Dodaj do ulubionych

dlaczego komisje orzekaja negatywnie

04.11.06, 17:56
mam 7- letnia corke ktora ma niedowidzenie oka prawego astygmatyzm oka i
nadzwrocznosc nosi okulary +2.75 o.lewe i +5.5 o.prawe .pomimo silnych
szkiel na oku prawym dziecko nie widzi malych liter w ksiazkach, jest w
trakcie rechabilitacji przez caly dzien ma zasloniete oko lewe .oprocz tego
chodzi na cwiczenia pobudzajace oko do widzenia .zlozylam papiery do
powiatowej komisji we wroclawiu,ale komisja rozpatrzyla negatywnie
wniosek ,odwolalam sie do wojewodzkiej komisji i tez negatywnie zaopiniowala
wniosek ,wedlug komisji moje dziecko nie jest niepelnosprawne i nie wymaga
stalej opieki.zwracam sie do panstwa o pomoc co mam robic do kogo sie
zwrocic bez orzeczenia nie dostane zasilku pielegnacyjnego na pokrycie
kosztow rechabilitacji ,nie moge podjac pracy bo musze jezdzic z dzieckiem
na rehabilitacje.czy takich osob jak ja jest wiecej,prosze o odpowiedz i
pomoc .agnieszka
Obserwuj wątek
    • trawa11 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 05.11.06, 20:43
      1234a14 napisała:

      > mam 7- letnia corke ktora ma niedowidzenie oka prawego astygmatyzm oka i
      > nadzwrocznosc nosi okulary +2.75 o.lewe i +5.5 o.prawe .pomimo silnych
      > szkiel na oku prawym dziecko nie widzi malych liter w ksiazkach, jest w
      > trakcie rechabilitacji przez caly dzien ma zasloniete oko lewe .oprocz tego
      > chodzi na cwiczenia pobudzajace oko do widzenia .zlozylam papiery do
      > powiatowej komisji we wroclawiu,ale komisja rozpatrzyla negatywnie
      > wniosek ,odwolalam sie do wojewodzkiej komisji i tez negatywnie zaopiniowala
      > wniosek ,wedlug komisji moje dziecko nie jest niepelnosprawne i nie wymaga
      > stalej opieki.zwracam sie do panstwa o pomoc co mam robic do kogo sie
      > zwrocic bez orzeczenia nie dostane zasilku pielegnacyjnego na pokrycie
      > kosztow rechabilitacji ,nie moge podjac pracy bo musze jezdzic z dzieckiem
      > na rehabilitacje.czy takich osob jak ja jest wiecej,prosze o odpowiedz i
      > pomoc .agnieszka


      Moze powinnas szukac pomocy w osrodku pomocy spolecznej w swoim miejscu
      zamieszkania.Jesli tam nie otrzymasz pomocy to przynajmniej pokieruja Cie gdzie
      ewentualnie mozesz sie starac o ten zasilek.
      Widzisz ja akurat mam przyznana rente z powodu choroby zawodowej,co roku staje
      na komisji w Zusie,do tej pory udawalo mi sie trafic na lekarza
      orzecznika ,ktorzy naprawde okazali sie ludzmi.Natomiast moja znajoma ,majaca
      taka sama rozpoznana chorobe jak ja teraz stawala na komisji ,kolejnej zreszta
      i niestety nie otrzymala jej.Dodam tylko ,ze nie bylo to w tym samym Zusie.
      Tak wiec to czy sie dostanie rente ,czy inne swiadczenie to jak los na loterii.
      Pozdrawiam.
      • snajper55 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 06.11.06, 05:32
        trawa11 napisała:

        > Natomiast moja znajoma ,majaca
        > taka sama rozpoznana chorobe jak ja teraz stawala na komisji ,kolejnej zreszta
        > i niestety nie otrzymala jej.Dodam tylko ,ze nie bylo to w tym samym Zusie.
        > Tak wiec to czy sie dostanie rente,czy inne swiadczenie to jak los na loterii.

        Nie wystarczy mieć daną chorobę, aby otrzymać rentę. Trzeba być niezdolnym do
        pracy. Jedna osoba jest niezdolna, inna, chorująca na tę samą chorobę, może być
        zdolna.

        S.
        --
        Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
    • snajper55 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 06.11.06, 05:35
      Wiele dzieci ma kłopoty ze zdrowiem, trzeba się nimi zajmować i leczyć. Nie jest
      to jednak powód, aby otrzymywały one status niepełnosprawnego a ich rodzice
      wyciągali rękę do podatników o pomoc finansową.

      S.
      --
      Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
      • maka2003 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 07.11.06, 11:28
        niestety wsród dzieci nie ma zróżnicowania na stopnie niepełnosprawności,
        jeżeli Twojej córce wydadzą opinię pozytywna w prawach zrównaja ja z moją która
        w wieku 3 lat nie siedzi, nie kontroluje głowy, widzi tylko na 1 oko z
        odległości 30-40 cm.Może dlatego co poniektóre komisje wydają opinie negatywne.
        Może gdyby mogły orzezc jeszcze stopień niepełnosprawności, i w jakiś sposób
        zróżnicować te dzieciaki wydawały by więcej opinii na TAK.

        pozdrwaiam, m

          • gruchotka Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 07.11.06, 20:54
            bystra2000 napisała:

            > Jednak niektórzy po prostu przeginają.
            > jakim prawem matka tej 7-letniej dziewczynki
            > domaga się dod.pielęgnacyjnego.
            > astygmatyzm nie jest kalectwem.

            Zgadzam się całkowicie z bystra2000.
            A autorka wątku pisze, że jej 7-letnie dziecko w prawym oku nie widzi małych
            liter w książce i z tego powodu musi dziecko rehabilitować, i nie może podjąć
            pracy. To, co przeczytałam budzi mój jak największy niesmak. Bo mamy dzieci z
            wieloraką niepełnosprawnością, gdzie wady dziecka przekraczają 3 symbole
            niepełnosprawności, które można wpisać w orzeczeniu, muszą co 2-3 lata
            udowadniać przed Komisją niepełnosprawność dziecka, nie mówiąc o tym, że muszą
            udowadniać, że dziecko wymaga stałej opieki.
            Autorce 1234a14, życzę więcej pokory dla życia i zdrowia, bo wierz mi, NIGDY
            nie chciałabyś być mamą NIEPEŁNOSPRAWNEGO dziecka.

            --
            Jak okiem sięgnąć zmienił się świat… To było przecież niedawno tak… KAZIK
            • j2334 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 07.11.06, 21:40
              To ,ze ludzie czasami zbyt wiele wymagaja od zycia to chyba nic zlego.Wydaje mi
              sie ,ze to jednak czesto wynika z ich niewiedzy na dany temat.Byc moze nie maj
              rozeznania jakie schorzenia traktowane sa jako niepelnosprawnosc.Nie widze w
              tym nic zlego ,ze matka tego dziecka probuje szukac pomocy.Nikt z nas jej tej
              pomocy nie zapewni,a przeciez zaytac o to moze .W koncu po to chyba istnieje
              takie forum zeby wymieniac sie doswiadczeniami ,albo chociaz cos
              doradzic.Okrutne jest to ,ze jeden nie zrozumie drugiego.Nie kazdy jest taki
              oswiecony.Kazdy tez inaczej traktuje swoje nieszczescie,a napewno dla tej mamy
              jest ono wielkie.Nikt ,kto naprawde jest chory nie pisalby tu takich bzdur.
              Przykro czytac te negatywne wypowiedzi.
              • bystra2000 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 07.11.06, 23:01
                j2334-niezbyt dokładnie czytasz.
                Ta kobieta na siłę chce ze swojego dziecka
                zrobić niepełnosprawną osobę.
                Obskoczyła już odwołanie.Trzeba mieć tupet.
                Jeszcze raz zadam pytanie;jaka rehabilitacja przy astygmatyzmie?
                Ile godzin dziennie potrzeba na tą wyimaginowaną rehab.?
                Mamie nie chce się pracować.
                --
                Ocalić od zapomnienia....
                • j2334 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 07.11.06, 23:37
                  Oj Bystra ty tez dokladnie nie przeczytalas tego co ja napisalam.Nie jest
                  istotne na co choruje jej dziecko.Samo wyrazenie przez Ciebie ,ze juz
                  obskoczyla odwolanie swiadczy tylko o tym ,ze to ty masz tupet w takim stylu
                  pisac.Zal mi Ciebie ,ze tak postrzegasz potrzeby innych.To ,ze Tobie sie cos
                  nie powiodlo wcale nie znaczy ,ze inni tez tak maja miec.Nie sadze ,aby ta
                  kobieta obnosila sie ze swoim problemem na forum ,gdyby rzeczywiscie tej pomocy
                  nie potrzebowala.
              • gruchotka Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 08.11.06, 20:54
                j2334 napisała:

                > Przykro czytac te negatywne wypowiedzi.

                Mi akurat zrobiło się przykro po przeczytaniu postu 1234a14, czemu dałam wyraz
                w moim poprzednim poście.
                Rozumiem, że dla 1234a14 słaby wzrok córki jest problemem z którym nie może
                sobie poardzić. Zrozumiałabym również orzeczenie o niepełnosprawności dla
                córki, ale nijak nie zrozumiem, że taka "wada" jak w tytułowym poście
                wymaga:
                6. korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystenji;
                7. konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku
                z ograniczoną mozliwością samodzielnej egzystencji;
                8. konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie
                leczenia, rehabilitacji i eukacji;
                ... i dlatego autorka nie może podjąć pracy. Dla mnie to jest naciąganie :(

                > W koncu po to chyba istnieje takie forum zeby wymieniac sie
                > doswiadczeniami ,albo chociaz cos doradzic.

                No i ja dzielę się doświadczeniem. A co mam doradzić? Majac śmiertelnie chore
                dziecko, muszę udowadniać, że wymaga mojego wpółudziału w egzystencji, a
                astygmatyzm i kilka dioprii, CHYBA? nie powoduje z kogoś osoby całkowicie
                uzaleznionej od innych.
                Ale znając polską mentalność i tych "lewych" rencistów, to juz mnie nic nie
                zdziwi...
                I jak 1234a14 ma możliwość wypowiadania się, tak i mam ja.

                --
                Jak okiem sięgnąć zmienił się świat… To było przecież niedawno tak… KAZIK
                • 1234a14 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 13.11.06, 14:21
                  to ja 1234 .chetnie odpowiem tym co patrza na mnie negatywnie .po pierwsze nie
                  astygmatyzm tylko niedowidzenie jest podstawa do orzeczenia ,dziecku ktore w
                  marcu 2006roku mialo calkowity zanik wzroku w oku prawym,na szczescie tylko
                  czasowy,bo teraz jest coraz
                  lepiej.
                  nie moja wina ,ze bez orzeczenia dziecko nie ma prawa do specjalnych
                  podrecznikow,
                  nie moja wina ,ze bez orzeczenia dziecko nie moze liczyc na besplatne
                  przejazdy mpk na rehab i z
                  powrotem
                  dlaczego jest tak trudny dostep do opieki zdrowotnej dla
                  dzieci
                  chetnie pojde do pracy, i przestane jezdzic na rehabilitacje z dzieckiem ,i za
                  rok zglosze sie na komisje z dzieckiem niewidomym .wtedy przyznaja mi
                  orzeczenie ,tylko bedzie jusz za puzno na jakakolwiek
                  rehabilitacje .......przykro mi ze w polsce zyja tacy niezyczliwi ludzie
                  wspolczoje tym dzieciom ze maja takich zawistnych rodzicow ...1234.
                  • bystra2000 Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 13.11.06, 14:53
                    Narzekanie nic nie pomoże.To pewne.
                    Jeśli,jak piszesz Twoja córka wymaga rehabilitacji
                    (potwierdzenie lekarza)i masz ciężką sytuację finansową
                    a komisja nie przyznała grupy,to udaj się do MOPS.
                    Jeśli udowodnisz że jest tak jak piszesz to napewno
                    udzielą Ci wsparcia.
                    Moja córka ma 21 lat,choruje od 7 roku życia.
                    Jest bardzo chora.Jeżdżę z nią po klinikach całej Polski.
                    I wiesz co ?dopiero teraz,po tylu latach choroby,poprosiłam
                    MZON o dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego.
                    A nasze dochody to 1100zł. na 2 osoby.Córka systematycznie
                    bierze leki,których cena przyprawia o zawrót głowy.
                    2,3 razy do roku,korzystam z pomocy MOPS.Idę wtedy ,kiedy nie mam
                    na chleb.
                    Takich rodziców jest więcej.I stąd moje oburzenie.
                    Zyczę zdrowia Twemu dziecku a Tobie więcej pokory.
                    Pozdrawiam.
                    --
                    Ocalić od zapomnienia....
    • beataklaudia Re: dlaczego komisje orzekaja negatywnie 15.11.06, 15:54
      poszukaj na forum dla dzieci słabowidzących , gdzies tam ktoś pisał o
      wskaźnikach niedowidzenia , które kwalifikują do orzeczenia, widocznie Twoja
      córka nie mieści się w tych granicach i stąd negatywna odpowiedź...a
      krótkowzroczność i astygmatyzm akurat nie maja nic do rzeczy , bo to sa wady
      korygowane okularami...
      ...a tak swoją drogą..ja mam dziecko niepełnosprawne..bardzo
      niepełnosprawne..nie tylko z symbolem okulistycznym na orzeczeniu ..i pracuję na
      pełny etat i córka ma codziennie rehabilitacje..więc sorry..ale nie pisz, że nie
      możesz podjąc pracy ze względu na niedowidzenie dziecka bo mi się aż coś dzieje
      jak słysze takie teksty!
      --
      Nasz skarb- Klaudusia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka