9-x-2
05.09.07, 12:19
Mój 6 letni synek (Zespół Aspergera) poszedł w tym roku do szkoły
integracyjnej.
Zorganizowaliśmy mu dowóz do szkoły i niestety widzę, że
organizacyjnie to wszystko wygląda fatalnie.
Niby mieliśmy zgłaszać, o której dziecko ma być zabierane do szkoły
rano i o której odbierane (koniec zajęć), ale wcoraj busik był 40
minut po ustalonej godzinie, dziecko zostało odebrane z opóźnieniem
grubo ponad godzinę po lekcjach (siedziało cały czas głodne aż do 15-
30). Dzisiaj znów zaskoczenie - mieli przyjechać ok. 8-00,
przyjechali o 7-10.... czyli 45-50 min. przed. Oczywiście syn nie
był gotowy do wyjścia.
Pytanie do rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy także
korzystają z tego dowozu.
Czy Wy także nie macie takie problemy? Czy też nie macie wpływu na
to, o której kierowca przyjeżdża po dziecko i tak samo nie wiecie
ani NA którą macie przygotować dziecko, ani o której wróci?
Zastanawiam, się czy jeśli ma być tak zawsze, czy nie zrezygnować....
Bo przecież dziecko, tym bardziej chore, to nie pesek, którego można
wrzucić do busika o każdej porze dnia i nocy - jak się tego zechce...
Trochę jestem rozczarowana....