Dodaj do ulubionych

To forum wlecze sie jak zdechła gąsiennica!

12.02.05, 18:45
Mało nowych postów, mało rozmów i jak juz pytania to tylko bardzo ścisłe i
konkretne na poważne problemy. Sprawni inaczej! może oprócz tego wiecej luzu.
Wprowadzmy wiecej tematów typu co robimy, co lubimy, jak sobie radzimy?
Pozdrawiam wszystkich gorąco, tych wesołych i tych smutnych jeszcze bardziej!
Obserwuj wątek
        • mantis77 Troszkę napiszę o waleniu tynków. 15.02.05, 01:07
          Wczoraj tak jak 13 byliśmy z moją dziewczyną na "Zatańcz ze mną" O tańcu. Aż
          mnie się łezka w oku zakręciła bo doniedawna uprawiałem taniec na wózkach z
          dobrym skutkiem (moja ukochana namawia mnie żebym wrócił do tego) Byliśmy w
          Poznaniu w kinepolis i było fajnie bo byliśmy z jeszcze jedną parą (nasi
          znajomi) Oni usiedli sobie a my sobie żeby sobie nie przeszkadzać ;-) Luia z
          nami chodzić i my z nimi bo płacimy 15zł za bilet dla niepełnosprawnego a
          opiekun gratis więc wypada po 7,50 co jest rozsądną ceną za film ;-)

          A dziś w walentynki już sami spędziliśmy u mnie. Wymieniliśmy sie prezencikami
          i wogóle były swieczki i wino i resztę sobie dopowiedzcie. Ona mi dała coś w
          rodzaju pamietnika z wklejonymi naszymi zdjęciami z ważnych życiowych wydażeń a
          ja jej zrobiłem animację (wyszedł raczej 5 minutowy film) w flashu także o
          podobnej tematycje i z jej ulubionymi piosenkami.

          A dlaczego o tym mówię? Bo to były niby zwykłe prezenty nic nie kosztujące ale
          każde z nas włożyło w to serce a nie pieniądze i to się liczy. Każde z nas
          prawie tydzien nad tym siedziało ale radość była wielka. Wydaje mi się że to
          jest najważniejsze dać siebie w takie święto a nie pieniądze.
            • buffy79 nie szukam sposobu na życie 23.02.05, 10:15
              <I znów normalny, nudny dzień niepełnosprawnego! Czy wasze dni tez takie są?>

              Kochani, ja nie pytam sie was co mam robic tylko czy wasze dni tez takie są a
              jeśli nie to napiszcie jak je spedzacie?

              Ileż mozna np. czytac książki?
              A sportów uprawiac nie bede. Czy dobry i aktywny niepełnosprawny musi przede
              wszystkim uprawiac sport. Nie uprawiałam jak byłam zdrowa, więc dlaczego mam
              teraz uprawiać?
              Poprostu pytam sie jak tam u was...?
              • mantis77 No OK 24.02.05, 05:19
                U mnie zależy od pory roku i w zasadzie mojego zdrowia. Teraz mam lekki
                przestój. Tzn. budzę się rano śniadanko komp włączony robię coś z
                webmasterskiego wachu, szukam ofert pracy, gadam przez GG lub skypa z moją
                ukochaną i spędzam miło dzionek. Jeśli mamuśka się strasznie źle czuje to lecę
                po gazetki do kiosku i po zakupy do sklepu. W weekend albo gdzieś wybywam albo
                do mnie wpada moja ukochana i przynajmniej raz w tygodniu też wlatuje. Dziś a
                właściwie wczoraj byłem po zakupy i latałem po marketach. Pierwszy raz w życiu
                udało mi się wypierdzielić w kałużę z pisakiem razem z wózkiem. Było tak sobie,
                całe szczęście że wracałem już do domu. W domciu zmiana ciuchów.

                Co wtorek spotykam się w pubie ze znajomymi i obgadujemy sprawy stowarzyszenia
                dla którego robię stronkę. Obecnie nic wiecej nie robię. Dużo spędzam czasu
                przed kompem. Ale kilka razy w tygodniu musze wyjść bo bym nie wytrzymał. latem
                czy wiosną jest więcej wyjść bo nie chcę siedzieć w chacie.

                Jeszcze kilka miesięcy temu miałem większy zapieprz bo latałem po 2-3 razy w
                tygodniu na treningi tańca. No i przynajmniej raz w miesiącu w jakiś weekend
                był gdzieś pokaz, rzadziej turniej.

                A na pytanie dlaczego powinno się uprawiać sport. Nie mówię że wyczynowo tak
                jak ja to robiłem ale dla zdrowia to odpowiednie. Poprawia choćby koordynację
                człowieka na wózku. Ale przecież to nie sprawa tylko wózkowiczów "zdrowych"
                też się zachęca do sportu więc co mogę dodać.

                Ja uprawiałem w wyczynowo łucznictwo, boccię i ostatnio taniec na wózkach.
                Oprócz tego hobbistycznie ping pong i koszykówkę na wózku (kieduś w szkole).

                Ostatnio zauważyłem że jak siedze tylko w domciu to mam kłopoty ze snem i nie
                mogę spać. Wolę sobie troszkę pobyć na świeżym powietrzu (nawet jadąc po zakupy
                czy załatwiając sprawy) niż siedzieć w chacie. Aha jeszcze zapomniałem ze raz w
                miesiącu chodzę na spotkania w urzędzie miejskim dla członków organizacji
                pozarządowych. Wcześniej jeszcze oprócz treningów miałem jeszcze studia więc
                czasem byłem tak zmęczony że padałem na gębę. Dlatego teraz nie narzekam na
                przestój ale już mnie nosi. Nie umiem siedzieć w domciu.

                Ostatnio też lubię organizować wypady kilkudniowe ze znajomymi i moją
                dziewczyną do innych miast. W listopadzie byłem w Trójmieście a na sylwestra w
                Toruniu. Dla jasności jeździmy PKP a po mieście jeżdżę autobusami lub wózkiem
                (ręcznym).

                No to tyle. Jak są jakieś pytania proszę bardzo.
    • rita78 do buffy79 11.03.05, 18:32
      czytałam ze jestes z dolnoslaskiego...czy znasz moze godnego zaufania i
      sensownego neurologa z wrocławia.( najlepiej na NFZ) Moje poszukiwania od 10
      lat nie daja zbyt wielkich rezultatow. Mialam swietna pania doktor ale ona nie
      pracuje w szpitalu i jest to pewna uciazliwosc ( badania, hospitalizacje itd) a
      poza tym "uciekla" mi do innej przychodni i nie moge jej zlokalizowac.
      Pozdrawiam
      • buffy79 Re: do buffy79 11.03.05, 19:24
        Niestety neurologa nie jestem w stanie podać ci żadnego kompetentnego i we
        Wrocławiu żadnego nie znam. Mam raczej doczynienia z neurochirurgami.
        Z opowiadań pacjentów słyszałam, że dobrym neurologiem jest ordynator oddziału
        neurologii w szpitalu na Traugutta we Wrocławiu.
    • rita78 Re: To forum wlecze sie jak zdechła gąsiennica! 12.03.05, 00:23
      cos mieszam posty i wczesniej odpowiedzialam w innym watku wiec teraz porawnie:
      ordynatora z kliniki znam...akurat ja nie mam zbyt dobrych doswiadczen, ale
      coz... namiar na sprawdzonego neurochirurga tez chetnie byc wziela ( jak na
      razie nikt sie nie zdecydowal mnie zoperowac bo " ryzyko wieksze niz ewentualne
      korzysci")wiec tu takze poszukuje bo lat 27 obecnie i perspektywa nieciekawa ...

        • rita78 Re: To forum wlecze sie jak zdechła gąsiennica! 12.03.05, 14:17
          na szczescie nie mam jamistosci...jestem po chorobie scheuermana i w tej chwili
          mam znieksztalcenia trzonow kregoslupa na poziomie od TH 10 do S1 ( czyli
          wielopoziomowe), sa uciski ( glownie L3-L4, L4-L5 ) rotacyjne ustawienie
          kregoslupa, ponadto na Th 12 - naczyniak wypelniajacy prawie caly trzon i
          odwapnianie ( cokolwiek to znaczy) Powiem szczerze ze precyzyjnej diagnozy mimo
          wielu badan nie posiadam ( chyba jak wiekszosc osob z takimi problemami jak
          porazenia mialam takze podejrzenie o SM - i nadal gdzies sie to wlecze mimo ze
          w glowie jest " czysto") Okresowo nie jestem w stanie chodzic, dwukrotnie
          ladowalam na wozku z niedowladem wiotkim konczyn dolnych. W opini lekarzy u
          ktorych bylam kregoslup wyglada jak u 70 letniej osoby ( ja mam 27).
          Kilkakrotnie slyszalam ze i tak skonczy sie wozkiem predzej czy pozniej, ze
          dopoki chodze nikt mnie nie zoperuje, bo mnie nie posklada ( piekna
          perspektywa :)...duzo by pisac ale od 10 lat ( a od 3 lat intensywnie) szukam
          neurologa ktory mnie nie oleje ( hasla " no przy takim kregoslupie to musi
          bolec...nic tu nie pomoge", zbyt ryzykowna ta operacja, mnie juz dobijaja.
          szczerze mowiac z Traugutta mam niedobre doswiadczenia bo jak pierwszy raz
          mialam porazenie to szukali mi nerwicy i innych takich i jakos nikt nie wpadl
          zeby rezonans zrobic...
          • buffy79 Re: To forum wlecze sie jak zdechła gąsiennica! 13.03.05, 16:37
            Witaj!
            Mało wiem o tej chorobie, ale jeżeli kwalifikujesz sie do operacji to chyba
            powinnaś szukac neurochrurga i/lub ortopedy. Nie wiem co mógłby ci poradzić
            neurolog (oni i tak mało wiedzą). Jesteś po chorobie scheurmana więc pewnie
            wszystkie twoje dolegliwośći są związane z następstwem tej choroby.
            Ja byłam operowana na neurochirurgii i mysle że zrobili tyle ile mogli, bo
            praktycznie za póżno znalazłam sie na stole operacyjnym aby uratować nogi. Cóż
            ale to już "musztarda po obiedzie".
            Tak sobie myśle, że jeśli masz takie zniekształcenia kręgosłupa to może pomógł
            by dobry specjalista ortopeda. Oni teraz maja takie metody... Może ten
            kregosłup trzeba usztywnić/wzmocnić?
            Pozdrawiam i nie wiem co bym mogła ci jeszcze podpowiedzieć!
            Na razie:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka