017_ruda
01.10.05, 20:15
mój chłopak prawdopodobnie ma stwardnienie rozsiane,jest poddawany
padaniom,ostatecznie nie stwierdzono u niego tej choroby ale są
podejżenia.pół roku temu dosyć poważnie zdretwiało mu ciało(nie mógl
mówić,sam jeść,poruszać sie itp).z 2 tygodnie temu znów miał początki
odrętwien i od razu poddał sie opece lekarskiej.po podaniu leków odretwienia
ustąpiły.miałam nadziej ze w najbliższym czasie już nic mu nie bedzie,lecz
kilka dni temu znów "TO" sie zaczynało..z tym, ze teraz w lewej rece i nodze
miał tak jakby lekki niedowład..czy moze mu na zawsze zostac niedowład itp.
czy jest to tylko chwilowe? jak częste mogą byc ataki i czy palenie jest
czynnikiem negatywnym czy obojętnym przy SM?