martalik
05.09.05, 20:16
Witam wszystkich. Jestem mamą niepełnosprawnej Misi (umiarkowany
stopień).Misia ma 17 lat, myślę, że z powodu upośl.um. nie będzie niestety
mogła wieść samodzielnego życia. Od 12 lat wychowuję ją całkowicie
samodzielnie. Nadszedł czas aby zacząć myśleć o naszej przyszłości,
zwłaszcza, że mam poważne kłopoty zdrowotne i nie daję sobie juz rady z
obowiązkami.Misia ma ojca, który założył nową rodzinę, żyje w b. dobrych
warunkach.Niestety nie jestem w stanie porozumieć się z nim odnośnie
alimentów, współopieki ani przyszłości Misi, odmawia pomocy nawet gdy idę do
szpitala i nie mam jej z kim zostawić. Praktycznie przegrałam sprawę w sądzie
o podwyżkę alimentów-rozprawa była żenującą farsą. Ostatnio wymyślił, że gdy
Misia skończy 18 lat będzie jej a nie mnie wypłacał alimenty.Taki
beznadziejnie złośliwy egzemplarz ojca.
Szukam pomysłów, instytucji ( jak dotąd bezskutecznie), która pomogłaby mi
reprezentować w sądzie niepełnosprawną osobę i pomóc w wyegzekwowaniu od ojca
obowiązków , które może i powinien w 50 % wykonywać a od których skutecznie
się wymiguje. Bardzo proszę o podpowiedzi co dalej robić.