Dodaj do ulubionych

Kochane i co z naszą jałmużną?

24.07.06, 00:37
Kurcze,nie wiem co robić,musimy zacząć działać.Może napisać jakąś petycję do
premiera w sprawie naszych szumnych świadczeń pielęgnacyjnych.Jeszcze teraz,od
września, 420 zł pozostaje bez zmian,rany boskie! to jakaś farsa!Co jeszcze
jest nie do przełknięcia-dochód na członka rodziny nie ulega zmianie,do
obliczenia świadczeń!
Obserwuj wątek
      • marmati Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 27.07.06, 15:05
        Mając dziecko niepełnosprawne, które wymaga naszej nieustannej pomocy i
        rezygnując z pracy aby się nim zajmować powinnyśmy dostawać takie pieniądze bez
        względu na dochód. W końcu udostępniamy nasze miejsca pracy innym to raz a dwa
        utrzymanie naszych dzieci w ośrodkach opieki byłoby dużo gorsze.Zamrożenie
        progów na kolejne lata nie wiem czy nie jest zgodne z ustawą, która "nakazuje"
        ich nowelizację raz na 3 lata. Chociaż może lepiej bo co by było jakby
        obniżyli? A gdzie inflacja? A gdzie wzięcie pod uwagę stanu zdrowia dzieci i
        ich potrzeb? Ja jestem tym faktem przerażona.
      • marmati No właśnie co? 27.07.06, 15:06
        Mając dziecko niepełnosprawne, które wymaga naszej nieustannej pomocy i
        rezygnując z pracy aby się nim zajmować powinnyśmy dostawać takie pieniądze bez
        względu na dochód. W końcu udostępniamy nasze miejsca pracy innym to raz a dwa
        utrzymanie naszych dzieci w ośrodkach opieki byłoby dużo droższe.Zamrożenie
        progów na kolejne lata nie wiem czy nie jest zgodne z ustawą, która "nakazuje"
        ich nowelizację raz na 3 lata. Chociaż może lepiej bo co by było jakby
        obniżyli? A gdzie inflacja? A gdzie wzięcie pod uwagę stanu zdrowia dzieci i
        ich potrzeb? Ja jestem tym faktem przerażona.
        • malgosia403 Re: No właśnie co? 27.07.06, 16:47
          Popieram Cię jak najbardziej.Mówi się o rodzinie,o dzieciach,o pomocy dla
          rodziny z trojgiem i więcej dzieci-tu są pieniążki.A nam ,rodzinom z dziećmi
          niepełnosprawnymi wylicza się cholerne pułapy, powyżej których już można tej
          jałmużny-420 zł nie dostać.Rząd dyskutuje o wszystkim, a jeszcze nie słyszałam
          aby zajął się poważnie świadczeniami dla matek dzieci niepełnosprawnych.To jest
          draństwo!!!
      • dorocik3 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 27.07.06, 21:17
        Jestem samotną mamą niepełnosprawnego dziecka . Dostaję te cholerne 420zł. i
        jestem już mistrzynią w przeżyciu kolejnego miesiąca za te grosze . o normalnym
        leczeniu dziecka to nawet nie ma mowy. Może jednak trzeba do tego ministra
        napisać? Pozdrawiam wszystkie samotne mamusie . Mój GG 8084240
        • biedroneczka33 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 31.07.06, 21:28
          popieram to skandaliczne ze za 24 godzinna opieke nad niepelnosprawnym dzieckiem dostajemy 420 zl o ile oczywisie miescimy sie w kryterium dochodowym .Przeciez sprzataczak pracujaa na niepelnym etacie zarabia wiecej bedac w pracy tylko kilka godzin dziennie .To naprawde budujace jak panstwo wycenia nasza prace i zaangazowanie w leczenie i rehabilitacje dziecka .Nie wiem jak to jest ale wiekszosc zasilkow w wiekszej lub mniejszej mierze zmienila sie a ten jedyny od niepamietnych lat pozostal taki sam .Ciekawe ktory z poslow zamienilby sie z nami ? i gdzie ta ich polityka prorodzinna ? plakac sie chce i tyle.
          • pablisia Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 01.08.06, 14:14

            > i gdzie ta ich polityka prorodzinna ? plakac sie chce i tyle.
            >

            Kochana polityka prorodzinna dotyczy dzieci zdrowych, bo to one mają się rodzić
            żeby w przyszłości pracować i opłacać składki emerytalne na miliony emerytów
            (społeczeństwo nam się starzeje) i na osoby niepełnosprawne, jak nasze dzieci,
            bo niestety nie da się ukryć nie wszystkie na siebie zarobią i spory odsetek
            będzie całe życie na łasce państwa (czytaj: głodowych rentach). Nas się zachęca
            do rodzenia dzieci kusząc becikowym, a gdy to dziecko urodzi się chore lub
            niepełnosprawne, to już niestety wszyscy się na nas wypinają i musimy radzić
            sobie same. Bo nie ukrywajmy, że za 144 zł miesięcznie nie da się dziecka
            rehabilitować (mówię tylko o zasiłku pielęgnacyjnym, bo reszta uzależniona jest
            od dochodu, więc nie każdy to dostaje, a poza tym kwota 420 zł to ma być nasza
            wypłata za opiekę, a więc są to pieniądze na życie , a nie na rehabilitację). U
            nas zajęcia hipoterapii dwa razy w tygodniu kosztują dużo więcej, a powyższa
            kwota wystarczy na opłacenie najwyżej 2 godzin prywatnej rehabilitacji. A gdzie
            reszta?
            Myślę, że nasze protesty nic nie pomogą, bo nawet protestując nie stwarzamy dla
            rządu żadnego potencjalnego zagrożenia, bo kogo obejdzie np. nasz strajk
            głodowy, no chyba, że zaczniemy blokować ulice, ale z tego co wiem, to jest to
            nielegalne. A pisanie pism nie ma sensu, ba na pewno trafią do kosza, albo będą
            przekładane z biurka na biurko nim ktoś w końcu napisze, że mu przykro, ale nic
            się nie da zrobić, bo w budżecie nie ma pieniędzy.
              • pablisia Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 01.08.06, 15:16
                Pisałam do różnych ministerstw jakieś 3 lata temu, kiedy zmniejszyli kryterium
                dochodowe na zasiłki stałe ( było to zmniejszenie z 200 % na 150% i wówczas po
                prostu przestałam się łapać). Moje pisma ze skargami naprawdę krążyły po różnych
                urzędach i biurkach i w efekcie wszystkie trafiły do mojego MOPSU, który nic nie
                mógł zrobić, bo kryterium zostało przekroczone. Jeśli dostawałam odpowiedzi z
                Ministerstw, to były odpowiedzi "bardzo nam przykro, ale proszę zrozumieć dziura
                budżetowa". Jednak udało mi się wówczas odnieść sukces, ponieważ jedno z moich
                pism trafiło do minister Banach i zasiłki odzyskałam, gdyż był tam jakiś
                dopisek, że do zasiłków przyznanych do dnia wejścia ustawy stosuje się stare
                kryterium dochodowe, chociaż to nie do końca było tak, bo dostawaliśmy
                orzeczenia o niepełnosprawności tylko na dwa lata i o ten okres udało nam się
                przedłużyć otrzymywanie zasiłku. Później już nawet sprawa w sądzie niewiele
                dała, zresztą wydaje mi się , że jak zwykle ten przepis każdy interpretował jak
                chciał. Ale gdybym wówczas w akcie desperacji nie wysłała tych kilkudziesięciu
                listów, to zostałabym pozbawiona tych 420 zł "w świetle prawa".
                Myślę, że takie pisma mają sens, jeśli są poparte przez większą ilośc podpisów.
                Trzeba byłoby wyliczyć szacunkowe koszty rehabilitacji, czas oczekiwania w
                przychodniach państwowych ( u nas to akurat tragedia, po wizycie u lekarza w
                maju, termin rehabilitacji mamy na 29 stycznia, w innym szpitalu na drugą połowę
                listopada, a w kolejnym jesteśmy na liście rezerwowej na grudzień, a do tego
                czasu przymusowy odpoczynek w domu lub płatne zabiegi:((
                Poza tym może należałoby w końcu jakoś podzielić niepełnosprawności, bo nie
                wszystkie wymagają równych nakładów finansowych. Znam osoby, które pobierają
                zasiłek, a nie robią nic, bo choroba ich dziecka w tej chwili nie wymaga żadnych
                leków czy rehabilitacji, nie potrzebują żadnego sprzętu. A u nas stale coś:(
                W grupie zawsze można więcej, ale ciężko skrzyknąć osoby z c
                  • pumka3 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 01.08.06, 15:32
                    Podpisuję się pod tym obiema rękami.Ja też się nie łapię na nić ze względu na
                    trochę przekroczony dochód.Mój synek ma cztery lata i potrzebuje codziennej
                    rehabilitacji,wyjazdów na turnusy oraz wiele innych rzeczy których tu nie bedę
                    wymieniać.Ja utraciłam dochód około 1tys.zł.a doszło dziecko na które poszły
                    już wszystkie odzczędności.Jesteśmy małżeństwem już starszym ale nie mam prawa
                    ani do wcześniejszej emerytury bo kiedyś też korzystałam z urlopu wychowawczego
                    i teraz brakuje lat pracy ani do żadnej pomocy .Muślę o zasiłku dla mam
                    wychowującuch niepełnosprawne dziecko.Mój synek potrzebuje mnie na codzień ale
                    potrzebujemy też pieniążków aby go leczyć Do tego musimy się bardzo śpieszyć
                    aby zdążyć przed nieubłagalnym czasem.Co mogę zrobić aby nasz byt się polepszył?
    • ominika Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 01.08.06, 17:39
      Witam Was
      tez jestem mamą nie-pracujacą. Ale ja nie mam tego świadczenie pielegnacyjnego -
      przekroczony dochód, ale...
      Szczerze mówiąc ja nawet nie protestuję, ze nie mam tego świdczenia. Wiem, ze
      sa rodziny z dziecmi niepelnosprawnymi gdzie naprawd ejest trudno. Jakoś sobie
      radzimy. Ale znowu tych pieniędzy nie jest tyle, żeby chocby odłożyć cos na
      poczet przyszłej emerytury. Przeciez to jest nasza cholerna praca. Osrodków
      rehabilitacyjnych, czy szkolno-wychowawczych w Polsce jak na lekarstwo. Nie
      pomaga nik. Nawet nie myslę, co będzie za trzydzieści lat, gdy zostaniemy we
      trójke na jednej, mężowskiej emeryturze.
      Ale cóż... A to Polska własnie...
    • szczota12 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 02.08.06, 07:09
      Nic nie zrobimy-musimy się zjednoczyć i walczyć razem o godne życie!! !
      Proponuje napisać wzór pisma i zbierać podpisy(różne fora)jak będzie ich sporo
      to rząd ma obowiązek rozpatrzyć nasze żądania!! Ja niestety w sprawach kompa
      jestem noga ale może ktoś umie przesyłać i zbierać dane przez net ?Przecież
      jako poparcie protestu możemy podawać nasze dane +numer dowodu bo nie wiem jak
      jest z podpisem? Zróbmy coś???
    • ciapek34 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 02.08.06, 18:08
      Kurcze ta sprawa mnie tez nurtuje.To jest naprawde skandal!Przecież dla nas
      matek dzieci wymagających ciągłej opieki nie powinno być mowy o zadnym
      kryterium.Przecież to sa takie nedzne pieniądze.Nam tez dochód parę groszy
      przekroczył i kurcze klepać biede trzeba nie mówiąc już o leczeniu i
      rehabilitacji dziecka.To tylko w naszym ukochanym kraju jest mozliwe.Zjednoczmy
      sie i zróbmy coś z tym.
      • marmati Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 03.08.06, 09:09
        I ja jestem za. Tak trąbią, że ma być tak jak w Unii a w Unii matki dzieci
        niepełnosprawnych są pod opieką Państwa np. W Niemczech Matka opiekująca się
        dzieckiem wymagającym stałej opieki otrzymuje od Państwa około 2800 złotych w
        przeliczeniu, oprócz tego ma zagwarantowaną pomoc osrodków medycznych itd. Ja
        aż tyle nie żądam ale my powinnysmy otrzymywać te grosze bez względu na
        kryterium dochodowe albo przynajmniej to kryterium powinno być dużo
        wyższe.Jeśli nie zaczniemy o tym mówić to sprawy nie ma. I to nie jest tak że
        nas nie słuchają w końcu my i nasze rodziny to też wyborcy.
        • lilia41 Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 08.08.06, 02:09
          Na szczęście nie mam dziecka niepełnosprawnego, ale sama jestem ON. Myślę, że
          tacy jak ja przyłączą się również. Jestem osobą samotną - 450zł renty.
          Może spróbujemy w naszych stowarzyszeniach. Może musimy wyjść na ulicę tak jak
          lekarze, pielęgniarki czy policjanci, aby świat usłyszł o naszej biedzie i
          poniżeniu. Oni dostali podwyżki chociaż ich dochody są znacznie wyższe.
          Zorganizujmy się!!!
          Pozdrowienia z Radomia.
          • marmati Re: Kochane i co z naszą jałmużną? 08.08.06, 08:22
            Wiecie ja już jestem u kresu sił bo wczoraj dowiedziałam, sie, że niestety
            świadczeń rodzinnych nie otrzymam bo mój dochód nieznacznie przekracza granice.
            A jak ma nie przekraczać jeśli walczymy o każdy grosz na rehabilitację? A
            wszystko niestety wrzucają do dochodu!Róbmy coś chociaż z tymi progami
            dochodowymi bo przecież to paranoja.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka