fo.xy Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 12:21 nie potrafie przelknac natki pietruszki i kminku. Nigdy tez nie bylam w stanie przekonac sie do zjedzenia flakow. Poza tym wiekszosc rzeczy jem Odpowiedz Link
aagnes Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 12:33 Nie moge sie przekonac do owocow morza i podrobów. ALe szczesliwie nie musze, ostatecznie jest na swiecie pare innych rzeczy do jedzenia. A tak na codzien nie jadam zup (wszystkich). Nawet jak jestem bardzo glodna a do jedzenia jest zupa - nie jem. Odpowiedz Link
zigzac1 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 13:19 Fajny wątek - Nie jem niczego, co jest przyprawione czymś więcej niż solą. Czasem pieprz jeszcze ujdzie, ale niechętnie. - podrobów - golonki - czerniny - niechętnie jem zupy - owoców morza - karpia - białej kiełbasy - karkówki - miesa w galarecie (nóżki i inne) Wychodzi, że jestem wybredna strasznie. Odpowiedz Link
justytka Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 13:21 > - parówek na ciepło to ciekawe, do tej pory myślałam że jestem jedynym człowiekiem na świecie, który nie znosi parówek na ciepło całkiem lubiąc przy tym te na zimno. mąż chyba nigdy tego nie zrozumie więc cieszę się, że przynajmniej nie jestem z tym sama Odpowiedz Link
keepersmaid Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 13:29 - miesa (w szczegolnosci mies tlustych, zylastych, krwistych i podrobow - tego nie jadlam nawet w moich latach "miesozernych") - owocow morza i wiekszosci ryb (ratuje sie tunczyk, losos i niewiele wiecej) - natki pietruszki, szczypiorku i innych surowych lisci lacznie z rukola (salate zjem w salatce, skoro juz tam jest) - papryki we wszelkiej postaci - sledzi, karpi, wegorzy i innych "polskich" ryb - smalcu i innych rzeczy za tlustych - tortow i innych rzeczy za slodkich (w tym rowniez mlecznej czekolady) - surowego mleka, zup mlecznych, kawy z mlekiem etc. - fast foodow ze szczegolnym wkazaniem na frytki z MacDonalda (ten smrodek!) - nic co jest gumowo-oslizgle, lacznie z gumisiami Odpowiedz Link
misself Re: Czego nie znosicie jeść? 22.04.10, 21:51 keepersmaid napisała: > - tortow i innych rzeczy za slodkich Wiele z was wymienia torty jako rzeczy "za słodkie". A kto powiedział, że tort musi być obrzydliwie słodki? Przecież można upiec mało słodki Czego się nie da powiedzieć o wielu innych ciastach. Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 13:42 Salceosn,kaszanka,golonka,flaczki,sałatka warzywna Odpowiedz Link
aniorek Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 13:45 Nie rozumiem jak mozna nie lubic czegos, czego nigdy sie nie sprobowalo. Bez sensu podejscie. Odpowiedz Link
misself Re: Czego nie znosicie jeść? 22.04.10, 21:53 aniorek napisała: > Nie rozumiem jak mozna nie lubic czegos, czego nigdy sie nie > sprobowalo. Bez sensu podejscie. Ejże, można! Może Cię odrzucać od samej konsystencji/wyglądu/zapachu/świadomości składu. Ja na ten przykład nigdy nie jadłam flaków - bo sam zapach jest dla mnie ohydny. Nie zjem też czerniny, bo świadomość tego, z czego to jest zrobione, mnie odrzuca. (Chyba wątek znowu na główną trafił ) Odpowiedz Link
very.martini Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 14:37 Jak nie muszę, to owoców morza i drobiu. Skręca mnie od smaku wątróbki i margaryny i tego nie jem. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
zewszad_i_znikad Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 14:38 Mięsa nie jadam z przyczyn moralnych i estetycznych, natomiast niestety smakowo nie lubię też niektórych warzyw: papryki, cebuli, szpinaku, brukselki... (Natomiast uwielbiam pomidory, strączkowe, cukinię itp., marchewkę, młodą kapustę... I bardzo lubię czosnek. Tata lubił czosnek i cebulę, mama nie lubi ani czosnku, ani cebuli, ja nie znoszę cebuli i przepadam za czosnkiem.) Sera białego na ciepło i/lub słodko - biały ser jem właściwie tylko ze śmietaną, solą i rzodkiewkami. Z owoców: wszelkie orzechy (zresztą w dzieciństwie za nic nie byłam w stanie umysłowo uznać orzechów za owoce, jakoś uznawałam je za jakąś odrębną kategorię) - przypuszczalnie jestem też na nie nieco uczulona (z tym, że gdybym miała nie jeść NICZEGO, na co jestem CHOĆ TROCHĘ uczulona, pozostawałaby mi chyba tylko woda...), ananas, arbuz, melon. Powidła. Dżem - proszę bardzo (byle nie truskawkowy). A propos truskawek - zdumiewają mnie ludzie, którzy kupują "zimowe" truskawki. Jadłam je chyba raz w życiu i doszłam do wniosku, że nie mają smaku, zapachu, konsystencji i w ogóle wyglądają jak sztuczne. Ocet - nawet go nie posiadam. Sam zapach wywołuje we mnie odruch wymiotny. Napoje: Kawa - piłam raz w życiu i tak się zraziłam, że zapewne już nigdy nie dam się namówić. Za to jestem herbatomaniaczką - nie tyle jakieś uzależnienie od kofeiny w tej postaci (choć mam potrzebę wypić rano czarną herbatę - nie tyle organizm się domaga, co raczej psychicznie mam poczucie, że bez niej będę zmęczona), tylko mania wypróbowywania ciągle nowych herbat. Klasyczną smakoszką zapewne nie jestem, bo zupełnie lekceważę herbaty "niedosmaczane", różnica między herbatą cejlońską a chińską jest mi obojętna - za to wszelkie czarne czy zielone z dodatkiem owoców, rooibos, ziołowe mogę pić po 5-6 razy dziennie. Najmniej lubię owocowe na bazie dzikiej róży i hibiskusa (w moim odczuciu zbyt kwaśne, ale i tak nieraz spróbuję jakiegoś ciekawego smaku) i mate - parzona klasycznie jest dla mnie niemal nie do przełknięcia, da się wypić parzona po mojemu (ok. 2-3 łyżki na mały dzbanuszek gorącej wody, po kilku minutach przecedzić do zwykłego kubka lub szklanki, posłodzić, dodać zimnej przegotowanej wody - to ostatnie "nieobowiązkowe", ale uważam picie gorącej wody za naprawdę niebezpieczne i dla mnie niewykonalne). Ech, w ogóle moje podejście do herbat jest z grubsza takie: posmakuje czy nie posmakuje, i tak muszę wypróbować - za to do kaw nabrałam głębokiej i nieodwołalnej niechęci. Alkohol - próbowałam za młodu za przyzwoleniem dorosłych piwa, wina, szampana, likieru, raz nawet koniaku (mój ostatni w życiu kontakt z alkoholem - omal się nie udusiłam) i nabrałam tylko zdumienia, że innym to smakuje. Dla mnie każdy alkohol znajduje się na skali smaku gdzieś między kategorią "niesmaczny" a "ratunku, tego się nie da przełknąć!". I bardzo dobrze, tylko mi wyjdzie na zdrowie. Zostałam całkowitą abstynentką, nieraz ostentacyjną (koleżanka zapytała mnie: a na eleganckim bankiecie - nie napiłabym się wina? - ależ skądże, byłabym wręcz dumna, że różnię się od większości) i jestem dumna, że nigdy nie byłam pijana - tu nałożyły się jeszcze na to moje poglądy na temat obłudy współczesnej polityki narkotykowej, która prześladuje użytkowników pewnych środków, a użytkowników innych czyni grupą wysoce uprzywilejowaną. Z używek "niespożywczych": absolutnie NIENAWIDZĘ papierosów. Może to Niezdolność Do Wczucia Się W Inną Osobę, ale nie pojmuję, jak komukolwiek to może odpowiadać i nie zamierzam się troszczyć o empatię wobec osób, które dyskryminują mnie jako współuczestniczkę życia kulturalnego (< Odpowiedz Link
misself Re: Czego nie znosicie jeść? 22.04.10, 21:57 zewszad_i_znikad napisała: > Ocet - nawet go nie posiadam. Sam zapach wywołuje we mnie odruch > wymiotny. Octu się nie je przecież > Zostałam > całkowitą abstynentką, nieraz ostentacyjną [...] i jestem dumna, że > nigdy nie byłam pijana Nie trzeba być ostentacyjnym abstynentem, żeby nigdy nie być pijanym. Co do papierosów - to całkowicie Cię rozumiem. Odpowiedz Link
otterly Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 14:51 A ja w ogóle nie lubię jeść tak "na co dzień" Wkurza mnie to niesamowicie, bo należę do osób, które nie potrafią rozpoznać uczucia głodu (mylę je z bólem głowy i zjadam wtedy ibuprom). Na dodatek dodam, że naprawdę uwielbiam jeść Tylko czasem, dla smaku, nie dlatego, że trzeba. Wkurza mnie codzienne planowanie jedzenia, robienie przerw na jedzenie, podporządkowanie życia jedzeniu. To chyba jakaś moja ułomność, ale ten typ tak ma i już. Co gorsza, niestety denerwują mnie ludzie, którzy np. nie mogą gdzieś pość, bo mają obiad/muszą wrócić, bo są głodni/nie mogą czegoś zrobić, bo MUSZĄ gotować. Zawsze zrozumiem "chcenie", nie rozumiem "muszenia". Niestety zapominam też, że ludzi muszą jeść i zapominam uwzględniać tego przy wszelakich planach (np. w podróży). Łapię się na tym, że potrafię przez dwa-trzy dni pić tylko wodę i zapominam o jedzeniu. Natomiast uwielbiam jedzenie jako jedną z przyjemności. Dobre jedzenie, ładnie podane. Gotuję tylko wtedy, kiedy mi się chce (czasem raz na miesiąc, czasem o 3 w nocy...), ale jak już to robię, wkładam w to całe serce. Na temat: - nie tknę i nie znoszę smażonego mięsa; pod żadną postacią i nie ważne jak jest świetnie przyprawione. Tylko duszone i pieczone, albo na parze. Wyjątek stanowią steki dobrej jakości wołowiny. -nie znoszę wieprzowiny; - anyż i brukselka w każdej postaci przyprawiają mnie o mdłości i dreszcze; - galaretka ze względu na konsystencję; - tandetne, za słodkie słodycze - brrrrr! - zapachajdziur typu: biały chleb z serem, chipsy, słodkie jogurty, ziemniaki "z wody", kanapki " bez żywego" tzn. bez warzyw, - ogórków kiszonych, pikli etc. podawanych jako "surówka", w ogóle nie jestem w stanie zjeść posiłku, w którym nie ma nieprzetworzonego warzywa, choć jednego liści sałaty - staje mi to kołkiem w gardle i już; Odpowiedz Link
tangens Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 15:03 Kiełbasy gotowanej (np. białej lub śląskiej) Tłustych mięs Królika Odpowiedz Link
nonameuno też nie znoszę przymusu gotowania obiadu 20.04.10, 15:28 Moi rodzice mieli (i mają nadal ale mnie już to nie dotyczy) zwyczaj gotowania sobotnio - niedzielnych obiadów z trzech dań i poświęcania na to większości czasu w weekend, w związku z tym rzadko mogliśmy gdzieś wspólnie pójść, pojechać, robić coś innego niż celebrowanie posiłków i to było dla mnie strasznie frustrujące, bo nie żyję by jeść ale jem aby żyć! Więc w swojej rodzinie gotuję w sposób nieabsorbujący czasowo i podporządkowany innym planom a jak nie da się tego pogodzić - bez problemu jemy w knajpie i nie psujemy sobie zabawy i weekendowego odpoczynku! Moja mama tego nie rozumie i wyrzuca mi, że nie gotuję z poświeceniem zupy dla dzieci, nie gniotę ciast, na imieniny zamawiam catering, bo jej zdaniem powinnością kobiety jest karmić! Ja sądzę inaczej, obowiązkiem matki jest nauczyć dzieci jak korzystać z życia i jedzenia bez popadania w przesadę i spędzania życia w kuchni! Co nie znaczy, że nie gotuję ulubionych przez nie potraw, nie przygotowuję świąt, nie pichcę czasem jakichś smakołyków ale to wszystko nie przesłania mi reszty życia! Odpowiedz Link
otterly Re: też nie znoszę przymusu gotowania obiadu 20.04.10, 16:25 o to to! Zgadzam się w całej całości (cytata oczywiście)! Moja mama ostatnio posunęłam się nawet do takie absurdu, że kazał nam szybciej kawę pić na wiosennym spacerze, bo "trzeba wracać do domu na obiad!" Dzieci nie mam, ale jak będę miała to tez nie zamierzam codziennie pitrasić krupniku czy mielonego z marchewką i ziemniakami. A już myślałam, że jestem osamotnionym odmieńcem Przepraszam za OT. Odpowiedz Link
ko_kartka Re: też nie znoszę przymusu gotowania obiadu 20.04.10, 17:25 Nie chciałabym się wymądrzać, bo nie mam dzieci - ale wydaje mnie się, że regularne pory posiłków są bardzo ważne w zdrowej diecie w ogóle, a przyuczanie do tego dzieci w szczególności. Stąd te śniadania, obiady, kolacje i podwieczorki, zamiast jeść wtedy, kiedy się chce (mówię to ja, której jeść się chciało ciągle i od dzieciństwa mam nadwagę). I nie oznacza to oczywiście wracania do domu na mielone z tłuczonymi kartoflami, ale zjedzenie czegoś w porze posiłku, wyrobienie sobie takiego nawyku. Też nie lubię niedzielnych obiadków na godzinę, ale w porze posiłku muszę zjeść chociażby batona, inaczej robię się zła i żadnej ze mną zabawy. Odpowiedz Link
e.i.t.h.e.l Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 17:37 Masakra, to ja bym z Tobą w jednym gospodarstwie domowym nie wytrzymała Ale w sumie na takie wybrzydzanie to trzeba też móc sobie pozwolić tzn. mieć czas lub kasę. Odpowiedz Link
pusica Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 17:48 otterly, życie mi ratujesz! Bo ja myślałam, że tylko ja jestem taka nienormalna, że jedzenie i wszystko dookolne doprowadza mnie do furii!Najchętniej łykałabym jakieś tabletki odżywcze czy coś, tak na codzień, bo od święta można zjeść coś dobrego. A już pytania znajomych i rodziny, kiedy dowiadują się, że gdzieś byłam albo ktoś do mnie przychodzi "Co było/będzie do jedzenia" budzą we mnie dziką złość. Na litość boską, a jakie to ma znaczenie??? Ogólnie rzecz biorąc strasznie szkoda mi czasu na zabiegi wokół czegoś, co w ciągu paru godzin zostanie przerobione na g***** Odpowiedz Link
misself Re: Czego nie znosicie jeść? 22.04.10, 22:00 Otterly, mam podobnie - nigdy nie wiem, kiedy jestem głodna, póki nie zacznę mdleć z głodu. Mam tak odkąd się kiedyś odchudzałam, nie od zawsze, bardzo ciężko jest tak żyć, zwłaszcza jeśli się ma Mężczyznę, który jak małe dziecko woła o jedzenie dokładnie w tym momencie, w którym jest głodny. Odpowiedz Link
geehee Flaków 20.04.10, 15:03 oraz wszelkich innych podrobów tudzież pasztetów, gdzie są podstawowym składnikiem! Tłustych mięs, boczków, karkówek, golonek, kiepskich mielonych wędlin - w zasadzie nie jadam wędlin przemysłowych, kupuję tylko wysokogatunkowe wędliny w wędliniarni. Herbatek ziołowych - od samego zapachu mam odruch wymiotny. Kiszonych ogórków (korniszony natomiast uwielbiam!) Bigosu, sałatki ziemniaczanej, śledzi z cebulą, smażonego karpia - żelaznych dań świątecznych w większości polskich domów! Przesłodzonych i mazistych kremów w tortach i ciastach, tak samo budyń - fuj, rzygam od samego patrzenia! Szpinaku pod postacią zielonej brei - od dziecka go zwalczam (na sposób włoski natomiast jak najbardziej!) Ryb z dużą ilością drobnych ości - jadam w zasadzie wyłącznie filety albo takie ryby jak łosoś czy tuńczyk gdzie po wyjęciu kręgosłupa pozostaje czyste mięso! Czystej wódki czyli ulubionego trunku w Polsce - nie rozumiem jak można pić palącą w gardło ciecz aby potem mieć ból głowy i sensacje żołądkowe? Napić się to ja mogę dobrego wina, likieru albo szampana, względnie ciemne albo pszeniczne piwo ale wódy nie i już, nawet z tzw. względów towarzyskich! Odpowiedz Link
nonameuno Re: Flaków 20.04.10, 15:16 W zasadzie większość z piszących nie lubi polskiej kuchni czyli bigos, golonka, flaki, kiszone ogórki, śledzie ... czy to oznacza, że już całkiem wszyscy przestawili się na kuchnię fusion, śródziemnomorską albo od rana do wieczora jedzą sushi, pasty albo zielone kompozycje z warzyw i owoców? Dodam, że ja też tego wszystkiego nie lubię a na święta przyrządzam pieczonego indyka z brzoskwiniami i sosem cumberland ... Odpowiedz Link
misself Re: Flaków 22.04.10, 22:04 nonameuno napisała: > W zasadzie większość z piszących nie lubi polskiej kuchni Ja bardzo lubię polską kuchnię - ale mój organizm nie jest w stanie przetworzyć takiej ilości tłuszczu, jaka się w tych tradycyjnych potrawach najczęściej znajduje. Poza tym kuchnia polska to dużo, dużo więcej niż bigos, golonka i flaki. Odpowiedz Link
elwiza Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 15:18 ja też myślałam do tej pory, że zjem prawie wszystko, ale jednak nie po różnych nieprzyjemnych doświadczeniach (a co za tym idzie urazach) w życiu nie tknę nawet patykiem: *wątróbki *flaków *kaszanki i innych podrobopodobnych *kalmarów małż ośmiornic też nie zjem (gumowate i dziwne) *zup owocowych *tatara *żarcia z ulicy (w sensie budek itp) nie zjem też u wielu ludzi, jeśli ich nie znam i nie jestem pewna, że dbają o higienę w kuchni (po za nią tym bardziej). Odpowiedz Link
sta-fraszka Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 15:20 Pierogow z jagodami (marnotrawstwo jagod i ciasta pierogowego moim zdaniem, bo oddzielnie uwielbiam jedno i drugie) Konserwowych ogorkow Krupniku (kiedys bylam strasznie glodna i tylko to bylo na obiad - zjadlam chyba trzy lyzki, az przestalam byc strasznie glodna i dalej nie dalam rady) Jagnieciny Kaczki [ale jak trzeba, nie ma nic innego do wyboru to zjem choc jest NIE ZNOSZE] Zupy owocowej natomiast nie zjem, nie dam rady, chocbym sie nie wiem jak starala - niekontrolowany odruch wymiotny na zapach, nawet glod nie jest w stanie z owa zupa wygrac Natomiast odwrotnie - LUBIE a nie moge (bo jak sie okazalo, jestem uczulona) - OWOCE MORZA (poza squidem, nie moglam sie przemoc na jedzenei ktore na mnie patrzy) Odpowiedz Link
maultier1 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:07 Ja nie zjem: -flaczkow -zupy jarzynowej i koperkowej Co do owocow morza. Zjesc zjem ale za to moj maz nie tknie wiec nie robie. Odpowiedz Link
phalene0 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:07 wieprzowiny i smalcu wogóle jakoś mięso mnie brzydzi zup owocowych ciast na tłustych kremach "krem sułtański";p kto kojarzy??? Odpowiedz Link
misself Re: Czego nie znosicie jeść? 22.04.10, 22:05 phalene0 napisała: > "krem sułtański";p kto kojarzy??? Ja kojarzę - ale nie z ciasta, tylko jako deser. Jako dziecko uwielbiałam, teraz bym się pewnie szybko zasłodziła Odpowiedz Link
bkasiab Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:12 - pomidory w innej postaci niż świeże (zatem wszystkie sosy bolońskie, zupy pomidorowe odpadają) - zupy zabielane (jedynie ogórkową taką toleruję) - zupy ze zmielonymi warzywami (mają być cale lub w kawałkach) - kapuśniak - barszcz czysty (ukraiński daje radę) - śledzie - ziemniaki (zjeść zjem, ale nie lubię) - podroby - marchewki z groszkiem (takiej w białym sosie na słodko) - pierogi inne niż z mięsem - keczup i musztarda (chrzan tarty i ćwika do wszystkiego idealne jak dla mnie) Odpowiedz Link
brykanty Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:13 Hm, zaskakująco mało rzeczy nie lubię 1. Nie jadłam/nie zjem z powodów ogólnie ideologicznych - ostrygi - żabie udka - czernina 2. Nie zjem już nigdy/nigdy mi nie smakowało - móżdżek - flaki - cynaderki 3. Nie wykluczam, ale dotąd nigdy się nie zachwyciłam - szpinak - brukselka - kupne pierogi ruskie i z mięsem. Grube ciasto, farsz dotąd zawsze fuj. Domowe uwielbiam. Odpowiedz Link
ajrisz33 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:13 nie znoszę fast foodów, omijam z daleka, reszta ujdzie www.poprzejsciach.pl Odpowiedz Link
e.i.t.h.e.l Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 16:32 Lubię wszystko. No chyba, że jeszcze nie spróbowałam czegoś, czego nie lubię. Odpowiedz Link
kreatywni Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 17:07 - wszystkiego o ma choć śladową ilość wiórków kokosowych - zup mlecznych - podrobów - tłustych wędlin i mięs - pasztetów w puszcze - owoców morza - prażoków - ziemniaków wogóle - kaszanki - pieczywa z kminkiem Odpowiedz Link
titta Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 17:16 Dziwne pytanie. to zalezy od kobiety. Ja lubie chyba wszystko poza gotowanym mlekiem (i zapachem tegoz), wliczajac cala game produktow bardzo "regionalnych". Jestem bardzo wrazliwa na smak gozki (buraki, brokuly, szpinak, brukselka itp. ale odpowiednio zestawiony jest mile widziany . Nie lubie rzeczy nieswierzych. I gdy serwowane danie rozni sie od zamowienia lub oczekiwan. Odpowiedz Link
titta Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 17:25 Bardzo lubie: -owoce morza -podroby (gulasz z rzoladkow...mmm albo grecka zupa wielkanocna z baranich podrobow -galaretke -parowki -pasztet (po sprubowaniu tego z tuczonych gesi odwolalam ze skrucha prywatna krucjate przeciwko ich tuczeniu. Czy nie mozna ich jakos zmodyfikowac zby same zarly? -suszone ryby i mieso -sery plesniowe -wszystko co orginalne, orientalne i specjalnie nie ucieka Na dobra sprawe nie ma rzeczy niedobrych. Bywaja tylko zle przyrzadzone Odpowiedz Link
aniam12 Re: Czego nie znosicie jeść? 21.04.10, 14:13 buraki mają zdecydowanie słodki, nie gorzki smak Odpowiedz Link
emily_valentine Re: Czego nie znosicie jeść? 21.04.10, 15:28 - owoców morza - dziczyzny - żołądeczków - chałwy - sernika pieczonego - kotletów mielonych, pulpetów, gołąbków - cykorii - ostrych przypraw - ostrych papryczek - soków z kartonu - ogórka kiszonego w cheeseburgerze z McD - pączków z Bliklego - musztardy Dijon - smalcu w kostce - i pewnie jeszcze kilku innych Odpowiedz Link
h_anna Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 18:30 - octu i wszystkich produktow robionych na jego bazie (majonezu nie cierpie ale keczup, ktory jest z octem lubie) - karkówki i tłustego mięsa - wędlin i przetworów z mięsa, typu mielonka, pasztet - bo nie wiem co w środku - sushi - surowych ryb i mięsa - słodkich napojów - ginu - margaryny - surowej cebuli (to sobie wkręciłam, kiedyś jadłam) - wędzonych ryb (oprócz makreli) - owocow ślimaków i małży, ośmiornic - lubie za to "zmory dzieciństwa" : kaszę mannę, szpinak, buraczki, twarożek na słodko, itd Jest tego w wiele, wiele więcej, mnóstwo wyjątków, trudno wzystko wymienić. Większości potraw lub składników nie jadam "bo nie", choć wiem, że to głupie. W dzieciństwie nie lubiłam nic poza naleśnikami, nie jadłam owoców, mięso z obiadu mogłam trzymać godzinami "schomikowane" w policzku, pierwszą colę (sorry Pepsi) wyplułam na stół w restauracji. Staram się walczyć i przekonuję się do nowych rzeczy. Ostatnio polubiłam oliwki, zjem golonkę i różne rodzaje serów. Kiedyś jadłam tylko goudę. Dodam, że bardzo dobrze gotuję, nawet potrawy, których sama nie lubię i często eksperymentuję ze składnikami. Dziwne to Odpowiedz Link
majowa_kotka Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 19:44 - parówek na zimno - nerek (reszta podrobów mniam) - zup owocowych i mlecznych - zielonej herbaty - barszczu ze "śmieciami" (lubię tylko klarowny, wigilijny i... z torebki) - czarnego salcesonu (biały mniam) - marchewki z groszkiem (a już broń boże z cukrem albo w formie paćki) Do dziś myślałam też, że w życiu nie ruszę szpinaku, ale koleżance udało się go zrobić tak świetnie, że odwołuję Odpowiedz Link
asiara74 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 20:17 -pierogi z mięsem -kapucha zasmażana -gęste jogurty(pitne lubię) -zbyt słone i tłuste potrawy -ciasta na kremach -serca i nerki z podrobów, resztę lubię Odpowiedz Link
eas_y przeciw głupocie w internecie 20.04.10, 20:32 zawsze sie zastanawiałam po co takie wątki ktos daje na pierwszą...hmm właściwie co kogo obchodzi czego ktoś nie znosi jeść? a tu jeszcze w nagłówku "czego nie lubią jeść kobiety?". Otóż odpowiadam: ile dup tyle odpowiedzi...zastanawia mnie tylko jedno: kiedy pojawią się wątki pt: czego nie lubią jeść murzyni? albo czego nie lubią jeść politycy prawicy? albo czego nie lubi jeść wasz teść... to na tyle :] proszę dalej...nie przerywam dyskusji..to tylko moja osobista dygresja Odpowiedz Link
misself Re: przeciw głupocie w internecie 22.04.10, 22:08 eas_y napisał: > zawsze sie zastanawiałam po co takie wątki ktos daje na > pierwszą... Też mnie to zastanawia. A mieli tego forum nie dawać. > hmm właściwie co kogo obchodzi czego ktoś nie znosi jeść? > a tu jeszcze w nagłówku "czego nie lubią jeść kobiety?". Zauważ, że to nie jest tytuł tego wątku Odpowiedz Link
agajac Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 20:36 Podrobów, wątróbek, płucek i innych flaków Odpowiedz Link
moonalisa Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 20:51 -flaków -śledzi w oleju lub occie -kaszanki -salcesonu -zupy krupnik i grochówki -ryb w galarecie -zimnych nóżek Odpowiedz Link
moonalisa Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 20:57 a i czerniny-zupy z krwi NIGDY,PRZENIGDY nie tknę! www.zoopsycholog.blox.pl Odpowiedz Link
tysia82 Re: Czego nie znosicie jeść? 20.04.10, 21:26 Nie cierpię: -mleka - pod każdą postacią -mięsa w zupie -flaków -golonki -galarety -ozorków (fuj) -pierogów z mięsem -jogurtów "owoce leśne" -ryby z ościami -grochówki -fasolki po bretońsku Odpowiedz Link