kroliczyca80
22.09.09, 00:42
Ratujcie, bo ja już nie wiem co robić. Wprowadziliśmy się 2 tygodnie
temu do kamienicy, pierwszego dnia w ogóle bez jedzenia, a one już
wtedy zleciały tabunami nie wiem skąd. Od tamtej pory mamy je bez
przerwy, najwięcej w kuchni, na górnych szafkach oraz na jednym
oknie. Nie mają małpy co jeść, bo wszystko pochowane, kosz zamkniety
i też bez rewelacji w środku, a lęgną się jak głupie

Wciągamy je
odkurzaczem wodnym i wylewamy do wc. Zrobiłam też polecaną w necie
pułapkę (ocet + wino i lejek) i owszem, ze 20 się złapało, ale
nowych naokoło wylęgło się ze 200

(( Ratujcie, co ja mam z nimi
zrobić? Mąż chce już do sanepidu dzwonić