lotka2121 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:06 Jakieś 20 lat temu byłam na jedynej jak do tej pory udanej zabawie sylwestrowej, zawsze jest beznadziejnie - połowa ludzi smęci o upływie czasu, a druga połowa o 21 leży pijana pod stołem. Od lat jednak zawsze na sylwestra wyjeżdżam na kilka dni. I zwiedzam jakieś nowe miejsce. Czekam na oferty linii lotniczych, wymyślam miejsce, kupuję przewodnik i na 4 - 5 dni mnie nie ma. A dzień sylwestrowy na lotniskach jest cudowny - sennie, pusto i jakoś tak wyjątkowo. No i zawsze można polecieć, gdzie jest cieplej, wypić szampana na miejskim placu, pożyczyć tego i owego z przyjezdnymi. Dużo znajomych tak robi. Jutro też lecę . Już przebieram nóżkami.... więc chyba lubię sylwestra Odpowiedz Link
czarna-22 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:14 No to podniosłyście mnie na duchu Myślałam, że tylko ja jestem taka "Dziwna" Ja też nie przepadam za sylwestrem. Nigdy nie byłam typem imprezowiczki. Raczej ten dzień wolałam spędzić przy tv, ogromem pyszności przy stole i winku z bliskimi osobami Nigdy nie wybrałam się na jakiś poważniejszy bal i nie sądzę, żebym się wybrała w przyszłości. Jakoś nie wyobrażam sobie tego całego zamieszania w związku z kupnem sukienki, fryzjerem, kosmetyczką, rezerwacją miejsc w pensjonacie itd I tylko po to, żeby trochę potańczyć, czy się upić, bo mija kolejny rok mego życia Sylwestra w tym roku też spędzę w domu ze swoim mężczyzną i jakoś nad tym nie ubolewam Imprezuje się wtedy kiedy ma się na to ochotę, a nie dlatego, że tak "trzeba" Pozdrowionka dla Was! Odpowiedz Link
gabula777 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:15 Nie tylko Sylwestra, ale również innych podobnych imprez.Ostatnimi czasy przestałam również lubić ludzi, jakiekolwiek spotkania z nimi, nawet rodzinne,bo często bywają 'podszyte' fałszem.Cóż, chyba takie czasy, jedynie młodzi może w tym czują się dobrze. Odpowiedz Link
ann_alice Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:15 Nie cierpię. Zupełnie nie wiem, z czego się cieszyć - że następna cyfra na liczniku, a ja wcale nie młodnieję? Nie wiem co ludzie w tym widzą - może to, że to takie symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału, że ludzie mają poczucie tego, że w pewnym sensie wszystko można zacząć od nowa? Nie lubię i nigdzie nie wychodzę - w tym roku 3 tys. puzzli, dobre żarełko i dobre filmy z sieci. I dobrze mi z tym Nie zazdroszczę bali i lokali - cieszę się, że ze mnie taka nietowarzyska cholera która woli spędzić czas z mężem zamiat silić się a obowiązkowy spęd z morzem alkoholu, głośną muzyką i sztywniakami w garniturach)) Jak widzę, całkiem sporo jest takich jak ja)) Odpowiedz Link
mantha Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:19 Nie nie cierpie, nie lubie, po prostu ten dzien kompletnie mi wisi i powiewa. I uswiadomilam to sobie w zeszlym roku, jak majac male dziecko oczywistym bylo pozostac w domu pierwszy raz poczulam ulge i dzika radoscia po dlugiej relaksacyjnej kapieli zalozylam o 22-ej pizame. poczulam, ze pozbylam sie jakiegos zbednego balastu koniecznosci wysztafirowania sie i bawienia na zawolanie. W tym roku zrobie dokladnie to samo i te wszystkie fajerwerki, nawolywania do masowych zabaw odbieram jako cos zupelnie abstrakcyjnego i mnie nie dotyczacego. Odpowiedz Link
hotaru85 doroczne ogólnonarodowe święto chlania z powodu.. 30.12.09, 13:25 u nas określa się sylwester mianem dorocznego ogólnonarodowego święta chlania z powodu zmiany daty. myślę, że to oddaje nasz stosunek wydaje mi się, że świętowanie z powodu czegoś tak nienaturalnego i narzuconego jest głupie. bardziej rozumiałabym wielkie święto z okazji pierwszego dnia wiosny albo przesilenia zimowego. Odpowiedz Link
tehuana Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:30 nie cierpie-bo nie moge sie wyspac z powodu halasu Odpowiedz Link
stefan.ia Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:35 Jak milo Same odmience - takie jak ja Moze nie tyle nie lubie, ale jest mi obojetny. Irytuja mnie bandy podrostkow szalejace z petardami juz od czasu swiat. Irytuje mnie dzika nagonka "bo trzeba sie bawic"! Fajerwerki - profesjonalne pokazy, a nie szalenstwa malolatow - osobiscie lubie, ale moj biedny pies zawalu dostaje My w tym roku (jak i w zeszlym) posiedzimy w domu. Ja pewnie przy ksiazce, TŻ przy komputerku. Albo moze jakis film obejrzymy i pojdziemy potem spac. Poczekamy do tej 12 - przynajmniej ja - bo jak mnie zbudza fajerwerki, to potem juz nie usne, wiec z dwojga zlego przemecze Pewnie bedzie jak w zeszlym roku, kiedy ogladalismy filmy i wciaz mnie TZ szturchal zebym nie spala. Jak tylko rozblysly pierwsze sztuczne ognie z ulga przeniosłam sie do łózka Odpowiedz Link
loleus Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:46 Ja nie lubię. W Sylwestra 1997 roku zmarł mój Tata. Poza tym nigdy się dobrze nie bawiłem na imprezie sylwestrowej... Odpowiedz Link
blooody.mary Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 19:44 Przykro mi. W Sylwestra zmarł również mój Dziadek, jak widać nie dla wszystkich jest to szczęśliwy dzień. Odpowiedz Link
hardcandi Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 13:59 nigdy nie lubiłam S., nie pamiętam ani jednego udanego, i denerwuje mnie ta presja,żeby koniecznie gdzieś pójść. zauważyłam, że w Anglii, gdzie teraz przebywam, jakoś się nie przywiązuje do tego wieczoru aż takiej wagi, w dodatku są różne tradycje, którym hołdować można tylko będąc w domu - ja z lubym tak właśnie go spędzimy, grzejąc się w domu z kotem, może fajerwerki z ogrodu, jak przyjdzie nam ochota - zbyt wiele wrażeń+grypa miały miejsce w Polsce, z której dopiero co wróciliśmy. Odpowiedz Link
irmka Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:07 Nienawidzę Sylwestra, ponieważ jest to: 1. najkrótsza impreza w roku /zwykle każą Ci przyjść na 21-ą, a potem już o 2-ej wszyscy się rozchodzą/ 2. przymusowa /istnieje powszechny obowiązek bawienia się w Sylwestra, inaczej uważają cię za odmieńca lub osobę nigdzie nie zaproszoną, czyli nielubianą/ 3. jedna z droższych imprez w roku /musisz wyglądać Sylwestrowo, czyli odpowiedni strój, fryzura i takie tam/ 4. gwarancja kaca i niespełnienia /kazali Ci pic szampana i mieszać to z innymi trunkami, budzisz się w południe - żal Ci zdrowia i pieniędzy, których nie wart był ten Sylwester - przed Tobą pusty styczeń i dłuuugie oczekiwanie na wiosnę/ Odpowiedz Link
poplar31 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:27 Ja jeszcze jestem... wkurza mnie to całe trąbienie w mediach o Sylwestrze, to sugerowanie, że każdy, ale to każdy będzie tego dnia balował, świrował i cieszył się diabli wiedzą z czego. Żal tylko tych grubych pieniędzy wyrzuconych w błoto. Można by za to nie jedną dobrą i pożyteczną rzecz zrobić. Na tym parszywym świecie ludzie wciąż umierają z głodu, a debile przepijają i puszczają z dymem takie sumy pieniędzy! Dla mnie to zbrodnia i jednocześnie pochwała egoizmu, pustoty i pijaństwa. Odpowiedz Link
anaisanais96 Gdy byłam nastolatką zostanie w domu było porażką: 30.12.09, 14:36 Pamiętam jaki stres przeżywałam gdy na miesiąc prze sylwkiem nie miałam żadnej propozycji. Wtedy liczyło się by nie siedzieć w domu ze starymi. Teraz już tak tego nie przeżywam. Na szczęście mam dość dużą grupę znajomych więc zawsze coś organizujemy lub idziemy na bal. Ale gdybym musiała zostać w domu to też nic wielkiego by się nie stało. Odpowiedz Link
son.of.rambow Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:44 Ja też. Nie znoszę głupich pytań gdzie idę na sylwestra, przymusu bycia w szampańskim nastroju w ten dzień, pokazów pirotechnicznych na osiedlu trwającyh tydzień, podsumowań roku, wieku, tysiąclecia w tv i gazetach. Brr to już jutro. Odpowiedz Link
niebrzydki_jacek_kameralnie Mnie Sylwester zwisa... 30.12.09, 14:45 Dzień jak dzień. Nie wiem czemu mam się nawalić i "wytańczyć" akurat jutro, skoro wcale nie mam na to ochoty? Imprezujmy kiedy i jak chcemy, a nie kiedy marketingowcy nam każą. Odpowiedz Link
anetapzn Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:48 Nieznoszę Sylwestra. W tym roku, podobnie jak w ubiegły, robimy "imprezkę" typowo rodzinną- ja, mąż, dzieci i koty+ psy. Pycha jedzonko, dobra ksiażka, film, jakieś gry i ok. Najlepszy Sylwester jaki mogę sobie wymarzyć. Lubię tylko 01.01 ze względu na wspaniały Noworoczny Koncert z Wiednia- balsam dla duszy. Marzy mi się tylko jedna jedyna impreza- super ekskluzywny bal sylwestrowy w jednym z pałaców w Wiedniu. Chciałabym zobaczyć, jak to jest. Moze kiedys sie spełni. Ale tak poza tym od wielu lat dziwi mnie ten pęd- solarium, manicure, fryzjer, kiecka itd. A przy tym ludzie zachowuja się, jakby potem sklepy mialy byc co najmniej do końca stycznia zamkniete. Dzis rano byłam w Tesco i to co sie tam działo (a zakładam, ze część klientów i tak była jeszcze w pracy) to szok. Jedna pani brała...40 udek z kurczaka. O matko i córko. Cieszę się, że nie jestem osamotniona. Miłej zabawy w domowych pieleszach. Odpowiedz Link
groszek-5 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:58 Ta noc jest dla mnie okrutnym czasem.Mam pieska.A te rakiety,swiszczace i idjotyczne strzelanie o polnocy doproadzaja wszystkie zwierzeta do szalu.Pomysllmy o ptactwie,ktore zyje na wolnosci.Ilez stresu wprowadzamy w swiat natury,ktorego pragniemy w dniu codziennym. W lato idziemy do lasu i czekamy,aby nam ptak- sikorka zaspiewala,albo czekamy na dzieciolala pukajacego w drzewo. Czekamy na to,ale sami niszczymy wszystko co w kolo nas zyje. Mamy radoche z tymi noworecznymi swiatelkami i rakietami za ktore placimy ciezka kase a inni zbieraja trofea finansowe. Zanim kupisz jakas RAKIETE pomysll ile za nia zaplacisz i ile ktos na Tobie zarobi a ile zwierzat WYSTRASZYSZ. Odpowiedz Link
prakseda_ka Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:59 nie lubię - najbardziej bo jest przymus wyjścia, wyjazdu itd. A ja najchętniej bym siedziała w domu teraz mam super wymówkę bo mam małe dzieci, i tak na 10 lat spokój. I jeszcze co mnie wkurza to to, że te wszystkie wyjścia i wyjazdy są mega drogie i po powrocie najczęsciej są ludzie zmęczeni i nie do końca ukontentowani ... Odpowiedz Link
polly-jean Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 14:59 Ja również nie lubię Sylwestra, ale ja w ogóle nie lubię robić tego, co wszyscy. Bojkotuję, wyjeżdżam, przesypiam, nie poddaję się tej histerii. Odpowiedz Link
fo.xy Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 15:16 ja nie przepadam za sylwestrem. Nie potrafie sie nastawic, ze w tym dniu musze byc w dobrym nastroju i pelna energii do swietowania i imprezowania. Lubie imprezy spontaniczne. A sylwester wiadomo, ze jest co roku, dokladnie tego samego dnia - nijak nie potrafie sie z tego cieszyc. To jest raczej stres, ze trzeba sie dobrze ubrac, swietnie bawic i miec szampanski humor Odpowiedz Link
nalberczak Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 15:28 A ja nie lubię imprez sylwestrowych bo ludzie bez opamiętania strzelają z czego popadnie, blokowiska, pola, osiedla bliźniaków itp. Czy każdy sylwester musi oznaczać imprezy z fajerwerkami przez 2 godziny (zaczyna się godzinę przed pólnocą i godzinę po się kończą)?? Odpowiedz Link
kana1 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 15:28 Ja nie lubie I raczej nie dlatego ze inni go lubia. Po prostu nie lubie imprez tego typu. Gdy musialem isc lub wypadalo to chodzilem i .... odstawialem tance Teraz wybor i moge isc spokojnie spac, rano sobie pobiegac/taki sport / bez bolu glowy. Oby nie "walili" za mocno na mojej wsi ! Mimo wszystko Szczesliwego Nowego Roku ! Odpowiedz Link
maqoofka Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 15:45 Też nie lubię. Jakoś tak się złożyło, że w ciągu kilkunastu lat znajomych ubyło, a rodzina... Spędzamy go sami, przed tv, w której nie ma nic, nie mając nawet nadziei na to, że ktokolwiek zadzwoni i złoży życzenia. Od lat jestem smutna i przygnębiona, bo ta noc bardzo mi uświadamia samotność. Tę w tłumie... I upływ czasu. Odpowiedz Link
telistu Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 16:50 No i fajnie.......... Że was jest tyle , ....ja każdego roku chodziłam i właśnie , po nich tak się czułam , jak opisujecie , w ogóle , po każdej imprezce ogólno-narodowej , tak się czułam ........jak wymiętoszona......wyjęta z pralki , stłamszona, ........i super , że doczekałam takich czasów....gdy mogę powiedzieć , nigdzie nie idę .....robię co mi się podoba Odpowiedz Link
nie-babcia-moherowa Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 17:26 Gdy Was czytam, czuję że wraca mi pewność siebie, do dziś byłam w długoletnim ( 20 lat )związku z panem tzw. imprezowiczem. Wreszcie się wyrwał, na domniemane szkolenie, sic! Ponieważ ma jeszcze kilkanaście dni urlopu, zaplanował że spędzi je na południu Polski. Bo przecież nie będzie zaraz wracał przez całą Polskę, po dwudniowym szkoleniu (?). Na dodatek cały ten wypad zorganizował w tajemnicy, ujawniając tylko to co sam chciał, tzn niewiele. Żadnych szczegółów. I tak zostałam sama u progu Nowego Roku.Nigdy nie lubiłam Sylwestra. Odpowiedz Link
xolaptop Ja zawsze czekam na Sylwestra. 30.12.09, 16:22 Zawsze w Sylwestra rezerwuję sobie 30 do 40 min. od 23:45 i idę do kościoła. Wtedy nikogo tam nie ma, jest półmrok, głucha cisza, tylko światełka od tabernakulum się świecą. A od 23:55 ta gra świateł, rozbłysków widzianych przez witraże i do tego o północy ten przytłumiony huk wybuchów. Niesamowita sprawa. Żaden telewizor, żadna mosowa ani domowa impreza nie dostarcza tylu wrażeń. Odpowiedz Link
dobby7 Ne lubie!!! 30.12.09, 17:05 Rzygam tym wieczorem i noca. Noc jak kazda inna - jedynie zmieniam kalendarz. Do pasji doprowadzaja mnie pytania: "Gdzie spedzasz/Jak spedziles sylwestra?" Niechec do tej nocy poglebia debilna kanonada srodkow wybuchowych. Cierpie, gdy patrze na nasze zestresowane dozyce, przerazone odglosami z ulicy. Tesknie za cichym wieczorem w rodzinnym gronie i taki sobie kreujemy. A nasze sunie zabieramy o 23 na dluga przejazdzke samochodem za aglomeracje. Uwalniamy je od odglosu wybuchow, stresu, a sami jestesmy ze soba. Pozdrawiam "odmiencow" od naszego stadka. Odpowiedz Link
skywalker2002 Re: Ne lubie!!! 30.12.09, 17:34 Ja nie lubię. Bo jak zwykle na sylwka zostaję sam. Odpowiedz Link