Fikcyjne zatrudnianie niepelnosprawnych

17.03.06, 14:11
Sluchajcie - tyle sie mowi o klopotach niepelnosprawnych ze znalezieniem
pracy, a moja kolezanka (z choroba psychiczna) pracuje fikcyjnie juz w drugiej
firmie. Nie przychodzi wcale do pracy, dostaje 200 zl na reke, a reszte
wynagrodzenia zgarniaja pracodawcy.
Bylam wstrzasnieta. Czy to powszechny proceder?
    • ryszard.ostrowski Re: Fikcyjne zatrudnianie niepelnosprawnych 17.03.06, 16:22
      witaj,antidotumm!:)
      niestety TAK!!! i to od 1991 roku!:(((((
      niech jasny szlag trafi p-e-e-efron!,ktory dba o interysy wlasne i pracodawcy!:)
      ,a inwalidow ma "w dipę":)
      Ciekawe co ustalili ,w pon.i dzisiaj w Wa-wie na Gałczyńskiego4.!:(((
      POzdrawiam serdecznie!:)
      OSTRY107-Gdańsk
    • duchovny40 Re: Fikcyjne zatrudnianie niepelnosprawnych 18.03.06, 19:23
      Hmmm... 200 zł tylko? A to na wolnym rynku jest, czy w ZPCHr?
      Jeśli na wolnym rynku to ona słabo chora jest, bo za chorego psychicznie
      pracodawca może skasować prawie 3000 zł miesięcznie (jeśli musiałby płacić
      składki na PFRON, czyli zatrudnia co najmniej 25 osób na pełny etat). Choroba
      psychiczna to schorzenie szczególne i takiego niepełnosprawnego (ze znacznym
      lub umiarkowanym stopniem) liczy się 4 lub 3-krotnie. Ulga na wolnym rynku za
      jednego niepełnosprawnego to około 1.000 zł miesięcznie. Wielokrotność dotyczy
      schorzeń szczególnych w tym przewlekłych chorób psychicznych, niewidomych,
      epileptyków i upośledzonych umysłowo.
      Ja pracowałem na wolnym rynku, mój pracodawca kasował co miesiąc ponad 900 zł w
      zeszłym roku, ale nie chciał za nic zbadać czy może więcej. Chyba bał się
      kontroli PFRON. Jemu i tak nie zależało na ulgach. Stać go było na to.
      Pozdrawiam
      Schizofrenik (przynajmniej w papierach - dwa pobyty w szpitalu, 9 lat na
      rencie, 7 lat bez pracy, O zł kapitału początkowego w ZUS).
      ------
      "Prawo jest ciężko niepełnosprawne" - Sławomir Piechota
      • v_lucas Re: Fikcyjne zatrudnianie niepelnosprawnych 19.03.06, 19:52
        a powiem więcej,
        moja siostra PRACUJE na tak zwanym stanowisku chronionym, na którym przez wiele
        lat skutecznie odpierała oznaki nietolerancji, aż w końcu nie dała rady,
        poniżana przez kolejną panią krysie z biura....
        była pół roku na zwolnieniu, i miała doła z nudów.
        aż w końcu udało sie jej przenieść do innego urzędu, bo jest (była) urzednikiem
        państwowym.
        pracowała na nowym stanowisku trochę ponad miesiąc i w raz z nowym rokiem i ze
        wznowieniem umowy zaproponowano jej owszem przedłużenie umowy ale na
        stanowisku.... sprzątaczki. urzędnik państwowy z wieloletnim doświadczeniem.
        żałosny ten nasz kraj.
        mam nadzieję, że moja siostra kiedyś zaskarży pracodawcę ale na razie nie jest
        na siłach . to był ciężki rok.

        -
        pozdrawiam
Pełna wersja