Konstancińskie coś tam - ?

24.07.07, 09:23
Chyba szyny, czy łupki - czy ma ktoś jakies doświadczenia ? Mojej dwulatce
lekarz to zalecił do pionizacji, nie wiem, czy wybrać to czy tradycyjny
pionizator.
    • ania3111 Re: Konstancińskie coś tam - ? 24.07.07, 09:27
      Pionizator ma zupełnie inne działanie niż szyna czy łubki. Z jakiego powodu
      dziecko ma być pionizowane?
      • mamaronja Re: Konstancińskie coś tam - ? 25.07.07, 10:37
        Ma już dwa lata, dobrze stawia stópki, jest sprawna umysłowo - to podobo jest
        potrzebne dla prawidłowego rozwoju i pracy ukł. kostnego, oddechowego,
        pokarmowego itd...
        • dobrakobieta3 Re: Konstancińskie coś tam - ? 25.07.07, 17:12
          Ale zaraz... chcesz powiedzieć, że Twoje dziecko nie jest niepełnosprawne ani
          nie ma żadnego zdiagnozowanego schorzenia...? Proszę, potwierdź albo zdementuj,
          bo to bardzo dziwnie wszystko brzmi... Takie urządzenia i pomoce stosuje się u
          dzieci chorych a nie na wszelki wypadek dla kosmetyki...
        • ania3111 Re: Konstancińskie coś tam - ? 25.07.07, 17:23
          Pionizator stosuje się u osób, które mają problem (jak sama nazwa mówi) z
          pionizacją. Czyli jak rozumiem dziecko nie może samodzielnie przyjąć postawy
          pionowej. Są przeróżne pionizatory. Ich uproszczona zasada działania polega na
          tym, że obejmują np. dolną część plecków i bioderka i uda i jak trzeba to
          kolanka, stabilizując dzieko i pomagając mu stanąć.
          A to "coś" w tytule to najprawdopodobniej tak zwany stabilizator, który
          zabezpiecza tylko jeden staw, najczęściej kolanowy.
          Mam za mało danych żeby Ci pomóc. Na 100% wiem, że stabilizator, łubki czy
          szyna nie są zamiennikiem funkcjonalnym pionizatora.
          • piesfafik Re: Konstancińskie coś tam - ? 26.07.07, 16:47
            czy to moze jest parapodium dynamiczne? Rozumiem ze to jest taki pionizator w
            ktorym mozna sie poruszac. Robia to w Polskiej firmie Medort ale chyba
            sprzedaja na calym swiecie.
            Ale wiesz co, ja na twoim miejscu porozmawiala bym jeszcze z innymi lekarzami
            i rehabilitantami. 2 lata to jest male dziecko i np raczkowanie w tym wieku
            bardzo dobrze rozwija miesnie. Jak dziecko ma szanse samo chodzic np za rok
            tonie wiem czy jest sens wydawac fortune na pionizator.
            Trzymaj sie

Pełna wersja