alex_k
18.03.10, 10:58
Temat błahy, za co z góry przepraszam, ale bardzo zirytowała mnie
dziś Pani na poczcie, więc jeśli pozwolicie, muszę się wygadać.
Nie wiem jak wy, ale mnie często zdarza się ponownie wykorzystywać
koperty bąbelkowe, jeśli są w takim stanie, że łatwo można zakleić
adres. Nie zawsze jest to możliwe, bo zwykle koperta jest oklejona
znaczkami, pieczęciami itp, ale często wystarczy przykleić niewielką
kartkę z nowym adresem, żeby kopertę znoó uzyć, co nie tyle
oszczędza pieniądze (bardzo niewielkie), ale jest proekologiczne,
ponieważ koperta nie ląduje w śmieciach, no a przynajmniej zanim
wyląduje, dwukrotnie spełnia swoje zadanie.
Kiedy dziś próbowałam wysłać w takiej kopercie list (w miejscu
znaczków był adres odbiorcy, adres nadawcy zaklejał dawny adres
odbiorcy, wszystko estetyczne i czytelne), pani na mnie nakrzyczała,
że wiecej takich listów przyjmować nie będzie, że należy kupić za
każdym razem nową kopertę. Poczułam się bardzo niezręcznie,
szczególnie wobec patrzących na mnie dziwnie kolejkowiczów.
Zdziwiło mnie to też niezmiernie, ponieważ zdaża mi się otrzymywać
polecone zawiniete w czarną folię z przyklejoną kartka z adresem.
Czy są jakieś scisłe normy i regulaminy na pakowanie przesyłek?