Joga

16.05.10, 13:07
Zapisałam się na jogę (właściwie to mąż mnie zapisał).
Co tam trzeba zabrać i w czym się ćwiczy?
Jestem ignorantką, proszę o pomoc w sporządzeniu listy smile
    • hela6 Re: Joga 16.05.10, 13:19
      Wygodną bluzeczkę żeby się nie podciągała przy podnoszeniu rąk do góry /wypróbuj
      w domu/ i żeby nie spadała z brzucha przy "pozycjach odwróconych czyli staniu na
      rekach, głowie, zwisie czy świecy. No i bez kaptura bo będzie wadził.
      Z tego powodu również spodnie nie powinny być szerokie żebyś nie została z
      gołymi nóżkami bo wychładzają się jak tak do góry sterczą. sama nie wiem kto
      wymyśla te szerokie pludry do jogi.
      Żadnych wiązań ba brzuchu czy klacie bo będzie uciskać przy pewnych pozycjach i ból.
      Ładne skarpetki bo co prawda ćwiczy się na boso ale relaks /leżenie na macie/ po
      ćwiczeniach to już raczej w skarpetkach i bluzie, bo ciepełko jest.
      Warto mieć wydepilowane starannie nogi bo jak byś długie nie ubrała porteczki,
      to wychyną smile

      Spytaj czy mają maty jogiczne czy trzeba mieć swoją. Na dłuższą metę warto kupić
      bo co własny pot i łzy to własny, nie?

      Mężowi podziękuj bo zrobił Ci dobrze.
      Życzę powodzenia i wytrwałości.


      • hela6 Re: Joga 16.05.10, 16:24
        A jeszcze podpowiem że w dniu zajęć żadnych potraw wzdymających a posiłek ze 3
        godziny przed, nie później. Inaczej jest trudno.
        Warto też solidnie się umyć, jeśli nauczyciel prowadzi ćwiczenia w parach.
        Wówczas może się okazać ze nos partnera będzie niebezpiecznie zbliżony do
        naszych miejsc zapachowych smile Więc zajęcia z biegu po pracy nie wchodzą w rachubę.
        Tak więc żeby czuć się komfortowo, warto zadać sobie trochę trudu.
        Ale warto.
      • lili-2008 Re: Joga 16.05.10, 17:15
        Na początku nikt chyba jej nie każe stać na głowiewink

        Jogę ćwiczy się w wygodnym stroju, na bosaka, ale ja na początku nosiłam skarpetki, poza tym niektórym stopy bardziej marzną.

        Mata do jogi powinna być na miejscu, ale rzeczywiście lepiej mieć własną.

        No i należy mieć kocyk, bo podczas relaksu trzeba się nim przykryć, żeby nie zmarznąć.

        Przed pójściem na jogę nie można przez 2-3 godziny nic jeść.
        • hela6 Re: Joga 16.05.10, 17:28
          Hmmm, nie da się praktykować jogi w skarpetkach.
          W pierwszy dzień na pewno nie stanie na głowie ale schyli się i może odsłonić to
          czego nie chce, albo uniesie nogi i nogawka wyląduje w pachwinie. Kiepscizna.
          Zwłaszcza jeśli wcześniej zainwestowało się w nowiuśkie spodnie a tu kuku.
          Sklepy tymczasem lansują do jogi luzackie szatki w dodatku z wiazaniami w supły,
          które nadają się jedynie do medytowania a i to nie koniecznie bo podobno
          najlepsze medytacje są w pozycjach odwróconych wink
          Tymczasem najlepiej praktykuje się w obcisłym albo wręcz w krótkich gatkach i
          podkoszulku, żeby nauczyciel mógł dokładnie zobaczyć ułożenie mięśni i ew, poprawić.

          W szkołach w których praktykowałam zazwyczaj były kocyki, za to maty nie wszędzie.
          Wniosek z tego taki, że warto zapytać tam dokąd się udaje.

          • lili-2008 Re: Joga 16.05.10, 22:53
            Owszem, da się w skarpetkachtongue_out
            • otterly Re: Joga 17.05.10, 10:44
              Da się, ale się nie powinno. Skarpetki sprawiają, że się ślizgasz, inaczej
              utrzymuje się w nich równowagę. Nawet jeśli na początku jest chłodno w stopy, po
              chwili ciało się rozgrzewa.

              Dodam jeszcze jedną rzecz, którą warto zabrać, szczególnie jak się jest
              początkującym: jakiś pasek, najlepiej z tkaniny albo pleciony (bo skórzany może
              obcierać, jest nieprzyjemny i sztywniejszy). Szkoły zazwyczaj mają paski, ale ja
              tam wolę mieć wszystko swoje. Pasek zaczepia się o stopy, a wiadomo jak to
              grzybicą bywa. Matę też lepiej mieć swoją, bo wtedy nie trzeba się obawiać
              kładzenia na niej np. twarzy.

              aaa no i gumkę do włosów, jeśli nie masz króciutkiej fryzury. Parę razy
              zapomniałam i męczyłam się okropnie.

              Dorzuć jeszcze uśmiech na twarz, skupienie na swoim ciele i wyrozumiałość dla
              niego (tylko nie za dużą!). Ciało Cię zaskoczy, okaże się, że coś, co wygląda na
              banalnie proste, jest trudne i męczące. Ale joga jest bardzo wdzięczna: jak
              przezwyciężysz pierwszy ból i drżenie mięśni, zobaczysz postępy już pod koniec
              pierwszych zajęć smile Dla mnie to jest w jodze najpiękniejsze: nie potrzebuję
              niczego poza własnymi mięśniami, żeby rzeźbić swoją sylwetkę jak chcę, żeby dać
              sobie maksymalnie w kość, a potem frunąć jak na skrzydłach z ogromnym ładunkiem
              pozytywnej energii.

              Pozdrawiam i życzę dużo siły woli i spokoju. Joga może odmienić całe życie wink
              • lili-2008 Re: Joga 17.05.10, 11:15
                Nie twierdzę, że powinno się ćwiczyć w skarpetkachwink Ale się da. Ja na początku
                w skarpetach ćwiczyłam i się nie ślizgałam.

                A te ocieplacze na stopy co pokazała Truskaweczka fajnesmile
                • hela6 Re: Joga 17.05.10, 16:41
                  A ja twierdzę że się nie da smile Przynajmniej jogi.
                  Ale może ja jestem melepeta big_grin
    • truscaveczka Re: Joga 17.05.10, 11:02
      https://www.favecrafts.com/master_images/Knitting/Knit-Cable-
Yoga-Socks.jpg
      W tych kopytki nie marzną i ślisko nie jest smile
      • otterly Re: Joga 17.05.10, 11:26
        Ale joga to nie tylko palce i pięty. Ciężar ciał opiera się też na krawędzi
        stopy, która tutaj jest osłonięta. Podobnie jest ze skarpetkami z tzw. ABSami.
        Mój nauczyciel bardzo z nimi walczy. Kiedyś próbowałam ćwiczyć w skarpetkach
        (złapałam grzybicę i nie chciałam rozsiewać) i to była porażka. Stopa jest
        trochę "chwytna", skarpetka sprawia, że traci się tę zdolność. Poza tym
        skarpetka, naciągając się, kiedy stoisz w rozkroku blokuje stopę i nie pozwala
        ci się "rozjechać", a powinny to robić Twoje mięśnie. Kolejną sprawą jest to, że
        słabiej czuje się podłoże, tym samym trudniej utrzymać równowagę, trudniej
        wyczuć który mięsień stopy aktualnie pracuje, którą część stopy należy docinąć
        mocniej. Wszystko zależy od tego, jak poważnie traktuje się trening i jak dużo
        chce się z niego wynieść.
        • truscaveczka Re: Joga 17.05.10, 11:39
          No jeśli tak mówisz... Znam sporo osób ćwiczących w nomen omen "yoga
          socks" i są zadowolone. Ale może ulegają złudzeniu, ze im wygodnie
          big_grin
          • otterly Re: Joga 17.05.10, 16:15
            Ok, nie kłócę się smile Może i im wygodnie. Nauczyciele, z którymi miałam do
            czynienia gonili nas za skarpetki, więc coś w tym musi być. Ale równie dobrze
            może to być ich fanatyzm wink
            • hela6 Re: Joga 17.05.10, 16:44
              Pewnie nie fanatyzm a odpowiedzialność zawodowa.
              Myślę ze poważnie traktując asany można sobie w skarpetkach, niezależnie od
              modelu, niezły uraz zafundować.
              • otterly Re: Joga 18.05.10, 12:32
                Też tak sądzę. A jeśli nie uraz, to na pewno niewłaściwe ustawienie pozycji (co
                oczywiście prowadzi do urazu). No ale to tez zależy od indywidualnego podejścia
                do jogi i celu, który praktykujący sobie stawia.
                • lili-2008 Re: Joga 18.05.10, 12:58
                  Niekoniecznie każdy tak musi mieć.
                  Ja na początku ćwiczyłam w skarpetkach, nie ślizgałam się, nie było mi
                  niewygodnie i wg instruktorki pozycje wykonywałam bardzo prawidłowo.
                  • lili-2008 Re: Joga 18.05.10, 13:04
                    Oczywiście ja nie nakłaniam nikogo do ćwiczenia w skarpetkach tylko piszę, że ja
                    nie miałam z tym większych problemów i byłam w stanie praktykować. Mam dość
                    szerokie stopy i palce mi się "rozczapirzają", więc może dzięki temu mam taką
                    dobrą przyczepność do podłoża, nawet w skarpetachwink
                    Nauczycielka namawiała wszystkich do zdjęcia skarpet, nie podchodziła olewczo do
                    tego, ale też nikogo nie zmuszała. Jak ktoś się wstydził (a ja np. jestem bardzo
                    wyczulona na punkcie stóp i nie lubię ani oglądać, ani pokazywać) to mógł
                    ćwiczyć w skarpetkach.
                    Z czasem takie zażenowanie zaczyna przechodzić.
    • labellaluna Re: Joga 17.05.10, 12:48
      No dobrze, a czy któraś z szanownych WDPD doradzi mi, co zrobić z matą, która jest ciągle śliska? Najpierw wycierałam ją mokrą ściereczka, nic nie dało. Potem wyprałam w pralce, ale bez proszku do prania. Marny efekt. Czy jak teraz wypiorę ją z proszkiem to zniknie śliskość? Czy proszek sprawi, że będzie bardziej śliska? Do furii doprowadza mnie to jeżdżenie, bo nie można prawidłowość wykonać pozycje (zarówno stojące jak i np. psa z głową w dół), a i o kontuzje nie trudno. Już nawet smarowałam dłonie talkiem, ale niewiele to dało, tylko mata cała upaprana uncertain Mogę zapomnieć o ćwiczeniach jak jest gorąco, bo wszystkie kończyny wskutek potu rozjeżdżają się na wszystkie strony. Dodam, że to bardzo dobra mata, nie żadne tam badziewie z hipermarketu i tylko ja się na niej tak ślizgałam na zajęciach w grupie (większość miała właśnie tę samą matę co ja).

      • hela6 Re: Joga 17.05.10, 15:39
        Matę trzeba sobie wypracować smile

        Jeśli jednak pracujesz na niej tyle czasu co koleżanki i Ty się
        ślizgasz a one nie to może oznaczać że pocisz się bardziej a na to
        już raczej nie ma rady.
        Talk nie zapobiega poślizgom, wręcz przeciwnie. To w czym tytłają
        łapki sztangiści to nie talk a być może kalafonia. Ale nie polecam
        bo lepka z kolei.

        • otterly Re: Joga 17.05.10, 16:10
          hela6 napisała:

          To w czym tytłają
          > łapki sztangiści to nie talk a być może kalafonia. Ale nie polecam
          > bo lepka z kolei.
          >

          A nie magnez przypadkiem?

          Może spróbuj tego proszku dla wspinaczy skałkowych, wiedziałam go ostatnio w
          decathlonie i wydaje mi się, że to właśnie był magnez. Może pomoże. Ja też mam
          problem ze spoconymi dłońmi i stopami i, prawdę mówiąc, nic nie działa. Trochę
          pomaga umycie tuż przed zajęciami rąk i stóp zwykłym mydłem i absolutnie nie
          używanie po tym kremu. Nie pierz maty w proszku do prania, bo będziesz jeździła
          jak na lodzie! smile

          Nauczyciel powiedział mi kiedyś, że niektórzy jogini ćwiczą na oleju, żeby
          używać mięśni, a nie siły tarcia winkMy "ślizgacze" ćwiczymy bardziej efektywnie wink
          • hela6 Re: Joga 17.05.10, 16:38
            > A nie magnez przypadkiem?

            Może i magnez smile ale na pewno nie talk, ja mam doświadczenia ze smyczkiem,
            potarty kalafonią nie ślizga się, natomiast ulepek osadza się na skrzypcach, na
            rękach, fuuuj.

            Wiem że są maty chłonne mniej lub bardziej. Te bardziej to dla bardziej potliwych.
            Nie wiem na ile skuteczna ta chłonność zwiększona.
            Matę piorę w najprostszym płynie do prania łudząc się że on nie zostawia tłustej
            warstwy a potem płuczę płuczę płuczę...
            A potem i tak się trochę poślizgam nim zapocę.
            • labellaluna Re: Joga 18.05.10, 10:33
              Dziękuję za wpisy. Widocznie taka już jestem, że się pocę i nic tego nie zmieni.
              A szkoda, bo przez to rzadziej ćwiczę jogę, znaczy przez to ślizganie.
              Dodatkowo utrudnia mi ćwiczenia posiadanie przeprostów w łokciach, a to w
              połączeniu ze śliską matą daje niezły wycisk smile
              • otterly Re: Joga 18.05.10, 12:38
                Oj tak, przerosty są uciążliwe! Zamiast zablokować staw, musisz pilnować
                lekkiego ugięcia, co angażuje mięśnie, znam tosmile Ja mam problem z kolei z
                drżeniem mięśni. Picie magnezu i gorzka czekolada nie pomagają. Mięśnie mam
                silne, mocne, ale po wysiłku (szczególnie po pozycjach stojących), jak już
                zalegnę, nogi trzęsą mi się jak galareta na wietrze.

                Maty pierzecie w pralce? Dotąd szorowałam swoją pod prysznicem, ale po praniu w
                pralce byłaby zdecydowane czystsza. Nie niszczy się?
                • hela6 Re: Joga 18.05.10, 15:25
                  Nie wszystkie maty można prać w pralce, dowiedz się jak jest z
                  Twoja, np wyszukaj takiej na portalu joga-joga albo jogasklep ,
                  gdzie te maty sprzedają i jest podane czy można prac w pralce.
    • anu_anu Kupiłam 17.05.10, 18:39
      Bluzę, koszulkę przylegającą i porcięta, takie za kolana, wąskie. A skarpetki
      wezmę, jestem zmarzluchem, na same ćwiczenia zdejmę.
      O tych matach i paskach to pomyślę jak je zobaczę, póki co nie wiem czego szukać.
      • hela6 Re: Kupiłam 17.05.10, 19:52
        No to super, trzymam kciuki za powodzenie misji smile A napisz jak było, co?
        • anu_anu Re: Kupiłam 17.05.10, 21:30
          Idę w środę, napiszę wink
      • izabelski Re: Kupiłam 17.05.10, 20:08
        nie wiem czy ktos wspomnial lekki kocyk do porzykrycia sie na koniec podcxzas
        relaksacji
        • anu_anu Re: Kupiłam 17.05.10, 21:29
          Kocyk wezmę, dzięki za podpowiedź, to by mi samo z siebie nie przyszło do głowy wink
          • otterly Re: Kupiłam 18.05.10, 12:41
            Mi wystarcza wygodna,luźna bluza, ale ćwiczę w długich spodniach, więc nogi mi
            nie marzną. Bluzę zdejmuję jak się rozgrzeję i zakładam na relaks. Oczywiście
            skarpetki na relaks też biorę smile

            Anu, koniecznie daj znać jak Ci się joga podoba!smile Trzymamy kciuki.
      • brykanty Re: Kupiłam 18.05.10, 12:52
        W większości szkół jogi maty, paski, klocki, wałki i inne akcesoria można kupić na miejscu. Jest też portal www.joga-joga.pl, który ma sklep internetowy - tam do wyboru, we wszystkich kolorach tęczy.
        W ogóle warto tam zajrzeć, bo można znaleźć dużo informacji o jodze.
        Na początek wystarczy kupić matę, ew. pokrowiec i pasek.

        Ja też potwierdzam - skarpetki kazali nam do asan ściągać. Tylko na relaks pozwalali.

        Pytanie - jak pierzecie maty do jogi w pralce? Złożone wzdłuż na pół? Jaki program? Normalna szerokość maty w mojej chyba się nie zmieści. Ja dotąd szorowałam w wannie szarym mydłem i szczotką.
        • zosia9 Re: Kupiłam 18.05.10, 15:19
          Ja słyszałam że mate trzeba odtłuścić, czyli najlepszy jest płyn do
          naczyń.
          Szkoły jogi są różne te kostki,paski, pianki to chyba
          najpopularniejsza - "ajangera".
        • hela6 Re: Kupiłam 18.05.10, 15:21
          Moja mata nie nadaje się do prania w pralce ale nie piorę szarym
          mydłem bo pozostawia "tłustą" warstwę i jest ślisko.
    • anu_anu Byłam :) 20.05.10, 08:21
      W zasadzie to nie wiem co napisać wink bo więcej sie nasłuchałam (o
      roli oddechu) - niż naćwiczyłam. Ale to może faktycznie jest ważne?
      No i sztywna jestem, ale to i bez jogi wiem...
      • lili-2008 Re: Byłam :) 20.05.10, 10:28
        Oddech w jodze jest najważniejszysmile
        • woman-in-love Re: Byłam :) 20.05.10, 11:42
          Na poczatek trzeba troche posłuchac, joga ma troche inne założenia, niz np.
          aerobik. Ważne, zeby rozumiec co i po co sie robi, rozumieć nie tylko "głową"
          ale i ciałem. Co do skarpetek - po pewnym czasie zaczynaja zwyczajnie przeszkadzać.
        • hela6 Re: Byłam :) 20.05.10, 17:28
          > Oddech w jodze jest najważniejszysmile

          Prawdę mówisz, bez prawidłowego oddechu zarżnąć się można big_grin

          A najfajniejsze że później ten oddech sprawdza się w życiu.
    • hela6 Biję się w piersi :D 24.08.10, 14:56
      Musiałam wrócić do tematu bo wymądrzałam się ze joga koniecznie bez skarpetek i
      w stosownym stroju, wymądrzałam się wymądrzałam aż przyszły wakacje i wszyscy
      znani mi nauczyciele gdzieś pojechali w teren, poszłam na zajęcia jogi w centrum
      fitness z tam zdziwko.

      Joga jaką mi zaoferowano mogłaby być praktykowana również w rajtkach, że o
      skarpetach nie wspomnę big_grin

      Tak że bogatsza o nowe doświadczenie posypuję głowę popiołem za przemądrzałość.
      • anu_anu Re: Biję się w piersi :D 24.08.10, 15:47
        A nasza joginka wyjechała (nie opowiadając się nikomu) i zajęcia
        upadły sad
        • hela6 Re: Biję się w piersi :D 24.08.10, 19:06
          Jak wyjechała bez słowa to nie była joginka. Jogin by tak nie zrobił bo jogin to
          ludzki człowiek.
          Poszukaj innego nauczyciela.
          Zdaje się że z Wrocławia jesteś, tam jogi moc smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja