Zagadka zlewu pod oknem

08.02.10, 00:02
Czy któraś z WDPD może mi wyjaśnić, czemu na tak wielu planach, wizualizacjach itp. widać kuchnię urządzoną tak, żeby zlew był pod oknem? Chyba więcej czasu poświęca się na inne czynności, wykonywane przy blacie niż przy zlewie, zwłaszcza teraz, kiedy tyle osób ma zmywarki. No i trudno wtedy ustawić na parapecie zioła i inne roślinki - ja bym non stop wyławiała doniczki z wody.
I na filmach amerykańskich to bardzo często widać. Tak jakby gospodyni domowa sterczała ciągle przy szorowaniu garów i nic innego w kuchni nie robiła.
Łatwiej mi sobie wyobrazić, że zagniatam ciasto drożdżowe, nie wpatrując się w nie z natężeniem, niż zmywanie bez zwracania uwagi, czy wreszcie domył się ten osad z herbaty.
    • tia-dalma Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 06:13
      To, że mało czasu się przy zlewie spędza to jedno, ale mój wujek u siebie zrobił
      coś zupełnie bezsensownego, bo ma taki wysoki kran, i nie może bez problemu
      otworzyć tego okna nad zlewem, bo kran mu przeszkadza smile
      • mieszko02 Re: Zagadka zlewu pod oknem 09.02.10, 16:22
        żaden problemsmile
        można wymienić kran na składany i po problemiesmile sama taki mam, bo
        zlew pod oknem, a okno szerokie jednoskrzydlowe
    • joankb Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 06:24
      A moim zdaniem, panom projektantom tak się zakodowało. Bo początkowo
      projektowali przeważnie panowie.
      A jedyne co było ewentualnie do zrobienia po przyjściu z pracy, do czego żona
      męża goniła, bez obawy o katastrofę to pomycie garów.
      • grejdi Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 08:59
        Faktycznie, może to być spadek patriarchalnego wzoru rodziny: "tata nie wraca
        ranki, wieczory, we łzach go czekam i trwodze..." myjąc gary. U mnie pod oknem
        blat - no ale nie miałam dizajnerskiego projektanta, tylko miało być praktycznie:
        - u znajomych zlew pod oknem i, wciąż zachlapany parapet, kwiaty i szyba
        - konieczność zakupu łamanej armatury, bo okno się nie otwierało
        - a u drugich jest okno wyżej - tak na wysokości oczu - a parapet służy jako
        suszarka do naczyń - też niefajne
        Wolę kroić i gapić się na sikorki wink
    • alex_k Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 09:19
      Ja tak właśnie mam, pod oknem, nie zastanawiałam się właściwie nad
      tym, tak było w projekcie i już.
      Kiedy okazało się, że okno się teraz rzeczywiscie tylko częściowo
      otwiera, doszłam do wniosku, że to byl straszliwie głupi pomysł.
      Teraz jednak myslę, że nie. Na zlewozmywaku mam dużą deskę do
      krojenia, obok sporo blatu roboczego, czajnik, kubki, półkę z
      herbatkami. Lubię w tym miejscu przygotowywać posiłki, bo jest
      jasno, a bliskość zlewu pozwala zbytnio nie naświnić.
      No i mam szroki zoom na miasto smile)), tzn na osiedle. Widzę kto się
      plącze po opłotkach,na dzieciska, również sąsiadów mogę zerknąć i
      przypilnować, furtkę mam naprzeciwko okna, węc widzę natychmiast,
      kto dzwoni domofonem (przy akwizytorach się przydaje)
      • joanna-olga Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 10:00
        Hi, hi smile mam podobną znajomą, która ostatnio się chwaliła, że
        dzięki zlewowi przy oknie kuchennym wychodzącym na front domu
        dokładnie wie co się dzieje w okolicy smile
    • budzik11 Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 09:36
      brykanty napisała:

      > Czy któraś z WDPD może mi wyjaśnić, czemu na tak wielu planach, wizualizacjach
      > itp. widać kuchnię urządzoną tak, żeby zlew był pod oknem?

      Ale kupując czy uzgadniając projekt kuchni, możesz sobie umieścić zlew w
      dowolnym miejscu. Myślę, że to kwestia tradycji. Poza tym wcale nie większość
      osób ma zmywarki.

      Chyba więcej czasu p
      > oświęca się na inne czynności, wykonywane przy blacie niż przy zlewie, zwłaszcz
      > a teraz, kiedy tyle osób ma zmywarki.

      Myślę, że to kwestia tradycji. Poza tym wcale nie większość osób ma zmywarki.
      Zresztą - zlew nie służy tylko do mycia naczyń - ja wiele rzeczy myję czy
      obieram w zlewie - np. kilogramy owoców latem, warzywa, sałatę - to jest
      czasochłonne i miło od czasu do czasu zerknąć w okno niż na ścianę. A mam młynek
      do odpadków i wszelkie odpadki, obierki lądują od razu w zlewie, więc nie robię
      tego gdzieś na blacie i nie wrzucam potem z deski do zlewu czy kosza na odpadki.

      No i trudno wtedy ustawić na parapecie zi
      > oła i inne roślinki - ja bym non stop wyławiała doniczki z wody.
      >
      Tzn. że one wpadałyby ci do zlewu czy też lałabyś wodę na parapet? Bo ja mam
      właśnie zlew pod oknem, na parapecie różne rzeczy, łącznie z dokumentami,
      telefonem itp. i nic nigdy z wody nie wyławiałam.

      > Łatwiej mi sobie wyobrazić, że zagniatam ciasto drożdżowe, nie wpatrując się w
      > nie z natężeniem, niż zmywanie bez zwracania uwagi, czy wreszcie domył się ten
      > osad z herbaty.

      A co częściej robisz - zagniatasz ciasto drożdżowe czy korzystasz ze zlewu
      (niekoniecznie szorując kubek po herbacie)? Moja mama ma zlew tyłem do okna, w
      dodatku trochę w kącie i zmywanie tam zawsze kojarzyło mi się z karą - stanie w
      kącie w szkole, tyłem do wszystkiego.
    • alicez Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 10:25
      Ja mam zlew pod oknem na własne życzenie. I zioła na parapecie też smile Bateria jest wysoka i owszem ale kupiłam taką specjalną pod okno właśnie i kładę ja po prostu jak muszę otworzyć okno, co czynię tylko do mycia tegoż, bo mam w kuchni 2 okna - drugie z pełnym dostępem. Ja przy zlewie spędzam mimo wszystko trochę czasu - mycie teflonówek, kawiarki, owoców, warzyw, obieranie. I jakoś tak mi milej stanąć przy zlewie mając widok na "świat" niż na ścianę - jak już ktoś pisał - niczym dziecko stojące za karę w kącie smile
      • asiam.33 Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 15:21
        Światło poprawia nastrój. Ja większość czynności wykonuje przodem do źródła światła.
      • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 09.02.10, 09:55
        Ja mam widok na ścianę (jak już pisałam, nie dało się inaczej). Ale jak stoję
        przy zlewie, to patrzę w dół i tak, na to, co myję/obieram/szoruję itd., więc
        akurat kwestia widoku mnie kompletnie nie rusza. I to nie kwestia braku
        podzielnej uwagi smile
    • jagoda85 Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 19:00

      W Szwecji to prawie norma. Pomomo posiadania w każdym domu,
      mieszkaniu zmywarek.
    • dagussa Re: Zagadka zlewu pod oknem 08.02.10, 19:07
      Witam! Rodzice mają zlew pod oknem - tak sami zaplanowali. Cały blat
      kuchenny sięga aż do okna, nie ma w tym miejscu parapetu. Jest to
      bardzo ciekawe rozwiązanie, całość wygląda bardzo schludnie. Blat
      jest szeroki, można ustawić kwiatki, zioła, okna też są czystesmile
      Wszystko zależy od dokładnych wymiarów i oczywiście pomysłusmile
    • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 09.02.10, 09:52
      My mamy inne okna - w Ameryce czy w UK są albo podnoszone, albo otwierane na
      zewnątrz, w Polsce zazwyczaj do środka.

      Zlew przy oknie jest BARDZO praktyczny - ja mam tak, że stojąc przy zlewie
      zasłaniam sobie całe światło, które od okna pada. Nawet w dzień muszę światło
      włączać. Ale nie dało się tego zrobić inaczej, bo pod oknem za nisko na szafkę,
      no i grzejnik wisi, okno otwierane do wewnątrz, więc trzeba by kombinować z
      kranem, a poza tym brak odpływu.

      Mam polską kuchnię smile
    • hela6 Re: Zagadka zlewu pod oknem 09.02.10, 19:47
      Moim zdaniem dla tego, że jest to dodatkowa trudność, bo daleko od głównego
      pionu wod-kan, problem ew. przemarzania, więc jakby ekskluzywnie , nie? W sumie
      suszarki nie musisz wieszać, bo masz wreszcie dużą kuchnie z ociekaczem i zmywarką.
      W bloku tego nie miałaś big_grin
      To chyba takie zaznaczenie statusu big_grin
      • dorota.alex Re: Zagadka zlewu pod oknem 10.02.10, 09:03
        wg zasad feng-shiu zlew MUSI byc przy oknie - zeby zla energia z
        brudnych garow i talerzy od razu uciekala przez okno a nie platala sie
        po domu. Polscy projektanci widocznie intuicyjnie stosuja sie do tej
        zasady smile Intuicyjnie - bo nie sadze zeby wszyscy projektowali wg
        zasad feng-shui...
        • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 10.02.10, 09:29
          dorota.alex napisała:

          > wg zasad feng-shiu zlew MUSI byc przy oknie - zeby zla energia z
          > brudnych garow i talerzy od razu uciekala przez okno a nie platala
          > sie po domu.

          Standardowa wysokość pod oknem w Polsce i grzejniki pod tymi oknami znacznie
          utrudniają zastosowanie zasad Feng Shui. I jak szanuję wszystkie możliwe
          filozofie i religie, tak uważam, że przenoszenie różnych zasad między kulturami
          najczęściej odbywa się ze szkodą dla przenoszącego. W Azji jest inna kultura,
          inna symbolika różnych przedmiotów, diametralnie różne od europejskiego
          znaczenie kolorów... To, że niektórzy lubią sushi nie znaczy, że cała Polska
          powinna się nim żywić smile
          • dorota.alex Re: Zagadka zlewu pod oknem 12.02.10, 13:20
            Ale watek porusza problem umiejscowienia w kuchni pod oknem ZLEWU a
            nie KALORYFERA smile
            A co do Feng Shui to zasada "zlew pod oknem" jest jedyna zasada jaka
            pamietam po przeczytaniu ksiazki o tej filozofii. Moze projektanci
            kuchni tez tak maja...
            • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 14.02.10, 10:03
              dorota.alex napisała:

              > Ale watek porusza problem umiejscowienia w kuchni pod oknem ZLEWU a
              > nie KALORYFERA smile

              Ale w Polsce w zdecydowanej większości mieszkań i domów montuje się kaloryfer
              pod oknem, co wyklucza zamontowanie pod tymże oknem zlewu smile W Kalifornii sobie
              można robić zlew pod oknem, bo tam kaloryferów nie mają big_grin
    • deszcz.ryb Re: Zagadka zlewu pod oknem 12.02.10, 19:32
      Mam taką fajną, staaaarą książkę Ireny Gumowskiej o tym, jak należy sprzątać w domu najefektywniej i najszybciej. Książka z lat 80 [chyba, bo może była wydana jeszcze wcześniej. akurat zapomniałam tytułu i nie mogę jej znaleźć].

      I dokładnie pamiętam poradę, ze warto zlew zamontować pod oknem, bo wtedy można sobie patrzeć na zewnątrz na ptaszki, drzewka i chmurki i kobieta się nie nudzi przy zmywaniu [poważnie!]. big_grin I jeszcze jest zaznaczone, że Amerykanie bardzo często stosują takie rozwiązanie. smile
      • angel303 Re: Zagadka zlewu pod oknem 13.02.10, 13:46
        Ja mam to fajnie rozwiązanie ponieważ mam bardzo duże okno, dzięki czemu komory
        do zmywania są pod oknem, ociekacz jest w rogu , poza tym zostaje bardzo duża
        część blatu roboczego, przy którym pracuję, mam dostęp do zlewu i jednocześnie
        przez okno mogę spoglądać na świat i rozpływać sie bądź nad piękną zimą i
        sypiącym śnieżkiem, bądź nad piękną zielenią i slońcem.
      • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 14.02.10, 10:05
        W latach 80 też pod większością okien były kaloryfery smile
        Ja też uważam, że to doskonały pomysł, ale do zastosowania we własnym domu,
        zaprojektowanym pod zlew pod oknem. W mieszkaniu w bloku - nie ma szans (a chyba
        większość Polaków wtedy i dziś mieszkała w blokach...).

        Nie rozumiem tego patrzenia. Jak zmywam, to patrzę na garnek/patelnię/kubek, a
        nie na ptaszki za oknem.
        • maria10344 Re: Zagadka zlewu pod oknem 14.02.10, 11:09
          Masz rację Misself ja też szybciutko zmywam/patrzę na gary/ i sprzątam i
          szybciutko do pokoju.Generalnie nie lubie przesiadywać zbędnie w kuchni.Nie
          uważam też w kuchni telewizora.Ja mam o tyle dobrze,że za wszystkimi oknami mam
          zieleń i gdziekolwiek przysiądę to mam ją za oknem.Jemy też w pokoju.W kuchni
          nie mam nawet stołu.
          • misself Re: Zagadka zlewu pod oknem 14.02.10, 11:51
            Ja lubię przesiadywać w kuchni, bo mam ładną kuchnię smile
            Ale zmywanie załatwiam szybko i widoku z okna do tego nie potrzebuję, tak jak do
            mycia zębów czy zmywania podłogi smile
    • axaxax Re: Zagadka zlewu pod oknem 27.01.16, 21:14
      Ja uważam że kran pod oknem to niezbyt mądry pomysł:
      1) Kto myjąc naczynia patrzy w okno? to trwa 5-10 minut, więc radzę patrzeć na talerze żeby nie porozbijać i noże żeby się nie pociąć
      2) Prócz mycia naczyń dochodzi mycie okien
      3) Uważam że lepszym rozwiązaniem pod okno jest kaloryfer i wolna przestrzeń, ewentualnie blat do przygotowywania posiłków, chyba dłużej się przygotowuje posiłki niż myje naczynia...
    • iwona-szu Re: Zagadka zlewu pod oknem 28.01.16, 12:41
      Nooo...zależy do widoku smile mycie garów jest mega nudne, więc pewnie dlatego, coby było milej, jak to w odpowiedzi o amerykanach, tam faktycznie u większości tak jest, podobnie jak w Skandynawii. Ja mam zmywarkę i malutki zlew,którego używam do umycia warzyw,owoców czy innych szybkich czynności, i zlewu pod oknem mieć nie chcę,ale to Kwestia gustu. U mnie sąsiadka z góry wysypuje przez balkon resztki dla ptaków, myślę,że gdyby miała okno w kuchni to leciałoby tamtędy...fajny temat, coś jest, nikt nie wie po co,ale tak jest, dobre smile
    • tairo Re: Zagadka zlewu pod oknem 28.01.16, 23:52
      Tradycja.
      1. Kiedyś oświetlenie było drogie, więc dla oszczędności ustawiano zlew tak, żeby można to było robić przy jak największej ilości światła dziennego.
      2. Kiedyś nie było kanalizacji smile a stojąc przy zlewie pod oknem łatwiej wylać za okno, albo tylko dać króciutką rurkę od odpływu przez ścianę.
      • ananke666 Re: Zagadka zlewu pod oknem 05.02.16, 15:18
        Hm. Z tą tradycją to chyba nie bardzo, to przy stole/blacie spędza się najwięcej czasu w kuchni i to on zwykle w polskich warunkach lądował pod oknem. Zlew pod oknem widziałam tylko w nowych domach, w starszych i całkiem starych ani razu.
    • piegoosek Re: Zagadka zlewu pod oknem 01.02.16, 01:33
      może również dlatego, że kuchnie generalnie projektuje się dość małe, a z trzech najważniejszych urządzeń kuchennych: lodówki, zlewozmywaka i płyty, tylko jedno umieścisz pod oknem. Ciąg technologiczny musi być zachowany i przestrzeń między urządzeniami.. stąd często takie usytuowanie, bo okazuje się, że tylko pod oknem jest miejsce na zlewozmywak;
    • ananke666 Re: Zagadka zlewu pod oknem 05.02.16, 15:15
      Dla mnie od zawsze niezrozumiałe. Myjąc gary staram się to robić szybko i dokładnie (bo nie lubię), co wyklucza gapienie się przed siebie. Znacznie więcej czasu jednak spędzam przy blacie, a i podczas pilnowania potrawy lubię się rzucić okiem na drzewa... a wtedy stanowczo wolę mieć przed sobą co innego niż zlew.

      Wyznam po cichu, że mycie garów inne podobnie "przyjemne" czynności umilam sobie wymyślaniem potwornych marysuicznych historyjek - problem nudy przy zmywaniu załatwiony raz na zawsze.
    • mikams75 Re: Zagadka zlewu pod oknem 25.02.16, 04:56
      Ja mam zlew pod oknem, bez parapetu i mnie to odpowiada. Mam zmywarke, wiec niby nie zmywam, ale ciagle jestem przy zlewie - obok mam blat a dalej kuchenke i na tym kawalku blatu najxzesciej szykuje, wszelkie mycie warzyw, owocow, oplukanie czegos, umycie rak - nie gapie sie przez okno a zerkam, przydatne jak za oknem bawia sie dzieci. W zadnym innym miejscu kuchni nie stoje tak dlugo jak w okolicy zlewu, kosza na smieci i blatu tuz przy zlewie.
    • axaxax Re: Zagadka zlewu pod oknem 09.03.16, 20:17
      Żaden z argumentów by mieć zlew pod oknem do mnie nie przemawia, mam to niby projekcie ale prawdopodobnie zmienię. Pod oknem umieszczę kaloryfer, jak ktoś będzie chciał pooglądać krajobraz ma więcej przestrzeni, zlew nie będzie dodatkową przeszkodą żeby zbliżyć się do okna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja