anew3 06.12.09, 19:39 1 na tydzien, 2 razy w tyg czy moze codziennie po trochu? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
misself Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 19:45 Drobne rzeczy na bieżąco: pranie, zmywanie, kuchnia, łazienka. Ogólne sprzątanie raz w tygodniu: odkurzanie całego mieszkania, prasowanie sterty, ścieranie podłogi, zmiana pościeli, ścieranie kurzu itd. Wielkie sprzątanie raz na parę miesięcy: mycie okien, sprzątanie w szafkach w kuchni i mycie tychże szafek, wymiana firanek, czyszczenie lamp, sufitów, ścian. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 21:18 Ścieranie podłogi raz w tygodniu? Nie lepią Ci się skarpetki? Odpowiedz Link
the_kami Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 21:35 Hehe, nie każdy fafluni na podłogę ;-D Jak mi coś kapnie/spadnie, to ścieram od razu. Tak samo, jak z podłogi łazienkowej zamiatam koci żwirek, a z kuchennego blatu okruchy/nakapane. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 21:36 Nie, nie lepią. A do czego miałyby się lepić? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 22:03 A co ty kobieto masz na tej podłodze, że jakbyś ścierała raz w tygodniu podłogę to by ci się lepiło do skarpetki? Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 15:08 Zapomniałam,że niektórzy nie mają zwierząt domowych a goście ich odwiedzają raz na ruski rok a nie minimum 1 w tygodniu Odpowiedz Link
the_kami Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 15:21 LOL Mam dwa koty (kwalifikują się jako zwierzęta domowe), a gości mam hmmm... no, 1-2 razy w tygodniu ostatnio. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 16:15 gazeta_mi_placi napisała: > Zapomniałam,że niektórzy nie mają zwierząt domowych a goście ich odwiedzają raz > na ruski rok a nie minimum 1 w tygodniu Mam gości raz, dwa razy w tygodniu. Zwierząt nie mam, jednak nie widzę związku między posiadaniem ich a lepką podłogą... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 20:23 Gości miewamy bardzo często, zwierzaka mocno leniącego się też. Zupełnie nie widzę związku z powyższym, a brudem lepiącym się do skarpetek. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: jak czesto sprzatacie? 09.12.09, 15:44 Czy goście będąc u Ciebie ściągają buty? Czy zwierzak jest starszy i spokojny czy młody,co a to ziemię z kwiatków wykopie,a to kwiatka (ostatnio wczoraj) z doniczką wywróci itp. Czasem kot przynosi myszę z pola i lata z nią po podłodze (zamiast myszy może tu być kawałek tłustej szynki lub mięsa-nawet jak jest w misce to czasem wywlecze z miski i tym bawi się po salonie). Poza tym kuchnia: czy sama gotujesz? Jeśli tak to nigdy nie zdarza Ci się nie chcący chlapnąć sosem lub zupą po podłodze? Odpowiedz Link
budyniowatowe Re: jak czesto sprzatacie? 09.12.09, 23:37 jagoda85 napisała: > Gości miewamy bardzo często, zwierzaka mocno leniącego się też. > Zupełnie nie widzę związku z powyższym, a brudem lepiącym się do > skarpetek. Bo u gazeta_mi_placi goscie rozrzucaja poczestunek po podlodze i jeszcze go rozdeptuje i mysli, ze u wszystkich tak jest Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: jak czesto sprzatacie? 09.12.09, 17:37 ? lepią yyy ja nie odkurzam, bo nie mam dywanów. Jak zmywam podłogę rzadziej niż co 3/4 dni mam sporo kurzu po kątach - ale co miałoby się lepić? mam dziecko, gości miewam, u mnie się chodzi w butach. Często jak nie grzeją kaloryfery, to ścieram na mokro co tydzień +zamiatam pomiędzy te "koty" i czasem jak ktoś ma brudne buty lub jadł poza stołem. Nic się nie lepi Odpowiedz Link
sueellen Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 19:56 Codziennie po trochu jeśli zmywanie garów, umycie wanny, zrobienie prania, rozwieszenie i złożenie oraz codzienne odkurzenie podłogi w kuchni i przedpokoju, czy wyniesienie śmieci nazywa się sprzątaniem. Grubsze porządki raz na tydzień. Odpowiedz Link
the_kami Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 20:40 Standardowe odkurzenie + kuchnia + łazienki - raz w tygodniu. Grubsze, gruntowniejsze sprzątanie - jak trzeba (raz na 2-3 miesiące? nie wiem, bo mieszkamy tu dopiero od czerwca ). Odpowiedz Link
dolmadakia Re: jak czesto sprzatacie? 06.12.09, 22:06 Staram się utrzymywać porządek.Ale podłogi myję raz w tyg.Wyjątkiem jest kuchnia,gdzie myjemy w miarę potrzeb.I wiatrołap-tam codzień;-( Odpowiedz Link
inn-ka Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 08:53 Jak się coś rozleje to wiadomo, że od razu, ale tak to raz w tygodniu. Plus wymyślam sobie co tydzień coś innego ekstra, np mycie kaloryfera, szorowanie piekarnika, mycie framug. W ten sposób się nie przemęczam i jest czysto Czyli WDPD Odpowiedz Link
budzik11 Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 11:03 Codziennie po trochu a raz w tygodniu porządnie. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 15:03 Sprzątanie - rozumiane jako mycie/odkurzanie jest raz w tygodniu. W ciągu tygodnia jest utrzymywanie stanu - co oznacza, że: 1. Brudne naczynia należy odnieść do kuchni (można postawić na zmywarce (młoda i mąż) lub włożyć do niej (ja, dokładam od razu te inne) 2. Brudne ubrania (w tym rzeczy z basenu, siłowni, treningu córki) zanosi się do brudownika - tu czasem są problemy i widzę je na krzesłach bądź na klamkach. Każdy może nastawić pranie jeżeli chce mieć coś szybciej wyprane, ja piorę w weekend. Córka zbiera pranie ze stryszku, prasuje i umieszcza w szafach. 3. Rzeczy rozlane/rozsypane sprząta się lokalnie i od ręki. 4. Użyte przedmioty każdy odkłada na swoje miejsce - czyli do szafy. Mąż ma z tym problem i czasem jego rzeczy lądują na regale z książkami (leżą przed książkami, półki są wyraźnie za głębokie) - wtedy ja pokazuję palcem i czekam na posprzątanie - acz sama nigdy nie chowam. 5. Pokój córki nie podlega ocenie, ja tam nie mieszkam. 6. Łóżko ścieli się wyłącznie w weekend - ale do sypialni nikt poza nami nie wchodzi a ja rano nie mam czasu i ochoty. A jak mam - to czasem pościelę 7. Wannę każdy myje po swoim użyciu. Jeżeli trzeba - kibelek też. 8. Nie ma obowiązku ściągania butów - a już szczególnie dla gości! Ale nie zauważyłam aby to jakoś wpływało na stan podłóg (drewniane). Domownicy ściągają buty dla własnej wygody. 9. Czyszczenie kociej kuwety jest moją wyłączną rozrywką i jest robione na bieżąco. 10. Inne drobne czynności jak na przykład: powieszenie pełnej rolki papieru toaletowego, przyniesienie z piwnicy wina do lodówki, wyniesienie śmieci – robi zainteresowana osoba. Może jedynie z tymi śmieciami mam wrażenie, że zawsze jestem najbardziej zainteresowana 11. Drobne prace remontowe i zakupy to też ja Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 15:04 Acha, i dwa razy w roku - robię gruntowne porządki. Takie z wyrzucaniem rzeczy, których nie używamy. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 16:20 > 8. Nie ma obowiązku ściągania butów - a już szczególnie dla > gości! Ale nie zauważyłam aby to jakoś wpływało na stan podłóg > (drewniane). Zszokował mnie ten fragment... Pewnie dlatego, że wiem, jak wyglądają parkiety pozbawione lakieru przez piach wnoszony na butach. No i mam olejowane drewno na podłodze w mieszkaniu, więc goście dostają kapciuszki - moje podłogi nie lubią wilgoci. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 17:46 No, ja nie widzę w tym nic szokującego , przeciwnie sądzę, że oczekiwanie od gości aby wyskakiwali z obuwia nie jest takie całkiem ...ekhem... światowe. Jak gość przychodzi w zabłoconych to przecież sam ściągnie. Ale my mieszkamy w środku miasta, błota wielkiego tu nie bywa. Dodatkowo większość podjeżdża autem pod dom, tak praktycznie oceniając - to nawet nie mają się gdzie jakoś bardziej zabłocić. Może dodam, że nie lubię jak dom jest pusty więc goście bywają często. Podłogi są polakierowane, lakierowałam je w tym roku, po 7 latach od poprzedniego malowania. I może nie były już aż tak błyszczące ale na pewno nie było nigdzie wydeptanych dziur. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 19:34 anu_anu napisała: > No, ja nie widzę w tym nic szokującego , przeciwnie sądzę, że oczekiwanie od > gości aby wyskakiwali z obuwia nie jest takie całkiem ...ekhem... światowe. Zależy od rodzaju wizyty Nie przyjmuję ambasadorów ani posłów na Sejm RP, tylko zwykłych znajomych, którzy sami z siebie zdejmują buty tak jak ja zdejmuję u nich. Ale masz rację, jak ktoś przyjeżdża samochodem, to jest co innego... No i lakierowana podłoga znosi troszkę więcej niż olejowana. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 21:40 Chodziło mi o to, że nie robię jakichś proszonych obiadów czy kolacji ze strojem wieczorowym Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 21:43 Już się nie tłumacz. Będziesz podejrzewana do końca życia o chęć goszczenia posłów Odpowiedz Link
nellyssima Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 21:23 Mam podłogę olejowaną i nie wymagam od moich gości ściągania butów. Też uważam, ten zwyczaj za mocno nie teges, oczywiście, gdy przychodzi koleżanka na pogaduchy to niech sobie ściąga i wygodnie usiądzie na kanapie, ale gdy robię imprezę, to nie wymagam od nikogo by do wieczorowej kreacji ubierał kapciuszki. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 21:42 nellyssima napisała: Więc tym się różnimy, że ja nie robię imprez. W życiu nikt u mnie nie był w wieczorowej kreacji... Odpowiedz Link
the_kami Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 22:17 anu_anu napisała: > No, ja nie widzę w tym nic szokującego , przeciwnie sądzę, że > oczekiwanie od > gości aby wyskakiwali z obuwia nie jest takie całkiem ...ekhem... > światowe. Jak chcą być światowi, to niech idą na herbatkę do królowej angielskiej... Ja nie lubię, jak mi goście chodzą w butach, bo kurczę, nie wiem gdzie łazili wcześniej, czy im się - przepraszam - w psią kupę wejść nie zdarzyło. Oczywiście pomijam imprezy - nie ze strojami wieczorowymi, ale takie zwykłe, nie wiem - urodziny. W takich okolicznościach pal licho. Ale przy zwykłej kawie i ciachu - ja sprzątam, można u mnie w skarpetkach chodzić i się człowiek nie przylepi! A szlifowanie mojego pięknego bambusa piachem z butów mi się nie uśmiecha... Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 22:20 I tak jak ktoś w tych butach idzie to każesz ściągać? No to się różnimy Odpowiedz Link
the_kami Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 22:26 anu_anu napisała: > I tak jak ktoś w tych butach idzie to każesz ściągać? > No to się różnimy Nie, nie każę (czyżbym to napisała i nie zauważyła? ;->. Po prostu tego nie lubię. I sama też ściągam buty u znajomych. Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: jak czesto sprzatacie? 09.12.09, 17:56 ja nie znoszę jak ktoś u mnie ściąga buty. po prostu. u mnie nie jest gorąco, podłoga jest zimna, przed drzwiami mam wycieraczkę, w domu płyki i panele najzwyklejsze. posiadam miotłę, mopa etc - nie problem nimi machnąć po wyjściu gości. kurcze, jak jest błoto na zewnątrz można chwilę postać na wycieraczce i tyle. (z mokrych butów kapie snieg, jak podchodzisz do nich w skarpetkach, wchodzisz do kałuży i wkładasz mokre nogi do buta. brrrrrr) A najbardziej nie trawię, jak ktoś mi karze u siebie ściągnąć buty i jeszcze daje jakies przechodnie bamboszki. FUJ! jest jeszcze ta estetyczna strona: Nie znoszę brzydkich zapachów.. jak ktoś ma przetarte, niepasujące kolorystycznie skarpetki to wygląda niefajnie NIgdy w życiu nie pozwoliłabym, żeby ktoś u mnie chodził bez skarpetek (lato) - ja lubię biegać na bosaka po moim domu, a byłoby to dla mnie obrzydliwe trochę.. okropnie wygląda facet w eleganckich spodniach bez butów.. czasem buty sa genialnym dopełnieniem stroju, ciekawym akcentem (nawet jak się jest w dżinsach) ja, kiedy zakładam wysokie buty duzo lepiej się czuję/mam inne proporcje niż w płaskich ludzie w KAPCIACH (albo skarpetkach i klapkach japonkach)wyglądają śmiesznie Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 11:34 > ja, kiedy zakładam wysokie buty duzo lepiej się czuję/mam inne proporcje niż w > płaskich Napisała kotwtrampkach Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: jak czesto sprzatacie? 12.12.09, 03:24 hihihihihihi a moje myslenie gdzieś daleko hen, nie zauważyłam wcześniej Odpowiedz Link
anew3 Re: jak czesto sprzatacie? 11.12.09, 16:30 zgadzam sie calkowicie , nic dodac nic ujac.spytalam jak jest u was ze sprzataniem z ciekawosci, czy jestem strasznym leniem.Drobiazgi codziennie,wg potrzeb:przetarcie stolow blatow, zlewozmywaka cz yumywalki, sprzatniecie podlogi itd..Raz na tydzien odkurzenie podlog i ich mycie, scieranie kurzy, mycie parapetoww i armatury, powierzchni szklanych typu witryny czy lustra, rosliny wedruja pod prysznic itd..gOSCI MAMY RZADKO, nie wymagam sciagania butow , pod drzwiami jest wycieraczka, za to mamy male dziecie , ktore biega czasem z herbatnikiem, wiec szczotka i zmiotka na bierzaco w uzyciu. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 11:47 anu_anu napisała: > I tak jak ktoś w tych butach idzie to każesz ściągać? Jest różnica między kurtuazyjnym "nie zdejmuj butów" (zwykle gospodarz to mówi, jak już zdejmę...) a autorytarnym "zdejmuj buty!" (gdybym coś takiego usłyszała od kogoś w mieszkaniu, to bym chyba wyszła). Spora różnica. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 12:08 Ja patrzę krytycznie na to co mam na nogach oraz uwzględniam warunki panujące na dworze oraz to co jest na podłodze. I jak na dworze jest błoto - to sama z siebie ściągam buty, żeby później nie siedzieć w błotnej kałuży. Albo jakbym widziała jakąś cudowną podłogę a tu ja w szpilkach - to pewnie też bym z nich wyskoczyła - żeby nie pokaleczyć podłoża. Ale tak normalnie - to ani sama nie poczuwam się do wyskoczenia z butów ani (dla symetrii) nie oczekuję tego od moich gości. I wśród naszych znajomych panują dokładnie takie same zasady. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 17:11 anu_anu napisała: > Ale tak normalnie - to ani sama nie poczuwam się do wyskoczenia z > butów ani (dla symetrii) nie oczekuję tego od moich gości. I wśród > naszych znajomych panują dokładnie takie same zasady. Ja tak normalnie zdejmuję buty, tak jak normalnie zdejmuję płaszcz czy myję ręce po powrocie do domu. Tego samego oczekuję od moich gości. Wśród moich znajomych panują dokładnie takie same zasady. DGCC. Co nie zmienia faktu, że mnie to dziwi, że jednak istnieją ludzie, którzy chodzą w butach po domu. Jak w serialu. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 17:56 Misself, po prostu mamy na ten temat inne zdanie, to się zdarza. I to nie przesądza o tym, że któraś z nas ma "bardziej rację" w ujęciu ogólnym. Mamy ją na własny użytek. I jeszcze dodam, że warto umieć pięknie się różnić Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 04.01.10, 10:35 Ja Cię nie zamierzam przekonywać do mojego stylu życia Ale pozwól mi się dziwić, bo pierwszy raz spotykam kogoś, kto nie nosi kapci Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 04.01.10, 18:32 Misself, ale skąd wniosek, że nie noszę kapci? Ja nie przebieram gości w kapcie ani będąc u kogoś nie poczuwam się do wyskoczenia z butów (w standardowych warunkach). W swoim domu bywam w bucikach wyłącznie podczas bardziej oficjalnych wizyt. Mam wtedy również wizytową sukienkę Odpowiedz Link
anew3 Re: jak czesto sprzatacie? 05.01.10, 15:30 dokladnie tak jak anu-anu, zgadzam sie calkowicie. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 11:36 anu_anu napisała: > Misself, ale skąd wniosek, że nie noszę kapci? Bo napisałaś, że u Ciebie w domu nie ma obowiązku ściągania butów - i wydawało mi się, że pisałaś też, że nie wymagasz od gości ściągania, skoro sami chodzicie w butach po domu... Dopiero teraz piszesz, że tylko "z okazji". Ja też chodzę w butach po domu w święta, ale to nie są zaśnieżone trapery prosto z ulicy... I nie wyobrażam sobie, żeby nie zdjąć tych traperów, jeśli bym była u kogoś. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 14:20 No bo nie ma obowiązku ale jest możliwość ściągania - to nie to samo! Natomiast jak bym weszła gdzieś w zabłoconych traperach to bez poganiania bym je zdjęła. Dlatego nie lubię jak mnie ktoś goni do ściągania butów i uważam, że nie jest to zbyt stylowe... W mojej opinii można to robić wyłącznie w stosunku do nieletnich. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 14:27 Ja mam kapciowy problem z moim tatą. U rodziców nigdy nie było przymusu zdejmowania butów - jak przychodzili goście, to do nich należała decyzja - zdjąć czy nie. Moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie, bo jednak goście w wizytowych strojach ganiający w skarpetkach wyglądają trochę śmiesznie Wracając do meritum: tata bywa u mnie co jakiś czas (1-3 razy w tygodniu), a wizyta jest zwykle poprzedzona spacerem z psem. A z psem wiadomo - po śniegu, bo błocie... Wracając mamy tak ubłocone buty, że aż się proszą o zdjęcie. A tata tego nie robi. Próbowałam delikatnie poprosić, kupiłam mu kapcie, łyżkę do butów (tacie trudno założyć buty bez niej). W końcu zdejmuje, ale ja się czuję z tym fatalnie - nie lubię zwracać uwagi własnemu tacie, a sam z siebie nigdy nie zdejmie... Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 14:46 Myślałam, że już dawno doszłyśmy do porozumienia w kwestii gonienia do ściągania butów. Co do okazji, to się źle zrozumiałyśmy - bo ja byłam przekonana, że Ty i domownicy chodzicie po domu w butach jak rok długi, a tu okazuje się, że parę razy do roku tylko się to zdarza... I trzeba było dwudziestu postów, żeby do tego dojść Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 15:14 To się nazywa problem komunikacyjny Ale nie jest źle - skoro doszłyśmy do porozumienia - znaczy da się! Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 19:13 To była długa i wyboista droga, ale się udało Odpowiedz Link
lili-2008 Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 15:36 Lubię sprzątać, więc właściwie każdego dnia coś robię, a jak się za coś zabieram to muszę dokończyć, nie potrafię inaczej pracować Więc a to umyję dokładnie łazienkę, a to kuchnię, kurze zetrę, to co mąż położył w dziwnym miejscu odkładam tam, gdzie powinno leżeć, sprzątam kuwetę kocią, zrobię pranie, pozmywam itp. Ostatnio kupiliśmy w końcu odkurzacz, więc póki co staramy się nim nacieszyć i właściwie każdego dnia fruwamy z nim po mieszkaniu (no, ale my mieszkamy w remoncie, więc musimy często odkurzać, a ponadto poza parkietem nic nie mamy na podłogach i koty się zbierają), marzy mi się też taki mały odkurzacz podręczny, żeby np. żwirek kota szybko sprzątnąć. Co parę dni myjemy podłogi. Okien jeszcze nie myłam - dopiero miesiąc mieszkamy na swoim, ale przed świętami muszę to zrobić, bo brudne jak jasny gwint są Odpowiedz Link
kasiak37 Re: jak czesto sprzatacie? 07.12.09, 21:54 tak czesto jak jest potrzeba a przy malym dziecku i 2 kotach potrzeba jest codziennie Odpowiedz Link
katiko Re: jak czesto sprzatacie? 08.12.09, 02:54 Gary (po mini klotniach czyja to kolej), jakies kapniecia soku czy herbaty, uzyte ubrania, wanne, zlew i kibelek na biezaco. Gry planszowe itp, poduszki, koc czy ciezarki do cwiczean sprzatam z dywanu jak trzeba poodkurzac lub przychodza goscie. Odkurzam a raczej prosze lubego by poodkurzal i zmyl podlogi, jak widze koty w katach, czyli z reguly raz w tygodniu. Kurze sciaram jak sie ich przypakiem dopatrze, co rzadko mi sie zdaza. Na szczescie nie mamy regalow i typowego umeblowania wiec tez nie ma wielu powierzchni ktore sie kurza. Tak czy inaczej, moj wczesnomlodzienczy pedantyzm odszedl w zapomnienie. Teraz zalezy mi by bylo milo, wzglednie czysto i bez stresu ze jakis pylek mi sie za szafa znalazl. Ciut grubsze porzadki robie jak przyjezdzaja goscie i zostaja na noc, lub gdy mi przyjdzie ochota. Inne, jak mycie okien, odkurzanie sufitow, etc raz na 4-6miesiecy, czasem czesciej jak zajdzie potrzeba. Smieci wyrzuca maz, chyba na biezaco bo nie przypomniam sobie by zalegaly w domu. Odpowiedz Link
marriposa Re: jak czesto sprzatacie? 09.12.09, 20:53 misself napisała: >Zszokował mnie ten fragment... Pewnie dlatego, że wiem, jak wyglądają parkiety >pozbawione lakieru przez piach wnoszony na butach. No i mam olejowane drewno na >podłodze w mieszkaniu, więc goście dostają kapciuszki - moje podłogi nie lubią wilgoci. Zacznę od końca każdemu gościowi dajesz nowe kapciuszki???, zamożna WPDP No bo sorry, ale ja nie chciałabym wrzucać sobie na stopy (w lecie z reguły bose) przechodnich gościowych kapciuszków. Podłogi mam drewniane od kilku lat, chodzimy często w butach, gości proszę o niezdejmowanie i nie widzę śladów uszczerbków lakieru. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 11:44 marriposa napisał: > > Zacznę od końca każdemu gościowi dajesz nowe kapciuszki???, zamożna WPDP "Stali goście" mają swoje, jednorazowi chodzą w skarpetkach/rajstopach. > Podłogi mam drewniane od kilku lat, > chodzimy często w butach, gości proszę o niezdejmowanie i nie widzę śladów > uszczerbków lakieru. Zapewne nie mieszkasz na Górnym Śląsku, masz asfalt na ulicy i chodnik przed domem Zauważ też, że pisałam o dwóch różnych rodzajach podłóg: parkiet lakierowany, z którego zdarto lakier przez niezdejmowanie butów (to ten na Górnym Śląsku; piach i tzw. hasie wnoszone na butach działają jak papier ścierny) i drewno olejowane, którego nie wolno moczyć (to w mieszkaniu; jeszcze w lecie nie miałam z nim do czynienia, pewnie będę chodzić boso, jak zawsze). Tak na mnie napadłyście, jakbym prosiła co najmniej ambasadora o chodzenie w dziurawych skarpetkach i smokingu A ja nie tylko nie proszę (sami zdejmują, mam kazać nakładać z powrotem?!), ale nawet nigdy nie miałam w mieszkaniu nikogo w stroju innym niż codzienny. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 14:49 > Tak na mnie napadłyście, jakbym prosiła co najmniej ambasadora o chodzenie w > dziurawych skarpetkach i smokingu Ambasador i dziurawe skarpety! To by byl dopiero skandal! Nic dziwnego, ze w dobrym tonie jest nieproszenie o zdejmowanie butow, bo by sie porobilo... Odpowiedz Link
marriposa Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 20:58 Przepraszam nie chciałam na Ciebie "wskoczyć" poprostu przerabiałam u teściów kapcie przechodnie - mieli 2-3 pary i wywalili po tym jak sobie uświadomili, że być może zgrabnie grzybkiem gości czestują Fakt mam asfalt+chodnik+2 p. po schodach, wycieraczke na parterze i jak wchodzę do domu to mam prawie suche buty nawet w zimie. Co do piachu to na górnym śląsku też dużo przez okno może pylić, wpadać i osiadać Za to kiedyś przyszliśmy do znajomych w lecie (było sucho i był asfalt), M nie zdjął butów i lazł w stronę pokoju na co pani domu wyjechała z koparą, że prosi o zdjęcie obuwia (najbardziej żenujący tekst jaki w życiu słyszałam). Ja zdjęłam sandałki stanełam bosą stopą na parkiecie i dla odreagowania rzuciłam tekstem "o to grzybice będziecie sobie teraz zbierać". Widzieć ich miny bezcenne ))))) Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 04.01.10, 10:39 Bleh, kapcie przechodnie mają sens tylko jeśli po każdym użyciu się je pierze. A mało kto to robi Piach przez okno nie wpada... Ale pył i brud - i owszem. Ten tekst o zdejmowaniu - niezły przypał dla gospodyni. Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.12.09, 17:07 idealnapanidomu29 napisała: > Kiedy najgorsze mamy już za sobą, dla pozostałych domowników prze > znaczymy mniej odpowiedzialne i skomplikowane prace. Bo, jak wiadomo, froterowanie podłóg jest pracą niezwykle odpowiedzialną i skomplikowaną. Idealna Pani Domu ma dyplom MENSY i robi wszystko sama, a mąż imbecyl po powrocie z pracy w zakładzie skręcania długopisów może ewentualnie wyrzucić śmieci. Należy go wtedy wyposażyć w sznureczek, żeby na pewno trafił do domu. Odpowiedz Link
marguyu Re: jak czesto sprzatacie? 12.12.09, 01:59 Idealna pani domu najwyrazniej wyszla za idiote z ktorym splodzila kretynow. Bo jak inaczej zrozumiec to co napisala? W odroznieniu od niej wyszlam za maz za inteligentnego mezczyzne, ktory w czasie ja gdy chodze po turystycznych szlakach sprzata dom na blysk, lacznie z myciem zyrandoli. I sam sobie prasuje Odpowiedz Link
mycha78km Re: jak czesto sprzatacie? 04.01.10, 00:54 Idealna pani domu musi byc bardzo zestresowana kobieta .A moze to facet????????? Odpowiedz Link
leluchow1 Re: jak czesto sprzatacie? 04.01.10, 11:06 ja codziennie sprzatam kuchnie, łazienke oraz odkurzam i myje podłoge. Oprócz tego codziennie jedno pomieszczenie sprzątam na wysoki połysk. No i raz na 3-4 miesiące robię tzw porządki sezonowe czyli przewracam chałupę do góry nogami Odpowiedz Link
olivkaa252 Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 10:43 ja codziennie odkurzam w pokoju w którym mam papugi bo strasznie brudzą, co 2 dni w całym domu,kurze ścieram 1-2 razy w tygodniu,podłogę myję często tam gdzie mam terakotę nawet codziennie,teraz jak wyprowadziła się moja siostra i w dużym domu mieszkamy w 3 osoby sprzątania jest tyle samo, prania tylko mnie. Ogólnie sprzątam naokrągło Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 14:37 Hmm..tak się zastanawiam - większośc z Was sprząta coś tam codziennie. Ja pracuję w korporacji i zazwyczaj jestem w domu NAJWCZEŚNIEJ o 18:00. Zmęczona. Do tego nie kupuję obiadów na stołówce w pracy (niesmacznie + drogo), więc 2-3 razy w tyg gotuję wieczorem po powrocie z pracy. Zdarza mi się tez po pracy umowic ze znajomymi, wyjsc do kina/teatru albo niestety po prostu muszę zostac dłużej w pracy. Nie wyobrażam sobie sprzątania więcej niz 1 razy w tyg (oprocz codziennego "ogarnięcia" typu naczynia do/ze zmywarki, skarpetki do kosza etc). Jak Wy to robicie? Pytanie do Pań, które są aktywne zawodowo. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 15:21 Tak jak Ty - pracuję w korporacji, zwykle po 10 godzin dziennie. I dlatego dom wymaga takiego zorganizowania - aby mimo to dało się funkcjonować. Tak jak pisałam kilka tygodni temu - "Sprzątanie - rozumiane jako mycie/odkurzanie jest raz w tygodniu. W ciągu tygodnia jest utrzymywanie stanu " Nawet tam opisuję na czym to utrzymywanie stanu polega Do tego dochodzi delegowanie uprawnień i jesteśmy w domu Odpowiedz Link
misself Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 19:14 anu_anu napisała: > Sprzątanie > utrzymywanie stanu > delegowanie uprawnień To faktycznie brzmi bardzo korporacyjnie Ale nie wątpię, że skuteczne. Odpowiedz Link
anu_anu Re: jak czesto sprzatacie? 10.01.10, 19:34 Jak to mówią - przyzwyczajenie drugą naturą Odpowiedz Link