joxanna
14.02.10, 21:11
Zainspirował mnie wątek o wyrzucaniu mężom różnych rzeczy. Bilety tramwajowe były super

. Co jeszcze poza znoszonymi ubraniami (też macie takie tiszerty z dziurkami w materiale na ramionach?) jeszcze gromadzą M?
Mój potrafi przez ponad rok przetrzymywać gazety codzienne, których nie zdąży przeczytać - wierząc, że je przeczyta... Na dziś mamy półtorametrową wieżę gazet wyborczych - co najmniej od października 2009. Od przeprowadzki. Boszsz, już chcę się znów przeprowadzić, bo to jedyna szansa na pozbycie się tej wieży.
Starych gazet nie wyrzucam. Staram się tylko 'przypadkiem' wyrzucać gazety bieżące, jeśli nie zdąży ich sobie odłożyć na kupkę.
Koleżanka się śmiała strasznie z mojego, dopóki jej mąż w związku ze zmianą pracy nie przyniósł bagaży z biura - razem z rocznym zapasem nieprzeczytanych gazet