eta5
27.12.03, 20:47
Wiem ze to moze nie to forum ale pewnie Wy mi pomożecie. Moja babcia jest po
udarze ( 2 z kolei) i jest troche niesprawna tzn porusza sie, niby jest
normalna ale jednak nie do konca. Nie bierze tabletek które są konieczne,
nie może za wiele zrobić koło siebie. Tak jak wspomnialam jestem jej
wnuczką, ale moja babcia ma 2 synów, jeden jest moim ojcem i mieszka daleko
a drugi mieszka ok 2 km od babci. Niestety żaden nie poczuwa sie do
obowiązku opieki nad babcią. Ja jako że nie moge patrzeć na to wszystko
chodzę 2 razy dziennie do babci sprzątam, piore , gotuję, kupuję leki, woże
do lekarza i wykonuje mase innych codziennych czynności. Ale nie mam już
siły!!! Po prostu czasami jak wracam późno z pracy nie mam ochoty tam iść.
Staram sie jej przygotowywać leki na rano i wieczorem ( w sumie to
największy problem że ona ich nie bierze samodzielnie ), ale i tak to nic
nie daje. Czasami odnosze wrażenie że ona mnie terroryzuje i robi to
specjalnie. Proszę powiedźcie czy jest jakiś sposób żeby zmusić jej synów do
opieki nad nią. czasami nie wydalam.