zuzia20053 12.01.09, 12:10 Drodzy rodzice czy zastanawialiście się nad tym jak zapewnić przyszłość swojemu dziecku? Zuzia jest moim jedynym dzieckiem boję się co będzie się z nią działo ,kiedy zabraknie jej rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tenshii Re: Jak zapewnić przyszłość? 12.01.09, 13:24 Nie wyręczaj jej we wszystkim, a wręcz każ radzić sobie samej w stopniu w którym może. Od małego musi radzić sobie sama czując tylko bezpieczeństwo i szansę na wsparcie kiedy naprawdę nie będzie mogła czegoś zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda35 Re: Jak zapewnić przyszłość? 12.01.09, 14:31 tenshii napisała: > Nie wyręczaj jej we wszystkim, a wręcz każ radzić sobie samej w stopniu w który > m może. > Od małego musi radzić sobie sama czując tylko bezpieczeństwo i szansę na wsparc > ie kiedy naprawdę nie będzie mogła czegoś zrobić. Dokładnie tak. Dziecko niepełnosprawne nie jest świętą krową. Należy je traktować tak, jak każde inne dziecko. Wymagać równie dużo,co od innych dzieci, bo gdy owo dziecko przestanie już być dzieckiem, nikt nie będzie się z nim patyczkował. Musi nauczyć się dbać o swój interes, inaczej społeczeństwo będzie nim pomiatać i spychać na margines. Musi wiedzieć czego chce i do czego dąży - czasem bardziej niż inni, bo możliwości ma mniejsze (często nie może sobie powiedzieć "jak nie chciało mi się nosić teczki, to będę nosić woreczki"). Jednym słowem, traktuj swoje dziecko, jak traktowałabyś je, gdyby było całkiem sprawne. W przypadku dziecka niepełnosprawnego, nie ma nic gorszego, jak nadopiekuńczość rodziców, bo ona zamiast rozwijać - hamuje rozwój. Poza tym walka o siebie z nadopiekuńczymi rodzicami zajmuje mnóstwo czasu i energii, które mogłyby być spożytkowane w bardziej racjonalny sposób. A ponadto, nie każde dziecko jest zdolne do takiej walki - a wtedy, to już jest katastrofa, a dziecko staje się podwójnie niepełnosprawne. Wiem, co mówię - znam takich przykładów dziesiątki, a etap walki przerobiłam na sobie samej. Zatem kochaj je mądrze - dla jego dobra. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
su-21 Re: Jak zapewnić przyszłość? 12.01.09, 16:10 Szanowna Pani, przykro mi, że nikt z powyższych mądralińskich doradzaczek, nawet nie pokwapił się zajrzeć pod link Zuzi, ale rad to one umieją niezwykle "mądrych" udzielać. Według niektórych osób na tym forum niepełnosprawność to TYLKO wózek, no ewentualnie mała pomoc np.przy kąpieli. Brak jest myślenia, że jest niepełnosprawność a niepełnosprawność. Problem jest bardzo trudny i nie wiem czy jest tutaj ktokolwiek kompetentny, aby udzielił sensownej rady, ja również nie potrafię:(. Jestem w podobnej sytuacji tylko patrzę na to z pozycji osoby niepełnosprawnej już dorosłej. Proponuję kontakt z kimś kto ma dziecko o podobnym schorzeniu. Od siebie mogę dodać banał, może nie myśl, aż tak bardzo co będzie dalej, nie wybiegaj myśleniem, aż do takiej przyszłości, nie rozważaj aż tak głęboko, raczej skup sie na działaniu tu i teraz.Pozdrawiam i przepraszam, ale nie jestem w stanie pomóc i chyba nie ma takiego mądrego na świecie, co by wiedział jak ten problem rozwiązać:( ***************************************************************** Do Su - powinnaś coś drastycznie zmienić w swoim życiu, bo jest strasznie ubogie... - dobrakobieta3 Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda35 Re: Jak zapewnić przyszłość? 12.01.09, 16:35 su-21 napisała: > Szanowna Pani, przykro mi, że nikt z powyższych mądralińskich doradzaczek, nawe > t > nie pokwapił się zajrzeć pod link Zuzi, ale rad to one umieją niezwykle > "mądrych" udzielać. Według niektórych osób na tym forum niepełnosprawność to > TYLKO wózek, no ewentualnie mała pomoc np.przy kąpieli. Brak jest myślenia, że > jest niepełnosprawność a niepełnosprawność. Problem jest bardzo trudny i nie > wiem czy jest tutaj ktokolwiek kompetentny, aby udzielił sensownej rady, ja > również nie potrafię:(. Jestem w podobnej sytuacji tylko patrzę na to z pozycji > osoby niepełnosprawnej już dorosłej. Proponuję kontakt z kimś kto ma dziecko o > podobnym schorzeniu. Od siebie mogę dodać banał, może nie myśl, aż tak bardzo c > o > będzie dalej, nie wybiegaj myśleniem, aż do takiej przyszłości, nie rozważaj aż > tak głęboko, raczej skup sie na działaniu tu i teraz.Pozdrawiam i przepraszam, > ale nie jestem w stanie pomóc i chyba nie ma takiego mądrego na świecie, co by > wiedział jak ten problem rozwiązać:( > Odpowiadając,zajrzałam również pod ów link. Nigdzie w swojej wypowiedzi nie napisałam, że sytuacja jest prosta. Ale z tego, co zdążyłam się zorientować, dziecko póki co ma 3 lata, a zatem jest jeszcze mnóstwo czasu na myślenie "co będzie potem". A żeby potem było łatwiej - i rodzicom i dziecku - to niestety, trzeba teraz ciężko pracować. Nie wiem w jakim stanie jest dziecko, czy i kiedy będzie w pełni niezależne. Natomiast uważam, że nawet jeśli jego rozwój fizyczny i intelektualny pozwala jedynie na to, aby sygnalizowało swoje potrzeby, to TRZEBA JE TEGO NAUCZYĆ I WYMAGAĆ. Nie wyprzedzać potrzeb i zachcianek. Znam niepełnosprawność na wielu płaszczyznach - i jako niepełnosprawna i jako pracująca z niepełnosprawnymi, również z dziećmi z MPD. I wiem, że dzieci te czasem mają ogromny potencjał, mimo że "wygląd" sugeruje inaczej. Dlatego staram się nie oceniać po wyglądzie. Problem co do przyszłości oczywiście istnieje, bo w Polsce niestety nie ma systemu, który dawałby wsparcie osobom w takiej sytuacji. Ale na to nie pomoże żadna rada. Tu trzeba zebrać grupę, która będzie miała taki sam priorytet i zacząć działać. Nie widzę innej metody. Natomiast uważam - jak napisałam w poprzednim poście - że nadmierne wiązanie życia dziecka z życiem rodzica jest szkodliwe i frustrujące dla obu stron. Pozdrawiam > > > > ***************************************************************** > Do Su - powinnaś coś drastycznie zmienić w swoim życiu, bo jest > strasznie ubogie... - dobrakobieta3 Odpowiedz Link Zgłoś
su-21 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 08:11 gwiazda35 odnoszę wrażenie, że dopiero po mojej uwadze przeczytałaś stronę Zuzi, bynajmniej Twoja druga odpowiedź ma więcej sensu, bo w pierwszym Twoim poście napisałaś: Musi nauczyć się dbać o swój interes, inaczej społeczeństwo będzie nim pomiatać i spychać na margines. Musi w i e d z i e ć czego chce i do czego dąży - czasem bardziej niż inni, bo możliwości ma mniejsze (często nie może sobie powiedzieć "jak nie chciało mi się nosić teczki, to będę nosić woreczki"). Powiedz to rodzicom dzieci upośledzonych umysłowo, niesłyszących, niemówiących, z innymi głębokimi upośledzeniami etc. dobrze? Powiedz, że ich dzieci M U S Z ą W I E D Z I E C czego chcą w życiu i do czego mają dążyć - ok?. Czy rozumiesz co napisałaś? I zapamiętaj niepełnosprawność to nie tylko MPD, wózek, i OGóLNA niepełnosprawność jednakże z zachowaniem wiedzy o swoich potrzebach z reguły fizjologicznych. Szkoda mi rodziców takich dzieci bo nawet jak widać zrozumienia w środowisku ON nie mają. EOD, bo dyskusja nie jest merytoryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda35 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 12:51 Zgadza się, niepełnosprawność to bardzo szerokie pojęcie. Wiem o tym doskonale, zapewniam Cię. Jednakże, to prawda - nie założyłam, że dziecko którego dotyczy post jest głęboko upośledzone, nie widzi i nie słyszy, ponieważ jak napisałam, pracując z dziećmi niepełnosprawnymi przekonałam się, że niekiedy mają ogromny potencjał, choć "na wygląd" wrażenie jest inne. Dlatego staram się nie wyciągać pochopnych wniosków co do możliwośći kogokolwiek. A jeśli idzie o lęk o przyszłość, to znam to uczucie jak mało kto i też szukam dobrego rozwiązania, bo niestety przyszło mi urodzić się z poważną niepełnosprawnością w kraju, który przez długie lata nie zakładał, że takie osoby w ogóle istnieją. A tak na marginesie, dla mnie dyskusja to wymiana opinii i poglądów. Wyłączając się z niej, jak to zrobiłaś, tracisz szansę na możliwość wyjaśnienia i osiągnięcia porozumienia. Może czasem warto podyskutować dłużej, bo niekiedy ludzie stosują różne skróty myślowe, które trudno rozwinąć w jednym poście. Wszak myślenie to proces i trwa w czasie. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
su-21 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 13:29 gwiazda35 napisał: > > A tak na marginesie, dla mnie dyskusja to wymiana opinii i poglądów. > Wyłączając się z niej, jak to zrobiłaś, tracisz szansę na możliwość > wyjaśnienia i osiągnięcia porozumienia. Szansy nie tracę, tylko zuzia20053 wyraźnie zapytała >"jak zapewnić przyszłość swojemu dziecku?>" i ja nie umiem NIC sensownego doradzić ani nawet powiedzieć. Nie umiem wskazać ustawy, zapisu, ośrodka gdzie zapewnią taką przyszłość, konkretnego adresu, przykładu, sposobu, mądrej książki, mądrych ludzi, poglądów co dalej z takim dzieckiem gdy zabraknie rodziców etc. Dyskusja jak dla mnie jest więc zwykłym biciem piany, a nie wysunięciem jakiś k o n k r e t n y c h kroków czy ś r o d k ó w.Osobiście nie sądzę, aby wysunęła się jakaś MATERIALNA konkretna propozycja z takiej dyskusji, a teoretyzowanie dla samego teoretyzowania jest dla mnie stratą czasu dlatego zakończyłam swoją dyskusję. Przykro mi z powodu Twojej niepełnosprawności (moja nie jest lepsza), jednakże miło, że zrozumiałaś mój poprzedni post i się trochę rozjaśniło :). Ukłon w Twoją stronę za brak personalnego ataku co jest częstym zjawiskiem w dyskusji przy braku argumentów lub niedojrzałej osobowości. Podziwiam, dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda35 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 14:28 su-21 napisała: > Szansy nie tracę, tylko zuzia20053 wyraźnie zapytała >"jak zapewnić przysz > łość > swojemu dziecku?>" i ja nie umiem NIC sensownego doradzić ani nawet powiedz > ieć. > Nie umiem wskazać ustawy, zapisu, ośrodka gdzie zapewnią taką przyszłość, > konkretnego adresu, przykładu, sposobu, mądrej książki, mądrych ludzi, poglądów > co dalej z takim dzieckiem gdy zabraknie rodziców etc. Co do przykładów, to ja kilka znam. Zdarza się, że rodzice skrzykują się, tworzą stowarzyszenie i w jego ramach starają się działać z myślą o przyszłości dziecka np. budując swój prywatny dom opieki, hostel czy ośrodek - patrz fundacja Ewy Błaszczyk "A kogo?" Może to jest jakieś rozwiązanie? Gorzej jak dzieci niepełnosprawne nie są już dziećmi i sami starają się walczyć o godną przyszłość - na dorosłych nikt już tak chętnie kasy nie daje... Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: Jak zapewnić przyszłość? 12.01.09, 16:36 A mnie bardzo przykro, że Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Wyraźnie napisałam, żeby nie wyręczała córki we wszystkim, w tym co może - a może ćwiczyć, uczyć się itd. I nieszkodzi, że w chwili obecnej Zuzia jest w stanie jakim jest bo ma dopiero nieacałe 4 latka, a ja wierzę, że właśnie dzięki upartości mamy Zuzia osiągnie wiele sukcesów związanych z przełamywanień barier własnego ciała. Mówię choćby o tym, co właśnie jest na stronie Zuzi napisane: "To ona, mama, zrobi wszystko bym kiedyś umiała się samodzielnie ubrać czy zjeść, a ja jej w tym pomogę. Już teraz bardzo ciężko pracuję, bo codziennie ćwiczę wytrwale z ciocią Ewą w ośrodku ,,Niezabudka”w Kutnie .W domu stoję codziennie w pionizatorku (ojej jak ja tego nie lubię), raz w tyg. chodzę na treningi biofeedbacku, a jak jest ciepło jeżdżę 2 razy w tyg na hipoterapię. Mój konik ma na imię Fiordek. No jeszcze logopeda... Muszę bardzo dużo ćwiczyć ,by móc być kiedyś samodzielna i jak najbardziej sprawna." Znam kilku rodziców, którz pomimo tego, że ich dzieci chcą i pomogą np uczyć się czy pracować, to rodzice im na to nie pozwalają. Nie ćwicz kochanie - mamusia ci poda, nie musisz się uczyć kochanie - i tak nic ci to nie da w tym kraju, nie musisz iść do logopedy kochanie - mamusia cię rozumie i to wystarczy, nie musisz nie musisz nie musisz bo mamusia cię wyręczy.... Gratuluję Ci Su również wysokiego pozomu kultury osobistej. Odpowiedz Link Zgłoś
su-21 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 07:58 tenshii napisała: > Od małego musi radzić sobie sama czując tylko bezpieczeństwo i szansę na wsparcie kiedy naprawdę nie będzie mogła czegoś zrobić. Czytać dziecko (pozwalam sobie na to sformułowanie z racji olbrzymiej różnicy wieku) i rozumieć to ja naprawdę potrafię.Robię to zawodowo. >Gratuluję Ci Su również wysokiego pozomu kultury osobistej. Kultura osobista wymaga zabierania głosu w przypadku, gdy ma się coś SENSOWNEGO do powiedzenia i teraz zastanów się nad swoją kulturą osobistą skoro ciągniesz dalej w tym wątku swoje mądrości, które nie ODPOWIADAJą na postawione przez forumowiczkę pytanie. Nic jej nie dają. Z mojej strony bez komentarza i dalszej dyskusji z Tobą, która nie jest w temacie, zaśmiecasz wątek i skoro umiesz czytać ze zrozumieniem to powinnaś to właśnie zrozumieć. EOD. Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 10:49 Tak tak - rób z siebie starszą, nadętą, wszystko wiedzącą panią, skoro Ci to podnosi samoocenę.... To czy moje wypowiedzi jej coś dają oceni autorka a nie Ty - autorka musi z nią wytrwale i konsekwentnie pracować, tak jak to robi. Musi wymagać tego, żeby Zuzia angażowała się cały czas w rehabilitację i leczenie. Zuzia musi ćwiczyć zawzięcie i robić postępy, ale czuć obok siebie kochającą mamę, która pomoże gdy coś nie wyjdzie. Jeśli mama z tego zrezygnuje jej córka może niczego nie osiągnąć (i nie mówię tu o wyjeździe na olimpiadę czy doktoracie z ekonomii), mówię o małych kroczkach - trzymaniu przedmiotu, mówieniu chocby pojedynczych słów. Praca praca i ciągła praca. A o aspektach prawnych niech się wypowie ekspert forum. I tyle. I może sama rzucisz sensowną konkretną radą zamiast właśnie zaśmiecać wątek upominając każdego kto się odezwie? PS. Nie EOD tylko EOT --> End Of Topic Odpowiedz Link Zgłoś
maka2003 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 10:21 Witaj, jestem pewnie w podobnej sytuacji do Twojej. Moja córka ma teraz 5,5 roku, nadal nie kontroluje głowy, nie siedzi, jest całkowicie zależna od Nas, ale..., no właśnie ale: - chodzi do przedszkola gdzie próbuje nauczyć się wyborów i podstaw komunikacji alternatywnej - ćwiczy codziennie z rehabilitantem aby jak najwiecej osiągnąć w wlace ze swoim ciałem a my, ubezpieczyliśmy siebie i porobilismy trochę inwestycji aby w sytuacji gdy nas zabraknie fundusze które zgromadzimy pozwoliły na opłacenie opieki, aby nie przenosić całkowitej odpowiedzialności za Hanie na jej starsza siostrę. Tak naprawde nie wiem czy to co robimy przyniesie takie rezultaty jakie byśmy chcieli, ale próbujemy. pozdrawiam i życzę siły i wytwałości, marta Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia20053 Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 10:51 witam.Dziękuję za wszystkie sugestie i odpowiedzi cieszę się że powstała dyskusja,gdyż ten problem nie dotyczy tylko mnie ,ale zapewne wielu rodziców ON. Zuzia jest dzieckiem upartym -nie lubi z siebie wiele dawać ,ale za to brać owszem :):). Drogie Panie jestem konsekwentna w działaniu-uodporniłam się na dziecka płacz,chodź nie było lekko,ale to dla jej dobra. Zuzia jest jedynaczką ,mam rodzeństwo ,ale nie chce ich obciążać problemem (to też temat do dyskusji bo wkońcu rodzina a to jest najważniejsze prawda?)Jestem młoda owszem ,ale nikt z nas nie zna dnia ani godziny......Kiedyś nawet oglądałam ośrodki-ceny nie do pokonania na pewno nie za biedną rentę ,która wystarcza na leki. Tak jak jedna z Pań napisała nasze Państwo nie jest przygotowane i nie myśli o takich osobach,co będzie dalej. Ten problem jest po prostu niezauważany. Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: Jak zapewnić przyszłość? 13.01.09, 11:06 Niestety państwo mamy jakie mamy. Ja osobiście cieszę się jednak, że Ty jako mama postępujesz właściwie i rehabilitujesz konsekwentnie swoją córkę. Państwo państwem, ale jeśli jeszcze rodzice nie potrafią zrozumieć konieczności czasem nawet zmuszenia dziecka do pracy to sami jeszcze bardziej je krzywdzą. Dlatego uważam, że zasługujesz na wszystko co dobre i tego Ci życzę - jesteś mądrą mamą i tak trzymaj. POzdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek07 zuzia20053 13.01.09, 16:18 zobacz na to Forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1062 Odpowiedz Link Zgłoś