anna200pl Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 17:15 Nie jesteś sama, ja też nienawidzę Sylwestra!!! Odpowiedz Link
diamentowa_krowa Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 17:42 oj ludzie, serce roście. Przez połowę życia uważałam, że mam jakiś defekt mózgu, bo mało że sylwestra, ale nawet świąt jakichkolwiek i własnych urodzin nienawidzę. Próbowałam kiedyś doszukać się przyczyn takiego stanu rzeczy. I wychodzi, że się neurotyczne obawiam dni-symboli, a także tego, że wszystko, co się dzieje tego dnia, będę kiedyś wspominać i wspominać aż sczeznę. Wydaje mi się zawsze, że to takie ostatnie urodziny/sylwester/święta i nie mogę opędzić się od myśli,że za rok kogoś nie będzie. Że ktoś (Mężczyzna Mojego Życia, mama, tata, pies, kot, KTOKOLWIEK)umrze w straszny sposób. Wiem, że to nerwicowa klasyka, ale mnie dręczy od lat. Ma ktoś podobnie? Odpowiedz Link
e.milia Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 17:38 Ja nie lubię nic na siłę, a więc również zabawy na siłę Chociaż akurat sylwestra całkiem lubię, mimo że może nie popadam z tego powodu w jakąś euforię i nie czuję potrzeby jakiejś super zabawy, a już na pewno daleka jestem od wychodzenia w ten dzień do zatłoczonych miejsc, typu kluby. Traktuję ten wieczór jako okazję do spotkania ze znajomymi. Siedzimy sobie w naszym albo czyimś mieszkaniu przy czymś do picia i do jedzenia i rozmawiamy, włączamy muzykę, zapalamy świeczki. Jest raczej spokojnie, ale sympatycznie. Właściwie nie różni się to od innych spotkań w tym towarzystwie w ciągu roku, i to jest fajne No może różni się trochę tym, że o północy jest szampan. Odpowiedz Link
ewelsia Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 18:14 Ja nie znoszę sylwestra , całej tej rozdmuchanej otoczki, jak ktoś mnie pyta o plany, ja na to, że nie obchodzę , bo nie lubię i już. W całym swoim życiu (34 l) tylko kilka razy gdzieś byłam, ale najbardziej pamiętam i będę pamiętać słynnego "sylwestra2000", tzn. noc z 31 grudnia 1999 na 01.01.2000. Była to impreza całej mojej ówczesnej paczki, w domku w lesie, śnieg, mróz, kominek, super atmosfera i zabawa w miłym towarzystwie. A dzisiaj już nie ma "naszej" paczki, każdy pognał gdzieś, wyjechał,pozakładaliśmy rodziny, wszystko się zmieniło...a potem w styczniu zmarł mój Tato. To był dla mnie symboliczny koniec pewnego etapu w życiu. Dlatego sylwestrowe wieczory to dla mnie czas refleksji i wspomnień tego, co bezpowrotnie minęło. Ale ciesze się, że jest nas, nie lubiących sylwestra tak dużo! pozdrawiam! Odpowiedz Link
ahaps23 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 18:31 Podpisuję się rękoma, nogami i czymkowiek jeszcze można. Sylwester to coś okropnego. Zawsze się zastanawiam, jak to jest, że nigdy nie mam gdzie iść! Mam przecież znajomych, a jednak zawsze jest problem. Popadam przez to w jakąś melancholię i jestem smutna. Sylwester zawsze kojarzy mi się z czymś nieprzyjemnym. W tym roku znowu będę siedziała w domu, więc tradycji stanie się zadość. Ale odbiję sobie w poniedziałek. Odpowiedz Link
armanda81 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 18:34 Mam tak samo. A poza tym słyszałam, że coraz większym powodzeniem cieszą się kontemplacyjne wieczory sylwestrowe w klasztornych celach. W tym roku wszystkie miejsca wykupiono z dużym wyprzedzeniem. Odpowiedz Link
dolmadakia Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 19:18 Czuję się odpowiedzialna za ten wątek.Zakładając go nie sądziłam w najsmielszych marzeniach,że odpowie mi więcej niż 10 osób.W Waszych wypowiedziach znajduję to,co sama czuję w związku z tym dniem a czego nie napisałam w poscie początkowym-presja,pytania"A Wy dokąd na S.?" Potem zdziwienie,że nigdzie,że sami,że w domu... Cieszę się,że wreszcie mogę to powiedzieć głośno i powołać się na to,że nie jestem odosobniona.Aż tyle osób czuje tak samo) miód na serce! Dziekuję i wszystkim "nie lubiącym Sylwestra"życzę baaardzo szczęsliwego i udanego roku.No i fajnego"Sylwestra" Osobom z wątku konkurencyjnego-również! Odpowiedz Link
blooody.mary Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 19:40 Ja również nie lubię Sylwestra. Być może dlatego, że nie ma za wielu osób, w których towarzystwie moja zabawa noworoczna byłaby udana. Wtedy często jestem w nostalgicznym nastroju, nagle uświadamiam sobie jak szybko mija czas, rozpamiętuję to co działo się w ciągu mijającego roku. Nie znoszę pytań 'Co robisz w sylwestra?'. Moje plany sylwestrowe kształtują się najczęśćiej dzień wcześniej. Czasem wydaje mi się, że jestem nie z tej bajki. Dobrze wiedzieć, że jest nas więcej Pozdrawiam i dużo szczęścia w Nowym Roku Odpowiedz Link
helan Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 19:43 Jestem z Wami! Ja również nie cierpię Sylwestra. Wszystkim " odmieńcom " życzę Szczęśliwego Nowego Roku!!!! Odpowiedz Link
nedzioza Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 20:15 W Sylwestra mam potrzebę bycia z ludźmi. Dlatego zawsze staram się gdzieś wychodzić. Za to 1 stycznia jest dla mnie MEGA traumą. Dół. dół, dół. Odpowiedz Link
mamula-1 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 20:28 Ja nie lubię Sylwestra ,tak naprawdę nigdy nie lubiłam.Nie lubię się bawić na zawołanie,bo tak wypada w ten dzień(noc). Odpowiedz Link
alicjann Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 20:34 Spokojnie. Jak widać, mnóstwo osób nie cierpi sylwestra. Nie cierpię i ja. Zatem zamierzam się wygonie umościć w łóżku i ...smacznie spać Odpowiedz Link
krzysio16 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 22:01 Po 30 niema się z czego cieszyć.Człowiek o rok się starzeje. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 22:21 > Bo ja nie cierpię.Nigdy nie mogłam zrozumieć tego owczego pędu do > picia,tańców i szaleństw z okazji tego,że czas mija.Dla mnie to > raczej dzień nostalgii /jeśli nie depresji/ refleksji przy > świeczkach.Żałuję,że czas mija tak szybko i boję się tego co > przyniesie następny rok.W tym roku spędzę ten wieczór z mężem i > dzieckiem przy kominku i fajnym jedzeniu i piciu,TV,gry planszowe i > te rzeczy...Może po północy wyjdziemy przed dom "pofajerwerkować"- > ale to ze względu na młodego.Dla mnie ten dzień nie jest wcale > wesoły...czy są tu jeszcze takie "odmieńce"? myślę dokładnie tak samo!!!!!! zawsze mnie doły lapia ze kolejny rok zleciał nie znoszę imprez i balów sylwestrowych ! zostaje w domu z męzem i dzieciakami,ale coś mnie zbiera zeby się upodlić alkoholowo jak dzieci zasną Odpowiedz Link
agakow2 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 23:16 Ja też nie lubię. Bo nie lubię, gdy mnie pytają, gdzie idę, a jak odpowiadam, że nigdzie, to wielce się dziwią. A nie chodzę, bo na balach i imprezach wszyscy się cieszą tylko nie wiem, z czego i tego samego oczekują ode mnie. A ja nie lubię zachowywac się, jak wszyscy. Wolę posiedzieć ze znajomymi lub rodziną w domu, fajnie spędzić ten wieczór z nimi a potem spokojnie złożyć sobie życzenia. W karnawale się wyszaleję i nie będę pod presją, żeby się dobrze bawić. A wszystkim życzę fajnego i ciekawego roku 2010! Odpowiedz Link
olala_29 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 23:06 Mnie jest z grubsza obojętny. Gdyby nie presja rodziny poszłabym sobie spać przed północą . Odpowiedz Link
lendi Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 23:30 Sylwester szaleńczy jest po to aby zapomnieć o przemijającym czasie Odpowiedz Link
filipinska.zaraza.prezydenta Nie przepadam 30.12.09, 23:37 Nie przepadam, ale zamierzam mieć w tym roku udany ;D Myślę, że Sylwester byłby super, gdyby był np. w lipcu ;D A tak to dobija mnie zimno, ciemno, a przymus dobrej zabawy - no mój boże, wszystko zależy od nastawienia. Obligatoryjnie nie trawię balów, wesel itp, ale to nie znaczy że od razu nastawię się do nich ŹLE! Odpowiedz Link
filipinska.zaraza.prezydenta Jeszcze jeden powód 31.12.09, 00:15 Acha, przypomniał mi się jeszcze jeden ważny powód dla którego nie lubię Sylwestra: fajerwerki. Organicznie nienawidzę petard, ogni i tego typu bezmyślnych rozrywek, chyba że jest to zorganizowany pokaz. Moim zdaniem każdy, kto odpala fajerwerki o ile nie jest pirotechnikiem to jest debilem. Sorry. Odpowiedz Link
keepersmaid Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 30.12.09, 23:41 Nie lubie wszelkich okazji nakazujacych "obowiazkowa radosc" czy inne tego typu rzeczy - czyli sylwestrow, walentynek, urlopow kiedy wszyscy je biora, pelnej plazy, zatloczonych modnych restauracji, centrow handlowych i wszystkiego co mi sie kojarzy z owczym pedem. Bede sama w domu, moze cos wypije na zdrowie i tyle. Odpowiedz Link
homologiczny Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 01:41 Zapraszam do siebie w ten dziwny dzień na pizze (Wrocław) Albo chętnie sam się gdzieś wproszę byle nie do rynku... Odpowiedz Link
o-kurde.pl Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 08:15 > Ja nie lubię z jednego powodu: u nas panuje taki zwyczaj ze > każdy „powinien” gdzieś pójść…byle gdzie żeby tylko nie siedz > ieć w > domu… Właśnie z powodu tego "zwyczaju" nie lubię. A poza tym zawsze wszyscy oczekują, że "to jedyny taki dzień w roku". W efekcie często spędza się go z przypadkowymi ludźmi, z kórymi człowiek w normalnych warunkach zamieniłby trzy słowa. A tu trzeba siedzieć pół nocy i się świetnie bawić. Odpowiedz Link
balbyna70 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 08:58 Przywracacie mi wiarę w ludzi - w myslących samodzielnie ludzi Ja na Sylwestra bawiłam sie dobrze tylko raz: kiedy poszłam na zabawę sylwestrową zaproszona przez przyjaciółkę, która pożarła się z mężem i miała dla mnie przez to zaproszenie. Byłyśmy JEDYNĄ "parą", która się po 12tej nie pożarła I bawiłyśmy sie cudnie w swoim towarzystwie. Natomiast patrzenie na obrzmiałe od alkoholu twarze i ten ozdobny bełkocik spoconych panów były nie do zniesienia. Całe szczęście, że w końcu wzieli nas za lesbijki (nie wyprowadzałyśmy z błędu) i dali nam spokój. A tak w ogóle to obiema ręcyma mogę się podpisać pod wszystkim, co tu piszecie: hałas, znerwicowany kot siedzący pod kanapą, pijane tłumy na ulicach, tony śmieci, przymus cieszenia się ze wszystkimi (a moja natura przekorna, oj, przekorna i właśnie wtedy jestem ponura jak chmura gradowa), alkohol, którego nie lubię, itp. itd... Ech, a mój Prawie Mąż lubi poimprezować i ma do mnie trochę żalu, że nigdzie nie idziemy... Odpowiedz Link
muckal Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 09:00 Pewnie, nie znoszę tego święta. Powystraszane dzieciaki, zwierzęta,umordowani chorzy i pijana dzicz robiąca mnóstwo hałasu...ot i święto Odpowiedz Link
milen-a7770 Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 09:27 Pocieszyliście mnie, bo już mi się wydawało, że my z mężem jesteśmy odmieńcami. Nie lubię, nigdy nie lubiłam,chociaż jako nastolatka i trochę też później chodziłam na jakieś tam imprezy masowe, ale to już przeszłość. Najgorzej mnie wkurza jak znajomi z pracy mówią: " tacy młodzi jesteście powinniście się bawić" , albo " my w waszym wieku ..." Totalnie przerażają mnie bale, na których wszyscy wszystkim czegoś tam życzą, całujemy się nawet z nieznajomymi i udajemy że jesteśmy mega szczęślwi. Wiem wiem, sa tacy, którzy naprawdę to lubią i niech tak będzie. Ja jednak zostaję w domu, któryś rok z kolei. Wyjątkiem był ubiegły, gdzie byliśmy na domówce w skromnym gronie i zrobiła się fajna impreza.Jednak w tym zdecydowanie dom, zrobimy sobie z mężem jakieś fajne jedzonko, dobre winko, jakaś muzyka ( bo relacja z tv z jakąś Młynarską,Torbicką czy Ibiszem w tle też nie zachęca do włączania tv.) Dzieci mają Picolo i parę łakoci z tej okazji, poprzytulamy się, pójdą w tą noc spać o tej, o której padną i już się cieszę na ten spokojny, ciepły wieczór. Życzę wszystkim żeby go miło spędzili, tak jak mają ochotę. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
miss_wiosna Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 12:54 Heh, mi tez zawsze bylo ciezko zrozumiec dlaczego ludzie tak szalenczo upieraja sie przy tym, zeby 31 grudnia koniecznie opic i obawic w towarzystwie jak najwiekszej ilosci osob. W koncu to dzien jak co dzien, a na narty w gory albo impreze do rana mozna sobie organizowac w kazdym tygodniu roku, nie musi to byc ten wlasnie dzień. Dzisiaj sylwester a ja jeszcze nie wiem, co bede robiła. Się okaże jak zrobie wszystko co do mnie należy Odpowiedz Link
ladyjm Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 13:29 ja tez nienawidze S. z całego serca i nie rozumiem z czego sie ludzie tak ciesza Odpowiedz Link
aniluna Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 31.12.09, 13:29 Aż się wzruszyłam na myśl, że nie jesteśmy z mężem jedynymi "dziwakami". Nigdy nie lubiliśmy wychodzić na Sylwestra, choć wzbudza to w znajomych zdumienie. Śmieszy mnie tylko to, że jak potem pytam się ludzi jak się bawili, to większość robi markotna minę, hi hi Idealny Sylwester to dla mnie taki, który spędzę z ukochaną osobąOglądamy komedie, gadamy, śmiejemy się, a po północy idę spać. Pozdrawiam Odpowiedz Link
osmanthus Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 01.01.10, 09:58 Bale Sylwestrowe nigdy mnie nie rajcowaly. Przez wiele lat (13) Swieta Bozego Narodzenia oraz Sylwestra spedzalam w schronisku na Hali Gasienicowej w towarzystwie obecnie juz bylego meza,kilkorga przyjaciol oraz innych narciarzy mieszkajacych w schronisku. O polnocy wychodzilismy z szampanem przed schronisko a potem w malej grupce najblizszych przyjaciol szlismy nad Czarny Staw. Od 16 lat mieszkam w odwrotnych partiach globu, gdzie bali sylwestrowych niet. I chwala Bogu! Czasem w wieczor Sylwestrowy robimy sobie piknik na jeziorem polaczony z ogladaniem pokazu ogni sztucznych w naszym miescie. Dzieci ganiaja z glow sticks, dorosli bija piane saczac schlodzone biale wino i przegryzajac rozmaitym dobrem przytarganym w wypelnionej chlodzacymi wkladami eski (ze wzgledu na klimat podstawowe wyposazenie kazdego australijskiego domu. Z tego tez wzgledu kazda stacja benzynowa sprzedaje 3 i 5 kg torby kostek lodu). Jezeli mamy dostep do TV to o 12-ej ogladamy sydnejski pokaz fajerwerkow. W tym roku sylwestra spedzilismy biwakujac z przyjaciolmi nad rzeka w dzikich gorach niedaleko naszego miasta. Fajerwerkow nie bylo bo ze wzgledu na upaly jest total fire ban czyli zakaz uzywania ognia. Zjedlismy wspolnie przygotowana kolacje i kolo 10-ej rozeszlismy sie do namiotow. Inne rodziny dotrwaly do polnocy, odliczyly co trzeba, wrzasnely Happy New Year ploszac wombaty i possumy (nie wspominajac o kangurach) i tez poszly spac. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Odpowiedz Link
dolmadakia To już chyba zamkniemy wątek 01.01.10, 19:13 bo juz mamy Nowy Rok i chyba nikt się nie dopisze.W wątku konkurencyjnym jest tylko 12 wpisów,z czego tych lubiących S. jest zaledwie 4 lub 5/bo nie wiem czy załozycielka uwielbia czy nie-bo nie wyraziła zdania/ Na naszym jest wpisów 110,lecz chyba ok.10 należy odliczyć na uzupełnienia/niektóre osoby wpisały się nie raz,ja sama też chyba ze 4/ Tak czy owak mamy mniej więcej setkę) Fajnie było czytac i znajdowac podobne poglądy na te same sprawy.Dziękuję wszystkim i życzę naprawdę udanego roku,wielu słonecznych dni,zdrowia i radości! Dolmadakia Odpowiedz Link
kluska2cv Re: To już chyba zamkniemy wątek 01.01.10, 19:26 Ja przeczytalam tylko pierwszy post ale tez sie podpisuje nie lubie sylwestra, ale lubie uczucie nowości Nowy rok nowe plany i wiara że wszystko się uda życzę i Wam i sobie aby kolejny rok był kolejnym krokiem naprzód Odpowiedz Link
misself Re: Czy jest tu ktoś,kto nie lubi Sylwestra? 03.01.10, 11:28 Też nie lubię, i owczego pędu nie rozumiem. Po prostu nie biorę w tym udziału - ale wkurza mnie, że pośrednio muszę. Bo nie da się po prostu iść spać. Przynajmniej nie tu, gdzie mieszkam - od rana do rana echo fajerwerków odbijało się między blokami. Na dodatek była mgła, więc i tak puszczali w niebyt. Odpowiedz Link