Dodaj do ulubionych

Dom nowy, czy przeniesiony?

13.11.07, 20:55
To jest kwestia, która mnie nurtuje od momentu, gdy kupiłem ziemię
bez drewnianego domu i okazało się, że jeśli zdecyduję się na
przeprowadzkę, to będę musiał wybrać.
Wady przeniesienia są oczywiste. Nigdy nie wiadomo no co się trafi,
a nawet sprawdzenie przez fachowca nie wyklucza całkowicie ryzyka.
Trudniej znaleźć ekipę do przeprowadzenia całej operacji, trzeba
wykonać projekt już istniejącego domu, mogą być więc problemy ze
sprzedającym.
Ale za to i tak w ogólnym rozrachunku jest o wiele taniej (pomimo,
że i tak wiele dodaje się do budynku nowych elementów). No i to jest
taki dom z duszą...
Sam nie wiem...
Obserwuj wątek
    • kubowa Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 15.11.07, 09:55
      śledzę to forum od jakiegoś czasu, bowiem też mam dylemat: wieś, czy miasto:) i
      piszę tutaj, bo my posiadamy taką chatę przeniesioną na naszą działkę ponad 30
      lat temu (chata ma ponad 100 lat dzisiaj). na pewno to jest duże ryzyko, bo może
      się przy rozbiórce okazać, że bale są przegryzione przez owady i większość nie
      nadaje się do zbudowania domu od nowa. można wtedy dokupić nowe bale (niestety,
      nie są tanie) lub połączyć dwie techniki (nasz znajomy tak zrobił, jest
      genialnie!): drewno i cegły czerwone. nasza chata tej wiosny będzie remontowana,
      bo od 30 lat nikt jej nie ruszał: trzeba wymienić dach, zaadoptować poddasze i
      położyć nowe podłogi w dwóch izbach. pewnie mniej roboty byłoby przy stawianiu
      od nowa, ale to zupełnie coś innego..
      • stief Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 16.11.07, 07:30

        Gdybym miał na swoim terenie stary dom, nawet bardzo zniszczony, to
        z pewnością nawet bym nie myślał o budowie nowego.
        Stary dom ma duszę, a poza tym można go remontować małymi krokami.
        Natomiast przeniesienie to wielkie i dość kosztowne przedsięwzięcie.
        I na dodatek trochę ryzykowne, bo po przeniesieniu może się okazać,
        że i tak trzeba stawiać nowy.
        A poza tym nie przesadza się starych drzew...
        • be_em Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 16.11.07, 11:02
          ja nie miałam starego domu wiec sila rzeczy musialam nowy postawic:)
          nie cierpie stlu typu chrom i stal oraz skórzane meble i plazma na
          scianie, wiec w brzozowym zagajniku MUSIAŁ powstac dom drewniany:)
          nie zaluje, ma klimat, pachnie drzewem i uwierz mi chromu w nim nie
          uwidzisz;)
          • kubowa Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 16.11.07, 12:37
            nasza przeniesiona chałupa stoi na podmurówce a nie na fundamentach, więc nie
            możemy jej traktować jako domu, w którym moglibyśmy zamieszkać na stałe z całym
            dobytkiem i ekwipunkiem (tak nam powiedzieli architekcji). myśleliśmy o tym,
            żeby ją rozebrać, wylać fundamenty i od nowa postawić, ale niestety, ponad
            stuletnie bale by tego mogły nie znieść:( ale służy nam za letnisko a w tym roku
            tak ją przystosujemy, żeby można tam było jeździć o każdej porze roku, żeby
            nawet w weekendy tam wypoczywać, bo jest przecudna i przecudnie położona.
            stef, piszesz, że nie przesadza się starych drzew, ale sam zadałeś pytanie, czy
            przenosić chatę, czy nie. to znaczy, że już podjąłeś decyzję?

            beemko! a gdzie obiecane zdjęcia!?:))
    • naturelovers Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 29.11.07, 17:38
      Kupilismy dzialke z malym murowanym domkiem. Poniewaz moim marzeniem od zawsze
      bylo mieszkanie w domu drewnianym, mielismy dylemat. Remontowac to co jest (ew.
      dobudowujac jakis fragment z drewna) czy zburzyc i postawic w to miejsce inny,
      przeniesiony.
      I wymyslilismy. Ten co jest skromnie podremontujemy i bedzie dla gosci, a z
      drugiej strony dzialki postawimy drugi - drewniany dla nas.
      Ceny budowy nowego domu sa dla nas zaporowe, wiec zdecydowalismy, ze kupimy i
      przeniesiemy stary. Mimo calego zwiazanego z tym ryzyka wychodzi duzo taniej.
      Istniejacy dom wyznacza granice, a w nowym zawsze pojawiaja sie kosztowne
      pokusy, zwlaszcza co do rozmiarow. Wymiana kilku bali to nie jest wcale duzy koszt.
      I to, o czym napisales Stief - stary dom ma dusze! Dla nas to bardzo wazne.
      Kiedys mialem wypadek rowerowy i moj ukochany rower kompletnie sie pogial.
      Zanioslem inwalide do naprawy i okazalo sie, ze do uratowania byly tylko pedaly,
      przerzutki i siodelko. Facet powiedzial, ze taniej bedzie kupic nowy niz
      wymieniac poszczegolne elementy w starym. Ja jednak zdecydowalem sie na drozsze
      rozwiazanie, bo wymienianie po kolei nawet wszystkich elementow w starym rowerze
      pozwala mu zachowac dusze.
      To jak z plomieniem: czy odpalony plomien od palacej sie swieczki jest taki sam,
      co ten zapalony zapalka?
      • kresowysamowar Re: Dom nowy, czy przeniesiony? 28.11.08, 22:40
        Dom domowi nierówny! Jakoś nigdy nie przemawiały do mnie wielkie domiska,na
        zasadzie "zastaw się,a postaw". Myślę,że i genius loci skromniejszego domu,też
        jest jakiś na pewno milszy i lepszy. Mój dom,już pisałem, jest jak większość na
        Podlasiu drewniany,tylko poprzednicy podczas remontu pokryli deski sidingiem,no
        i cóż,trudno,nie będziemy usuwać,więc mamy taki biały domek. Myślę
        codziennie,jak to będzie,gdy zamieszkamy w nim na stałe. Na razie to bardziej
        koty czują się wokół domu gospodarzami,są tam przecie u siebie. A jak nas
        wspaniale witają i nawet żegnają! Dosłownie. Myślę,że dobrze z oczu patrzy
        duchom tego miejsca i domu.Sąsiedzi i cała społeczność miejscowa również
        nadzwyczaj otwarta i sympatyczna.
        Mamy dużo zamiarów,co do pewnych zmian w domu,na przyszłość,ale tymczasowo
        niewiele zmieniamy,bo i nie ma kiedy,jak też i za co.
        Zadomowiłem się tu,coś za bardzo może, na forum,ale takie miłe są tu wpisy... O
        świecy - też mi się podoba.....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka