efffka-3
28.08.08, 00:20
Kochani , proszę Was o pomoc. Jestem matką niepełnosprawnej
fizycznie Weroniki. Weronika ma 14 lat . Mieszkamy w domku
jednorodzinnym , gdzie są 3 poziomy.W domu Weronika chodzi na
czworaka, gdyż do tej pory lekarze i rehabilitanci wskazywali na
konieczność aktywowania jej nóg. Weronika nie potrafi jednakże
zrobic samodzielnie kroku w pozycji pionowej i wydaje mi sie, że juz
tak będzie.Natomiast na zewnątrz Weronika całkiem dobrze porusza się
na aktywnym wózku. To, że w domu porusza sie na czworaka powoduje,
że właściwie to my ją przesadzamy na krzesło, sedes czy wsadzamy do
wanny, bo w domu wózka właściwie nie ma. Przez to Weronika nie jest
samodzielna.
Mój mąż uważa, że już tak będzie i tak będzie wylądało jej życie w
domu, ja natomiast myślę powoli o całkowitym przestawieniu Weroniki
na wózek, gdyż wtedy stałaby sie bardziej samodzielna a my
moglibysmy mysleć także np. o krześle do wanny, Weronika mogłaby
sama przechodzić na sedes, czy też z łóżka rehabilitacyjnego na
wózek. To wymagałoby także zainstalowania w naszym domu jakiejś
sprawnej platformy umożliwiajacej jej szybkie dostawanie się z
piętra na piętro.Mój mąż jest postawnym człowiekiem, ja jednakże
ważę 53 kg, a Weronika juz 58 - 59 kg. Napiszcie mi więc, co jest
dla Weroniki , ale takze i dla nas lepsze - tkwienie przy tej jej
postawie na czworaka, czy zdecydowane przesadzenie jej na wózek i
powolne dostosowanie domu do jej potrzeb? Niestety Weronika jest
dzieckiem takze niepełnosprawnym psychicznie i nie mozemy od niej
samej wydobyć ważnych dla nas informacji. Proszę więc Was o
odpowiedź.