Nie mogę się ralizować kulinarnie

10.03.10, 12:01
Uwielbiam piec. Ale jesteśmy z małżem na diecie MM, więc nie możemy jeść min.
słodyczy. Dzieci słodkie jedzą tylko w niedzielę ew. przy jakichś "okazjach"
typu goście. No i co ja mam zrobić? Kawiarnię założyć? Sąsiadom nosić wypieki?
Wyrzucać? Wchodzę na mój ulubiony blog (mojewypieki.blox.pl/html) jak
masochistka i się umartwiam - czego to ja nie mogę upiec sad Dziś np. nie mogę
upiec mojewypieki.blox.pl/2007/08/Old-fashioned-chocolate-cake.html - a
tak bardzo bym chciała, że dosłownie czuję jego smak...
Tak tylko chciałam się pożalić...
    • zla_wiedzma Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:16
      Przytulam wink mocno. Podziwiam za silną wolę smile ja niestety takiej nie posiadam
      smile. Ja staram się proteinować. .W zamrażarce mam owoce, z których chętnie bym
      użyła do wypieków ale wiem, że jak upiekę to się nie powstrzymam przed
      kawałeczkiem...Łączę się w bólu...
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:18
        No właśnie - a u mnie - jak w górach - jeden mały kawałeczek, jak jeden mały
        kamyczek, pociąga za sobą lawinę... pół ciasta... Nie mogę...
    • aiczka Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:18
      A może nastaw się w takim razie na wypieki niesłodkie? PAszteciki, cebularze,
      pizze itd...
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:30
        Nie lubię, ale też w większości nie mogę. Niby można z mąki z pełnego przemiału,
        ale... to już żadna radocha.
    • jul-kaa Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:33
      Miałam taki etap w połowie ciąży, że piekłam po 4-5 ciast TYGODNIOWO. Mąż nie
      dawał rady tego przejadać, nosił do pracy, na zajęcia, rodzicom, teściom, a ja
      tylko siedziałam w kuchni i kręciłam, ucierałam, mieszałam smile Nie muszę chyba
      dodawać, że sama na słodycze nie miałam najmniejszej ochoty smile
      Teraz przerzuciłam się na domowe chleby i jest troszkę lepiej.
    • undomestic_goddess Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:34
      Naprawde nie mozesz piec dla dzieci tylko? Domowe ciasto, np drozdzowe
      jest super na podwieczorek dla maluchow. Moi uwielbiaja.
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 13:04
        No mogłabym, oczywiście, ale to są straszne łakomczuchy (ciekawe, po kim?? wink)
        i jak jest w domu ciasto, to myślą tylko o cieście i nie chcą jeść nic innego. A
        upiec ciasto po to, żeby dzieciom potem tysiąc razy tłumaczyć, dlaczego nie mogą
        żywić się tylko nim to jak strzelanie sobie w kolano. Zresztą starsza coś
        słodkiego je codziennie na podwieczorek w przedszkolu, a młodszy jest niejadkiem
        i w ogóle nie powinien jeść słodkich zapychaczy.
        • undomestic_goddess Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 18:38
          To faktycznie problem.
        • kasiak37 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 22:23
          "No mogłabym, oczywiście, ale to są straszne łakomczuchy (ciekawe, po kim?? wink)
          > i jak jest w domu ciasto, to myślą tylko o cieście i nie chcą jeść nic innego. "

          Budziku nie po kim a dlaczegobig_grin.U mnie slodycze sa zawsze w roznej postaci i w
          zasiegu rak mlodej.I powiem Ci ze ona sie na nie nie rzuca zeby sie najesc na
          zapas.Dla niej naturalne jest ze one sa.Efekt-kilka dni z rzedu nawet tam nie
          zaglada a jak wezmie to 1 kinderek na kilka dni.Polecam taki systemsmile
          • anu_anu Re: Nie mogę się realizować kulinarnie 11.03.10, 08:24
            A powiem Ci, że to różnie działa.
            Wiele lat temu mi rodzice nie dawali słodyczy - twierdząc, że
            zabijają apetyt. W efekcie byłam w stanie wyjeść cały cukier z
            cukiernicy - jak ją gdziekolwiek dorwałam. Szczególnie duże wrażenie
            było jak dokonywałam tej sztuczki "gościnnie" wink.
            I postanowiłam, że moje dziecko nie będzie tak cierpieć! Niech się
            naje i nawet przeje! I nabywałam jakieś przeogromne ilości słodyczy -
            i NIGDY nie doszło ani do sytuacji braku słodyczy w domu, ani też do
            przejedzenia nimi u córki. Póki rosła w górę - nie było to problemem
            ale później - i owszem. I dopiero rozsądek (tudzież rosnąca pupa)
            powstrzymały młodą przed "przemysłowym" pochłanianiem słodyczy...
            • kasiak37 Re: Nie mogę się realizować kulinarnie 11.03.10, 10:16
              w porzadku ale sama widzisz ze w pewnym momencie dziecko sie obudzilo ze
              slodkiego snusmile)
              Ja uwazam ze owoc zakazany najlepiej smakuje i gdy sie pojawi to trzeba sie
              napchac po sama szyje na zapassmile
              • anu_anu Re: Nie mogę się realizować kulinarnie 11.03.10, 19:30
                Wiesz, w nastoletnim wieku to nawet ja przestałam się obżerać słodyczami... To
                nie ma związku z zakazanym owocem - raczej z wagą...
                • truscaveczka Re: Nie mogę się realizować kulinarnie 15.03.10, 11:11
                  Optymistka.
                  • budzik11 Re: Nie mogę się realizować kulinarnie 16.03.10, 09:38
                    Moi wyżerają cukier w kostkach z cukierniczki (nawet tę muszę stawać w
                    niedostępnym dla nich miejscu).
    • sylabina Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:38
      Sąsiadom!sąsiadom!!!
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 12:58
        sylabina napisała:

        > Sąsiadom!sąsiadom!!!

        big_grin big_grin big_grin
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:22
        sylabina napisała:

        > Sąsiadom!sąsiadom!!!

        A tak całkiem serio - to wpadnij do mnie jutro koło południa na kawę jak masz
        ochotę, bo ciasto czekoladowe właśnie dochodzi w piekarniku smile
    • dariamax Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 13:42
      Daj gdzieś lokalnie ogłoszenie , że pieczesz domowe ciasta przed świętami. Może
      jeszcze uda Ci się dorobić parę złotych.
      • karlakarla Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:04
        > Daj gdzieś lokalnie ogłoszenie , że pieczesz domowe ciasta przed świętami. Może
        > jeszcze uda Ci się dorobić parę złotych.

        Ogólnie że pieczesz ciasta, wiele osób nie potrafi nawet biszkopta utrzeć i
        wydają niemałe pieniądze w cukierniach na kawałeczek ciasta. Jedna kobitka z
        mojego miasta tak zaczynała, teraz piecze na wesela i większe imprezy, kupiła
        maszyny , zbudowała dużą chłodnie i zatrudnia ludzi smile
        • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:12
          Podoba mi się ten pomysł!
        • misself Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:38
          karlakarla napisała:

          > teraz piecze na wesela i większe imprezy, kupiła
          > maszyny , zbudowała dużą chłodnie i zatrudnia ludzi smile

          Jak zatrudnia ludzi, to już chyba nie piecze smile
    • the_kami Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:02
      Ja mam podobnie. Też na MM jestem, ale to pikuś - gotuję MASĘ różnych rzeczy.
      Problem w tym, że tylko dla siebie, bo TŻ jada tylko schabowe, pomidorową, sosy
      mięsne do makaronu/ryżu, spaghetti, jajecznicę, parówki, i kanapki z salami.
      Serio big_grin Wprowadzenie jakiejś nowości to cud. Dlatego gotuję podwójnie smile
      • corneliss Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:08
        przeciez mozesz piec wg MM, na mace pszennej 1850 lub orkiszowej dodajac
        fruktoze, da sie kilka wypiekow zrobic bez masla i smietany za to z roznymi owocami
        muffiny mozesz zrobic, pare deserow, mus czekoladowy, piernik, ciasto czek.
        przepisy znajdziesz np. w Karuzeli Smakow na f. Zuzla i na
        montignac.webd.pl/index.php jest sporo stron w necie gdzie znajdziesz
        calkiem smaczne przepisy na wypieki MM

        pozdrawaiam znad makaronu durum z pieczarkami, zagryzajac papryka wink
        • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:11
          corneliss napisała:

          > przeciez mozesz piec wg MM,

          tak, wiem, wiele przepisów wypróbowałam, mam książki z przepisami, ale rzecz w
          tym, że jakoś mi to radości nie sprawia - to dietetyczne pieczenie. Nie ma to
          jak prawdziwe ciacho ociekające czekoladą smile

          > pozdrawaiam znad makaronu durum z pieczarkami, zagryzajac papryka wink

          Pozdrawiam również znad spaghetti durum z sosem pomidorowym z czosnkiem, bazylią
          i oregano big_grin
          >
          • corneliss Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:17
            ciasto czekoladowe wg Karuzeli smakow

            20 dag gorzkiej czekolady
            20 dag margaryny Kasia
            1/2 szkl. fruktozy
            4 jajka

            czekolade i margaryne rozpuszczamy na parze, dodajmy fruktoze i zoltka i
            ucieramy. bialka ubijamy na sztywna piane i delikatnie laczymy z masa czekoladowa
            pieczemy w malej tortownicy wylozonej papierem do pieczenia, czas pieczenia 40
            min w temp. 180 st.
            a jak Ci malo po upieczeniu to dorob jeszcze polewe czekoladowa z tejze gorzkiej
            czekolady i kakao smile
            • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:24
              To prawie jak:
              mojewypieki.blox.pl/2009/10/Bezmaczne-ciasto-czekoladowo-orzechowe.html
    • misself Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 10.03.10, 14:37
      - piecz takie rzeczy, które dzieci mogą wziąć do szkoły zamiast drugiego
      śniadania - drożdżówki, jakieś babeczki, muffiny itd.
      - pogadaj ze znajomymi, czy nie chcieliby ciast na święta - upieczesz 10
      serników i 20 mazurków i na długo Ci odejdzie ochota do pieczenia smile
      - rób chleb na tysiąc sposobów (wiem, to nie to samo)
      - załóż kawiarnię, po tygodniu na myśl o zagniataniu ciasta będziesz myśleć
      tylko "o nie, ZNOWU" tongue_out
      - zmień dietę tongue_out
    • jusiakr Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 11.03.10, 19:37
      A zastanawiałaś się nad pieczeniem na zamówienie?
      Lada moment mamy święta potem maj i sezon na pierwsze komunie,
      bardzo duzo zapracowanych mam szuka osoby robiącej domowe ciasta.
      Z tego co wiem, rozliczają się: składniki + Twoja marża.
      Będziesz miała satysfakcję i trochę kaski.
      A poczta pantoflowa to bardzo skuteczny nosnik reklamy.
    • majowa_kotka Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 11.03.10, 20:30
      Mi pomógł brak piekarnika w mieszkaniu studenckim wink
      Za to gdy wracam do domu, nie mogę się odkleić. Ale ciasto u nas
      wszyscy lubią smile
    • magaka3 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 14.03.10, 19:57
      Mam kolezanke, ktora piecze pyszne i bardzo skomplikowane ciasta na wszystkie
      imprezy i nawet ich ni eprobuje. To chyba jakis rodzaj anoreksji- zajmujesz sie
      jeszeniem, zamiast go jesc smile
      • misself Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 16.03.10, 09:05
        Jeden z objawów: gotujesz dla innych i twierdzisz, że się najadłaś próbując.
        Chociaż ja też tak mam, a anorektyczką nie jestem smile
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 16.03.10, 09:43
        magaka3 napisała:

        > Mam kolezanke, ktora piecze pyszne i bardzo skomplikowane ciasta na wszystkie
        > imprezy i nawet ich ni eprobuje. To chyba jakis rodzaj anoreksji- zajmujesz sie
        >
        > jeszeniem, zamiast go jesc smile

        Bo gotowanie/pieczenie samo w sobie jest przyjemnością smile Wiesz, na zasadzie
        "nie o to chodzi, by złowić króliczka ale by gonić go" big_grin Ja też tak często mam
        (chociaż ostatnio nie wytrzymałam).
    • bacha1979 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 15.03.10, 09:34
      budziku jeśli mogę spytać- ta dieta to ty;ko dla zdrowia czy odchudzacie się???
      • budzik11 Re: Nie mogę się ralizować kulinarnie 16.03.10, 09:40
        Odchudzamy się, i dla zdrowia też, bo lepiej się czujemy (mój m. ma np. ogromne
        problemy ze zgagą - a na tej diecie nie wie, co to zgaga smile). Ja dodatkowo
        leczę zbyt wysoki poziom cholesterolu, więc w sumie 2 diety na raz.
Pełna wersja