewana pomoca.
        Ale zalozmy taka sytuacja -

        Osoba na wozku przychodzi do znajomych, przesiada sie na krzeslo. Z przyczyn oczywistych -bol krzyza, niedowlad nog nie moze sama wozka odstawic do kata.
        Czy to znaczy ze wozek am stac przy stole, obok krzesla wlasciciela i zawadzac
        zamiast zostac zlozonym i odstawionym w inne miejsce
        bo nikomu oprocz wlasciciela nie wolno go dotykac"?

        A co to za sytuacje?
        Tekst linka
        Tekst linka

        Tekst linka

        za link dziekuje

        Minnie
        --
        Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
        Julian Tuwim

        Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
        • taksoofka Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 06.12.13, 22:30
          Mysle ze chodzi o sytuacje kiedy dotyka sie, przesuwa itp wozek bez wiedzy i zgody wlasciciela.
          Wyobrazmy sobie sytuacje kiedy ktos przesuwa pusty wozek w kat, po czym wychodzi z pomieszczenia i niepelnosprawny na krzesle na ktore sie przesiadl czeka laskawie az ktos wroci i mu ten wozek przywiezie. Druga mozliwosc to obawa przed uszkodzeniem, kradzieza itp. Jesli wozek inwalidzki bylby dla mnie jedyna szansa na przemieszczanie sie to wolalabym go nie spuszczac z oczu. Wydaje m sie ze rowniez nie ma potrzeby dotykania go przez osoby postronne, niby w jakim celu?

          Zdjecia z linkow ktore podalas to inna sutuacja, widac ze wozek jest pachny ze zgoda wlascicieli. Starsza kobieta na wozku nie jest w stanie sama sie nim poruszac wiec ktos musi ten wozek jej pchac. Tak samo inne osoby chwilowo korzystajace z wozka np. w czasie rekonwalescencji, choroby, itp. nie bedace w stanie osobiscie zmagac sie z kreceniem kolami.
          --
          -------------------------------------------------------
          No trees were destroyed in the sending of this message.
          However, a significant number of electrons were terribly inconvenienced.
          • taksoofka Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 07.12.13, 12:32
            przypomnialam sobie analogiczna sytuacje i jak bardzo sie w tedy przestraszylam / zdenerwowalam. Przysnelam sobie w pociagu i ktos nagle wszedl do przedzialu i zaczela mu przeszkadzac moja walizka. Bez pytania probowal ja przemiescic, dobrze ze mnie przy okazji tracil i sie obudzilam. W pierwszej chwili myslalam ze mi ja po poprostu kradnie. Rozumiem ze ktos nie chcial mnie budzic i mial dobre intencje ale mimo wszystko mnie zezloscil bo wolalabym sama przestawic moja wlasnosc :-)
            --
            -------------------------------------------------------
            No trees were destroyed in the sending of this message.
            However, a significant number of electrons were terribly inconvenienced.
    • justina.lewandowsky Spokojnie 20.12.13, 12:46
      Spokojnie :)
      Polecam przewodnik:
      niepelnosprawni.pl/files/www.niepelnosprawni.pl/public/biblioteczka/komiks_savoir.pdf
      --
      Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa i przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja, będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi.
      /Leonardo da Vinci/
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 22.12.13, 01:44
        bardzo fajne, dziekuje - a moze bys sie tez wypowiedziala co do meritum?

        Minnie
        --
        Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
        Julian Tuwim

        Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
        • nerri Re: Spokojnie 29.12.13, 23:10
          To może ja się wypowiem co do meritum;)

          Wózkowcy, których znam NIE PRZESIADAJĄ się z WÓZKA NA KRZESŁO;)

          Po pierwsze dlatego, że dobrze dobrany wózek jest wygodniejszy niż krzesło,
          Po drugie dlatego, że po przejściu na krzesło zostają udupieni na miejscu, bo pusty wózek przy stole będzie przeszkadzał i ktoś go odstawi pod ścianę zapewne;)
          Możliwe, że są osoby, które się na owe krzesło przesiadają i tu chyba kwestia odstawienia wózka będzie bardzo indywidualną sprawą.
          Głównie chodzi tu o kwestię mobilności i tego, że wózek to niejako "nogi" owego wózkowicza;)
          A nikt nie lubi jak mu się przy jego "przyrządzie do chodzenia" bez pytania gmera;)


          --
          SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

          NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 30.12.13, 07:35
            A jak ktos ma stwardnienie rozsiane na przyklad? uzywa wozka na dluzsze trasy ale w
            cudzym domu woli sie przesiasc na zwykle krzeslo przy stole lub pozniej - fotel lub sofe??
            to co? nie wolno mu tego wozka postawic w kacie bo poza wlascicielem "nikt nie dotyka"???

            Minnie
            --
            Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
            Julian Tuwim

            Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
            • nerri Re: Spokojnie 31.12.13, 00:26
              Bez pozwolenia? Nie widzi mi się to za bardzo;) Ale ja znam raczej osoby, które bez tego wózka są udupione przy stole, bo same nie wstaną i nie przejdą nawet tego niewielkiego kawałka. I na imprezach typowo "siedzonych" wolą siedzieć na wózku, bo bez niego przestają być mobilni.
              Nie wiem jak to wytłumaczyć - idziesz na imprezę, siadasz i ktoś związuje ci nogi, nie pytając o zdanie - na Twoje protesty stwierdza, że przecież cię rozwiąże jak będziesz chciał wstać, więc o co ci właściwie chodzi;)

              Ja wiem, że komuś, kto chodzi albo może się bez wózka przemieszczać ciężko to zrozumieć. Porównanie wózka do torebki uważam za beznadziejne. Wózek to niejako "substytut" nóg. Tzn u osób, które ja znam;) Nie wiem jak jest u kogoś, kto wózka używa tylko na dłuższe trasy - mój mąż na dłuższe trasy używa samochodu ;)

              W domu nie pytam się o to, czy mogę mężowi wózek wywalić gdzieś w kąt, ale to jest trochę inna sytuacja;) Mi wolno tykać jego wózek we wszelkich okolicznościach;)

              --
              SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

              NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 31.12.13, 10:26
                Nie no, oczywscie ze za pozwoleniem. Chodzi o to, ze sa rozne formy i stopnie inwalidztwa.
                nie kazde jest takie ze wymaga siedzenia w wozku 24/7, i nie kazde powoduje absolutna bezwladnosc konczyn..

                Minnie'

                --
                Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                Julian Tuwim

                Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                • majarudakowska Re: Spokojnie 31.12.13, 23:26
                  Jestem osobą niepełnosprawną od urodzenia.Poruszam się na wózku i zawsze gdy jestem gdzieś zapraszana,siedzę na moim,,środku lokomocji,,że nazwę tak wózek.W mojej sytuacji niewygodnie jest siedzieć na siedzeniu bez tak zwanych,,boków,,.Chodzi o rączki w tym wypadku wózka.Nie wiem jak się to fachowo nazywa.W każdym razie,jak wspomniałam jako że choruję na tę poważną dolegliwość,nie wyobrażam sobie być pozbawiona wózka bo komuś przypuśćmy...przeszkadza.
                  • koala117 Re: Spokojnie 01.01.14, 01:32
                    To jest burza w szklance wody!Albo wózek jest potrzebny, albo niekonieczny. Czlowiek, który potrzebuje wózka nie przesiada się na krzesełko i tym podobnie. Symulanci to nie są wózkowicze. Od trzech lat jeżdżę lub jestem wożona na wózku, ponieważ inaczej nie potrafię i nie mogę. Dla symulantów polecam kule i nie użalanie się nad sobą
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 01.01.14, 03:36
                      Ludzie do kuzwy nedzy. nie wy jedni trwale uszkodzeni potrzebujecie wozka.
                      swiat sie na was nie konczy !!! czy i mozg wam tez sparalizowalo !!!
                      wozek potrzebuja takze ludzie np ze
                      stwardnieniem rozsianym,
                      urazami kregoslupa po wypadku
                      jakis neurologicznych chorob

                      ktorzy maja czesciow wladne konczyny, moga sie w czyims prywatnym domu przesiasc do stolu na zwykle krzeslo.
                      ja mialam klientke na manikiur ktora pzresiadla sie z wozka na krzeslo dla klientek i ku mojemy zdziwieniu okazalo sie ze moze stac na wlasnych nogach, nie wiem czemu poza tym jezdzila na wozku - podejrzewam ze miala SR albo Lou Gheriga w ktoryms ze stadium.


                      no naprawde wraz nogami i rozum wam odebralo !!!!

                      Minnie


                      --
                      Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                      Julian Tuwim

                      Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                    • dobrakobieta3 Re: Spokojnie 01.01.14, 17:52
                      koala - Twoja cudna ocena grupy osób poruszających się TAKŻE (nie wyłącznie) na wózku upoważnia mnie w takim razie do potwierdzenia zdania autorki wątku: że jesteś użalającą się nad sobą, neurotyczną nie z kulawości ale z przyrodzenia oraz skrajnie egocentryczną osobą, która każe się innym "powozić" (bo może samej Ci się nie chce). I jesteś pewnie królem/królową świata tylko dlatego, że jesteś niepełnosprawna. Pięknie.

                      Ja też czasami jestem zmuszona korzystać z wózka - bywa, że nawet kule są wykluczone, kiedy obydwie nogi w chwilowej masakrze a na głowie jeszcze opierać się nie umiem. Aczkolwiek zwykle poruszam się na "nogach" - czyli protezach obydwóch nóg, bez niczego więcej. Nie pojmiesz, czemu jednak czasami ten wózek jest mi niezbędny - ale nie będę Ci tłumaczyć, bo zapewne nie zrozumiesz niczego, co nie ma przełożenia na Twój przypadek.

                      Co do tyka wózka - postawiona teza wydaje mi się bajką wymyśloną na potrzeby sztucznej dyskusji. Nie spotkałam się z czymś takim. Owszem, tak - np. w odniesieniu do wędki wędkującego wędkarza albo szermierza i jego broni i to rozumiem. Ale z wózkami przeciwnie - bardzo często nawet ja przemieszczam pojazdy moich znajomych w różnych sytuacjach, bo jestem stosunkowo sprawniejsza fizycznie i mam taką możliwość. Im to bynajmniej nie przeszkadza, o ile nie odstawiam im wozu np. na noc na odległość powyżej wyciągnięcia ręki:)

                      Koala, ja też Ci w takim razie polecam kule - albo ortezy czy inne pionizatory. Po co Ci wózek...? Bzdura? Ano bzdura.
                    • nerri Re: Spokojnie 01.01.14, 18:34
                      Nie każdy kto ma możliwość poruszać się w jakimś zakresie bez wózka, da radę obejść się bez niego całkowicie. I nie każda taka osoba MOŻE korzystać z kul...

                      --
                      SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                      NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                • nerri Re: Spokojnie 01.01.14, 18:29
                  Za pozwoleniem nie widzę żadnego problemu - jednak jak pisałam - ja znam głównie osoby, które nie są mobilne bez wózka. I one na wózku siedzą, nie przesiadają się.
                  O ile np mój mąż jest na tyle stabilny i sprawny, że sam bez problemu mógłby przesiąść się na krzesło i na nim siedzieć, o tyle bardzo duża osób na wózkach nie ma możliwości wygodnie siedzieć na zwykłym krześle.
                  Problem widzę jedynie, gdy ktoś wózka się tyka i przestawia, bez pozwolenia właściciela BO MI PRZESZKADZA TO ODSTAWIĘ POD ŚCIANĘ:/
                  Mając do czynienia z kimś korzystającym z wózka nie wiemy, czy ten wózek jest jego jedyną szansą na przemieszczanie się.

                  --
                  SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                  NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 02.01.14, 06:32
                    Dlatego tlumacze - wozek odstawiany wylacznie za pozwoleniem jego wlasciciela.
                    Czy to jest dopuszczalne, czy nie.

                    Moze niektorzy powinni przeczytac porzadnie watek, a nawet tylko poczatek,
                    ot co!


                    Minnie




                    --
                    Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                    Julian Tuwim

                    Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                    • nerri Re: Spokojnie 02.01.14, 13:26
                      W pierwszym wątku nie było mowy o pozwoleniu;) Pytanie było czy wózek jest integralną częścią właściciela - odpowiedź - JEST, przynajmniej w przypadkach, które są mi bliskie. Oraz czy odstawiamy, bez informacji czy robimy to za zgodą/prośbą właściciela czy nie;) Wywalenie wózka pod ścianę z hasłem "odstawię bo nie używasz a mi przeszkadza", też jest moim zdaniem nie do przyjęcia;)

                      Może niektórzy powinni dokładniej pisać o co im chodzi, ot co ! ;)

                      --
                      SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                      NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 03.01.14, 10:20
                        w pierwszym poscie napisalam tak:
                        Dla mnie to smieszne, zwlaszcza ze mieszkajac w Kanadzie nie raz i nie dwa widzialam scenki gdy wlasciciel wozka (moze to byc np MS/ SR) wozek opuszczal a osoba towarzyszaca lub dobry samarytanin pomagal wozek odtransportowac w inne miejsce np w poczekalni u lekarza, w autobusie, w centrum handlowym, w restauracji itd itp.

                        ale niech juz bedzie, nie jest to wystarczajaco jasne.
                        albo tak daleko nie czytali?
                        pytanie czy OK za zgoda wlasciciela - tez moim zdaniem nie wymaga odpowiedzi w stylu
                        "ten co wstaje z wozka to symulant i niech se kupi kule"

                        no ale dobrze, uznajmy ze nieporozumienie jest 50/ 50 :)

                        za to dalej powtarzam juz ze dwa razy ze za zgoda wlasciciela :)

                        Minnie
                        --
                        Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                        Julian Tuwim

                        Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                        • nerri Re: Spokojnie 04.01.14, 20:25
                          No dla mnie nie do końca jest to takie jasne;) Zwłaszcza, że czasem "dobry samarytanin" pomaga bez pytania i wtedy dobrym samarytaninem jest tylko wg siebie, bo się wpiernicza z łapami, bo jemu się wydaje, że tak jest ok i pomaga;) Osobą towarzyszącą często są też rodzice, którzy chcą za niepełnosprawne dziecko(bez względu na wiek) wszystko zrobić - i uwierz - to denerwuje, zwłaszcza w towarzystwie rówieśników;)
                          Nie każdy wózkowiec chce pomocy, ba! często woli sam sobie poradzić, zwłaszcza, gdy jest w towarzystwie. Dla osoby z ograniczeniami samodzielność i samowystarczalność jest bardzo istotna. Przynajmniej ja znam takie osoby;)

                          A o symulancie, nie ja pisałam;) Więc nie do mnie z tym - ja wiem, że to nie była odpowiedź na pytanie;)
                          tak więc ja tu nie widzę 50/50;)
                          Jasno napisałam, że za zgodą tak - za wyraźną zgodą;) Nie domniemaną:D

                          --
                          SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                          NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 04.01.14, 22:57
                            nerri napisała:
                            Jasno napisałam, że za zgodą tak - za wyraźną zgodą
                            A zatem, uznajemy ostatecznie:
                            - ze za zgoda wlasciela wozka moze dotykac go - odstawic w inne miejsce,
                            powiesic na nim swoja siatke, popychac wozek - osoba postronna?

                            Minnie

                            --
                            Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                            Julian Tuwim

                            Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                            • nerri Re: Spokojnie 05.01.14, 03:36
                              Za zgodą moim zdaniem tak;)

                              Ale nie "ja Cie przesunę" i buch zanim delikwent się kapnie;) Niestety, dla niektórych samo zadanie pytania, oznacza zgodę, bez czekania na coś tak nieistotnego jak zgoda;)

                              Z tym powieszeniem siatki mam wątpliwości ;) Pytanie - Mogę sobie powiesić siatkę na Twoim wózku? samo w sobie wydaje mi się ciut nie na miejscu;)

                              --
                              SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                              NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 05.01.14, 04:04
                                no nie, z siatka to wyobrazam sobie tak - idziesz na zakupy z najlepsza przyjaciolka,
                                w koncu obie macie pelne torby, ona pyta - czy mialabys cos przeciwko jakbym jedna zawiesila
                                na oparciu bo okropnie mi ciezko? no problem, albo wolalbaym nie... :)

                                Minnie
                                --
                                Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                                Julian Tuwim

                                Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                                • nerri Re: Spokojnie 05.01.14, 19:13
                                  Z przyjaciółką;) Z mężem, żoną, mamą, tatą, bratem, siostrą itp... ale to nie są osoby postronne;) Tzn nie do końca postronne;)
                                  Z kimś, kto se orientuje jaki jest środek ciężkości w wózku;)
                                  Tak jak ja wiem, że mogę wrzucić część zakupów mężowi na wózek, z przodu - zawiesić z tyłu na wózku już nie bardzo, bo zmienia się wtedy środek ciężkości i wózek robi się bardzo wywrotny - i tylko moment a wypierniczy się do tyłu...

                                  --
                                  SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                                  NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 05.01.14, 22:44
                                    No a taka sytuacja- spotykasz znajomego/ma na zakupach, okazuje sie ze idziecie na ten sam przystanek,
                                    on/a ma ciezkie zakupy.
                                    Pyta w pewnym momencie- czy byloby mozliwe abym jedna siatke powiesiléa na oparciu bo juz mi rece odpadaja :)

                                    Za wyjasnienie o srodku ciezkosci dziekuje- ciekawe. nie wiedzialam.
                                    ani nie pomyslalam :)

                                    Minnie
                                    --
                                    Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                                    Julian Tuwim

                                    Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 05.01.14, 22:44
                                      ps-
                                      osoba postronna- nie bedaca wlascicielem wozka.

                                      M.
                                      --
                                      Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                                      Julian Tuwim

                                      Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                                      • nerri Re: Spokojnie 06.01.14, 01:28
                                        No ja się nie czuje osobą postronną, a na wózku nie jeżdżę - nie do końca jestem osobą postronną, jeśli chodzi o męża mego;) Raz wiem jak i gdzie mogę mu coś powiesić/położyć na wózku(mimo tego nawet ja nie robię tego bez uprzedzenia;) ) Dwa - jemu owszem, z innych wózków nie korzystam ;)

                                        --
                                        SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                                        NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                                    • nerri Re: Spokojnie 06.01.14, 01:36
                                      Ja wiem, mało kto o tym pomyśli - wózki są różne. I naprawdę nie jest łatwo się na tym poruszać i nie wywalić;)

                                      A jeśli chodzi o taką sytuację... To wchodzi w grę najwyżej przy wózku elektrycznym. Po polskich chodnikach łatwiej jest iść niż jechać na aktywnym wózku. Przypomnę, że wózek aktywny też wymaga napędzania siła ludzką;)

                                      Kolejna rzecz, której nie wiedzą/o której nie pomyślą osoby chodzące(poza tymi, które są bardzo blisko z kimś na wózku, tu się nieco zmienia sposób widzenia:P) - łatwiej poruszać się po chodniku z siatami w rękach niż z siatami na wózku. Ja idąc i niosąc zakupy używam i rąk i nóg i obciążam te 4 kończyny. Człek na wózku musi przemieścić i siebie i wózek i ewentualne zakupy za pomocą siły rąk, tak więc ma 2 kończyny do dyspozycji. Po najczęściej krzywym i dziurawym chodniku...

                                      --
                                      SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                                      NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 06.01.14, 22:45
                                        Rozumiem, ale tu chodzi o co innego - chodzi o nieszczesnie twierdzenie
                                        ze nikomu oprocz wlasciela wozka nie wolno mu go dotykac..

                                        Minnie
                                        --
                                        Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                                        Julian Tuwim

                                        Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                                        • nerri Re: Spokojnie 06.01.14, 23:20
                                          Tylko ja Ci próbuje pokazać, że to jest dużo szersze pojęcie niż "nie wolno dotykać".
                                          Po pierwsze to są dla wielu osób ich "nogi" (kwestia tykania pustego wózka), po drugie trzeba wiedzieć jak tykać, żeby nie narobić więcej szkody niż pożytku (tu o tykaniu wózka na którym ktoś siedzi)

                                          Moim zdaniem wózek nietykalny jest, gdy to tykanie dotyczy wygody "tykającego".
                                          Dotykać, aby pomóc - tylko na wyłączną prośbę wózkowca. TAK.
                                          Dotykać, bo nam przeszkadza, chcemy pomacać, potraktować jak podnóżek czy stojak na bagaż - moim zdaniem buractwo i NIE (poza osobami bardzo bliskimi, które mają upoważnienie właściciela do tykania i które wiedzą JAK)


                                          Jaśniej nie umiem:)
                                          --
                                          SARKAZM - najniższa forma dowcipu - za to najwyższa forma inteligencji ;)

                                          NIE KŁÓCĘ SIĘ - wyjaśniam tylko, dlaczego MAM RACJĘ !!! ;)
                                          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Spokojnie 06.01.14, 23:42
                                            nerri napisała:
                                            Moim zdaniem wózek nietykalny jest, gdy to tykanie dotyczy wygody "tykającego".
                                            Dotykać, aby pomóc - tylko na wyłączną prośbę wózkowca. TAK.


                                            Czyli- za pozwoleniem.

                                            o to glownie chodzilo,
                                            jako ze zarzut w watku z SV byl taki ze osoba siedzaca na wozku byla oszustem
                                            bo ze zeszla z wozka a jego wozek inwalidzki stal w kacie.

                                            Dziekuje za cierpliwa dyskusje i wyjasnienia,
                                            bo potrzebne mi bylo wyjasnienie ponad wszelka watpliwosc!

                                            Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2014 - a przede wszystkim zdrowia! :)

                                            Minnie

                                            --
                                            Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.
                                            Julian Tuwim

                                            Ach_Dama_Byc...aka Minniemouse...aka Venus22
                                            • wikinka Re: Spokojnie 28.02.14, 12:38
                                              przeczytałam tutaj opinię,że osoby które czasami jeżdżą na wózku a czasami chodzą to symulanci.Nikt nie napisał tutaj,że nie tylko niesprawność nóg skazuje na wózek ale także nadciśnienie płucne-gdy po kilku krokach brakuje tchu i jesteś bliski zemdlenia lub niewydolnośc serca-też brakuje sił i tchu.
                                              A na kule to już zupełnie nie mają siły,zresztą na wózek aktywny też nie.
    • szw.arc Re: Wozka nie wolno dotykac nikomu oprocz???... 13.03.14, 16:43
      ja nie lubię dotykania wózka, przestawiania go gdy w srodki jest wlasciciel
      to tak jakby ktos cie popychal
      ale jesli wlasciciel jest poza wozkiem - roznie z tym bywa
      niektorzy nei znosza, kiedy dotyka sie ich torby, ktora lezy w kacie - tak samo niepelnosprawni moga nie lubic czasami dotykania ich wozka kiedy sie na nim nie znajduja
      potrzebne jest wyczucie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka