Dodaj do ulubionych

Argumenty ZA , jak najbardziej ZA

31.10.07, 14:43


Witam serdecznie!
Dzieki za to forum,milo wiedziec,ze jest nas wiecej ;)

Poniewaz argumenty PRZECIW juz sa, to tak dla milej rownowagi
proponuje argumenty ZA...

Moje ,czysto subiektywne,poparte wieloletnimi marzeniami:

-wiosna,lato,jesien,zima-prawdziwsze,wprowadzajace lad i
rownowage,regularnosc,wyciszenie,

-wlasne,prywatne i osobiste krzaki malin ;)))

-spokoj,nie mylic z bezczynnoscia,

-i... dziesiatki kolejnych powodow ZA.



Ten watek to tak dla otuchy dla tych wszystkich,ktorzy wiedza,ze
chca,ale jeszcze nie podjeli odpowiednich krokow :)

A jakie sa Wasze,prywatne ,obiektywne jak i najbardziej
subiektywne, argumenty ZA ?


Pozdrawiam

Mimbla







*****************************************************

...taki zwyczajny ,pogodny dzien - a tyle zmienil...
Obserwuj wątek
    • aniazolsztyna Re: Argumenty ZA , jak najbardziej ZA 31.10.07, 20:07
      Od trzech lat mieszkam na kolonii wsi. Znam dzięki temu wiele za i przeciw. Tu
      wpisuję za
      - Swoboda we wszystkim co robię - wychodzenie rano w szlafroku, opalanie się
      niecałkiem w stroju :), remontowanie i sprzątanie nawet w nocy
      - Możliwość przenocowania dużej liczby znajomych - w domu i pod namiotami. Fajne
      imprezy przy ognisku czy grillu
      - Możliwość posiadania duuuużego psa - spacery po pięknych okolicach bez smyczy
      - Własny sad i krzewy owocowe, z którymi nie trzeba nic robić jak się nie chce
      - Natychmiastowy odpoczynek po przyjeździe do domu
      - Chyba mniejsze opłaty - brak czynszu i opłaty za wodę gdy ma się studnię
      - Łatwy dostęp do wiejskich produktów - jajka, mleko, warzywa
      - Jak mi się nie chce to nic nie robię - nikt mi złego słowa nie powie
    • stukam_kopytkami Witam ;) 01.11.07, 23:51
      Mieszkam na wsi o czym świadczy mój nick.
      Nie od zawsze, ale długo. Znam też uroki mieszkania w mieście i na pewno! w
      Polsce nie podejmuję się powrotu do miasta.
      Chyba, że na strzeżone, zamknięte osiedle, ale to z kolei kojarzy mi się z
      więzieniem - więc odpada.

      Zalet jest pełno i tak samo wad.
      Zależy jeszcze jak daleko od miasta, jeśli od 20 do 50 km to nie będzie źle.
      Mieszkam 20 km pod miastem i spokojnie mogę określić - przedmieście. Nie ma już
      spokoju, ale jest inaczej jak w mieście.

      Wychodzisz na spacer, sama lub ze zwierzętami o każdej porze dnia lub nocy.
      Słuchasz muzyki o każdej porze dnia i nocy nawet głośno jak lubisz. Sprzątasz,
      remontujesz, przyjmujesz gości, szalejesz, kochasz się głośno - jak wyżej. W
      nocy wyskakujesz do ogrodu po jabłko, bo nagle Ci się zachciało ;)

      Zimą jest niewielki problem, bo musisz sama odśnieżać, co może być uciążliwe.
      Odśnieżysz - przy złej pogodzie po godzinie znowu.
      Węgiel będziesz musiała rozładować, drewna przygotować na zimę, dżemy porobić ,
      warzywnik wypielić - wszystko jak chcesz.

      Jak masz samochód to nie ma problemu, wszędzie dojedziesz.
      Dobrze mieć w pobliżu choć jednego sąsiada, w razie nieprzewidzianych wypadków.

      Pozdrawiam, na razie tyle - jak sobie przypomnę, będzie więcej.
      • mimbla.londyn Re: Witam ;) 03.11.07, 01:16

        Witam,Pania Stukajaca!

        Niby piszesz o zimie,a tak cieplo na sercu sie robi :)
        Dzieki ,za te Twoje przedmiescie,ladnie tam u Was...



        *****************************************************

        Chce wyjechac na wies !
        • stukam_kopytkami Re: Witam ;) 06.11.07, 17:14
          mimbla.londyn napisała:

          >
          > Witam,Pania Stukajaca!
          >
          > Niby piszesz o zimie,a tak cieplo na sercu sie robi :)
          > Dzieki ,za te Twoje przedmiescie,ladnie tam u Was...
          >
          To znaczy ja to nazywam przedmieściem, oficjalnie to wieś.
          Zimą, nic tylko zasuw, z odgarnianiem śniegu i tym podobnym.
          A jak zawieje, to nie ma jak do szkoły dojechać czy po zakupy.
          Ale i do tego można się przyzwyczaić, grunt, by był prąd i zapas żywności.
    • popirna Re: Argumenty ZA , jak najbardziej ZA 08.11.07, 11:05

      Tyle od ciebie zalezy ile jest twoją własnością.
      U siebie na podwórku i w domu masz jak chcesz, co chcesz i kiedy chcesz. Może i sąsiedzi się interesują, ale jak są fajni to można z nimi współpracować, a jak niefajni, nie wpuszczasz za bramę i problem z głowy.

      Można się w dużym zakresie uniezależnić od cywilizacji i różnych haraczy, jak czynsz i tp. Chcesz ogrzewania na drewno - masz, chcesz - na gaz, u nas to możliwe. Koszty dużo niższe, ale przede wszystkim zaletą jest to, że się nad nimi panuje, można zmniejszyć ogrzewanie, zrobić trochę zapasów na zimę (choc nie trzeba, bo jak jesteś sklepowy, to w sklepie przecież wszystko znajdziesz) W efekcie można dużo bardziej panować nad kosztami zycia, w mieście przychodzi haracz, który zapłacić chcesz czy nie chcesz musisz.

      Latem w mieście zupełnie nia ma co robić. Jak sie wybrałam z synkiem na basen, to po jedzeniu z restauracji chorował przez tydzień. No i za każde wyjście gdziekolwiek musisz płacić, płatny parking, płatny obiad, płatna plaża, płatny pokój itp. Na wsi masz słońce, pogodę i nie pogodę, staw, las i wszystko bezpośrednio dostępne, bez konieczności pokonywania 10 kilometrów w korku.

      Nie chodzisz po "obsra..ych" do granic możliwości trawnikach i chodnikach. Jak chcesz mieć czysto u siebie to masz czysto. Jak chcesz puszczać zwierzęta, to masz je puszczone, ale nie wchodzisz bez przerwy w kupy zostawione przez czyjeś psy.

      Jak idzies do lasu 9a nie osiedlowego lasku) to znajdujesz tam grzyby a nie zużyte prezerwatywy (sory za konkrety). Ale tak widzę miasto.

      Zero hałasu, chyba że sam go wyprodukujesz.

      Dzieci zdrowiej się chowają, bo nie są przegrzewane i więcej czasu psędzają na powietrzu.

      Można mieć pod ręką trusawki, maliny, koper, jabłka (bez konieczności chodzeni do sklepu i bez smrodu środków konserwujących)

      Jak zasypie śniegiem, to jest to śnieg a nie solna breja, która kasuje w ciągu sezonu każde buty.

      Jak się dogadasz w szkole, w Kościele z proboszczem, w sklepie z właścicielami, w gminie, to po roku masz wrażenie, że zawsze tu żyłeś. Najlepiej wszędzie tam dać coś z siebie, zaangażować się, coś zrobić lub ofiarować. W mieście jesteś wszędzie - w kościele, w szkole, w sklepie i administracji nic nie znaczącym pozbawionym tożsamości elementem tłumu.

      Wszelkie dobra cywilizacyjne w dobie internetu przestały być przywiązane do miejsca. Można prowadzić z Pcimia Dolnego debaty z koleżanką mieszkającą pod Bolonią. I mieszkając w centrum Warszawy zajmować się wyłącznie oglądaniem głupich seriali.

      • milkaa55 Re: Argumenty ZA , jak najbardziej ZA 10.11.07, 08:12
        Witam wszystkich!:)

        Czytam i czytam, bo potrzebuję dobrej energii i wiary, że dobrze
        robimy:). Znaleźliśmy działkę ok. 26 km od centrum Wawy, wiec nie do
        końca radykalna zmiana, bo jednak do pracy będziemy dojeżdzać w
        korku. Ale jest to szczera wieś i bardzo mi się to podoba!:)

        Co mnie w tej chwili najbardziej przeraża? Zima - jak to będzie z
        dojazdami. W najgorszym wypadku, nie da rady wyjechać z działki;) -
        pozostaje autobus miejski 1 km od dzialki;) - spacerek dla zdrowia.

        A na marginesie, czy macie udziały w drodze prywatnej stanowiącej
        dojazd do Waszej działki? Chciałabym wiedzieć, jeśli będę mieć
        udział, co to oznacza?
        Pozdrawiam wszystkich ciepło!:)
        • popirna Re: Argumenty ZA , jak najbardziej ZA 10.11.07, 18:12
          Droga, w której masz udział to droga prywatna, wydzielona najprawdopodobniej kiedyś z jednej z nieruchomości, w której udziały mają ci, którzy z niej korzystają. Niczym się taka nie rózni od drogi gminnej. Poza tym, że każde z was, jeśli chce coś na tej drodze zrobić, na przykład przekopać rów pod kanalizację, musi mieć zgodę pozostałych współwłaścicieli. Taką na piśmie, dołączoną do papierów. Jeśli jakiś sąsiad chciałby coś blokować, to musi pamiętać, że on również aby zrobić COKOLWIEK na tej drodze potrzebuje zgody waszej. U nas działało to bez zastrzeżeń, mimo nienajlepszych stosunków z sąsiadami.
          A co do zimy: jeszcze parę lat temu górale śmigali po Zakopanem maluchami i było dobrze. A w Zakopcu nie sypią soli. Więc, bez przesady, 26 kilosów od Wówki, to wystarczą zimowe opony i pracowity mąż, który odśnieży waszą działkę. Naszej dojazdówki nikt nie odśnieżał i nie było nigdy takiej sytuacji, żeby sie nie dało przejechać po śladach sąsiada. Gminne drogi odśnieża gmina.
        • kresowysamowar Re: Argumenty ZA , jak najbardziej ZA 13.11.08, 01:25
          Różne są indywidualne ludzkie sytuacje i postanowienia zamiany miasta na wieś.
          Oczywiście, musi to być twarda decyzja całej rodziny.Mnie dawniej do głowy nie
          przychodziły podobne zamierzenia.Okazało się nagle jednak,że w naszym przypadku
          jest to bardzo dobry pomysł na dalsze lata.Miło,że widzę dużo podobnie myślących.
          Pozdrawiam wszystkich co są już po przenosinach i mieszkają na wsi na stałe,jak
          i tych, co to,jak i ja,czasowo jedną nogą.....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka