agik1313
01.06.05, 22:38
Mam 9-letniego synka, który nie mówi, ma wrodzone wodogłowie i porażenie
mózgowe czterokończynowe. Dziecko od początku wychowuję sama, jednocześnie
pracuję i obecnie kończę studia 5-letnie, więc nie leniuchuję. Synek miał 3
lata jak zaczął trochę mówić, ale w wieku 4 lat przestał. Chodziłam z nim na
ul. Pilicką do logopedy, ale od 4 lat przestałam . Teraz ponownie chciałam się
zgłosić, ale dziecko już wiekowo nie odpowiada- tylko do 6 r.ż. przyjmują.
Obdzwoniłam wiele punktów, gdzie mogłabym liczyć na pomoc, ale odbyła się
kompletna spychologia. Nic nie załatwiłam. Mieszkam na Ursynowie, czuję się
bezradna i wściekła, bo znowu nic nie mogłam załatwić. Wszędzie usłyszałam, że
nie ma pieniędzy i nie przyjmują więcej podopiecznych. Gdzie w miarę blisko
Ursynowa, mogłabym znaleźć bezpłatnego logopedę, znającego się na zaburzeniach
mowy dzieci z mpd. Dziecko ma odroczony obowiązek szkolny do przyszłego roku.
Czy ktoś może mi pomóc?