plamy po czerwonym winie na wykladzinie

10.01.10, 16:38
pech chcial, ze dziecie wylalo nam czerwone wino na jasna
wykladzine. maz zamiast zastosowac posluchac mnie, potraktowal
plamy odplamiaczem a potem szorowal je. po dniu okazalo sie, ze
plamy, choc ich jest troche mniej, zostaly i tylko troche
wyjasnialy i dalej rzucaja sie w oczy. jak uratowac wykladzine?
plamy nie sa swierze, boje sie, ze juz moze byc za pozno. poradzcie
cos kobitki...
    • horpyna4 Re: plamy po czerwonym winie na wykladzinie 10.01.10, 16:55

      Tego typu barwniki roślinne zawierające antocjan zwykle usuwam
      skutecznie proszkiem Ariel do prania ręcznego. Robię z niego papkę i
      tą papką czyszczę plamą, a potem zmywam wodą. Jak na razie, pomagało.

      Ale może to też zależeć od wykładziny.
      • beniusia79 wszystkie plamy schodza ci w ten sposb? 10.01.10, 17:02
        jak go pozniej zmywasz? bo mi ciezko pozniej zmyc z wykladziny to,
        czym czyscilam. a inny proszek tez dziala czy tylko ariel?
        • horpyna4 Re: wszystkie plamy schodza ci w ten sposb? 10.01.10, 19:30
          Ja ten proszek wypróbowałam na tkaninach i działał bardzo dobrze w
          przypadkach, gdzie inne nie działały. Z tkaniną jest łatwiej, bo
          można spłukać pod kranem; z wykładziny trzeba zbierać wielokrotnie
          mokrą gąbką.
      • beniusia79 jeszcze jedno pytanko, taka popke zmywasz od 10.01.10, 20:06
        razu czy zostawiasz na kilka godzin?
        • horpyna4 Re: jeszcze jedno pytanko, taka popke zmywasz od 11.01.10, 09:25
          Od razu. Jak nie zmyło całkiem, to potarzam to kilkakrotnie, aż do
          skutku.
          • horpyna4 Re: jeszcze jedno pytanko, taka popke zmywasz od 11.01.10, 11:22
            Aha, jeszcze jedno. Nie wiem, w jakim kolorze jest ta wykładzina,
            ani jak wygląda plama. Ale dawno temu miałam rozlane czerwone wino
            na bawełnianym obrusie; na szczęście nie białym, tylko takim trochę
            morelowym. Bawełna niestety bardzo łatwo przyjmuje brud, a były to
            czasy kryzysu i ogólnego braku lepszych środków piorących.

            Po wypraniu plamę... zakwasiłam. I przestała być widoczna.

            Barwniki typu antocjan niebieszczeją w środowisku zasadowym, a
            różowieją w kwaśnym. Wystarczyło więc trochę kwasku cytrynowego.
    • misself Re: plamy po czerwonym winie na wykladzinie 10.01.10, 19:18
      Ja bym spróbowała standardowo jak każdą wykładzinę: pianą z wody z detergentem
      (może być proszek do prania, może być płyn do mycia naczyń).

      Możesz też spróbować wodą utlenioną, ale nie wiem, z czego ta wykładzina, czy
      nie zżółknie.

      Dzięgielewska każe natychmiast zalać plamę 2 szklankami gazowanej wody i
      wycierać do sucha ligniną, ale ten sposób jest na świeże plamy.
      • jul-kaa Re: plamy po czerwonym winie na wykladzinie 11.01.10, 09:41
        >
        > Dzięgielewska każe natychmiast zalać plamę 2 szklankami gazowanej wody i
        > wycierać do sucha ligniną, ale ten sposób jest na świeże plamy.

        Na świeże to najlepsza jest sól. Posypujemy, czekamy aż wchłonie ile się da,
        zdejmujemy i powtarzamy do skutku.
        • misself Re: plamy po czerwonym winie na wykladzinie 11.01.10, 12:16
          Sól Dzięgielewska poleca na "obrus deseniowy" (nie mam pojęcia, co to jest).
          Woda gazowana jest na dywany i wykładziny smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja