brak szkoły integracyjnej

29.10.08, 21:56
mam pytanie co ma zrobić rodzic dziecka niepełnosprawnego jeżeli w
pobliżu nie ma ani zerówki inegracyjnej ani szkoly...? dziecko jest
niepelnosprawne ruchowo jeździ na wózku ale jest umysłowo sprawne ?
słyszałam ze jest taka ustawa że można ubiegać się o osobe która
będzie dziecku ''pomagać'' tylko gdzie tej ustawy szukać ? w tym
mieście gdzie mieszka koleżanka trzeba mieć wszystko na papierze:(
pozdrawiam
    • dorota_elzbieta Re: brak szkoły integracyjnej 29.10.08, 22:32
      A może chcesz posłać dziecko do szkoły masowej?
      W razie pytań pisz na priv
    • tenshii Re: brak szkoły integracyjnej 29.10.08, 22:52
      Znam jedno bardzo inteligentne dziecko z porażniem mózgowym.
      Niestety przez matkę zostało zrobione w pewnym sensie niepełnosprawne umysłowo, własnie przez to, że posłała je do szkoły integracyjnej.
      Dziewczyna ma 15 lat i nawet biegle nie czyta, nie pisze tak jak dziecko w jej wieku powinno, nie liczy tak jak jest w stanie itd.
      Dlaczego? Dlatego, że przypisali ją do klasy z bardzo opóźnionymi dziećmi i materiał realizowany jest bardzo powoli.
      Dziecko się cieszy bo szybko odrabia lekcje i ma więcej czasu na zabawę lalkami (tak lalkami) bo mamusia powiedziała jej, że może się bawić lalkami do kiedy chce i cieszy że jej córcia jest szczęśliwa.
      A ja wiem jaki w tym dziecku siedzi potencjał bo mam przyjemność pomagać jej w lekcjach.
      Żal mi tej dziewczynki bo jest naprawdę niezwykle inteligentna, ma duży zasób słów, no ale cóż - mamusi nie przekona nikt.
      A jakby dziecko chodziło do normalnej szkoły i uczyło się w normalnym tempie to właśnie kończyłoby gimnazjum...
      • mama_oliwki1 Re: brak szkoły integracyjnej 29.10.08, 23:04
        sluchaj integracja a szkola specjalna to dwie rożne szkoly :) chodzi
        mi o to ze u mnie jest szkola z masowa z klasa integracyjna 3 dzieci
        w klasie klasy przystosowane i tyle a u niej nie ma czegos takiego
        ale wiem ze mozna kogos zatrudnic zeby dziecko w szkole masowej
        mialo pomocnika no niewiem jak to nazwac:) pozdrawiam
        • ellw41 Re: brak szkoły integracyjnej 30.10.08, 17:44
          Z TEGO co wiem w masowych szkołach są klasy integracyjne ,z
          powodzeniem sie dzieci zdrowe ucza z niepełnosprawnymi..Popytaj w
          CPR ,MOPSIE itd..
          • mama_oliwki1 Re: brak szkoły integracyjnej 30.10.08, 20:32
            z tego co ja wiem to sa ale nie wszedzie dlatego co zrobic jak
            niema takiej klasy? jak sie postarac o zalozenie jej?
      • mama_oliwki1 Re: brak szkoły integracyjnej 29.10.08, 23:13
        Ja moją Oliwcie chce posłac do '' normalnej '' szkoły ale ta szkoła
        musi być przystosowana bo niestety wózkiem na 2 pietro moje dziecko
        nie wjedzie , też jestem zdania że jak dziecko ma potencjał to
        trzeba dać mu szanse i walczyć i jak najwiecej:) Moja Oliwka narazie
        jest w osrodku adaptacyjnym gdzie są dzieci niepełnosprawne ale sa
        też dzieciaki sprawne ma nauczanie przedszkolne ladnie się uczy robi
        wielkie postepy i dlatego jak będzie miała 6 lat
        to ''przeprowadzamy'' sie do zerówki ale takiej w której oliwka
        bedzie miała szanse na taką samą nauke jak zdrowe dzieci czyli do
        takiej która jest przystosowana . pozdrawiam
        • tenshii Re: brak szkoły integracyjnej 30.10.08, 10:36
          Ta dziewczynka, o której piszę, też jest w szkole integracyjnej bo chodza do niej również zdrowe dzieci. Tylko że niekiedy bywa tak, że zamiast zrobić klasy mieszane, robią klasy zamknięte - tylko dla dzieci chorych. A ta cała iintegracja to chyba tylko na przerwach się odbywa.
          Jak ja chodziłam do podstawówki to mieliśmy lekcje w jednej klasie, na parterze i to nauczyciele do nas przychodzili.
          W liceum było to samo.
          Takie rozwiązanie też jest możliwe :)
          • mama_oliwki1 Re: brak szkoły integracyjnej 30.10.08, 13:01
            o czyms takim nie slyszalam .... ehhhh to nie integracja az szkoda
            dzieci bo tak jak piszesz wiele dzieciaczkow ma potencjal ( nie
            chwaląc się moja Oliwka narazie też jest ambitna) a w ten sposob się
            je tylko ogranicza. jestem za '' zdrową integracja'' i u nas z tego
            co wiem w szkolach integracyjnych jest fajnie dzieciaki mają szanse
            się wykazać ale u znajomej jest problem dlatego pytam jak mozna cos
            takiego załatwić
    • madasia mama Oliwki 05.11.08, 13:31
      Problem jest bardziej zlozony,
      z racji bycia mama niepelnosprawnej corki znam kilkoro dzieci,ktore
      sa tak jak Oliwka, sprawne intelektualnie i chodzacych do szkoly,
      gdzie nie ma oddzialow integracyjnych.
      Ale musze cie rozczarowac, nie ma zadnych przepisow, ktore nakazuja
      gminie ( bo to na niej spoczywa kosztow edukcji) zatrudnic opieke do
      niepelnosprawnego ucznia w takim przypadku.
      jest to bardziej dobra wola szkoly, gdzie ma chodzic dziecko, ze
      umozliwiaja ksztacenie w zwyklej klasie i szkole. Ale rownoczesnie
      asekuruja sie, ze nie zapewniaja bezpieczenstwa takiemu dzielu, o
      ktore musi zadbac rodzic, niestety. I odbywa sie to tak, ze prawnie
      rodzice odpowiadaja za dziecko w szkole. Powinni byc caly czas z
      dzieckiem w szkole. W zyciu zalezy to od porozumienia sie z
      wychowacami. Niekiedy mozna sprobowac napisac rpsbe do burmistrza
      czy o prezydenta o asystenta osoby niepelnosprawnej. Ale jest to
      decyzja uznaniowa, taka pomoc w swietle bowiazujacych przepisow sie
      nie nalezy w zwyklych klasach i szkolach.
    • slawgitar Re: brak szkoły integracyjnej 16.11.08, 16:48
      To jest faktycznie problem i niedociagniecie naszych władz. Pracuję
      w Warsztacie Terapii Zajęciowej w Wiardunkach
      www.warsztatwiardunki.tnb.pl , jest tam miejsce dla 30
      podopiecznych... a co z resztą...? Nieporozumienie.
      • mama_oliwki1 Re: brak szkoły integracyjnej 16.11.08, 16:55
        no niestety ja takie nieporozumienia widze na codzien i aż mnie cos
        trafia bo wszedzie w ustawach sa jakieś niedociągnięcia . moim
        zdaniem to niepełnosprawne dziecko najlepiej trzymac w domu i sie
        nie odzywać......takie jest myślenie tych na ''górze'' pozdrawiam
Pełna wersja