nikanor2
16.01.10, 18:22
Otóż kilka dni temu robiłam zakupy i podałam pani przy kasie /
podawała jednocześnie zakupy / banknot 200 złotowy. Wydano mi ze
100 zł. Reszty nie wzięłam i zaczęłam przekonywac że dałam inny
banknot. Trochę to trwało: przeliczono kasę / po co- nie wiem /
zapewniano mnie że chyba się pomyliłam, żebym dokładnie sprawdziła a
ja nić tylko powtarzam jak mantrę: dałam 200. Sytuacja mało
komfortowa. Wreszcie Pani sklepowa z grymasem zwróciła mi żądaną
kwotę tj resztę z 200. Jak w takich sytuacjach się zachować? Jak
udowodnić swoją rację? Sklepowa popełniła moim zdaniem błąd najpierw
chowając w kasie podany banknot a potem wydając resztę. Popełniła
też drugi błąd najpierw przeliczając stan kasy a potem przynosząc z
zaplecza jakiś wydruk że kasa się zgadza. Jak się ustrzec podobnych
sytuacji?