Dodaj do ulubionych

e-motion czy e-support?, Panthera Otto Bock

06.07.07, 17:25

Proszę doradźcie mi. jaka jest specyfikacja techniczna, a co za tym idzie wady
i zalety Panthery i Otto Bocka. Czy niepełnosprawni w Polsce nie jezdzą na
Otto Bock' ach dlatego, że ich nie stać czy poprostu się nie opłaca? A może są
inne przyczyny? Proszę o radę.
Aha, czy refunduje to Pefron?
Obserwuj wątek
    • blueyes Re: e-motion czy e-support?, Panthera Otto Bock 18.07.07, 11:15
      Refundacja z NFZ na wozek inwalidzki wynosi ok. 1500 zł (wystarcza na zwykla
      ortopedie - czyli wozek, ktory w zaden sposob nie pomaga w aktywnym,
      samodzielnym zyciu, wrecz je utrudnia). Z PCPRu mozna dostac (o ile nie
      przekraczamy pewnego progu naszego dochodu) 2 x tyle ile dal nam NFZ. Czyli
      razem mamy ok. 4500 zl na wozek. Jesli jestesmy przekonani do tego, ze jakis
      drogi a dobry wozek pomoze nam w naszej aktywnosci i mamy w sobie tyle sily i
      determinacji, brakujaca kwote moze uda sie nam zebrac od sponsorow. Panthera
      kosztuje w chwili obecnej ok. 8000 zl. Nie jest jednak juz tragicznie z naszymi
      polskimi firmami. Dobre aktywne wozki robi GTM, a ich cena jest na tyle
      rozsadna, ze wystarcza nam na wozek pieniadze z NFZ i PCPR. Pozdrawiam
        • dobrakobieta3 Re: e-motion czy e-support?, Panthera Otto Bock 18.07.07, 19:01
          dorota_elżbieta... Od jakiegoś czasu się zastanawiam, czy specjalnie nie
          prowokujesz dziwnych dyskusji na tematy oczywiste...

          Jeśli Twoja sytuacja finansowa pozwala na wybór dowolnego wózka, w dowolnym
          momencie i za dowolną cenę - dlaczego uważasz, że wszyscy mają tak samo??? I do
          tego sugerujesz, że są gamonie, jeśli - z jakichkolwiek przyczyn - "decydują
          się" na sprzęt gorszy. Zejdź na ziemię.

          Co ma do rzeczy serws za granicą??? W razie awarii jedziesz do jakiegokolwiek
          serwisu wózków i na pewno awaryjnie zawsze pomogą. Kiedy ja miałam ostatnio
          taką sytuację, zajrzałam w desperacji do pierwszego z brzegu warsztatu
          samochodowego (!), gdzie przemiła obsługa zrobiła wszystko, aby zaradzić
          problemowi - i się udało:)

          I ostatnia rzecz: czy tak trudno zrozumieć, że co użytkownik to inne zdanie
          będzie??? Jednemu bardziej podejdzie panthera, innemu otto bock, kolejnemu GTM.
          Nie bierzesz pod uwagę: stanu zdrowia, rodzaju niesprawności, aktywności czy
          stylu życia, wieku - przecież masa elementów się składa na decyzję o wyborze
          pojazdu. To to samo, co samochód: jeden na zawsze przywiąże się do Forda, inny
          potnie się za Mercedesa czy Hondę.

          A już Twoje pytanie powyżej ("Czyli chcesz powiedzieć, że Polskiego
          niepełnosprawnego nie stać jest na dobry (przy założeniu, że takowy jest) sprzęt
          nawet gdy waży się ich samodzielność?") rozbawiło mnie do łez... Nie, często
          nie stać. Chociaż próbują sobie radzić, często z bardzo dobrym skutkiem.

          Młoda jesteś, to fakt, ale już nie na tyle, aby pozwalać sobie na taką
          nonszalancję.

          Pzdr.
          • dorota_elzbieta Re: e-motion czy e-support?, Panthera Otto Bock 21.07.07, 11:23
            Niczego nie sugeruje,a jeśli chcesz czytać między wierszami to niestety narażasz
            się na nadinterpretację (tutaj ona miała niewątpliwie miejsce)Nigdzie nie
            napisałam, że cytuje:
            Jeśli Twoja sytuacja finansowa pozwala na wybór dowolnego wózka, w dowolnym
            > momencie i za dowolną cenę - dlaczego uważasz, że wszyscy mają tak samo???
            Skąd takie wnioski?
            Jak i te:(przytaczam Twoje słowa)
            tego sugerujesz, że są gamonie, jeśli - z jakichkolwiek przyczyn - "decydują
            > się" na sprzęt gorszy

            jeśli zasięganie rady nazywasz nonszalancją, to Twoja sprawa, ale proszę nie
            wkładaj mi do ust słów, których nie miałam na myśli.
      • piesfafik Re: e-motion czy e-support?, Panthera Otto Bock 28.07.07, 17:46
        To zabawne, ale akurat moja corka na tym jezdzi. Bardzo sobie chwali, bo jest
        lekki, bardzo mocny i bardzo ladnie wyglada. Moja corka ma przyspawane wszystko
        co sie da, wiec jest malo czesci co by sie mogly obluzowac, odpasc itp. Ma go
        go od roku, jezdzi na nim codzienie i intensywnie, skacze na nim z kraweznikow
        i jest jak nowy. Gwarancja na rame jest na zawsze.
        Jedyny problem w tym ze to jest wozek robiony kompletnie na zamowienie - jak
        juz jest zrobiony niczego nie mozesz w nim zmienic, wiec musisz bardzo dobrze
        wiedziec czego chcesz i miec kogos kto cie bardzo dobrze zmierzy. Wiem ze
        Colours robi Zephyry dla tancerzy z Holandii - wtedy konstruktor jedzie do
        Holandii i sam ich mierzy. Poza tym jest drogi.
        Colours to b. dobra firma,ktorej wlasciciel sam jest niepelnosprawny a glowny
        konstruktor wozkow (jego brat) bardzo duzo czasu poswieca na wolontariat na
        obozach sportowych dla niepelnosprawnych dzieci(stad znamy firme) wiec rozumie
        uzytkownikow. Ostatnio wprowadzili na rynek kilka nowych wozkow ktore wygladaja
        bardzo dobrze i maja wiecej mozliwosci dostosowania niz Zephyr (sprawdz
        www.colourswheelchair.com). Nie wiem tylko gdzie je mozna kupic bo tych
        najnowszysch (razrblade itp) nie ma nawet w duzych sklepach internetowych
        (www.spinlife.com, www.sportaid.com)
        A co myslisz o GTM? Tak naprawde gdybym mieszkala na stale w Polsce to bym sie
        serio zastanawiala nad nim - fajnie wyglada (zwlaszcza Hammer), a firma tez
        robi sympatyczne wrazenie i jest pod reka.
        No dobra,przestaje sie wymadrzac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka