Dodaj do ulubionych

jak zaakceptować niepełnosprawność

14.09.21, 12:59
Witam,
Ja od 5 lat właściwie nie wychodzę z mieszkania. Po mieszkaniu poruszam się o chodziku, czasami bez chodzika. Mieszkam sama ,2 razy w tygodniu przychodzi pani z MOPS robi zakupy i sprząta.
Do tego roku traktowałam swój stan jako przejściowy. W zeszłym roku 2 rehabilitantów ( płatnych) odmówiło mi rehabilitacji że względu na prawdopodobny brak rezultatów. To mnie zaniepokoiło ale dalej miałam wiarę że jeszcze wyjdę z tego. Po kolejnych kilku miesiącach bezskutecznej rehabilitacji dotarło do mnie że resztę życia spędzę w łóżku czekając na śmierć. Tego nie dam rady wytrzymać. Jestem tym tak załamana że całymi dniami płaczę wspominając dawne życie. Czuję że jestem na dnie dna fizycznie i psychicznie.
Czy ktoś z Was też czegoś takiego doświadczył lub doświadcza? Czy można zaakceptować zamianę życia w wegetację?
Majka
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka