antidotumm
17.03.06, 14:11
Sluchajcie - tyle sie mowi o klopotach niepelnosprawnych ze znalezieniem
pracy, a moja kolezanka (z choroba psychiczna) pracuje fikcyjnie juz w drugiej
firmie. Nie przychodzi wcale do pracy, dostaje 200 zl na reke, a reszte
wynagrodzenia zgarniaja pracodawcy.
Bylam wstrzasnieta. Czy to powszechny proceder?