Jąkanie, a lekki stopień niepełnosprawności

30.03.07, 13:46
Witam.
Kilka lat temu z powodu jąkania dostałem orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności. Miało mi pomóc w znalezieniu pracy. Po roku wygasło i nie starałem się o odnowienie aż do teraz, kiedy mam duże szanse na zatrudnienie w zakładzie pracy chronionej. Ponieważ przez ten czas mój stan zdrowia raczej nie zmienił się do wniosku o komisję dołączyłem tylko informację od lekarza rodzinnego o tym że jąkam się od dziecka. Na komisji była krótka zakończona awanturą rozmowa z lekarzem ("nie chciałem" powiedzieć jaka jest dzisiejsza data, a potem jeszcze z psychologiem. Po tygodniu odebrałem decyzję odmowną z uzasadnieniem, że nie stwierdzono naruszenia sprawności organizmu ani zdolności do funkcjonowania w społeczeństwie.
Jak mogę w miarę prosto i skutecznie odwołać się by dostać orzeczenie o niepełnosprawności?
    • niepelnosprawni.info Re: Jąkanie, a lekki stopień niepełnosprawności 30.03.07, 14:31
      W decyzji, którą Pan otrzymał znajduję się adnotacja, iż w przeciągu 14 dni od otrzymania orzeczenia może się Pan odwołać od decyzji.
      Jeżeli uważa Pan, że decyzja jest dla Pana krzywdząca proszę skorzystać ze swego prawa do odwołania.
      • dodu Re: Jąkanie, a lekki stopień niepełnosprawności 30.03.07, 16:56
        Dlaczego wtedy dostałem, a teraz nie? Czy w ciagu 5 lat zmnienilo sie cos w przepisach? Na jakie kwiestwie zwrócić uwagę przy odwoływaniu się by mieć jak najwieksze szanse na wygraną?
        • dobrakobieta3 Re: Jąkanie, a lekki stopień niepełnosprawności 01.04.07, 22:26
          Tak, zmieniła się polityka i strategia ZUS-u: dawać jak najrzadziej.
          Drastyczniej ocenia się nie stan zdrowia, lecz zdolność do pracy. U Ciebie
          stopnia niezdolności nie stwierdzono - wybacz ocenę, ale chyba słusznie - Twoja
          dolegliwość nie jest fajna, utrudnia na pewno życie, ale nie uniemożliwia pracy
          w istotnym stopniu.
          Nie ma recepty na zachowywanie się podczs odwoływania się czy komisji - sam
          zdecyduj, jak rozsądnie się zachować. Trzeba było 5 lat temu nie zaniedbać
          sprawy - rezygnując z kontynuowania orzeczenia potwierdziłeś, że go nie
          potrzebujesz. Raczej tym samym dałeś sygnał, że nie jest ci ono potrzebne.
          CZemu teraz masz pretensje - to nie atomat ani koncert życzeń: dziś chcę to,
          jutro może też będę chciał, ale powiem wam kiedy... No litości trochę.

          Aby jednak cokolwiek uzyskać, musisz udowodnić, że twój problem jest istotny
          dla podjęcia pracy. Tyle.
          • dodu Re: Jąkanie, a lekki stopień niepełnosprawności 03.04.07, 18:27
            Dziękuję za tak szczegółowe wyjaśnienia i pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja