mrożone tusze rybne

11.10.09, 13:05
Mąż kupuje często całe ryby i wkłada je do zamrażarki,prosząc abym
je upiekła.Po rozmrożeniu dokładnie je myję ,czyszczę i
przyprawiam.Pieczone są pyszne ale oddaja dużo wody ,właściwie
pływają w niej.Może robię coś żle.Piekę w naczyniu żaroodpornym bez
pokrywy.Kiedy myjecie ryby ,zamrażając je ?
    • kklekss Re: mrożone tusze rybne 11.10.09, 14:19
      Po rozmrozeniu ryby i jej umyciu osusz ją bardzo dokładnie
      papierowym recznikiem.Nawet można z ryby delikatnie wycisnąć wodę .
    • kklekss Re: mrożone tusze rybne 11.10.09, 14:21
      Po rozmrożeniu rybę umyj i delikatnie wyciśnij z niej wodę , można
      też osuszyć papierowym ręcznikiem.
      • papuzka_gda Re: mrożone tusze rybne 11.10.09, 16:32
        Dokladnie, najlepiej osusz recznikiem papierowym.
        Ja pieke rybe na blasze, na papierze do pieczenia, lekko natluszczam
        oliwa (wzaleznosci od ryby), ok 20 min.
        W garnku zaroodpornym robie tylko rybe zapiekana w sosie smietanowym,
        czy chrzanowo-smietanowym itp.
    • gazetowy.mail Re: mrożone tusze rybne 11.10.09, 16:41
      Co to znaczy czyszczę? Patroszysz po rozmrożeniu?
      Proponuje przygotować rybę - patroszenie, skrobanie z łusek i
      umycie - przed zamrożeniem.
      Piekę ryby (filety) zamrożone i posypane przyprawami.
      Kłade na foli i wtedy troche wody/soku się pojawia ale głównie
      odparowuje. Piekę też na ruszcie i wtedy wszystko skapuje do
      pojemnika pod rusztem
    • cz.barbara Re: mrożone tusze rybne 11.10.09, 18:10
      Tusza ryby to nie filet.Trzeba ją oczyścić z krwi i resztek
      wnętrzności,wypłukuję też dokładnie łeb w środku ,czyszczę skrzela.
    • mia_miu Re: mrożone tusze rybne 14.10.09, 18:06
      Zawsze kiedy kupuje pstrągi czy calego lososia, to najpierw je myje
      i skrobię z lusek.. Wole zrobic to hurtem przed mrozeniem bo i potem
      sie jakos tak przyjemniej te rybki przygotowywuje wink Nie musze ich
      patroszyc bo sa juz pozbawione wnetrznosci wink Pstragi kupuje w
      calosci z lebkami, pletwami i ogonem i w takiej postaci zamrazam i
      potem tez pieke (w calosci) Natomiast lososia z racji jego wielkosci
      pozbawiam glowy, pletw i ogona, skrobie z lusek, a nastepnie dziele
      na dzwonka i mroze po 2 sztuki coby byly w sam raz do obiadu dla
      mnie i mojej drugiej polowy smile Pstrąga pieke w zamknietym naczyniu
      zaroodpornym na odrobinie oliwy z wytłokow (po rozmrozeniu myje i
      potem marynuje przez cala noc) Lososia pieke w chrupacej panierce na
      patelni (przed tym postępowanie analogiczne jak w przypadku pstraga)
      Jeszcze mi sie nie zdazylo zeby pieczone rybki oddawaly za duzo wody
      czy wrecz plywaly w niej smile moze dlatego ze pieke zawsze w
      rozgrzanym piekarniku/na rozgrzanej patelni.. Pozdrawiam i mam
      nadzieje ze w czyms pomoglam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja