O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ?

26.01.10, 12:30
Jak w temacie, bo ja za chwilę oszaleję, jak jeszcze raz usłyszę, że się
czepiam o pierodły.
Pomóżcie-muszę sprawdzić czy ja jestem nienormalna czy on- wrrr
    • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 12:36
      Z mojego punktu widzenia: o Ważne Sprawy.
      Z jego punktu widzenia: o pierdoły.

      I vice versa.
    • sadosia75 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 12:43
      Czasami o glupoty np. ktora droga jechac w miejsce X i jakim
      paliwem tankowac oraz o to jaki srodek jest najlepszy do
      konserwacji uszczelek na te pierunskie mrozy. to z wczoraj.
      czasem o powazne rzeczy ostatnio mamy zgrzyt w temacie
      rozporzadzenia naszymi pieniedzmi i majatkiem, ktory dostalam.
      ale wychodze z zalozenia, ze to ja mam racje a on nic nie wie big_grin
      a on wychodzi z zalozenia, ze to on ma racje a ja nic nie wiem big_grin
      • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 16:59
        sadosia75 napisała:

        > ale wychodze z zalozenia, ze to ja mam racje a on nic nie wie big_grin
        > a on wychodzi z zalozenia, ze to on ma racje a ja nic nie wiem big_grin

        O, to, to, mam tak samo smile
        • tomelanka Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 22:01
          ja tez tongue_out
    • jul-kaa Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 12:53
      Nie kłóci się. Serio! A jeśli już, to to jest naprawdę JEJ wina, bo się czepia o
      pierdoły smile))))
      Ma męża idealnego, ugodowego, spokojnego, całkowicie niekonfliktowego. No i sama
      się od niego nauczyła, że naprawdę nie warto rozdzierać szat.
      Jedyne sprzeczki bywały o mężowską niechęć do gwałtownych reakcji i interwencji
      (a czasem są one potrzebne).
      • justysialek Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 23:02
        O! Jak u mnie wink A już myślałam, że tylko my tak...
    • madzioreck Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:00
      Nie kłóci się smile
    • princesswhitewolf Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:06
      o to ze jest niejadkiem,
      o jego prawicowe dziwaczne poglady,
      o to ze o cos prosilam by zrobil a on wiecznie odklada

      Posluch musi byc, a co! he he
    • anu_anu Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:15
      Największy problem mam z dogadaniem sposobu spędzania wolnego czasu.
      Pod słowem odpoczynek mąż ma obrazek, na którym oboje biegniemy
      przez 10 (albo i 30) kilometrów albo jedziemy na spacer rowerowy -
      tak z 50 (albo i 150) km. Wersja light - idziemy na basen i tam
      przepłyniemy tak z 1,5 km...
      A ja jestem taki naturalny kanapon i pod słowem odpoczynek mam
      obrazek jak leżę na plaży albo choć na kanapie. Wizja proponowana
      przez męża wydaje mi się jakimś rodzajem kolonii karnej...
      Czyli BARDZO trudno mi jakkolwiek połączyć te obrazki i w efekcie
      mąż ma pretensje, że NIC razem nie robimy sad....
      Jest w tym sporo prawdy ale nie wiem jak to pogodzić. Jakiś pomysł?
      • deszcz.ryb Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:27
        Może wspólny wyjazd do lasu. Tam możecie razem przebiec, powiedzmy, 2 km; dalej mąż może pobiec sam a ty się możesz uwalić na kocyk i uskuteczniać piknik? Albo jeszcze większy kompromis - jeden weekend spędzacie na bieganiu, drugi na leżeniu na plaży. Sama mam podobny problem, więc wiem, jaki to ból. wink
        • anu_anu Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 16:45
          Wieele lat temu byłam na szkoleniu z zarządzania, które spowodowało,
          że nieco inaczej zaczęłam patrzeć na wiele rzeczy. Na tymże
          szkoleniu podzielono nas na dwuosobowe grupy i dano zadanie: macie
          jedną pomarańczę, podzielcie się nią, żeby obie strony były
          zadowolone. Nie byliśmy oryginalni i wszyscy przecięli na pół, no,
          może czasem trochę nierówno smile.
          I w tym momencie prowadzący mówi: że jedno z nas potrzebuje tej
          pomarańczy na sok a drugie chce zrobić skórkę prażoną w cukrze.
          Czyli, że interesy obu członków zespołu można ze sobą zupełnie
          niekolizyjnie pogodzić.
          Od czasu tego szkolenia staram się szukać takich właśnie sposobów na
          połączenie interesów. Kluczem do ich odnajdywania jest wiedza –
          dlaczego
          ktoś coś chce, jaką swoją potrzebę zaspokaja? W
          przeciwnym czasie każdy z nas niby będzie częściowo
          usatysfakcjonowany – ale tak naprawdę nadal nie będzie wiedział –
          dlaczego nie możemy cały czas leżeć/biegać i gdzieś tam w środku
          rośnie żal bądź furia. W najlepszym razie nadal będą się odbywać
          podchody aby tę drugą stronę zachęcić do swojej formy.
          Ale niestety – nie umiem nijak dojść do tej wiedzy – co powoduje, że
          odpoczynek ma polegać na zmęczeniu się… Może mi ktoś pomoże?
          Podpowie?
          • justysialek Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 23:09

            > Ale niestety – nie umiem nijak dojść do tej wiedzy – co powoduje, ż
            > e
            > odpoczynek ma polegać na zmęczeniu się… Może mi ktoś pomoże?
            > Podpowie?

            Wysoki poziom stresu (potrzeba odreagowania), wysoki próg pobudzenia
            (czyli potrzebny silny bodziec), ADHD?! Czyli schemta podobny, jak u
            osób uwielbiających sporty ekstremalne.
            Jeżeli ty masz niski próg pobudzenia (czyli zbyt silne bodce
            wywołują u ciebie stres zamiast go rozładowywać) lub masz leniwe
            usposobienie to pogodzenie tych dwóch charakterów jest niemożliwe.
            Tak samo jak pogodzenie sowy i skowronka - jeśli wyznaczysz im takie
            same godziny spania (po środku mniej więcej) to oboje będą
            niewyspani i wkurzeni.
            Jedyna rada: zaakceptować swoją inność i nie robić awantur o "nic
            nierobienie" razem. Można np pół dnia spędzić oddzielnie - jedno
            biega, drugie leży, a pół dnia np pograć w coś razem, przejść się na
            spacer, do kina itp.
            -
            My pretty mouth will frame the phrases that will
            Disprove your faith in man
      • sadosia75 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:50
        > Pod słowem odpoczynek mąż ma obrazek, na którym oboje biegniemy
        > przez 10 (albo i 30) kilometrów albo jedziemy na spacer rowerowy -

        > tak z 50 (albo i 150) km. Wersja light - idziemy na basen i tam
        > przepłyniemy tak z 1,5 km...

        Znam to smile moj maz uwaza, ze to jest cudowny wypoczynek a ja
        uwielbiam Twoja wersje.
        mam pomysl a nawet dwa smile
        1. Ja Twojemu mezowi oddam swojego a my razem bedziemy wypoczywac.
        2. Kup mezowi malamuta, husky albo innego psa pracujacego i niech
        sobie z nim biega. u nas to sprawdza sie od 10 lat choc ostatnio
        nawet Drago woli polezec z pancia niz latach z panciem smile
        • anu_anu Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 16:32
          Obie wersje są świetne ale nie rozwiązują problemu pod tytułem "żeby
          robić coś razem" sad
      • allybb Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 21:57
        1.Kup sobie rolki, niech mąż Cię ciągnie jadąc na rowerze
        2.Kup sobie przyczepkę rowerową do wożenia dzieci i zasiądź w niej sama a mąż
        jak wyżej
        3.Kup mężowi bieżnię lub rowerek stacjonarny, ustaw koło kanapy i niech on sobie
        pedałuje a Ty będziesz leżeć na kanapie i mu kibicować
        4.Idźcie na stadion z bieżnią dookoła; mąż sobie będzie nabijać okrążenia a Ty
        na środku na kocyku będziesz się opalać i czasami podchodzić do bieżni z butelką
        w ręce (jak na maratonie)
        5.Jedźcie nad wodę, wypożyczcie rower wodny i niech mąż pedałuje aż padnie, Ty
        mu trochę pomożesz a jak się zmęczysz, to będziesz się opalać
        6.W zimie możecie iść na łyżwy-nie jest to sport zbyt męczący, chyba że ktoś
        bardzo chce się zmęczyć i tym kimś może być Twój mąż
        7.Pojedźcie na weekend za miasto do domków letniskowych - tylko niech mąż tam
        pojedzie na rowerze, Ty dojedziesz samochodem albo pociągiem i się tam spotkacie
        i spędzicie razem weekend
    • laggio Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:18
      Sprzeczamy sie, jezeli juz, to o drobiazgi(bo polityka to przeciez w
      sumie tez jest glupstwo, prawdasmile ). W sprawach istotnych jak do tej
      pory jestesmy zgodni.


      Moze to glupie pytanie, ale co oznacza skrot "TZ" ?
      • madalenka25 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:36
        TŻ - towarzysz życia - brzmi lepiej ni konkubent smile

        czasem wymieniamy "poglądy" smile oczyszcza to atmosferę - ja jestem z gatunku
        które się nie czepia choć i ja potrafię wybuchnąć co zazwyczaj sprawia ze TŻ
        jest zdziwiony smile

        ostatnio poszło o wakacje on może wszędzie byle nie Prowansja a ja kocham
        Prowansję smile
        • princesswhitewolf Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 14:56
          a czemu nielubi prowansji?
          • madalenka25 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 15:11
            nie cierpi Francji i Francuzów smile taka jego mała "fobia" smile i ja to szanuję
            więc pojadę tam sama
            • princesswhitewolf Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 15:34
              ja mam to samo z Wlochami. mam na nich alergie i na szczescie moj maz tez. Prowansje kochamy
            • grejdi Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 15:36
              Ja choleryk, on flagmatyk, ja się wściekam - wg niego to czepianie się o pierdoły
              - o to, że mamy rozbieżność w rozumieniu partnerstwa - np. ja gotuję - on je -
              i to jest wg niego ok ;-/
              - o to, że on gotuje i piecze - przyparty do muru - wymienia jedną pizzę,
              krupnik, naleśniki i jajecznicę - na przestrzeni kilku lat
              - o zaznaczanie terenu ciuchami
              - o zostawianie włączonego światła wszędzie gdzie się tylko da
              - o robienie kałuży wokół umywalki
              - że tak rzadko odwiedzamy jego rodzinę (co ja poradzę, że moja jest fajniejsza?)
              - o to, że zasypia przez telewizorem i nie pozwoli przełączyć "bo przecież
              ogląda! tylko mu oczy odpoczywają!"
              - o to, że cały czas opowiada mi o technicznych ciekawostkach z pracy - O ludu,
              mówię, że to mnie nie interesuje - no to on strzela focha
              - o to, że nigdy nie wie, gdzie co leży: gdzie jest pasek, pasta do butów,
              klucze - wszystko niezmiennie w tych samych miejscach
              - o to, że nigdy nigdzie się nie śpieszy - wolno - wolniej - mój mąż
              - o to, że podejmując się jakiegoś zadania - nie robi go do końca - typu - brak
              fugi pod oknem od 3 lat, niepomalowane listwy przypodłogowe, etc.
              - ma dar brudzenia się w sytuacjach zupełnie niesprzyjających upapraniu
              - no i jest cholernie urazowy - był etap, że na pogotowiu przybijali nam piątkę
              - teraz jakby tfu, tfu, tfu - spokojniej
              • lee-aa Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 17:34
                Generalnie się nie kłóci, ale rozmawia, jeśli już następuje ostrzejsza wymiana
                zdań to są to z reguły - umawianie się z kumplami u nas w domu w środku tygodnia
                (przeurocza banda trolli kopcących jak kominy) - nie to, że mam coś przeciwko
                kumplom ale niespecjalnie odpowiada mi życie w zadymionym świecie i potem
                ogarnianie chaosu w środku tygodnia. WDPD unosi się gdy niemąż cały dzień spędza
                przed kompem (odbiera zaległe urlopy i zmienia pracę) a w domu sajgon - gary,
                ciuchy, popielniczki.
              • ultraviolet6 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 20:40
                Pod większością się podpisuję rękami i nogami smile Mój też nigdy nie
                wie gdzie co jest, raz ugotował spagetti którym szczyci się od 6
                lat, jest panem pilota od tv, brudne rzeczy rzuca NA kosz z brudami
                zamiast do jego wnętrza wink Nie wspomnę o grach komputerowych i
                odkładaniu ważnych spraw/rozmów na potem oraz o tym, że wszystko
                go "wali" wink I generalnie wydaje mi się (a raczej to prawda), że ja
                wszystko robię bardziej energicznie/ przemyślanie/ dokładnie niż
                on :]
    • kotwtrampkach Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 21:48
      ja wszczynam kłótnie, kiedy mój facet się bezmyślnie na coś zgadza - w innych
      sytuacjach "kłótnię" nazywam dyskusją" smilesmile
      na szczęście coraz rzadziej muszę
    • tomelanka Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 22:00
      haha, ja mam to samo big_grin nie przejmuj sie smile spytaj lepiej, o co sie nie klocimy wink
      • zawle Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 22:23
        Ja nie potrafię znieść jak on ględzi. Bla, bla...
        Nie potrafi powiedzieć...zrób coś, tylko sam to robi, i gada...brr
        A jego najbardzoej wkurza, że najpierw sobie robię kawę, zamiast
        posprzątać w kuchni. I darujcie sobie dobre rady. Nie zamierzam
        sprzątac w kuchni ani wieczorem, ani przed kawąsmile
        • zawle Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 22:26
          Ale bardziej mnie wkurza gdy słyszę o tych nowomodnych warsztatach
          które oczarowują połowę świata. Jakby sie tak zagłębić top robią
          dużo bryndzy. Bo ja chcę pomarańczę. Nieprzekrojoną.On też.Czas
          zamieszkać razem?smile
          • an.naja Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 01:03
            ja myślę, zawle, że jak te wkurzające warsztaty są takie nowomodne to one nie
            robią bryndzy
            gorgonzolę tak, może i tak
            ale nie bryndzę...
          • anu_anu Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 09:36
            Nie rozumiem co chcesz mi przekazać sad
            Studiowałam w czasach innej rzeczywistości i całą wiedzę zawodową,
            której potrzebuję musiałam sobie "jakoś" zdobyć. Każde zdarzenie,
            które coś wnosi, pozwala mi czegoś się nauczyć - jest dla mnie
            bardzo cenne, nie dzielę ich na nowomodne i inne.
            • an.naja Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 28.01.10, 11:10
              no ja też nie wiem właśnie o co chodziło zawle i mi się to nie spodobałosad (do
              tego brak konsekwencji, no bo jak nowoczesne to czemu akurat bryndza, więc
              uprzejmie i poważnie zwracam uwagę)
        • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 26.01.10, 22:45
          Pocieszyłaś mnie, zawle - zdecydowana większość przedmówczyń kłóci się o to, że
          on nie sprząta, u nas jest raczej odwrotnie (tzn. ja nie sprzątam, o sprzątanie
          się akurat nie kłócimy).
    • justyna3003 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 08:26
      temat bardzo na czasiesmile
      choć jakby się tak z dystansem przyjrzeć i po pewnym czasie to faktycznie większość z tych rzeczy to pierdoły, tylko, że akurat w danym momencie urastają do spraw "wagi państwowej".
      My też tradycyjnie o sposób rozporządzania pieniędzmi(to akurat nie pierdoła), o podział obowiązków, o odkładania na "wieczne nigdy"zmywania, wyniesienia śmieci itp.,o to, że mąż za dużo piwa pije-wg mnie, o telewizor-też przed nim zasypia, ale ostro się nie przyznaje, o to, że nie umie dla nas znaleźć czasu,o relacje z jego rodziną, a szczególnie matką, o to że zadręcza mnie historyjkami tehniczno-informatycznymi, no i dla mnie najgorsze, że zawsze zawodzi w najważniejszych momentach, kiedy go potrzebuje, albo kiedy czegoś oczekuję...to boli najbardziej.
      • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 09:04
        justyna3003 napisała:
        > choć jakby się tak z dystansem przyjrzeć i po pewnym czasie to faktycznie więks
        > zość z tych rzeczy to pierdoły, tylko, że akurat w danym momencie urastają do
        spraw "wagi państwowej".

        Dokładnie tak jest smile Zwykle jak już ochłoniemy, to ja się zaczynam
        zastanawiać, o co tak naprawdę się kłóciliśmy. I to najczęściej jest jakaś
        pierdoła, bo sprawy fundamentalne w większości mamy obgadane i albo się
        zgadzamy, albo szanujemy swoje odmienne zdanie.
        • kuradomowa_83 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 11:39
          misself napisała:

          > justyna3003 napisała:
          > > choć jakby się tak z dystansem przyjrzeć i po pewnym czasie to faktycznie
          > więks
          > > zość z tych rzeczy to pierdoły, tylko, że akurat w danym momencie urastaj
          > ą do
          > spraw "wagi państwowej".
          >
          > Dokładnie tak jest smile Zwykle jak już ochłoniemy, to ja się zaczynam
          > zastanawiać, o co tak naprawdę się kłóciliśmy. I to najczęściej jest jakaś
          > pierdoła, bo sprawy fundamentalne w większości mamy obgadane i albo się
          > zgadzamy, albo szanujemy swoje odmienne zdanie.

          Nic dodać, nic ująć smile
          Dziękuję Wam serdecznie. Mieszczę się prawie we wszelkich normach smile
    • otterly Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 13:12
      Jest parę tematów, o które kłócimy się wciąż i wciąż od lat:
      - wpadam w szał jak słyszę "przepraszam, zapomniałem", bo małż zapomina o
      wszystkim i żadne karteczki, pipczyki, brzęczyki nie pomagają.
      - kłócimy się o komputer (o to, że siedzi przed nim całymi dniami i nocami), ale
      to ja mam zawsze rację i on w końcu przeprasza;
      - o pierdoły, bo czasem lubimy się wykrzyczeć po prostu.
    • milocin73 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 13:48
      Kłótnie są potrzebne, nawet o tzw pierdoły. Oczyszczają atmosferę. Osobiście
      uważam, że gorsze są "ciche dni".
      Pozdrawiam
      • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 18:27
        Najgorsze są różnice temperamentów: jak jedna osoba woli się wykrzyczeć, żeby
        oczyścić atmosferę, a druga dusi w sobie złość i milczy.
        • jul-kaa Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 18:53
          misself napisała:

          > Najgorsze są różnice temperamentów: jak jedna osoba woli się wykrzyczeć, żeby
          > oczyścić atmosferę, a druga dusi w sobie złość i milczy.

          Jest jeszcze opcja wrzaskuna-histeryka (ja) i osobnika pozbawionego gwałtownych
          negatywnych uczuć (mój mąż). Też kiepsko - ja się złoszczę i krzyczę, a on
          cierpi, że ukochana żona znów niezadowolona. Efekt jednak po kilku latach jest -
          on się jednak czasem rozzłości, ja nie złoszczę się już prawie wcale, bo jak tu
          się złościć na anioła wink
          • misself Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 27.01.10, 23:13
            O, to, to.
            Ale faktycznie to się zmienia z czasem smile
            • paniiwonka1 Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 28.01.10, 08:39
              mnie najbardziej męczy, że z moim mężem to ciężko się kłócić. nie
              jestem kłótliwa, wręcz zbyt tolerancyjna jestem i ugodowasmile ale mąż
              mój jeszcze bardziej, i do furii mnie doprowadza, jak mi coś leży na
              wątrobie, chciałabym elegancką awanturkę zrobić w ramach
              oczyszczenia wątroby, a on nic, siedzi, patrzy i przytakuje! wyjść z
              siebie można, normalnie płachta na byka, a on nic! tak się wtedy
              nakręcam, takie rzeczy wymyślam, żeby było więcej, że aż potem mi
              się z tego śmiać chce a czasem juz w trakciesmile
              • jul-kaa Re: O co WDPD kłóci się z mężem/narzeczonym/ TŻ? 28.01.10, 09:37
                paniiwonka1 napisała:
                > tak się wtedy
                > nakręcam, takie rzeczy wymyślam, żeby było więcej, że aż potem mi
                > się z tego śmiać chce a czasem juz w trakciesmile

                O, ja też tak mam! Kiedyś było mi głupio, że takie głupoty gadałam poprzedniego
                dnia, teraz mąż już wie, że w pewnym momencie trzeba się zacząć śmiać, wtedy ja
                też zacznę i po sprawie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja