jk844
11.07.05, 14:44
Braciszek mojego chłopaka(ma 11 lat) od pół roku choruje na nowotwór
kości.niestety jego nóżki nie udało się uratowac i mały w zeszłym tygodniu
przeszedł amputacje...
Może wiecie coś o jakiejś fundacji czy orgaznizacji która mogłaby pomóc te
rodzinie, teraz mały musi być rechabilitowany, później potrzebna będzie
proteza, wydaje mi się że w domu też potrzebne będe małe zmiany aby dostosować
je do niepełnosprawności Wiktorka a to wszystko kosztuje...
Proszę o każda informację...tak bardzo chcaiałbym mu pomóc...