Gminny transport do szkoły - pytanie do rodziców

05.09.07, 12:19
Mój 6 letni synek (Zespół Aspergera) poszedł w tym roku do szkoły
integracyjnej.
Zorganizowaliśmy mu dowóz do szkoły i niestety widzę, że
organizacyjnie to wszystko wygląda fatalnie.
Niby mieliśmy zgłaszać, o której dziecko ma być zabierane do szkoły
rano i o której odbierane (koniec zajęć), ale wcoraj busik był 40
minut po ustalonej godzinie, dziecko zostało odebrane z opóźnieniem
grubo ponad godzinę po lekcjach (siedziało cały czas głodne aż do 15-
30). Dzisiaj znów zaskoczenie - mieli przyjechać ok. 8-00,
przyjechali o 7-10.... czyli 45-50 min. przed. Oczywiście syn nie
był gotowy do wyjścia.
Pytanie do rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy także
korzystają z tego dowozu.
Czy Wy także nie macie takie problemy? Czy też nie macie wpływu na
to, o której kierowca przyjeżdża po dziecko i tak samo nie wiecie
ani NA którą macie przygotować dziecko, ani o której wróci?

Zastanawiam, się czy jeśli ma być tak zawsze, czy nie zrezygnować....
Bo przecież dziecko, tym bardziej chore, to nie pesek, którego można
wrzucić do busika o każdej porze dnia i nocy - jak się tego zechce...
Trochę jestem rozczarowana....
    • ewka985 Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 05.09.07, 13:52
      Ja rodzicem nie jestem, ale pozwolę sobie na wypowiedź. Obecnie uczę
      się w 2 klasie integracyjnego LO. Od początku nauki korzystam z tzw.
      przewozów i z przykrością muszę stwierdzić ze mam ten sam problem.
      Bus przyjeżdża o najróżniejszych porach Czasami potrafi przyjechać
      godzinę za wcześniej a innym razem 1.5 godziny po czasie, co
      sprawia, że dość często zdarza mi się opóźniać na lekcje. Z
      powrotami do domu jest to samo. Co prawda jestem już dorosła to też
      bardzo mi to przeszkadza. (Rodzice i nauczyciele kilkakrotnie
      interweniowali tej sprawie niestety nie wiele to dało.) Jeżeli
      pogoda jest w miarę przystępna to odwołuje bus i dojeżdżam do szkoły
      komunikacją miejską (mieszkam w drugim końcu miasta), co tez wcale
      takie łatwe nie jest, bo autobusy niskopodłogowe kursują niezwykle
      rzadko. No, ale cóż pozostaje mi tylko zacisnąć zęby i czekać do
      ukończenia szkoły
      Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby udało się Pani jakoś rozwiązać
      ten problem a synkowi sukcesów w szkole;)
    • magritte801 Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 22.09.07, 22:36
      Moja córka równiez ma 6 lat i jest dowożona do przedszkola. Pan taksówkarz od 4
      wrzesnia przyjeżdża pod dom punktualnie 7.22 i odwozi córke po zajęciach 14.27.
      czyli wszystko jest na czas. wiem o tym, ze inni rodzice mają jednak problemy,
      ponieważ dzieciaki czasem podróżują do domu po pare godzin, zanim firma
      przewozowa rozwiezie wszystkei dzieciaki. prosze nie być tym ROZCZAROWANYM,
      tylko dzwonić i domagać się rozsądnego czasu i godzin w jakich dziecko ma być
      dowożone. gmina placi ciężkie pieniądze (z podatkó, czyli i pani), za to, co
      jest jej obowiązkiem. prosze nie popuscic i dzwonić, zeby dokladnie ustalili
      godziny. przeciez firmy przewozowe dostają za to kupe kasy, wygrywają przetargi,
      bardzo oplacalne, więc muszą wywiązywać się z obowiązków. jesli tego nie czynią
      i zarząd firmy nie reaguje na ten stan, prosze się dowiedzieć od innych rodziców
      jak to wygląda, zebrać się razem, coś naskrobać i zglosić w gminie. albo
      poprawią swoje "uslugi", albo nie wygrają następnego przetargu. prosze
      przypilnować tej sytuacji. dziecko jest Pani najwiekszym skarbem. nalezy się mu
      to. pozdrawiam.
    • magritte801 Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 22.09.07, 22:45
      p.s.
      często jest to jedynie wina kierowcy. ja kierowcę mojej córki "sprawdzilam" w
      rozmowie, jakim jest czlowiekiem i nawet spytalam dlaczego zdecydowal się
      rozwozić dzieciaki niepelnosprawne. maly wywiad nie zaszkodzil, a teraz jestem
      bardziej pewna bezpieczenstwa córki. przeciez przez jakis czas w ciągu dnia moja
      corka miala przebywac sam na sam z obcym czlowiekiem ! to bardzo ważne dla mnie,
      żeby jej się nic nie stalo. kierowca ma swietny kontakt z wszystkimi dzieciakami
      jakie wozi, zna ich imiona i jest bardzo otwarty.

      stwierdzil, ze to taksówkarz indywidualnie "rozplanowuje" sobie trasę kazdego
      dnia, oczywiscie dostaje z gory jakies rozporzadzenia, ale czas zalezy od niego.
      prosze interweniowac u niego najpierw i porozmawiac. potem jego szefowie, potem
      gmina. prosze nie rezygnowac z dowozu. to jest "ich" obowiązek, a skoro tak
      jest, to muszą go wypelniać odpowiedzialnie i dokladnie.
      powodzenia
      • 9-x-2 Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 23.09.07, 14:01
        Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
        Tak, oczywiście będę walczyła, ale niestety gmina także daje
        wskazówki firmom, żeby jeździły a ten a nie inny sposób. Trasę
        wyznaczyli tak, że niestety moje dziecko teraz jest odbierane do
        szkoły 3 razy w tygodniu o 7-10 (gdy teoretycznie zajęcia
        rozpoczynają się o 9-00) Musi siedzieć w świetlicy przez 1,5 godz.
        gdzie się bardzo nakręca. Wraca do domu teraz normalnie ok. 14-30...
        Ale te za wczesne odbiory są oczywiście męczące.
        2 dni w tygodniu jest to 7-30 i już jest dobrze.....
        Niestety tłumaczą to tym że są korki na Mokotowie z powodu tego
        nieszczęsnego remontu Puławskiej i to dlatego tak jest....
        Ale w tej chwili dostałam już rozpiskę, kiedy i o której mają
        przyjechać i to już jest plus.
        • kasiarocka Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 23.09.07, 15:28
          Jeśli można wiedzieć z jaką firmą jeździ pani dziecko?
        • magritte801 Re: Gminny transport do szkoły - pytanie do rodzi 23.09.07, 21:46
          Wie Pani jaką ja zasadę stosuję w życiu? najlepiej jesli kazdą sprawe zalatwia
          się indywidualnie, i do skutku. więc w tym przypadku najpierw zwrócilabym się
          telefonicznie do firmy, aby poznali dokladnie moje nazwisko i z którego
          przedszkola jest córka, oraz aby oni nauczyli się na pamieć indywidualnych
          godzin zajęć mojego dziecka... spokojnie, ale do skutku, zeby im się znudzilo
          spoźniać i przyjeżdżać zbyt późno. jeśli aż tak dlugo dziecko musi czekać w
          świetlicy, prosze sobie "wydzwonić" zmiane trasy! oni lączą dzieciaki,
          szczegolnie jeśli to bus, (bo moja córka jeździ osobowym) i dlatego pewnei te
          klopoty. w moim przypadku pani z firmy przewozowej pytala o jakie godziny mi
          chodzi i wtedy dostosowali taką trase dla córki. ja na godzinne opóźnienia ni
          epozwolilabym sobie, dlatego, ze córka przyjeżdża do przedszkola o 7.30, a o
          8.10 ma rehabilitację! to jest dla mnie bardzo ważne. poza tym kazda minuta w
          stracie zajec indywidualnych czy rehabilitacji, czy grupowych jest dla mnie
          bezcenna. jak mówię: corka jest dla mnie najwazniejsza, poniewaz mam tylko ją. i
          dlatego zawsze się staram wywalczyć dla niej wszystko co najlepsze. Pani dziecku
          tez sie to nalezy! wiec prosze walczyć z uporem i stanowczością, jesli nie
          zadziala, to od czasu do czasu nie zaszkodzi podniesć glos, jesli ktos nie
          rozumie jak to wazne dla naszych dzieci.

          trzymam kciuki i prosze dawac znac czy wszystko ok
Pełna wersja