amiwan
01.09.05, 12:57
Posiadam schorzenie o nazwie: kręcz szyi. Mam 29 lat. W szpitalu orzeczono,
że mam dystonię i konieczne będzie podanie mi (ostrzyknięcie mięśni szyi)
botuliny (botoxu) czyli jadu kiełbasianego. Bronię się przed podaniem
botuliny, ponieważ nie wiem, jakie to może przynieść skutki uboczne. Poza tym
chciałabym wyleczyć przyczynę tej choroby, a nie jej skutki.Schorzenie to
posiadam od maja tego roku. Podawano mi akineton i baklofen, ale leki te
odniosłam wrażenie, że jedynie pogłębiły mój stan. Dostałam się do dobrego
rehabilitanta i dopiero po dwóch miesiącach ostrego wykrzywienia zastosowano
kołnierz (żaden lekarz tego nie zalecił). Po dwóch tyg. chodzenia w
kołnierzu, rehabilitacji i fizykoterapii puściło bez żadnych lekarstw. I taki
stan sie utrzymywał przez trzy tygodnie. Nagle wszystko wróciło. Nie chcę
brać botoksu, poza tym nie stać mnie na niego. Ampułka kosztuje 1200 zł i nie
jest refundowany. Czy ktoś miał z tym do czynienia? Jak pozbyć się kręczu
szyi? Jak sobie z tym radzić? Jak z tym żyć?