tomasz.lenart 24.05.07, 09:01 Nie wiem czy tutaj można cokolwiek pisać bo brakuje mi słów. Przeczytajcie. www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45702 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ags2 Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 24.05.07, 09:09 wiedziałam o tym. studiował ze mną 1 rok. Odpowiedz Link Zgłoś
wyspy_borneo Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 24.05.07, 10:54 Jest jeszcze więcej takich niespodzianek w reklamach.Np. lekarze nie są lekarzami, doradcy finansowi też są grani przez aktorów, a jak ktoś w reklamie leczy zgagę, to wcale nie oznacza , że ją ma, podobnie jest z łupieżem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.lenart Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 24.05.07, 11:09 "Realizacja bardzo się przeciąga, w wielu przypadkach jest ona wręcz niemożliwa, a to, niestety, wpływa na koszty" - czytamy. Czyli de facto rzeczniczka sama przyznaje, że niepełnosprawnego nie warto zatrudniać, bo brakuje czasu albo jest za drogo." Trzeba przeczytać cały artykuł wyciągać wnioski bo tu nie jest najważniejsze kto tam grał tylko jakie podejście ma PFRON. "Reklama" miała na celu zachęcać do zatrudniania a sam PFROn tego nie chce robic. Odpowiedz Link Zgłoś
walpoz11 Skadal to jest to co powiedział PEFRON 24.05.07, 12:23 PFRON zatrudnił aktora, aby udawał kalectwo "Dziennik": Wiktor, twarz kampanii "Pełnosprawni w pracy", tak naprawdę wcale nie jeździ na wózku. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych tłumaczy, że zatrudnienie zdrowego człowieka jest tańsze i pracuje on wydajniej. Kampania "Pełnosprawni w pracy" ma zachęcać przedsiębiorców do dania szansy niepełnosprawnym. Przystojny brunet poruszający się na wózku pokazany jest jako człowiek sukcesu, aktywny, zdobywa dla swojej firmy nagrodę, gra w kosza. Niestety, okazuje się, że to była tylko jego wizja. Tak naprawdę niedoceniany niepełnosprawny szuka jakiegokolwiek zajęcia, bo pracodawcy nie wierzą w jego możliwości - pisze gazeta. Niestety, także twórcy spotu nie uwierzyli w potencjał niepełnosprawnych. Odegranie tej roli powierzyli całkowicie sprawnemu aktorowi. Czy naprawdę nie można było znaleźć do spotu osoby na wózku? - pyta "Dziennik" w PFRON. - Celem kampanii społecznej nie jest pokazanie prawdziwej osoby, lecz zasygnalizowanie problemu. Oczywiste jest, że profesjonalista znacznie lepiej poradzi sobie z zadaniem aktorskim, tym samym lepiej wyrazi treści, emocje i założenia, które chcieliśmy przekazać - mówi rzecznik prasowy Funduszu Małgorzata Radziszewska. Reklama kosztowała prawie 964 tys. zł, a jej emisja w mediach to kolejny wydatek rzędu 4 mln 14 tys. Zapłaciła za nią w 72 proc. Unia Europejska, pozostałą kwotę wyłożył Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.lenart Re: Skadal to jest to co powiedział PEFRON 24.05.07, 12:29 No tak. Właśnie o tym mówię. Widzę że są ludzie którzy po przeczytaniu tekstu potrafią wyciągać wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
walpoz11 Re: Skadal to jest to co powiedział PEFRON 24.05.07, 12:37 W komentarzach pod art. na onecie było wiele takich osób . Ale Onet zaczął kasować notki . Niby za naruszenie regulaminu ! Odpowiedz Link Zgłoś
lusia023 Re: Skadal to jest to co powiedział PEFRON 24.05.07, 14:29 Bez sensu są te tłumaczenia PFRON'u. Nawet najlepszy aktor nie zagra tak dobrze emocji niepełnosprawnego jak sama osoba niepełnosprawna, która wcale nie musi tego grać a po prostu będzie sobą! Tylko niepełnosprawny wie jakie emocje w nim drzemią i z jakimi problemami się spotyka. Niestety on tego nie musi grać :-( i właśnie w takiej chwili moje emocje są bardzo wyraźne - jestem rozczarowana, rozgoryczona, oszukana, załamana... itp itd. Wierzyłam, że po tego typu kampaniach pracodawcy zainteresują się i otworzą na niepełnosprawnych a teraz po tym odkryciu znów możemy czuć się gorszymi pracownikami, którzy tylko generują straty czasu i pieniędzy.... Dziękujemy PFRON'owi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mietek_novak Reklama jest zawsze tylko reklamą 24.05.07, 19:14 i nigdy nie będzie realistycznym oddaniem rzeczywistości... Nie znam reklamy w której nie graliby aktorzy. To jest reklama kampanii społecznej i tak należy ją traktować. To że w niej grają aktorzy było oczywiste jak to że po nocy wstaje dzień :D Odpowiedz Link Zgłoś
piesfafik Re: Reklama jest zawsze tylko reklamą 24.05.07, 20:14 Nie zgadzam sie. Jest roznica miedzy reklama produktu a kampania spoleczna. W takiek kampanii powinni brac udzial prawdziwi ludzi - zwlaszcza jezeli ma to zachecic do zatrudnienia niepelnosprawnych. Z wypowiedzi ludzi z PFRONU wynika ze bardziej zalezy im na odbebnieniu kampanni i zgarnieciu forsy z EU niz na prawdziwym zatrudnianiu niepelnosprawnych. TRudno o wieksza hipokryzje. Nie widzie powodu dlaczego wozkowicz nie mialby byc zatrudniony jako aktor w reklamie - zwlaszcza tego typu. Nikt mu w tym nie kaze grac Hamleta a 4 lata szkoly aktorskiej naprawde do tego nie sa potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 26.05.07, 23:37 może zacząć udawać zdrowych? będą zatrudniać na pełny etat i płacić tyle ile normalnie pełnosprawni zarabiają? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna777 Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 26.05.07, 23:58 co myślicie o tym, żeby 5 mln złotych wydać na takie cele: 1)przystosować niepełnosprawnym mieszkania, bo to podstawa, a nie wszystkich stać nawet na te 20% których żąda pfron jako udziału własnego przy budowie np. podjazdu 2)przystosować generalnie ulice, chodniki do swobodnego i bezpiecznego poruszania się 3)przystosować komunikację miejską i podmiejską (czy ktoś widział przedziału w pociągu specjalnie przystosowanego dla osób niepełnosprawnych, bo w pociągu z Kołobrzegu jak to zobaczyłam to zrobiłam taką piekielną awanturę że dostałam przedział dla konduktorów :)) 4)przystosować przedszkola (podjazd ew. winda i dodatkowy nauczyciel w grupie z dzieckiem potrzebującym więcej pomocy) 5)przystosować szkoły (nie wiem czy wiecie, że peron nie daje na taki cel ani centa szkoła musi znaleźć sponsora na budowę np. windy czy podjazdu) 6)przystosować takiego rodzaju placówki jak przychodnie lekarskie i gabinety (w naszym mieście, nie ma ani jednego gabinetu ginekologicznego, z fotelem na który mogłabym swobodnie usiąść tzn, one są po prostu podnoszone, gdy jest potrzeba można go opuścić a potem z pacjentką podnieść, widziałam taki fotel w szpitalu na karowej w już 1996roku) 7)przystosować wszelkie urzędy, które stanowią w naszym mieście największe zakłady pracy (urząd miasta nieprzystosowany zupełnie, starostwo powiatowe podobnie, skarbowy- tak, że można się zabić, ZUS – ok., ) 8)i w tym momencie należałoby zmienić tak ustawę o zatrudnieniu niepełnosprawnych, żeby urzędy administracji publicznej również mogły i powinny korzystać z tych samych „przywilejów” na przystosowanie stanowisk pracy dla niepełnosprawnych co prywatne zakłady pracy, 9)poza tym zrobić można by jeszcze, bardziej dostępny wszelki sprzęt rehabilitacyjny, wprowadzić jakiś system kontroli zapotrzebowania sprzętu, aby sprzęt kosztowny i być może potrzebny komuś innemu nie leżał w piwnicy, a żeby każdy miał to co rzeczywiście jest mu niezbędne i ułatwiające życie. Z mojego punktu widzenia, wystarczy niepełnosprawnym dać dobry wózek(protezę), na którym będzie mógł się łatwo i wygodnie poruszać po przystosowanych i bezpiecznych chodnikach i ulicach, przystosować jego najbliższe otoczenie, żeby nie musiał na każdym kroku odczuwać dotkliwych ograniczeń jakie daje wózek. Jeżdżę na wózku już 18 lat i może nie uwierzycie, nie czuję się osobą niepełnosprawną i nie traktuję siebie jak osoby niepełnosprawnej, jednak często dotytają mnie powyższe problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaj25 Re: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor 28.05.07, 20:23 Chciałam zabrać głos w dyskusji i napisać kilka wniosków, jakie z reklamy i Waszych wypowiedzi mi się nasuwają: -reklama ma spełniać cel -zwiększenie "sprzedaży" czy "konsumpcji", czyli w tym wypadku zatrudnienia ON- jaki skutek może wywołać ta kampania? Osobiście uważam, że źle się stało i komentarze PFRONu na ten temat są jeszcze gorsze. Ale z drugiej strony, czy to nie wstrząsajaca reklama? Ile się o niej mówi? Czy nie pokazała drugiego dna PFRONu, czyżby decydenci nie wiedzieli ilu ludzi z samego PFRONu uzyskuje pieniądze na kształcenie, może na wydziałach teatralnych, ASP itd, ja sama skończyłam studia ekonomiczne dzięki środkom z PFRON. Czy ta reklama nie przypomina Wam reklamy chociażby Sprite'a? Dzisiaj już nie ma granic, których w reklamie nie można by złamać. Dość, teraz pozytywy: - spodobała mi się wypowiedź, że powinniśmy udawać zdrowych, tak to prawda. I chociaż autor tej wypowiedzi kpił sobie, to powiedział bardzo mądrze. Czasem się zastanawiam, czy jestem tak bardzo chora, czy taką się postrzegam i tak odbierają mnie inni. To jest mój prywatny wniosek i nie chcę, aby ktoś poczuł się urażony. - tak powinniśmy także dbać o to na co idą pieniądze z PFRON, popieram wypodziedź marianny777 i tu chciałabym zwrócić Wam uwagę, że we wrześniu ma ruszyć program w PFRONie "sprawny dojazd" www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/17643 -tutaj info o programach, To, że ma być dofinansowanie do kredytu samochodowego, to należałoby się zastanowić, kto renciście socjalnemu da kredyt (ale może samochodowe są możliwe, nie sprawdzałam tego jeszcze), ale ważniejsza dla mnie kwestia, to oprzyrządowanie. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, że Pegaz (możliwość zakupu i montażu oprzyrządowania do samochodu) ogranicza się do kierowców (aby się ubiegać o środki, trzeba mieć prawo jazdy). Tymczasem można na wózku podrożować jako PASAżER. Jest gro ludzi, którzy nie mogą prowadzić, Ci którzy chcą, mają trudną drogę do prawka, bo auto czasem wymaga dostosowania niestandarowego. Koszty żurawia pakującego wózek do auta, odwracanego fotela itd. (są rzeczy naprawdę zadziwiające) są ogromne. Zatem jeśli dla ON, który nie ma prawka a może poruszać się jedynie samochodem (ze względu na bariery w komunikacji publicznej), to nie powinien być dyskryminowany, bo tak to odbieram, w dostępie do oprzyrządowania, które ułatwia wsiadanie, czy wsadzanie ON do auta i podróżowanie nim, wtedy to będzie sprawny dojazd. Przygotowuję maila w tej sprawie do rzecznika i zamieszczę go na forum. Kto zechce, go poprzeć, to fajnie, w jedności siła. Pozdrawiam Ps. Kochani bądźmy wymagający także wobec siebie, pisze się PFRON a nie PEFRON:) Odpowiedz Link Zgłoś
mwirek Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora? 29.05.07, 16:22 Zastanawiam się, czy dostęp inwalidy do różnego typu działalności nie jest organiczeniem systemowym, istniejącym w różnego rodzaju przepisach resortowych, uczelnianych itd. Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora, księdza, nauczyciela? Ja kiedyś (dawno temu) otarłem się o przepis który mówił, że ON nie może być nauczycielem, że szkoły takiej osoby nie zatrudnią. Nie wiem jak jest obecnie. Może INTEGRACJA posiada wykaz zawodów w których nie mogą pracować ON? Nie chodzi tu o np. policjanta patrolującego ulice, czy strażaka, bo wiadomo że nie podołał by fizycznym wymaganiom. Ale dlaczego tam gdzie nie ma fizycznych przeciwwskazań nie widzimy ON. Może to są ustalenia zwyczajowe. Że np. komsja rekrutacyjna odrzuca kandydata jeśli okaże się ON. Działające w naszej rzeczywistości PFRON dał oczywiście plamę na całej linii. Najciekawsze jest to, że oni nawet nie widzą swojego błędu. Poprostu zupełnie nie wiedzą o co chodzi, nie czują tematu. Dowodzi to, że jest to organizacja ciepłych posad. Bo my jako inwalidzi byśmy mogli obejść się bez PFRON. Ale to by było sprzeczne z zasadą podstawową - musimy komuś (najlepiej rządowi) coś zawdzięczać, być odgórnie kierowani (bo oni lepiej wiedzą co dla nas jest dobre), ubiegać się w wyścigu, gdzie nikły promil chętnych dostanie dotacje. Wtedy powstaje obraz - jak to w Polsce mają inwalidzi wspaniałe życie. Jest to obłuda do kwadratu. Proszę zauważyć, np. program dotacji na samochód, czy też przystosowanie. Dotacja nie może wynosić więcej niż 40%. A gdyby tak nie było żadnej dotacji, ale inwalida chcący kupić sobie czy to samochód, czy dostosowaną wannę, czy odbyć jakieś szkolenia - był by zwolniony z opłaty podatków. Skarb państwa nie miał by bezpośredniego dochodu, ale w efekcie i tak w trakcie użytkowania np. samochodu zarobek budżetu był by bardzo duży. I nie potrzebna by była żadna łaska w postaci wspaniałych programów wymyślonych przez PFRON. Europarlamentarzyści mogą kupować przedmioty zbytku bez podatku. Dla nas często jest to warunek w miarę normalnego życia. Ale na tym budżet też żeruje. Tak więc postawił bym hasło: DOSYĆ TEJ HIPOKRYZJI. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaj25 Re: Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora? 29.05.07, 19:51 Mój przyjaciel jest nauczycielem geografii i uczy w szkole, jest ON. Jednego księdza znaliśmy wszyscy (zanim stał się biskupem Rzymu), ale został wybrany w pełni zdrowia i jak wiemy kilkanaście razy słyszało się, że powinien zrezygnować. Jednak coś w tym jest, że jest trudniej dostać pracę w niektórych zawodach będąc ON. Ale myślę też, że jak ktoś ma powołanie do czegoś, to będzie to robił i śmiem twierdzić, że inni patrząc na jego zaangażowanie, przekonują się do niego i do tego co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
blueyes Re: Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora? 01.06.07, 09:16 Fakt, kiedys w Karcie Nauczyciela byla zapis, ze nauczycielem nie moze byc osoba "z widocznym kalectwem" i bylo cos jeszcze w uzasadnieniu o "urazaniu uczuc estetycznych" czy cos takiego... W tych czasach - 20 lat temu pewna Pani Dyrektor duzej szkoly sredniej przyjela mnie do pracy. Osobe ledwo po studium nauczycielskim poruszajaca sie na wozku inwalidzkim. Wtedy nikt jeszcze nie slyszal o integracji, likwidacji barier itp. Po prostu - Ona zaryzykowala, ja rzucilam sie na gleboka wode... :) Kiedy przychodzila jakas kontrola - Pani Dyrektor chowala moja teczke z dokumentami :). A potem przepisy sie zmienily. Nie musze sie juz ukrywac - pracuje w tej szkole od 20 lat. Z pozytkiem dla siebie, mlodziezy. Nikt sie juz temu nie dziwi i nikt sie nie bulwersuje. Ktos kiedys dal mi szanse, zaufal, ze sobie poradze. Dlatego - przy calym szacunku dla wszystkich zadan w kwestiach "dostosowania, likwidacji, dofinansowania" - uwazam, ze sila tkwi w nas, w naszym CHCENIU. 20 lat temu tez moje marzenia niektorzy wysmiewali a moje miejsce widzieli co najwyzej w jakiejs "spoldzielni inwalidzkiej". Troche sie czasy jednak zmienily. Naprawde. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora? 03.06.07, 00:58 Wkurza mnie w tej reklamie jeszcze, to "przyjmę KAŻDĄ pracę" Nie życzę sobie, żeby moja niepełnosprawna córeczka kiedykolwiek myślała w ten sposób. Ma przyjąć ciekawą, rozwijającą, satysfakcjonującą, dobrze płatną pracę. Nigdy KAŻDĄ. To sformułowanie jest upokarzające! Odpowiedz Link Zgłoś
mason_70 Re: Czy ktoś widział niepełnosprawnego aktora? 19.06.07, 13:42 Doskonale rozumię wasz problem i oburzenie w temacie improwizacji kalectwa i niedocenianiu ON, lecz proszę zwróćcie uwagę na fakt tego, które naprawdę stowarzyszenie, fundacja lub ZPCHR które znacie stworzyło dla was podstawy rozwoju, czy możliwości rozwijania umiejętności, które z czasem dałyby pełneą satysfakcję i zatrudnienie. Wiecie tak samo dobrze jak ja, że w większości nie tylko niepełnosprawni, ale i ich rodzice i opiekunowie nie wiedzą, bowiem nie są informowani o mozliwych kontaktach i poszukiwaniach wszelkich sposobów. Powód niech każdy sam dopowie lub dopisze. Ja poruszyłem tę kwestię na zpigcz.fora.pl w podtemacie "zadania związku" i powyżej tego forum "poszukuję współpracy" Ponadto wiem, jak wygląda praca w ZPCHR-ach i układy w stowarzyszeniach, lecz wierzcie jeśli sami nie bedziemy walczyć o stwarzanie możliwości i poszukiwanie rozwiązań to 5 mln zetów każdorazowo przejdzie NAM koło nosa i wiecie ile moznaby zrobić dzięki takim szmatławym groszom. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś