zaczyna się dyskriminacja?

24.07.09, 14:18
Wczoraj portal tvn24 podał informację że w Ciechocinku kobieta z córką na
wózku została wyproszona z restauracji jakoby że niszczyła parkiet swym
wózkiem był też komentarz właściciela i i jego pracowników którzy twierdzili
że skoro już się zbliża północ to powinni się wynosić bo niepełnosprawny o tej
porze powinien już dawno leżeć w łóżeczku.Tak naprawdę to ten parkiet był
tylko przykrywką raczej chodziło o to że
sama obecność osoby na wózku wzbudzała delikatnie mówiąc niesmak i zażenowanie
tak personelu jak i gości.Spytacie skąd biorę takie wnioski? Otóż wystarczy
przeczytać komentarze pod artykułem by zrozumieć co tak naprawdę myśli o nas
niepełnosprawnych część naszego społeczeństwa tz. mamuśki wloką te swoje
dzieci na wózkach to jest żałosne , narobili miejsc parkingowych dla ON i
stoją puste a ja zdrowy muszę się cisnąc bo nie ma wolnego miejsca żeby
zaparkować , dużo ludzi też przytaczało słowa Korwina-Mikke (taniec na wózku
to żałosna imitacja). Dlatego nasunęła mi się pewna analogia.W USA segregacja
rasowa trwała do 60 lat XX wieku podział biali i czarni a w naszym przypadku
pełnosprawni i ON tam
biali i czarni zmuszeni byli do korzystania z oddzielnych szkół, publicznych
toalet, ławek parkowych, pociągów czy WŁAŚNIE MIEJSC W RESTAURACJACH.W
niektórych miejscowościach w restauracjach nie pozwalano obsługiwać różnych
ras pod tym samym dachem.Czyż nie ma pewnego podobieństwa?? Moim zdaniem część
naszego społeczeństwa nie życzy sobie widoku osób ON uważają to za
nieestetyczne a najchętniej wyeliminowali by nas ze społeczeństwa tak tak to
my ON jesteśmy dla nich tymi "czarnuchami" którymi można pomiatać i mieć za
nic. Smutne ale prawdziwe.A jakie są wasze odczucia?
Pozdrawiam
    • piesfafik Re: zaczyna się dyskriminacja? 24.07.09, 16:11
      Masz zupelna racje. Dodam jeszcze ze sytuacja czarnych Amerykanow
      zmienila sie bo walczyli o swoje prawa. Niepelnosprawni Amerykanie
      wzieli z nich przyklad i tez solidarnie walczyli o rownouprawnienie -
      tak ze wywalczyli sobie "American with disabilities Act".
      Jezeli portal niepelnosprawni.pl w jakism stopniu obrazuje
      srodowisko niepelnosprawnych w Polsce to jest to smutny obraz -
      ludzie kloca sie o byle co a na watek o ustawie antydyskryminacyjnej
      nikt nie zwraca uwagi. Dopoki niepelnosprawni w Polsce nie zaczna
      dzialc razem, czuc sie dumni z tego kim sa i razem walczyc o swoje
      prawa, tacy ludzie jak ten wlasciciel knajpy beda robic co im sie
      podoba.
      • datum Re: zaczyna się dyskriminacja? 25.07.09, 08:12
        Jestem mamą niepełnosprawnej dziewczyny, która od trzech lat z powodu gwałtownie
        przebiegającej dodatkowej, nabytej choroby samodzielnie porusza się z trudem
        tylko w domu. Dlatego ma spacerową odmianę wózka inwalidzkiego , który po
        ulicach różnych miast pcham. Ostatnio dyskryminacja spotkała nas w knajpie w
        Krakowie, gdzie na pizzę czekałyśmy ponad normę, wcześniej obsłużono później
        przybyłych klientów, choć obsługa była powiadomiona , że córka potrzebuje
        jedzenia do tabletek o ściśle określonej porze,zapewniali, że przygotują je w
        niedługim czasie,który się dłużył.... - pewnie specjalnie ,żebyśmy już więcej
        tam nie przyszły.
        Czasem spotykamy się z niechęcią ludzi przypadkowych, pani w kasie warszawskiego
        ZOO np, jakiejś zapracowanej dziewczyny w okienku z hod dogami...jednego
        kierowcy autobusu na dziesięciu normalnych i/lub bardzo życzliwych - ale to
        wypadki sporadyczne i czasem wynikające ze stresu, przeciążenia pracą, takie
        odreagowywanie własnej frustracji na najsłabszych itp itd, zwykli ludzie na
        ulicach coraz mniej dokuczliwi i raczej życzliwi, coraz rzadziej ,ale jest też
        dyskryminacja systemowa np w polskiej służbie zdrowia, np i to jest znacznie
        groźniejsze. Dlatego wreszcie powinni ratyfikować konwencję bioetyczną, to
        dotyczy wszystkich ludzi, nie tylko zarodków in vitro, a w Polsce z tym
        bałaganem i przzejawami dyskryminacji nie do wyplenienia wyjątkowo jest potrzebna.
    • marzena36 Re: zaczyna się dyskriminacja? 25.07.09, 11:33
      Ta dyskryminacja byla od dawna.Tylko tego wszyscy nie widzieli,gdyz malo osob
      niepelnosprawnych poruszalo sie na wozkach inwalidzkich,skuterkach itd wsrod
      normalnie funkcjonowanego zycia,ze wzgledu na brak w przeszlosci tego
      sprzetu.Obecnie jest troche lepiej ale nadal w stosunkach niepelnosprawny a
      pelnosprawny nic nie zmienilo sie!Szkoda!!Obecnie z niepelnosprawna osoba
      przebywam w Holandii i tu nawet Pani sekretarz Ministerstwa jest osoba
      niepelnosprawna fizycznie-porusza sie na wozku inwalidzkim.Co na to
      pelnosprawni?Prosze Panstwa,to wszystko zalezy od kultury osobostej!!!!a o nia
      coraz trudniej.pozdrawiam
    • limanowa2 Re: zaczyna się dyskriminacja? 25.07.09, 19:20
      Narażę się, ale nie jest to dyskryminacja, ale brak rozsądku.
      Istnieją sytuacje, w których każdy z nas powinien znać swoje miejsce bez względu
      na fakt czy jest osobą niepełnosprawną czy zdrową.
      Przykład zdrowy osobnik - nudysta na basenie wkurza nas wszystkich i alarmujemy
      odpowiednie służby. Jednak ten sam człowiek na plaży nudystów już nie, czy jest
      to dyskryminacja naturystów ?
      Przykłady można mnożyć.
      Z pewnością środowisko ON powie, że taniec na wózku nikogo nie powinien oburzyć
      i nie ma co porównywać do skandalu jaki wywołuje golas na basenie, ale innego
      zdania będą zwolennicy naturyzmu – nieprawdaż ? :)
      Istnieje jeszcze coś takiego jak poczucie piękna i estetyki, które my sami
      niestety ludzie mamy gdzieś zakodowane (?)od pradziejów i są rzeczy, zjawiska,
      które ogólnie są piękne, a są takie, które do nich nigdy z pewnością nie będą
      należeć (ciekawe dlaczego ?), a jeśli ktoś zachwyca się brzydotą, jest przez nas
      dziwnie traktowany (np. usuwany z kręgu znajomych, lub hmmm... wypraszany z
      lokalu) i spychany do kategorii devote.
      Dlaczego nikt nie zachwyca się ZDROWĄ kobietą o wadze 160 kg
      tańczącą na rurce – no dlaczego ? Czemu ich się nie przyjmuje do takich klubów,
      albo panów po 60 – ce z obwisłymi mięśniami do chippendals - dlaczego oni nie
      krzyczą, że są dyskryminowani ? Tylko jakoś nie pchają się na afisz i w tym
      chyba o to chodzi.
      Osobiście nie mam nic przeciwko ludziom tańczącym na wózku bo wiem, że skoro
      tańczą to sprawia im to radość, ale patrzenie na nich niekoniecznie daje mi
      poczucie piękna i estetyki i chyba o to chodziło właścicielowi tego lokalu co i
      ja rozumiem. Czy to oznacza, że mam tolerować golasów na basenie bo I M
      (nie mnie) to sprawia przyjemność ? Z jakiej racji?
      Facet wyraźnie zaznaczał, że w lokalu może ona być, nie chciał być chamski i nie
      powiedział wprost, że pięknie jej taniec nie wygląda i może u pozostałej części
      klienteli wywołać niesmak i podobne odczucia.
      Naprawdę political correctness czasem może doprowadzić do paradoksów.

      P.S. Zaznaczam, ze poruszam się na wózku.zanim się oburzycie to wczytajcie się i
      postarajcie zrozumieć o co mi chodzi.
      • datum Re: zaczyna się dyskriminacja? 26.07.09, 13:45
        Poruszasz się na wózku? I to ma tłumaczyć Twoja postawę? Bądź sobie taka, tylko
        nie wymagaj tego od innych...Piękno, brzydota to tylko sprawy konwencji wśród
        ludzi i nawet wśród zwierząt. Niektórzy potrafią się przez to przebić do
        wolności , ci uważani za brzydkich lub kalekich, Barbara Streissand, młody
        biegacz bez nóg z RPA - nazwiska zapomniałam. Wielu innych. Nie są
        niewolnikami, mimo , że też drażnbią wielu z tzw ogółu. Tak jak grupę zwykłych
        kur drażni taka czarna, dlatego zwykle ją zadziobią, nie jestem ze wsi, ale
        słyszałam , że tak zawsze jest. Chodzi o zrozumiałe porównanie do natury...
        Czarna odstaje... Sama zamykasz się w klatkę, jak ten kanarek , który ją
        chwalił, bo nigdy nie widział wolności ... Tolerancja, to jest to czego mi tu
        wyraźnie brakuje... Dla Ciebie to normalka, ja chciałabym z tym walczyć , razem
        z innymi.
        Do Pani z Holandii - to nie tylko sprawa kultury osobistej i życzliwości
        zwykłych ludzi , ale postawy moralnej i zdolności do empatii
        decydentów....Pozdr. Ania.
        • limanowa2 Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 16:55
          datum napisała:

          > Poruszasz się na wózku? I to ma tłumaczyć Twoja postawę? Bądź sobie taka, tylko
          > nie wymagaj tego od innych...Piękno, brzydota to tylko sprawy konwencji wśród
          > ludzi i nawet wśród zwierząt. Niektórzy potrafią się przez to przebić do
          > wolności , ci uważani za brzydkich lub kalekich, Barbara Streissand, młody
          > biegacz bez nóg z RPA - nazwiska zapomniałam. Wielu innych. Nie są
          > niewolnikami, mimo , że też drażnbią wielu z tzw ogółu. Tak jak grupę zwykłych
          > kur drażni taka czarna, dlatego zwykle ją zadziobią, nie jestem ze wsi, ale
          > słyszałam , że tak zawsze jest. Chodzi o zrozumiałe porównanie do natury...
          > Czarna odstaje...

          No właśnie piszesz o tolerancji i zadziobywaniu czarnej kury nie bardzo
          rozumiejąc, że właśnie to robisz, bo jak mam się inaczej czuć jak nie ta czarna
          kura, którą dziobiesz bo ma inne zdanie niż pozostali niepełnosprawni ? Tak
          tylko pytam :)



          >Sama zamykasz się w klatkę, jak ten kanarek , który ją
          > chwalił, bo nigdy nie widział wolności ... Tolerancja, to jest to czego mi tu
          > wyraźnie brakuje... Dla Ciebie to normalka, ja chciałabym z tym walczyć , razem
          > z innymi.
          > Do Pani z Holandii - to nie tylko sprawa kultury osobistej i życzliwości
          > zwykłych ludzi , ale postawy moralnej i zdolności do empatii
          > decydentów....Pozdr. Ania.


          A co wiesz o mnie i mojej wolności ? Znamy się, bo jakoś nie kojarzę ?
          Nawet nie wiesz jakiej niesamowitej doznaję wolności robiąc wiele rzeczy,
          których zapewne Ty nie robiłaś, różnię się tylko tym, że nie pcham się na scenę.
          A jeśli stwierdzasz, że przebijanie się przez konwencje to droga do wolności to
          „gratuluję” odwagi.
          Odnoszę wrażenie, że sama nie zrozumiałaś sensu napisanych słów. Również
          pozdrawiam :)
      • zawszeimpresja Re: zaczyna się dyskriminacja? 26.07.09, 16:51
        Dobrze powiedzmy, że rozumiem o co Pani chodzi i co Pani ma na myśli, ale nie
        zgadzam się z Panią... To się nazywa stereotyp. Po prostu. Kto powiedział, że
        pozostali uczestnicy tańców w ciechocińskim lokalu wyglądali pięknie i tylko ta
        jedna dziewczyna na wózku - nie?
        Powiem, że jak patrzę kiedy większość ludzi porusza się w tańcu to też czuję się
        zdegustowana - sama byłam swego czasu tancerką, więc tańczyć raczej potrafię ;-)
        i co w związku z tym? Czy tylko osoby które tańczyć NAPRAWDĘ potrafią mogą to
        czynić w miejscach publicznych? A ci którzy nie mają ukończonych stosownych
        kursów to niech sobie przytupują w domu, bo ich widok może razić? To jest po
        prostu brak tolerancji i tyle. Proszę też nie porównywać nudystów z
        niepełnosprawnymi, bo nudysta ma wybór - może rozebrać się lub nie, a
        niepełnosprawny nie może zdecydować, że w określonej sytuacji, by nie razić
        otoczenia, przestaje być niepełnosprawny...
        • datum Re: zaczyna się dyskriminacja? 26.07.09, 19:43
          Żyjemy w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Przez chwilę. Nawet jeżeli to
          trwa kilkadziesiąt lat, to czym jest wobec czasu życia na Ziemi. Z daleka w
          kosmosie nasza planeta jest bardzo malutka. Jak się bardziej zbliżyć, to wszyscy
          ludzie i zwierzęta mają wymiary robaków. Dla Obcego z innej cywilizacji (gdyby
          takowa była)wszyscy pewnie wyglądalibyśmy równie dziwnie...Ziemia z jej
          problemami jest jakby nieistotna wobec całego Wszechświata.
          Czy jeszcze kiedyś nas na ten "bal zaproszą"?
          Wszystkich : zdrowych, chorych,pięknych i brzydkich, sprawnych, niesprawnych,
          lekarzy, pacjentów, inżynierów, robotników, nauczycieli , sprzątaczki,biednych,
          bogatych, pracujących i bezrobotnych, inteligentnych i inteligentnych
          emocjonalnie, Dodę i Jolę R.:) itd?
          Dlatego nie warto się ukrywać, żeby czasem nie zepsuć samopoczucia jakimś
          "wrażliwym inaczej " nadzwyczajnym znawcom estetyki i kanonów
          piękna,zakompleksionym łowcom sensacji, czy elicie, decydentom od różnych
          spraw, którym też mylnie się wydaje ,że będą sprawować władzę wiecznie i
          konsekwencje ich decyzji też będą wieczne - a to naprawdę chwila, dlatego też
          powinni być nam , którym jest
          ciężej ,ale żyjemy w tej samej chwili, tu i teraz, życzliwi , powinni kierować
          się empatią w konstruowaniu w wprowadzaniu w życie przepisów. To już teraz ,
          chociaż od nie od tak dawna , ale się dzieje w niektórych krajach , np w Danii,
          Norwegii. Co zawiniliśmy,żeby ukrywać naszych bliskich, żeby oni się ukrywali?
          Żeby bać się jakiś irracjonalnych , nieuprawnionych ocen? Dlaczego się kryć ?
          Jak robaki pod kamieniami?
          Jest to absurd chociaż jeżeli się go realizuje, to bardzo groźny w skutkach. I
          tak było często przez całe wieki w niektórych rejonach ziemi. W wielu miejscach
          świata jeszcze jest. Na szczęście i u nas się zmienia.
          Moja córka ma trochę inne rysy twarzy i jest drobniejsza, niższa od zwyczajnej
          kobiety. Paradoksalnie jeszcze trzy lata temu, kiedy chodziła ,jeździła sama,
          czy z przyjaciółmi po Warszawie, częściej spotykała się ze spojrzeniami, które
          musiała ignorować. Żeby przeżyć. Mimo to nieźle sobie radziła, była dzielna.
          Teraz, na wózku ogółowi jest łatwiej ją kategoryzować jako chorą i przez to
          godną empatycznego współczucia, a nie pogardliwej, pyszałkowatej litości. Na
          szczęście może się mylę i tak się dzieje dzięki zmianom w świadomości ludzi
          (chwała współczesnym mediom, Internetowi )jest nam trochę lżej?
          Nigdy nie przestałyśmy być wolne, nie zamierzamy się poddawać. Ona zawsze była
          dzielna.
          Jesteśmy częściom wspólnoty wszystkich ludzi. Nie jesteśmy niewolnikami.
          Wszystkich namawiam do odwagi, Warto żyć.Mimo wszystko.
          • datum Re: zaczyna się dyskriminacja? 26.07.09, 20:12
            Oczywiście miało być : częścią, przepraszam za błąd i te ewentualnie nie
            zauważone :).
        • limanowa2 Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 17:14
          Rozumiem również zawszeimpresja. Zapytam wprost co byś czuła gdybyś na konkursie
          tańca zobaczyła ledwo podrygujących ludzi? Czy nie uznałabyś tego za zwykłą
          pomyłkę i pomyślałabyś sobie co oni tu robią? No dobra są, ale dalej stop, niech
          stąd idą, to nie to miejsce. Takie przykłady są w y r a ź n e w różnych
          np.programach rozrywkowych czy sytuacjach, gdzie występują ZDROWI LUDZIE, a
          publiczność pokłada się często ze śmiechu, że ci ludzie się ośmieszyli swoim
          występem i co oni mają powiedzieć – jesteśmy dyskryminowani i wyszydzani
          (przecież im się wydaje, że jakiś talent mają, są kimś)- jakoś nie płaczą i nie
          robią z braku talentu (czytaj często zdrowego rozsądku i krytyki wobec własnej
          osoby) larum ?

          Zadam pytanie, dlaczego ZDROWE, ale choćby wiekiem starsze kobiety nie
          zakładają różowych falbanek etc. Jeśli nawet to czynią to jak je odbiera
          społeczeństwo? Odpowiesz, ależ bądźmy tolerancyjni i niech sobie ta 70-latka
          nosi różową mini, no to w myśl tolerancji czy poprawności politycznej (która
          niestety nie sprawdziła się) proszę się nie gorszyć gdy ktoś wyjmie sztuczną
          szczękę w restauracji, ktoś o sztucznym jelicie (wszakże to osoba
          niepełnosprawna) dokona na naszych oczach wymiany worka, nie gorsz się gdy
          niepełnosprawni za wzorem z Holandii poproszą władze o pieniądze (czytaj Twoje
          zarobki) na zaspokojenie potrzeb seksualnych itd. itd. No przecież to też są
          osoby niepełnosprawne i też CHCĄ TOLERANCJI. W ten sposób nadymajmy balon
          tolerancji w nieskończoność, aż wkrótce pedofile zaczną żądać tolerancji dla
          swoich upodobań, naturyści do swobodnego stroju, narkomani do legalizacji
          narkotyków. Przecież też są ludźmi i mają prawo, zapewne powiedzą, że są
          dyskryminowani.
          Dlaczego tutaj granice społeczeństwa są sztywne i nie mówi się o braku tolerancji ?
          Z drugiej chcemy być tak samo traktowani jak osoby zdrowe - prawda? Dlaczego
          więc nie chcecie dostosować do tych zasad, którymi oni się kierują w swoim
          środowisko i wcale się nie oburzają, tylko owa 120-kg kobieta nie idzie tańczyć
          do baletu.
          Pytam więc dlaczego ci ludzie z różnych rozrywkowych programów nie czują
          dyskryminacji, że nikt z jurorów nie chce na nich patrzeć ? A my niepełnosprawni
          rwiemy szaty .
      • ellw41 Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 14:21
        Pięknie napisalaś -kazdy ma próg bólu i spojrzenie na estetykę
        inny.Wiem ze my sami powiniśmy być w stosunku do siebie bardziej
        krytyczni i mieć dystans do pewnych spraw,pewnych barier nie
        powiniśmy nachalnie przekraczać i mieć postawę rozszczeniową tylko...
        • piesfafik Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 16:44
          Postep dokonuje sie dzieki tym co przekraczaja bariery i "nie znaja
          swojego miejsca". Walka o rowne prawa czarnych amerykanow zaczela
          sie na dobre od Rosy Parks ktora usiadla w autobusie "nie na swoim
          miejscu" - czyli na miejscu przeznaczonym dla bialych pasazerow.
          Troche mi sie wydaja ze "postawa roszczeniowa" to takie slowo-
          wytrych ktorego uzywa sie zeby "przywolac do porzadku"
          niepelnospawnych ktorzy domagaja sie swoich praw.
          • limanowa2 Re: upss ! 27.07.09, 17:16
            Przepraszam, ale odpowiedź do zawszeimpresja nie została przeze mnie wklejona we
            właściwe miejsce-przepraszam :)
          • piesfafik Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 17:22
            A tak poza tym , tancerze na wozkach z kadry Polski sa w czolowce
            swiatowej . Organizatorzy zawodow tanecznych (dla pelnosprawnych) na
            calym swiecie zapraszaja ich na pokazy. Wiec zalozenie ze taniec zna
            wozku jest z definicji nieestetyczney jest bardzo duzym
            nieporozumieniem.
        • limanowa2 Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 17:18
          ellw41 napisała:

          > Pięknie napisalaś -kazdy ma próg bólu i spojrzenie na estetykę
          > inny.Wiem ze my sami powiniśmy być w stosunku do siebie bardziej
          > krytyczni i mieć dystans do pewnych spraw,pewnych barier nie
          > powiniśmy nachalnie przekraczać i mieć postawę rozszczeniową tylko...


          :)
          • buffy79 Re: zaczyna się dyskriminacja? 27.07.09, 19:00
            Myślę, że dyskryminacja w wielkim procencie istnieje w naszych
            głowach - trzeba byc pewnym siebie! śmiałym i pogodnym!!! a przede
            wszystkim usmiechnietym, uwierzcie mi że usmiech potrafi zdziałać
            cuda :)
            Wierzyć w siebie, w swoje wartości i przekonania.
            I nikt wtedy tak łatwo nas nie złamie...!
      • gorgona_1 Re: zaczyna się dyskriminacja? 28.07.09, 10:45
        Myślę, że chodzi Ci o to, że ON powinny szanować potrzeby i
        wrażliwość innych, sprawnych i niesprawnych, i oczywiście się z tym
        zgadzam.
        Nie sądze jednak, by chęć oszczędzenia ludziom nieestetycznych
        obrazków należało stawiać ponad prawem ON do pojawiania się i
        funkcjonowania w przestrzeni publicznej.
        Jakieś 20 lat temu z parku zdrojowego w polskim uzdrowisku policjant
        wyprosił pana z dzieckiem z zespołem Downa, albowiem ten
        widok "obrażał uczucia estetyczne kuracjuszy". Twoim zdaniem
        słusznie? Ludzie przyjechali leczyć swoje estetyczne choroby, a
        tu "coś" takiego... Myślałam, że te czasy bezpowrotnie minęły...

        Podajesz przykład basenu. Chodzisz na pływalnię? Bo ja tak. I sądzę,
        że większość ludzi uznałaby, że bardziej estetyczny jest obraz
        młodego przystojnego nagiego mężczyzny, niż starszego pana częściowo
        sparaliżowanego, kogoś bez nogi, kogoś z bliznami po poparzeniach,
        niewiasty z nadwagą, rozpaczliwie wychudzonej nastolatki, dziecka z
        zespołem Downa, a nawet młodego mniej przystojnego mężczyzny, czy
        młodego przystojnego mężczyzny w brzydkich gaciach:) I co z tego?
        A Ty kogo wyprosiłabyś z tej pływalni?
        • jayamez Re: zaczyna się dyskriminacja? 28.07.09, 15:53
          Niestety byl juz przeciez przypadek, ze wyprosili z basenu na warszawiance
          kobiete, ktora miala jakies slady na skorze, mimo ze zapobiegawczo miala przy
          sobie dokument od lekarza, ze nie jest to choroba zakazna. Ale byla nieestetyczna.
          Miedzy innymi dlatego waham sie isc na basen, mimo ze zona mnie ciagnie. Ale mam
          liczne blizny na nogach i brzuchu i nie wiem czy juz nie podpadam pod zaklocenie
          estetyki.
          Ech, chory kraj! :(
          • ellw41 Re: zaczyna się dyskriminacja? 28.07.09, 16:46
            SORRYz tą estetyką to chodzi mi głównie o dzieci -są inaczej
            wychowawywane i nic u nich na siłę ..Mają rózną wrażliwośiwośc tez -
            potrzebna jest stponiowa integracja -nic na siłę ....
            • jayamez Re: zaczyna się dyskriminacja? 28.07.09, 22:32
              > SORRYz tą estetyką to chodzi mi głównie o dzieci -są inaczej
              > wychowawywane i nic u nich na siłę

              "Nic na sile" czyli co? Oszczedzac im przykrego widoku niepelnosprawnych i z
              bliznami?

              >..Mają rózną wrażliwośiwośc tez -
              > potrzebna jest stponiowa integracja -nic na siłę ....

              Czyli co, mam przyjsc na basen, wsunac na sale jedna noge i "stopniowo"
              przyzwyczajac biedne wrazliwe dzieci do widoku blizn?
              • zawszeimpresja Re: zaczyna się dyskriminacja? 28.07.09, 22:42
                Niestety, ale żyjemy w kraju w którym nawet inny kolor skóry jest
                "nieestetyczny" lub wyznanie inne niż katolickie... o czym tu gadać jak sami
                niepełnosprawni godzą się na dyskryminację (patrz posty Limanowej)
                • piesfafik Re: zaczyna się dyskriminacja? 29.07.09, 00:07
                  Ludzie uznaja za normalne i estetyczne to co widzieli w dziecinstwie - wiec to
                  wlasnie dzieci nalezy przyzwyczajac do widoku niepelnosprawnosci. W "Ulicy
                  Sezamkowej" wystepuje wiele osob (doroslych i dzieci) z niepelnosprawnoscia,
                  wlasnie po to zeby uczyc dzieci ze to jest cos zupelnie normalnego.
                  • jayamez Re: zaczyna się dyskriminacja? 29.07.09, 02:02
                    Bingo! Ale jakie larum sie podnioslo gdy (chyba w UK) jakis program dla dzieci
                    prowadzila kobieta bez reki czy z ta reka znieksztalcona, nie pamietam. Byly
                    protesty, krzyki, ze to dzieci przeraza i w ogole szkoda, ze nie siegneto po
                    widly i pochodnie.

                    Spoleczenstwo woli zamknac niepelnosprawnych i ogolnie ludzi odstajacych
                    wygladem od pewnej tkwiacej w swiadomosci normy w domach. A w watku obok ludzie
                    sie dziwia, ze na forum ON rozmawiaja tylko o przepisach, a nie np. o hobby czy
                    rozrywce. Przeciez jakbysmy zrobili sobie grupowe spotkanie, to by chyba
                    estetycznie zniesmaczeni obywatele przyszli po nas ze strzelbami! :/

                    Ja mieszkam w budynku o dosc wysokim standardzie - portier, zamkniete podworko z
                    ogrodkiem, wspolnota mieszkaniowa itp. i jak przez pare miesiecy chodzilem po
                    wypadku o kulach, to widzialem nieprzyjazne spojrzenia mieszkancow. Pewnie byli
                    zniesmaczeni, bo psulem im sielanke bezstresowego zycia.

                    Do tego mialem 2 "ciekawe" sytuacje, jak jeszcze nie chodzilem i do szpitala
                    wozila mnie karetka:

                    1. Karetka jak zwykle stanela przed budynkiem, a sanitariusze weszli do srodka,
                    zeby mnie zniesc (drugie pietro, ja z obiema nogami na sztywno w gipsie, wiec
                    wysilek spory i z 15 minut to trwalo). I jak znalezlismy sie juz na dole, to
                    okazalo sie, ze jakas mieszkanka budynku robi awanture, ze jakim prawem ta
                    karetka tu staje i ze ona zadzwoni po policje i ze skandal! Dodam, ze karetka
                    nie blokowala w zaden sposob ulicy przed domem - jest dosc szeroka, ani wyjazdow
                    z garazu. Po prostu stala przed samym wejsciem i ewidentnie sam jej widok, sama
                    obecnosc czegos tak niestosownego jak pojazd medyczny, a wiec wskazujacy na
                    jakas niedoskonalosc mieszkajacych tu ludzi, razil ta pania. Szok! Kierowca
                    pokrecil glowa, wlaczyl profilaktycznie swiatla na dachu karetki i poprosil
                    pania zeby szybko ta policje wzywala, bo oni musza juz ze mna jechac. Babka sie
                    zmyla, ale mi niesmak pozostal na dlugo.

                    2. Kiedys po powrocie ze szpitala trzeba bylo czekac na dojechanie sanitariusza,
                    bo byl tylko jeden i nie mogl mnie sam wniesc. Siedzialem wiec na fotelu z
                    karetki w holu budynku przed schodami. I wszedl mieszkaniec ze swoim dzieckiem z
                    rowerem. Ja siedzialem pod sciana, tak zeby nie blokowac schodow (szerokie sa,
                    bylo wolne z 2 metry szerokosci schodow), ale jak sie okazalo blokowalem ta
                    czesc schodow, ktora ma takie pasy podjazdowe dla wozkow czy wlasnie rowerow.
                    Koles slowem sie do mnie nie odezwal, tylko pomogl dziecku wniesc rower po
                    wolnej czesci schodow bez podjazdow i na glos powiedzial "Chodz ci pomoge, bo
                    pan sie tu rozsiadl!". Cholera, siedze na wozku z karetki, ktora stoi pod domem,
                    mam na nogach gips i sie "rozsiadlem"!. Oczywiscie mozna bylo mnie na tym fotelu
                    przesunac, gdyby koles slowo powiedzial, ale nie, latwiej bylo chamsko
                    skomentowac i dziecku wpajac, ze ktos niesprawny to zawalidroga. Probowalem
                    jeszcze sie wytlumaczyc, nawiwnie myslac, ze moze koles nie zauwazyl mojego
                    stanu, ale on na moje grzeczne tlumaczenie odparl glosno "Nie slysze, nic nie
                    slysze!" i poszedl dalej. Diagnoza: cham, ale co gorsza chyba cham pospolity, bo
                    pewnie czesto sie tacy zdarzaja.

                    Oba przypadki pokazuja totalny brak empatii u ludzi, a, sadzac po miejscu
                    zdarzenia, dotycza przeciez ludzi niby z "wyzszej" klasy, bogatszych, pewnie
                    lepiej wyksztalconych i inteligentnych. Ale jak widac nasze spoleczenstwo jest
                    strasznie wyczulone na wszelkie odstawanie od "normy" i do tego kompletnie nie
                    jest w stanie sprobowac "znalezc sie" w skorze takich odmiennych ludzi.

                    Jestem niepelnosprawny do wielu lat, dodatkowo od 2 lat jestem po wypadku, co
                    jeszcze pogorszylo moja ogolna sprawnosc i bardzo to odczuwam. Niestety dla
                    wlasnego spokoju probuje maskowac swoj stan - udaje po prostu, nie odwiedzam
                    miejsc mogacych mnie wydac, jak ten nieszczesny basen, ale czy tak powinno byc?
                    Czy powinienem sie wstydzic, ze jestem "inny"? Czy mniej sprawny znaczy gorszy?
                    W Polsce w oczach ogolu niestety tak. Smutne to. Czy sie zmieni? Z moich
                    obserwacji wynika, ze niepredko.
                    • marzena36 Re: zaczyna się dyskriminacja? 29.07.09, 09:55
                      To,gzie Pan mieszka o niczym nie swiadczy!!Gdyz gro mieszkancow Waszego osiedla
                      pochodzi z tz.wczesniej mowilo sie biednej klasy,ktora po zmianach ma inny
                      status i nie chce pamietac przeszlosi.Dlatego takie reakcje.Czlowiek z kultura
                      inaczej postrzega problemy innych.Wspolczuje ale glowa do gory!!!Kto wie co ich
                      moze jeszcze w zyciu spotkac?A bywaja sytuacje zaskakujace.Pozdrawiam i zycze
                      pogody ducha m.
                      • rogal1601 Re: zaczyna się dyskriminacja? 29.07.09, 11:39
                        Przeczytałem wszystkie wypowiedzi w tym wątku i jestem w szoku. Jak
                        się okazuje miałem ogromne szczęście, że mnie nie spotykały tak
                        przykre sytuacje. Choć ze wzrokiem na zasadzie "Panie, przychodnia
                        to budynek obok" miałem "przyjemność się spotkać".
                      • ellw41 Re: zaczyna się dyskriminacja? 29.07.09, 15:21
                        NO jak dorośli tak się zachowują to jak tu pisać o integraji??JA
                        wogóle zauwazyłam ze ci nowobogadcy są więcej nietolerancyji niz ci
                        przeciętni -zadzierają nosa i tyle ,dopiero jak sami posmakują
                        choroby zmieniają się ,wiele znam takich przypadków...
                        • limanowa2 Re:To nie jest dyskryminacja 30.07.09, 12:34
                          To nie jest dyskryminacja. Jeżeli ktoś uważa, że ma prawo do kąpania się w
                          basenie z bliznami, spożywania brudnymi kończynami pokarmu, tańczenia na wózku
                          etc. To jak nazwać mam swoją pozycję, gdy niekoniecznie chcę na to patrzeć, a Wy
                          mi nakazujecie w myśl słowa tolerancja-nie pozostaje mi inaczej tego nazwać jak
                          dyskryminacją mojej osoby i poglądów. Taniec na wózku nie kojarzy się z niczym
                          innym jak przesuwaniem metalowego krzesła, przepraszam, ale takie są moje
                          skojarzenia i jeśli któregoś dnia zechcę patrzeć na to to pójdę na konkurs tańca
                          dla wózkowiczów i tyle. Nie zmuszajcie mnie bo to właśnie jest brak tolerancji z
                          Waszej strony.
                          Coś z prywatnego podwórka-nawet nie wiecie ile znam osób niepełnosprawnych,
                          które nie robią czegoś tam, bo SAMI ZDAJą sobie sprawę, że niezbyt to
                          ciekawie by wyglądało, a jeśli to robią to niezwykle dyskretnie, żeby nie
                          zniesmaczyć otoczenia. Podobnie jak zdrowi, którzy także zdają sobie sprawę z
                          mankamentów swojego ciała i możliwości.
                          Jeszcze mała rada: nie chodźcie do dentysty, po co się upodabniać do ludzi ze
                          zdrowymi zębami-przecież powinni Was tolerować szczerbatych i śmierdzących w
                          myśl Waszych poglądów-tolerancja dla szczerbatych.
                          Robić można wiele, ale naprawdę nic na siłę bo jest to wtedy karykaturalne i
                          może rodzić wiele problemów. I uwierzcie zdrowi (zwłaszcza nie tylko na ciele,
                          ale głównie na umyśle) też tak czynią (grubaski nie pchają się do reklamowania
                          mody i nie płaczą, że są dyskryminowane, a dziadki nie tańczą na rurze itd.)
                          Zresztą orędowniczka tolerancji i pomocy osobom niepełnosprawnym pani Anna Dymna
                          sama stwierdziła, że osoba niepełnosprawna nie może być aktorem (choć według Was
                          może), więc coś jest na rzeczy i chyba daje do myślenia, cieszę się, że nie
                          jestem odosobniona w takim myśleniu. Pozdrawiam serdecznie.
                          • buffy79 Re:To nie jest dyskryminacja 30.07.09, 13:16
                            ojojoj
                            tak sobie czytam i myślę...

                            po pierwsze to uczepiliście sie tego tańca na wózku
                            sama poruszam sie na tym sprzęcie i NIE TAŃCZĘ!!! bo dla mnie taniec
                            na wózku to jak lizanie lizaka przez folie, a ze tańczyłam kiedys na
                            nózkach, to wiem co piszę
                            sprawy estetycznie mnie nie interesuję, poprostu na wózku tańca nie
                            czuje i nie sprawia mi to przyjemnosci
                            ktos kocha taniec, brawo!!!!!! jesli wózkowicza uszczesliwia ta
                            dyscyplina to jest to najważniejsze, to my mamy czuc sie dobrze i
                            byc szczęsliwi

                            sama musiałam zrezygnowac z chodzenia z koszyczkiem po lesie i
                            zbierania grzybków, brodzenia po kostki w wodzie, przchadzania sie
                            brzegiem plaży, tak samo z tańca - przyjemnosć sprawia nam to co
                            czujemy, z czego jesteśmy zadowoleni i co daje nam radość

                            estetyka??????
                            a ileż jest brudasów i smierdzielów na ulicy, ilu ludzi capi potem,
                            jedzie im z gęby, a nie jeden puszcza bąki w autobusie....
                            jedni nie maja reki, inni zębów, jeszcze inni mają ciagle tłuste
                            włosy, ubabrane buty i brud za paznokciami i co...? ktos mu powie
                            spadaj!!!!!!!!!???????????????

                            trzeba byc pewnym siebie, jesli nawet czasmi serce krwawi i boli
                            dusza, to trzeba patrzec innym prosto w oczy, jestesmy takimi samymi
                            ludzmi jak inni!!!!
                            ja nie widze różnicy!!!!!!

                            ---
                            nie wiem jak wy, ale ja patrząc na osobe z bliznami,
                            zniekształceniami.... itp. kiedy widze ja na plaży, basenie, w
                            restauracji... mysle sobie ile ta osoba musiala przezyć, ile ją
                            kosztowało to ze wyszła do ludzi i nie zamkneła sie w domu, po cichu
                            sercem bije brawo!!!!!!
                            • piesfafik Re:To nie jest dyskryminacja 30.07.09, 17:04
                              Droga limanowo2. Jest prawo do rownego traktowania ale nie ma prawa
                              do wylacznie estetycznych wrazen. Jak mi sie czyjas fizjnonomia nie
                              podoba to nie znaczy ze czlowiek ma siedziec w domu.
                              Czlowiek z bliznami, bez nog itp ma jak najbardziej prawo do
                              chodzenia na basen.To ze wogole mozesz sugerowac ze nie jest dla
                              mnie dosc przerazajace.
                              Historie z Anna Dymna i chopakiem co chcial byc aktorem dobrze
                              pamietam i uwazam ze p Dymna absolutnie nie miala racji. To ze ktos
                              robi duzo dobrego nie znaczy ze jest nieomylny. Nikt nie ma "prawa"
                              do bycia aktorem. Na egzaminach do szkole aktorskiej ocenia sie
                              talent i tzw "warunki". Jak ktos nie ma super warunkow fizycznych to
                              musi miec wielki talent. Ale temu chlopakowi nawet nie pozwolili
                              przystapic do egzaminu bo jest na wozku. To znaczy ze jak
                              niepelnosprawni "bawia sie w teatr" to ich poglaszczemy po glowkach
                              a jak chca byc zawodowcami to wara od prawdziwego teatru?
                              Sa na swiecie niepelnosprawni aktorzy. Widzieliscie film "Droznik"?
                              Glowny aktor jest karlem i takim swietnym aktorem ze oczu od niego
                              nie mozna oderwac. Sprawdzilam jego strone i jak dotad gral w 43
                              filmach wiec jest bez watpienia cenionym profesjonalista.
                              W Krakowie by go pewnie nie wpuscili na gzamin.
                          • jayamez Re:To nie jest dyskryminacja 30.07.09, 21:27
                            > Jeżeli ktoś uważa, że ma prawo do kąpania się w
                            > basenie z bliznami

                            A czy ma prawo do kapania sie w basenie grubas z wylewajacym sie tlustym
                            brzuchem? A ktos z nadmiernie owlosiona klatka? A ktos z tatuazem? A babka z
                            cellulitem? A ktos z piegami? A kobieta z nieogolonymi nogami? Mam wyliczac
                            dalej? Wiele, wieele rzeczy moze nie trafiac w estetyke ludzi i czy to znaczy,
                            ze obnazyc, a moze w ogole wyjsc na ulice, moze tylko idealnie przecietny i
                            "normalny" czlowiek, taki klon z formy??

                            Mi na przyklad nie podobaja sie mezczyzni z wygolona klata, uwazam to za bardzo
                            niemeskie i smieszy mnie to i zniesmacza. Czy to znaczy, ze jak takiego zobacze
                            na plazy, to mam prawo go wygonic, bo godzi to w moje poczucie smaku i estetyki??

                            Nie znosze tez platynowych blondyn po podwojnej dawce solarium. Czy jak taka
                            usiadzie obok mnie w kawiarni, to powinienem jej zwrocic uwage?

                            Napiszesz pewnie zaraz, ze chodzi o ogolnie przyjete normy odnosnie
                            estetyki.zytanych na forum, takie "skwarki-solarki" draznia i gwalca wzrok wielu
                            osobom. Czy to znaczy, ze mozemy to juz przyjac jako godzace w norme? To gorsze
                            niz blizny na basenie czy lepsze? Moze stworzysz jakas skale?

                            Pomysl troche, kobieto!!!

                            > To nie jest dyskryminacja.

                            To jest dokladnie wlasnie dyskryminacja! Czyli przykladanie wlasnej subiektywnej
                            miary do innych, ocenianie ich wg tej miary i w przypadku oceny negatywnej
                            oczekiwanie, ze znikna z widoku.

                            Jestes osoba niepelnosprawna? Jesli tak, to jestem przerazony. Jesli nie, to i
                            tak straszne, ze sa tacy co mysla jak ty i jeszcze przychodza na to forum
                            uwazajac sie za osobe swiatla, myslaca i nie-dyskryminujaca.

                            "Horror! Horror!", ze sie tak posluze cytatem z pulkownika Kurtza z "Jadra
                            ciemnosci".
    • anonim111.1 W Polsce dyskryminacja była zawsze 01.08.09, 14:55
      A ja Wam powiem jak to wygląda z "innego podwórka". MIeszkam od dwóch lat w
      Anglii. Rozwiązania systemowe {rządowe} są rewelacyjne. Każda frima,
      zatrudniająca ponad 50 osób, musi zastrudnić przynajmniej 1 osobę niep. Ponadto
      osoby niep. pracujące dostają co miesiąc zwrot podatku - w moim przyoadku 225 f.
      miesięcznie. Nie muszę płacić za college.
      Nie ma potrzeby ubiegania się o dofinansowanie na naukę jak w POlsce
      {PFRON.} W Anglii wystarczy pokażać angielskie zaświadczenie o zwrocie podatku
      dla o.n. - tak zwany disability work tax credit.
      Mam także bezpłatne leki na recepte, zniżki przy zamawianiu biletu oraz coś,
      czego nie doświadczyłem w Polsce:
      - duża liczba o.n. na wózkach opuszcza swoje 4-ściany,
      - nikgo nie dziwi widok o.n na uliach,
      - nikt nie patrzy na nich z pożałowaniem, litością,
      - duża licza o. n. jest czynna zawodowo.
      Osobiście nigdy nie doświadczyłem w Anglii nazywania na mnie: połamaniec,
      inwalida lub usłyszenia słów: "on ma zmarnowane życie" {co miało miejsce w Polsce}.
      Miałem dość bezrobocia, wysokich cen w Polsce - wyjechałem. Czuję się tu
      szczęśliwy. Zgadnijcie czy wrócę do Polski?
      • datum Re: W Polsce dyskryminacja była zawsze 08.08.09, 18:28
        anonim111.1 dopisał świetną puentę do tego wątku, ale muszę wtrącić swoje trzy
        grosze ponieważ parę dni byłam na wakacjach bez dostępu do komp. Według mnie
        Limanowa to tzw TROLL, te jej mało logiczne porównania, to sprowadzanie
        ludzkiego , nie zawinionego kalectwa do budzących obrzydzenie skojarzeń , ta
        zabawa w złośliwe walenie ludzi poniżej pasa nawet jeżeli te jej argumenty są
        wyjątkowo kołtuńskie...Dlaczego nie chce pozwolić po prostu ludziom "być" na
        równych zasadach? Nie musi się przecież nimi szczególnie interesować, gapić na nich?
        Ludzie , my sami musimy wywalczyć sobie "Anglię". Trzeba przyzwyczajać ludzi do
        tolerancji, nie muszą zaraz się zachwycać, chodzi o równe traktowanie. Walkę z
        dyskryminacją. Na każdym poziomie w Polsce niestety mimo , że należymy do Unii..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja