jogurtownica

23.09.09, 13:14
Czy ktoś robi jogurty w domu? Jakoś mnie to ciągnie, ale boję się, że
jogurtownica zżera mnóstwo prądu... a przecież musi chodzić chyba całą noc?
Jak to wygląda?
    • karlakarla Re: jogurtownica 23.09.09, 14:04
      www.smaczny.pl/forum/index.php?showtopic=3245&st=0
      i jogurtownica nie jest potrzebna
      • 4freddy przestań....jogurtownica 23.09.09, 14:26
        po co ci jogurtownica...daj spokój.
        forum.gazeta.pl/forum/w,579,89265700,,Twarozek_Babci47.html?v=2
      • joxanna Re: jogurtownica 23.09.09, 14:31
        brzmi apetycznie. Ale wydawało mi się, że trzeba to przez dobę utrzymywać w
        temperaturze 35-40 st, u mnie w domu jest dużo chłodniejsmile

        Pomyślę, zobaczę. Dziękuję!
        • 4freddy Re: jogurtownica 23.09.09, 15:23
          najważniejsze to kupić dobry jogurt - i dodać łyżkę (góra dwie) do ciepłego
          mleka. Im dajesz więcej jogurtu, tym większy kwas.

          Możesz spróbować trzymać to przez noc, w mikrofali. Ona działa jak termos winkalbo
          okręcić kocem/grubym ręcznikiem.
          Jakby nie patrzeć - musi być ciepło.

          Spróbuj najpierw z niewielka ilością, pokombinuj z "ciepłem".Zobacz jak ci
          wyjdzie. Potem - będziesz robić litrami - prawie za darmo. Bo żywe kultury
          bakterii - będziesz miała już swoje winkkupisz tylko mleko.


          żywe kultury bakterii z jogurtu + ciepło = cały sekret.
          Nie potrzeba do tego "jogurtownicy".
    • brumming Re: jogurtownica 23.09.09, 21:55
      Był już taki wątek. chyba się wypowiadałam... jogurtownica jest bardzo
      wygodna, nie trzeba martwić się o utrzymanie temperatury i jogurt
      wkłada się do lodówki w słoiczkach, łatwo z nich korzystać, a jeśli
      naleje się dużo mleka do słoiczków (jest w nim mało powietrza) można
      je przechowywać nawet 10 dni.
      Zawsze się udaje.
      Już dawno nie nastawiałam jogurtu sad za to piekłam wczoraj chleb tongue_out
      • 4freddy Re: jogurtownica 24.09.09, 14:51
        ale normalnie - bez jogurtownicy - też się nie trzeba "martwic" big_grin
        Podgrzewasz mleko, dodajesz łyżkę jogurtu - wkładasz do mikrofali, zamykasz
        drzwiczki - i idziesz spać.
        A jak robisz więcej to wkładasz do piekarnika, albo okręcasz kocem/ręcznikiem
        garnek. Zimą stawiasz przy grzejniku. I zapominasz.
        Ot, cała filozofia. Ciepłe mleko i koc.
        Mój jogurt trzymam w garnuszku albo słoiku - nigdy nie próbowałem trzmać 10 dni
        ... bo nie było okazji.
        Moja rodzina 3 litrowy garnek jogurtu, zjada w 2 dni. Zaczynamy rano - a
        kończymy na drugi dzień po południu. Latem 5 litrów w 2 dni.
        Dodaję rozdrobnioną laskę wanilii, albo świeże owoce, albo cukier waniliowy itd.
        Mam własny Actimel i Activię - nieporównywalnie taniej, i w takich ilościach
        jakich zechcę. Bez jogurtownicy smile
        • joxanna Re: jogurtownica 24.09.09, 14:56
          Wkładanie po prostu do mikrofali (rozumiem - wyłączonejsmile)

          Jakiej on jest konsynstencji rano? Czy żeby był taki do picia, to go się
          rozcieńcza mlekiem?

          Wanilię, sok owocowy - dodajecie dopiero do gotowego jogurtu rano, czy już
          wieczorem nastawiając?
          • allija Re: jogurtownica 24.09.09, 22:31
            koleżanka ma jogurtownicę, ona jest zachwycona. Przyniosła kiedyś
            ten jogurt na spróbowanie, mnie nie smakował, za gęsty jak dla mnie,
            zdecydowanie nie przypomina to owocowych jogurtów do picia np twist
            od których jestem uzależniona wręcz.
          • 4freddy Re: jogurtownica 24.09.09, 22:54
            Bierzesz laskę wanilii, wzdłuż przekrawasz, wrzucasz do rondelka i gotujesz w
            niewielkiej ilości mleka z wodą(bez wody mleko wykipi!!)woda z mleka
            odparuje w międzyczasie.
            Taką "esencję" dodajesz do mleka na jogurt - i masz jogurt waniliowy, a
            ilość laski wanilii, regulujesz własnym smakiem. cukier waniliowy tez możesz
            dodać, ale to już nie to samo wink
            Owoce: pokrojone brzoskwinie, banan, gruszki, suszone namoczone śliwki - też
            możesz dodać - ale "po". Na noc nie wstawiaj z owocami - puszczają soki i
            jogurt nie wyjdzie.
            Jak dodasz do gotowego jogurtu - będziesz miała własną Activię wink

            Mikrofala oczywiście wyłączona smile ona działa jak termos - trzyma ciepło. Spróbuj
            sobie najpierw na małej ilości mleka np. 0,5 litra.
            Podgrzej tak, żeby mleko było gorące albo zagotuj i ostudź - temperatura po
            ostudzeniu/podgrzaniu ma być taka, że jak włożysz palec, to możesz policzyć
            wolno do 10 (najlepsza metoda). Bo za gorące mleko zabije bakterie.
            Jak policzysz do 10 - wrzucasz jogurt (z czasem będziesz już wiedziała ile, na
            "oko") i obwijasz kocem - ewentualnie mikrofala.
            smak i konsystencja - będzie "twoja" z czasem - musisz tylko nabrać wprawy. To
            tak jak z solą - każdy soli tak jak lubi.
            Potem nie będziesz musiała kupować jogurtu na szczep bakterii do mleka -
            będziesz miała własną "szczepionkę". Bierzesz ze swojego jogurtu bakterie.


            Konsystencja jogurtu... zależy od bakterii. i nie wiem od czegosmile od ilości
            wrzuconego jogurtu?
            im dłużej stoi tym gęściejszy. 8-10 godzin jest rzadszy - chociaż czasem już
            jest gęsty. Każda mleczarnia ma własną "ilość"/patent wrzucanych bakterii,
            dlatego tak konsystencja się różni.

            Pamiętaj, żeby kupić jogurt z napisem "żywe kultury bakterii". Ja kupiłem
            ostatnio "Zott naturalny " - i nie wyszedł. A ponoć miał wyjść uncertain
            A - mleko "świeże", z woreczka albo butelki. Nie UHT.
            • karlakarla Re: jogurtownica 25.09.09, 09:58
              a jak ktoś chce rzadszy wystarczy dodac mlekosmile

              a ja mam pytanie o mrożenie jogurtu- jeśli zamroziłabym resztke zrobionego
              jogurtu, po rozmrożeniu nadawałby się do zrobienia następnego, czy bakterie by
              zginęły ??
              • joxanna Re: jogurtownica 25.09.09, 11:50
                Dziękuję za wszystkie uwagi. Zacznę od mikrofali - może faktycznie nie będzie
                nam smakował? Jak dojdę do przemysłowej produkcji, kupię jogurtownicęsmile

              • 4freddy Re: jogurtownica 25.09.09, 12:38
                forum.gazeta.pl/forum/w,77,6478362,,czy_mozna_zamrozic_jogurt_.html?v=2
                Ja próbowałem raz, ze śmietaną...masakra. Po rozmrożeniu woda - a w środku biały
                glut. Nie próbowałem mieszać - wywaliłem.
                Z jogurtem nie ryzykowałbym - no chyba, że chcesz go zjeść potem, jako lody -
                bez całkowitego rozmrażania.
    • anmala Re: jogurtownica 25.09.09, 17:24
      Mój sposób na jogurt. Podgrzewam mleko pasteryzowane tak do temperatury ciała
      sprawdzam palcem, dodaje jogurt cały mały na l mleka, mieszam. Przelewam taki
      ciepły do termosu, na wszelki wypadek wsadzam w jakieś ciepłe miejsce i po jakiś
      12 godzinach mam jogurt. A jak nie wsadzam do termosu to do wyparzonego słoika,
      zawijam, aby mial ciepło i tez po 12 godzinach wychodzi pyszny jogurt.
      • foczafoka Re: jogurtownica 22.06.13, 20:25
        obajrzycie sobie dokladnie ten film, to jest film o tym jak robic DOBRY wartosciowy w bakterie jogurt, www.youtube.com/watch?v=_LeBy8VqdAI
        Wazne jest jakie mleko dodajemy, w mleku bez tluszczu bakterie padna bo nie beda mialy co jesc, wybierajcie jogurty z wieksza iloscia roznorakich bakterii zwlaszcza probiotyczne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja