uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez plynu?

08.06.10, 10:47
czytam czasem, ze ktos nie prasuje, bo nie musi: wirowanie na
niskich obrotach, odpowiednie wieszanie...

Naprawde sie tak da?
Da sie tak bez plynu do plukania (nie znosze zapachow, a i
ekologicznie mi to nie pasuje).

Nie przypuszczam, ze wszystko sie da, ale moze choc T-shirt mi sie
uda za Wasza, Drogie WDPD, porada bez prasowania zlozyc.
    • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 11:09
      ja mam taki sposób.
      Po upraniu wyciągam rzeczy z pralki, strzepuje i układam w kostkę.
      Jedna na drugiej.
      Tak sobie leży to z pół godzinki, może 20 minut.
      Dopiero po tym czasie wieszam.
      Zostałam uwolniona w ten sposób od deski do prasowania
      • lizawaliza Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 22:58
        jutro włączam pralkę i wypróbuje sposób ze składaniemwink
        • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 23:13
          ojej będę czuła presję na karku smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
          • lizawaliza Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 11:32
            Chyba nikt nie nie podjął wyzwania ze składaniem mokrych rzeczy, ja już
            jedno pranie wysuszyłam, frugie, mokre, czeka na powieszenie.Takie
            prasowanie mnie SATYSFAKCJONUJE. ŚWIETNY POMYSŁ.Pearlinee, bardzo Ci
            dziękuje, chyba poszukam innych Twoich radwink
            • kamw1807 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 19:17
              E oklepana metodasmile tyle, że skuteczna i bardziej pracochłonna.
              moja babcia zawsze tak robiła, składała i odciskała na brzegu wanny,
              pamiętam jak sąsiadka kiedyś na balkonie zapytała ją czy wiesza już
              uprasowanesmile)
            • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 14.06.10, 17:50
              spoko, cieszę się że grono uwolnionych od dechy i żelazka się powiększa
              smilesmilesmile
              Pozdrawiam serdecznie smile
      • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 21:10
        Ja chyba spróbuję... Przy najbliższym praniu smile
      • misiowazona Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 21.06.10, 00:06
        Nie wiem, ale mi ten sposób jakoś specjalnie nie działa. Owszem,
        ręczniki i ściereczki kuchenne Ok, ale inne rzeczy tak sobie. Myślę,
        że po części jest to wina wiatru, bo wieszam na balkonie, a wiatr
        sobie wieje i nie patrzy, że ma być równiutko...
        • misiowazona Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 21.06.10, 00:08
          A poza tym, dość sporo roboty jest z tym składaniem.Może za mało
          przygnniecione mam te rzeczy? Następnym razem spróbuję docisnąć
          czymś.
    • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 11:11
      aaa w kwestii płynu polecam płyn do płukania biały jeleń.
      Ekologiczny, nie pachnący, z bawełną.
      Ubrania miekkie i się nie elektryzują.
      Butla kosztuje 7-8 zł.
      • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 11:13
        www.pollena.com.pl/plyny-do-prania-i-plukania/hipoalergiczny-plyn-do-plukania-tkanin-1l,p-1_10-15.html
      • martialis Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 13:26
        Serio nie pachnie??
        Muszę koniecznie go poszukać, bo nie cierpię na ubraniach tych mdło-
        nachalnych zapachów płynów.
        • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 15:21
          serio.
          W butelce troche pachnie ale na praniu wogóle.
          Mam córkę i męża z alergią proszkowo-płynową.
          Proszek do prania też tylko biały jeleń, jest do kolorów i białego.
          Skuteczny i wogóle nie pachnie.
    • lili-2008 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 11:24
      Ja praktycznie nic nie prasuję.
      Bluzki, t-shirty, bluzy, koszule, kurtki wieszam na wieszakach dokładnie
      prostując materiał.
      Koszule oczywiście czasem uprasować trzeba, ale zdarza się, że nie muszę, bo
      praktycznie nie ma zagnieceń.
      • amica24 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 14:36
        I pierzesz bez płynu do płukania, tak?

        "dokładnie prostując" - czyli rozprostowując zagniecenia,
        naciągajac materiał gdzie trzeba? Ja też wieszam na wieszakach, ale
        uprasowac potem musze. Może powinnam naciągać po powieszeniu?
        • lili-2008 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 16:50
          amica24 napisała:

          > I pierzesz bez płynu do płukania, tak?
          >

          czasem z płynem, czasem bez, w żadnym przypadku nie muszę prasować niczegowink


          > "dokładnie prostując" - czyli rozprostowując zagniecenia,
          > naciągajac materiał gdzie trzeba? Ja też wieszam na wieszakach, ale
          > uprasowac potem musze. Może powinnam naciągać po powieszeniu?

          dokładnie tak
          • zott36 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 17:04
            Ja jestem estetką smilei jak na moje oko tak się da , ale tylko mając
            suszarkę bębnową , wtedy rzeczywicie ciuchy wychodzą jak spod zelazka
            i nie trzeba prasować.
            Natomiast ciuchy zdjęte ze zwykłej suszarki , wymagają moim zdaniem
            prasowania, przynajmniej ja bym takich nie założyła nie tylko ze
            względu na estetykę , ale również na wrażenia cielesne . Takie ciuchy
            są po prostu sztywne.
      • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 09.06.10, 10:46
        lili-2008 napisała:

        > Ja praktycznie nic nie prasuję.
        > Bluzki, t-shirty, bluzy, koszule, kurtki wieszam na wieszakach dokładnie
        > prostując materiał.
        > Koszule oczywiście czasem uprasować trzeba, ale zdarza się, że nie muszę, bo
        > praktycznie nie ma zagnieceń.

        Zamień się na męża! wink
        Ja wieszam równiutko, swoich rzeczy prawie nie prasuję (poza lnem i tymi
        spódnicami, których nie da się równo powiesić), wszystkie t-shirty Mężczyzny
        mimo wszystko muszą być wyprasowane sad (I ręczniki, i piżamy, oprotestowałam
        tylko majtki i skarpetki.) Marzę o pralko-suszarce, ale wydaje mi się, że nawet
        wtedy On zażąda prasowania wszystkiego.
        • anka-ania OT: żądanie prasowania 09.06.10, 11:44
          A sam też prasuje czy to tylko twój obowiązek?
          Bo jeśli zrzuca to na ciebie, a sam palcem nie tknie, to imo nie w porządku. To
          przecież kupa roboty! Może jakby tak sam uprasował stertę czy dwie, to może by
          mu przeszło, co? wink
          Ja prasuję rzeczy swoje i dziecka, ale tylko to, co rzeczywiście wymaga
          prasowania. Ubrań małego do noszenia po podwórku żelazkiem nie tykam (szkoda
          czasu, gdy po chwili zabawy w piaskownicy nadają się już tylko do prania), tak
          samo pościeli, ręczników, ścierek kuchennych itp.
          Mąż prasuje tylko swoje rzeczy (choć czasem podrzucam mu też nasze i nie
          protestuje, oczywiście to działa w obie strony), ale też tylko to, co
          bezwzględnie prasowania wymaga. Po ślubie był zdziwiony, że nie prasuję, bo jego
          mama prasowała wszystko całej rodzinie. Pokazałam, gdzie stoi deska i żelazko,
          nauczyłam prasować koszule i sam sobie radzi, a i rzeczy nieprasowane jakoś
          przestały go razić. wink
          • misself Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 11:58
            anka-ania napisała:

            > A sam też prasuje czy to tylko twój obowiązek?

            Generalnie to mój, bo jemu to zajmuje strasznie dużo czasu i jak na to patrzę,
            to się w końcu wkurzam i zabieram żelazko. Ale czego oczy nie widzą... tongue_out Jak
            jestem w pracy, to nie ma wyboru.

            Mój Mężczyzna jest wychowany w domu z gosposią, wyprasowane ubrania same
            wskakiwały do pralki i same układały się w szufladach, kilka szoków już mu na
            tle utrzymania domu zafundowałam - np. to, że umycie wszystkich okien zajmuje
            pół dnia albo że podłogę należy najpierw odkurzyć, a później zmyć, sam odkurzacz
            nie wystarcza. Zaakceptował wiele moich "niechcemisię", ale wyprasowane wszystko
            musi być, bo inaczej go drapie.
            • anka-ania Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 13:06
              misself napisała:

              > anka-ania napisała:
              >
              > > A sam też prasuje czy to tylko twój obowiązek?
              >
              > Generalnie to mój, bo jemu to zajmuje strasznie dużo czasu i jak na to patrzę,
              > to się w końcu wkurzam i zabieram żelazko.

              Widocznie za mało ma okazji do doskonalenia tej umiejętności. wink
              IMO popełniasz błąd nr 1 kobiet, które potem piszą na forum "pomocy, mąż nic nie
              robi w domu!"
              Kiedyś rozmawiałam z kolegą, który mówił, że jego żona zawsze krytykowała to, co
              on zrobił w domu i poprawiała po nim. Skończyło się tym, że teraz do niczego się
              nie dotyka "skoro ona i tak zawsze robi wszystko lepiej..."

              > Ale czego oczy nie widzą... tongue_out Jak
              > jestem w pracy, to nie ma wyboru.

              Ale wtedy to pewnie prasuje tylko to, co ma założyć na siebie, co nie?

              > Mój Mężczyzna jest wychowany w domu z gosposią, wyprasowane ubrania same
              > wskakiwały do pralki i same układały się w szufladach

              Ech, chciałabym tak. Nie lubię prac domowych i ostro muszę się mobilizować, żeby
              robić wszystko na bieżąco. Bez pomocy męża i z maluchem-smoluchem wink dom by
              zarósł brudem. Dlatego nigdy, przenigdy złego słowa nie powiem na to, co mąż
              zrobił w domu, nawet jeśli pranie powiesi bez uprzedniego roztrzepania. Ale w
              gdyby tego nie zrobił, to zgniłoby w pralce do rana, bo ja np. padłam czytając
              dziecku książkę na dobranoc.

              > kilka szoków już mu na
              > tle utrzymania domu zafundowałam - np. to, że umycie wszystkich okien zajmuje
              > pół dnia albo że podłogę należy najpierw odkurzyć, a później zmyć, sam odkurzacz
              > nie wystarcza. Zaakceptował wiele moich "niechcemisię", ale wyprasowane wszystko
              > musi być, bo inaczej go drapie.

              Biedactwo! wink
              • misself Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 13:59
                anka-ania napisała:
                > Widocznie za mało ma okazji do doskonalenia tej umiejętności. wink

                Ja po prostu nie mogę patrzeć na takie marnowanie prądu sad

                > IMO popełniasz błąd nr 1 kobiet, które potem piszą na forum
                > "pomocy, mąż nic nie robi w domu!"

                Nie piszę niczego takiego na forum, bo primo, nie mam męża, secundo, Mężczyzna
                robi w domu bardzo dużo i prasowanie było dotąd jedyną rzeczą dla mnie (ostatnio
                się zbuntowałam co do ręczników, a pracę mam taką, że stanie przy desce mnie nie
                kręci za bardzo).

                > > Ale czego oczy nie widzą... tongue_out Jak
                > > jestem w pracy, to nie ma wyboru.
                >
                > Ale wtedy to pewnie prasuje tylko to, co ma założyć na siebie,
                > co nie?

                Nie wiem i nie interesuje mnie to tongue_out
                Najchętniej bym zatrudniła kogoś do tego prasowania, tak naprawdę wystarczyłyby
                2-3 godziny raz w tygodniu, ale jeszcze mnie nie stać na gosposię.
                • anka-ania Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 14:40
                  misself napisała:

                  > anka-ania napisała:

                  > > IMO popełniasz błąd nr 1 kobiet, które potem piszą na forum
                  > > "pomocy, mąż nic nie robi w domu!"
                  >
                  > Nie piszę niczego takiego na forum, bo primo, nie mam męża,

                  Ależ nie twierdzę, że piszesz, nie sądzę nawet, że coś takiego napisałabyś na forum - to IMO nie w twoim stylu.
                  Na końcu tamtego zdania powinna być taka emotka: wink, bo nie miałam zamiaru cię atakować.

                  secundo, Mężczyzna
                  > robi w domu bardzo dużo i prasowanie było dotąd jedyną rzeczą dla mnie (ostatni
                  > o
                  > się zbuntowałam co do ręczników, a pracę mam taką, że stanie przy desce mnie ni
                  > e
                  > kręci za bardzo).

                  Mnie też, dlatego jeśli nie muszę, to nie prasuję. A bardzo niewiele _muszę_ uprasować. Wolę ten czas poświęcić chociażby na siedzenie na forum. wink

                  > Najchętniej bym zatrudniła kogoś do tego prasowania, tak naprawdę wystarczyłyby
                  > 2-3 godziny raz w tygodniu, ale jeszcze mnie nie stać na gosposię.

                  Mnie przydałaby się taka pani do mycia okien, ale jak na razie wolę gotówkę przeznaczyć na coś innego. Poza tym teściowa chyba na zawał by padła. wink
                  • misself Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 15:00
                    anka-ania napisała:
                    >
                    > Ależ nie twierdzę, że piszesz, nie sądzę nawet, że coś takiego
                    > napisałabyś na forum - to IMO nie w twoim stylu.

                    Masz rację, preferuję rozwiązania realne, a narzekanie wirtualne tylko w
                    ostateczności wink

                    > Na końcu tamtego zdania powinna być taka emotka: wink, bo nie miałam
                    > zamiaru cię atakować.

                    Ależ wcale tego tak nie odebrałam smile
                    Ja też niewiele muszę prasować, tyle co strój do pracy, no i te spódnice
                    (nie miała baba kłopotu, sprawiła se same kiecki z klinów i teraz narzeka na
                    prasowanie tongue_out).

                    Ja się poważnie zastanawiałam nad wymianą usług - mnie ktoś poprasuje, a ja mu
                    coś innego zrobię w zamian. Ale nie mam znajomych, którzy lubią prasować.
                    • bebe.lapin Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 15:41
                      ja lubie, ale za daleko mieszkam...
                      • anka-ania Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 15:48
                        Paczką można słać. Choć to będzie niestety jeszcze bardziej kosztowne niż
                        ślimacze prasowanie. wink
                        • misself Re: OT: żądanie prasowania 09.06.10, 16:03
                          anka-ania napisała:

                          > Paczką można słać. Choć to będzie niestety jeszcze bardziej kosztowne niż
                          > ślimacze prasowanie. wink

                          No i się chyba pogniecie na poczcie big_grin
                          Bebe, a czego nie lubisz robić?
                          • bebe.lapin Re: OT: żądanie prasowania 10.06.10, 11:49
                            calej reszty, a zwlaszcza gotowania tongue_out
                            jedyne, co mnie podnieca z prac domowych, to wlasnie pranie (cale to
                            segregowanie, nanoszenie odplamiacza itp) i prasowanie; big_grin

                            jak bylam mlodsza, to jeszcze lubilam szorowac na kolanach srupakiem dreniane
                            schody u mojej babci. rabanie drewna i przerzucanie wegla tez jest ok.
                            • misself Re: OT: żądanie prasowania 10.06.10, 17:12
                              bebe.lapin napisała:

                              > calej reszty, a zwlaszcza gotowania tongue_out
                              > jedyne, co mnie podnieca z prac domowych, to wlasnie pranie (cale to
                              > segregowanie, nanoszenie odplamiacza itp) i prasowanie; big_grin

                              Dobra, to ja Ci będę przysyłać przesyłką konduktorską obiady, a Ty mnie
                              wyprasowane rzeczy ;-D
                              • bebe.lapin Re: OT: żądanie prasowania 10.06.10, 17:43
                                hyhyhy

                                a tak na serio, to mam znajomego, u ktorego pietrzy sie gora rzeczy do
                                prasowania (ponoc od kilku miesiecy) i probuje mnie namowic, zebym mu to jakos
                                ogarnela, ale nie dam sie przeciez wykorzystac tongue_out, a nie wiem, czego chciec w
                                zamian; mam co prawda popsuty rower tongue_out ale nie wiem, czy potrafi naprawic, a
                                poza tym to jednak wysilek niewspolmierny...tongue_out tylko jak mysle o tym praniu, to
                                mi sie czasem slabo robi (bo widzialam te halde big_grin).
                                • misself Re: OT: żądanie prasowania 10.06.10, 21:08
                                  bebe.lapin napisała:

                                  > a tak na serio, to mam znajomego, u ktorego pietrzy sie gora rzeczy do
                                  > prasowania (ponoc od kilku miesiecy) i probuje mnie namowic, zebym mu to jakos
                                  > ogarnela, ale nie dam sie przeciez wykorzystac tongue_out

                                  Na pewno nie jesteś z Krakowa?
                                  Bo mój Mężczyzna byłby chyba zdolny do skarżenia się na hałdę rzeczy do
                                  prasowania... A drugi miesiąc leży, ja po kawałku prasuję, bo mi się nie chce. A
                                  w ten upał to w ogóle nie mam ochoty prasować.
    • anka_z_lasu Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 08.06.10, 21:04
      Można uprać bez płynu do płukania, z wirowaniem, porządnie strzepnąć i powiesić
      - bluzki na "rurkach" suszarki, koszule na wieszakach. Bo od prętów robią się
      zagniecenia, ale już od rurek nie. A reszta rozprasowuje się i układa na ciele
      po założeniu.

      Aczkolwiek faktem jest, mój facet i tak swoje wysuszone tym sposobem koszule
      prasuje. Ja swoich bluzek nie, ponieważ mam ekstremalną awersję do prasowania
      oraz bardzo wysoką tolerancję dla pomiętych ciuchów :]
      • anyx27 Nie prasuję 08.06.10, 22:51
        Piorę bez płynu, wiruję na 1000 obrotów, strzepuję, wieszam i niczego prasować
        nie muszę smile

        Mąż prasuje sobie koszule, ja żelazka nie tykam wink
        • horpyna4 Re: Nie prasuję 09.06.10, 08:12

          Ja nawet zmniejszyłam obroty do 500. Żadnych koszul nie trzeba
          prasować.

          Inna rzecz, że gniecenie zależy też od rodzaju pralki. Poprzednia
          gniotła nawet bez wirowania.

          No i pralka nie powinna być zbyt załadowana. To też ma znaczenie.
      • joanka-r Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 22:21
        ''A reszta rozprasowuje się i układa na ciele
        po założeniu.''

        zdrowe podejscie do zycia ...zazdraszczamsmileszkoda, ze ja tak nie potrafie. Wczoraj stalam przy desce 2,5 godziny 3 pralki sprasowałam. Łacznie z wykrochamlonymi ścierkami kuchennymi. wrrrrrrrrr
    • dziewczynawitryna Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 09.06.10, 10:28
      Ja prasuję tylko koszule i bluzki koszulowe oraz co bardziej eleganckie rzeczy
      (szczególnie lniane). Na szczęście akurat tego towaru wiele nie mam. Inne są
      zdatne do noszenia bez prasowania ponieważ:
      - nie ładuję pralki na wcisk,
      - piorę najwyżej w 40 stopniach,
      - wiruję wprawdzie na najwyższych obrotach, ale zaraz po skończeniu prania
      wyciągam, strzepuję, prostuję i wieszam - najlepsze efekty daje powieszenie na
      dworze, w czasie słonecznej i wietrznej pogody.
      Nie używam płynów zmiękczających, tylko żelu do prania.
      Oszalałabym, gdybym musiała prasować wszystkie ciuchy pięcioosobowej rodziny, w
      tym trojga bardzo brudzących się dzieci. Choć lubię prasować.
    • madalenka25 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 09.06.10, 10:56
      wg mnie zależy to od twardości wody smile

      jak mieszkałam na Mazurach nigdy nie prasowałam ale tam woda była miękka i była
      to kwestia dobrego powieszenia

      teraz mam twardą wodę i ile bym nie wlała płynów to i tak niektóre rzeczy muszę
      przeprasować
      • cirrea Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 09.06.10, 14:06
        Nieprasowania nauczył mnie ... mój mąż smile Najpierw śmiał się ze mnie, że prasuję
        nawet ręczniki, ale jak zobaczył, że prasuję jego dżinsy to powiedział STOP i
        powiedział, że jak chcę to niech prasuję sobie swoje rzeczy i dziecka, a jego
        nie muszę, bo koszulki i tak się na nim "wyprasują".
        No i jak mój synek skończył pół roku to zaprzestałam prasowania w ogóle -
        oszczędność energii i mojego czasu smile
        Piorę rzeczy tylko w proszku, albo płynie do prania, nie stosuję żadnych
        zmiękczaczy, a rzeczy wieszam zaraz po odwirowaniu, a po wysuszeniu starannie
        składam i wkładam do szafy. I nic nie jest pogniecione smile
        Zdarza mi się tylko czasem wyprasować jakąś moją delikatną, wizytową bluzkę lub
        spódnicę. I to by było na tyle smile
        • paniiwonka1 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 13:07
          dziewczyny, ja tak nienawidze prasowaćsad aż przestałam sobie kupować
          wszelkie zbytnio wymagające prasowania ciuchy, typu na kanty,
          eleganckie bluzki itpsmile
          rozwieszam wszystko na rureczkach suszarki przepięknie, prawie z
          namaszczeniem, coby nic nie prasować.
          nawet nie wiecie, jaką ja mam minę, jak mąż mnie prosi o wizytowy
          zestaw, na jakies tam zebrania czy co tam. on robi zakupy i gotuje,
          więc nie wymyślam, ze ma se jeszcze prasować. zresztą sam pewnie
          nienawidzi takiej roboty jak psasmile
          kiedys raz poskarżył sie w towarzystwie, że ma wspaniałą żonę, co to
          mu wszyscy koledzy zazdroszczą, bo ja mianowicie nie wydaję
          pieniędzy na darmo i nie gderam mu, ale za to nie prasuję. więc przy
          świadkach sie spytałam, czy od jutra mam zacząć wydawać pieniądze
          bez sensu czy przestac pozwalać mu wychodzic na piwo? więcej nie
          śmiał się poskarżyć publiczniesmile
          następnym razem usiłował mi wejść na ambicję, mówi: ja uczę W-Fu,
          powinienem jakoś wyglądać, a tu koszulka pognieciona...
          no rzeczywiście, żebyś jaką matematyke wykładał to bym aluzje
          zrozumiała - odpowiedziałamsmile
          • wons-pantery Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 20:06
            mój sposób:
            wyciągam pranie natychmiast
            starannie rozwieszam
            zdejmuję suche
            dokładnie składam
            na końcu,na całej tej poskładanej kupie siadam całą zawartością
            swoich kilogramów
            włączam dobry film...
            i już.
            • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 21:09
              Wons-pantery, świetne!
              Ja tak "magluję" pościel smile
              (Oddałabym do magla, ale tej z Ikei nie wolno maglować.)
              • zuzanna.7 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 22:04

                To ja jestem jakiś dziwoląg,
                muszę mieć każdą rzecz mojej garderoby wyprasowaną, i to tak, że
                mucha nie siada wink Poza bielizną smile
                Ale ja nie prasuję wszystkiego naraz, składam wysuszone ubrania do
                szafek, a co wieczór prasuję sobie zestaw ubraniowy na drugi dzień do
                pracy, żeby rano dłużej pospać.
                Mężowskie koszule, również co wieczór, prasuje moja nastoletnia
                córka, zarabia sobie w ten sposób, dostaje 10 złotych za koszulę smile
                Mąż twierdzi, że ma najlepiej wyprasowane koszule w pracy.
                Natomiast pościel, ręczniki i inne, prasuję wtedy kiedy są te rzeczy
                akurat potrzebne.
                Ale ogólnie nie mam awersji do prasowania, chociaż miłością tego też
                bym nie nazwała wink
                • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 08:57
                  zuzanna.7 napisała:
                  > Mężowskie koszule, również co wieczór, prasuje moja nastoletnia
                  > córka, zarabia sobie w ten sposób, dostaje 10 złotych za koszulę smile

                  Kurczę, chyba sobie muszę dziecko zrobić... Jak myślicie, jak szybko mogłabym
                  dać mu żelazko? W drugie urodziny?
                  • zuzanna.7 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 15:02

                    Noooo, troszkę musiałabyś poczekać, moja córka ma 17 lat smile
                    • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 13.06.10, 10:01
                      zuzanna.7 napisała:

                      > Noooo, troszkę musiałabyś poczekać, moja córka ma 17 lat smile

                      Abstrahując od tego, że jestem absolutnie przeciwna płaceniu dzieciom za
                      zrobienie czegokolwiek w domu.
                      • zuzanna.7 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 13.06.10, 18:28

                        > Abstrahując od tego, że jestem absolutnie przeciwna płaceniu dzieciom
                        za
                        > zrobienie czegokolwiek w domu.

                        W domu robi wszystko za darmo.........A to jest " umowa-zlecenie" tata-
                        córka smile)
                        • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 14.06.10, 08:51
                          zuzanna.7 napisała:

                          >
                          > W domu robi wszystko za darmo.........A to jest " umowa-zlecenie"
                          > tata-córka smile)

                          Jak by nie patrzeć, prasowanie też jest pracą domową, chyba że ją wyrzucasz do
                          ogrodu z żelazkiem wink Ja mam takie zdanie, Ty możesz mieć inne, moje dzieci nie
                          będą dostawać pieniędzy za nic, co zrobią, Ty swoim płać nawet za mycie zębów,
                          jeśli chcesz.
                          • zuzanna.7 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 14.06.10, 14:36

                            Przecież wyraźnie napisałam, że prasuje tylko i wyłącznie koszule
                            męża, które to On sam sobie cały czas prasował, taki jest podział
                            obowiązków w naszej rodzinie. Każdy ma swoje przydzielone obowiązki,
                            córka również i wykonuje je ZA DARMO, ale mojemu mężowi nie chce sie
                            prasować koszul więc postanowił sobie kogoś do tego celu " wynająć "
                            za pieniądze, moja córka bardzo chciała sobie dorobić do
                            kieszonkowego i tak oto nawiązała się współpraca he he he.
                            Mógł zapłacić pani do prasowania, ale dlaczego ??
                            Ale Ty swoim dzieciom ( jak będziesz je miała ) możesz dawać
                            pieniądze za darmo, masz takie prawo smile
                            Tak jak ja, czy też mój mąż mamy prawo robić ze swoimi pieniędzmi co
                            chcemy .
                            Zresztą, uwierz, jak już się dzieci posiada to często się zmienia
                            światopogląd smile

                            Pozdrawiam
                            • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 15.06.10, 08:27
                              Nie wiem, czemu się denerwujesz. Napisałam przecież, że szanuję Twój wybór w tej
                              kwestii, mimo że się z nim nie zgadzam.

                              A co do zmiany światopoglądu, to wszyscy mi to powtarzają od zawsze: "jak
                              będziesz dorosła, to zmienisz zdanie", "jak pójdziesz na studia, to zmienisz
                              zdanie", "jak zaczniesz pracować, to zmienisz zdanie". Niektóre poglądy się NIE
                              ZMIENIAJĄ.
                            • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 15.06.10, 11:54
                              ja uważam to za naprawdę fajny pomysł smile
                              I wilk syty i owca cała.
                              Córka dorobi do kieszonkowego, bo prasowanie koszul nie mieści mi się
                              jakoś w zakresie domowych obowiązków dziecka smile
                              Ale to jak kto sobie ustali smile
                              • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 15.06.10, 12:08
                                pearlinee napisała:
                                > w zakresie domowych obowiązków dziecka smile

                                17-letniego? Toż to prawie dorosła baba smile
                                • pearlinee Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 15.06.10, 12:39
                                  dla mnie moja córka jak bedzie miała 27 też będzie dzieckiem - dla
                                  mnie - mamy.
                                  Tak napisałam poprostu.
                                  A koszule nie są jej tylko jej taty, prawda?
                                  Jak zrozumiałam inne prace, w sensie jej obowiązki, wykonuje za
                                  darmo, bez szemrania.
                                  A skoro tacie się nie chce wykonywać czynności jemu przynależnych,
                                  niech za to płaci smile

                                  • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 15.06.10, 14:19
                                    pearlinee napisała:

                                    > dla mnie moja córka jak bedzie miała 27 też będzie dzieckiem - dla
                                    > mnie - mamy.

                                    No tak, to fakt smile

                                    > A skoro tacie się nie chce wykonywać czynności jemu przynależnych,
                                    > niech za to płaci smile

                                    Się czepiłyście smile Ja nikomu nie bronię dziecku płacić za co zechce... A zanim
                                    będę mieć dzieci i one będą miały 17 lat, to może wynajdą automatyczne
                                    prasowalnice czy coś wink
    • joanka-r Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 10.06.10, 22:14
      Ja nie wierze w to, ze mozna nosic ubrania bez prasowania....generalnie prasuje wszystko łacznie z gaciami, wiec dla mnie to niedopomyślenia, ze ktoś upierze, powiesi i zakłada takie jak psu z pyska wyjęte.
      A juz do tego bez płynu pranie jest szortskie i niemiłe w dotykku. Mam bardzo twardą wode i bez zmiękczacza ciezko mi się nawet prasuje.....
      • majowa_kotka Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 02:00
        A z jakich materiałów nosisz ubrania? Ja mam większość bawełnianych i
        absolutnie nie widzę potrzeby prasowania. Z pralki wyjmuję tuż po
        zakończeniu prania, lekko strzepuję i starannie wieszam. Nie ma na
        nich śladu zagniecenia.
        Prasuję tylko koszule i sukienki z "gniotliwych" materiałów (np.
        len). Prasowanie ręczników i majtek jest dla mnie nie do pomyślenia -
        pierwsze lubię szorstkie, drugie podobnie jak koszulki nie gniotą mi
        się w praniu (ale też wszystko poza ręcznikami piorę z dodatkiem
        płynu).
        • joanka-r Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 08:30
          Bawełna , len jak każdy. Marynarki nosze do pralni, tak samo spodnie na kant......
      • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 08:53
        joanka-r napisała:

        > Ja nie wierze w to, ze mozna nosic ubrania bez prasowania....generalnie prasuje
        > wszystko łacznie z gaciami, wiec dla mnie to niedopomyślenia, ze ktoś upierze
        > , powiesi i zakłada takie jak psu z pyska wyjęte.

        Ja nie wierzę w to, że można nosić wyprasowane majtki... Generalnie nie prasuję
        niczego, co na ciele się naciąga, więc dla mnie to nie do pomyślenia, że ktoś
        upierze, powiesi, wyprasuje i zakłada takie jak z origami zrobione.
        • mmena Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 12:03
          misself napisała:

          Generalnie nie prasuję
          > niczego, co na ciele się naciąga, więc dla mnie to nie do
          pomyślenia, że ktoś
          > upierze, powiesi, wyprasuje i zakłada takie jak z origami zrobione.

          smile))))))))
          Origami - a to dobre smile)))))))))
          Ja tez nie prasuje niczego co "na ciele sie naciaga". Nienawidze
          prasowania.
          Prasuje jedynie eleganckie bluzki. Od razu po wyjeciu z pralki,
          lekko wilgotne.
          Prasowac majtki!! A po co?
          • misiowazona Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 11.06.10, 18:13
            Majtki prasuje się po to głównie, by zabić temperaturą bakterie,
            grzyby i co tam jeszcze może być. Ja tego nie robię, ale wiem, że
            takie jest zasadniczo uzasadnienie prasowania gaci.
            • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 13.06.10, 10:05
              misiowazona napisała:

              > Majtki prasuje się po to głównie, by zabić temperaturą bakterie,
              > grzyby i co tam jeszcze może być. Ja tego nie robię, ale wiem, że
              > takie jest zasadniczo uzasadnienie prasowania gaci.

              Owszem, takie jest.
              Tylko wydaje mi się to nieco anachroniczne.
              Rozumiem, że tak mogła rozumować moja świętej pamięci Babcia, która prasowała
              majtki ze szczególnym uwzględnieniem kroku tychże - ale wtedy nie było pralek
              automatycznych i proszków enzymatycznych.

              Ja nie prasuję majtek ani skarpetek, grzybicy nie mam, infekcje zdarzają mi się
              na tyle rzadko, że nie ma sensu poszukiwać korelacji z prasowaniem bielizny.
          • misself Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 13.06.10, 10:03
            mmena, próbowałam pokazać całkowicie odmienny punkt widzenia na kwestię
            prasowania smile Rozumiem, że są osoby, które prasują wszystko, rozumiem też, że
            są osoby, które nie prasują nic, fajnie by było, żeby obie te grupy miały dla
            siebie szacunek i zrozumienie, a nie traktowały się pogardliwie i z wyższością.

            Zwłaszcza że skrajności nigdy nie są dobre, najlepszy jest złoty środek smile
        • joanka-r Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 14.06.10, 15:50
          ''więc dla mnie to nie do pomyślenia, że ktoś
          upierze, powiesi, wyprasuje i zakłada takie jak z origami zrobione.
          --''
          nie składam tylko wieszam na wieszakach w garderobie, a jak sie cos przez przypadek zagina prasuje drugi raztongue_out
    • lalkaewa Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 12.06.10, 20:21
      Jak nie mialam dziecka i meza w domu to wszystko sobie prasowalam, posciel i
      reczniki tez.
      Odkad mam rodzine to staram sie nie prasowac. Po wypraniu zawsze skladam w
      kostke, czekam pol godziny i wieszam. Wiekszosc reczy po takim zabiegu nie
      wymaga prasowania./ Wiruje tylko na 400 obrotow.
      Mezowi na poczatku prasowalm koszule do pracy, jeszcze wtedy jak nie mialam
      dziecka. Teraz mam zbyt duzo obowiazkow z dzieckiem zeby mezowi porasowac,
      nauczylam go i kazalam sobie kupic wypasione zelazko. Maz lubi dobre sprzety
      wiec i z zelazka sie cieszy i chyba z ta mysla mu sie lepiej prasuje big_grin
    • meliana Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 12.06.10, 21:41
      pierwsze primo: miękka woda to połowa sukcesu
      drugie primo i zarazem druga połowa sukcesu to odpowiednie ciuchy (bo są rzeczy,
      które zwykle się prasuje, typu eleganckie i lniane)

      z mojego doświadczenia (prasuję może raz na pół roku):
      - bardziej cenię swój czas (jakiś aspekt eko też w tym jest) niż robienie
      wrażenia na otoczeniu przez prasowanie - ja tego nie potrzebuję
      - czasem używam orzechów, czasem proszku i kapki płynu do płukania (nie lubię
      tych sztucznych zapachów, więc dziękuję za info o białym jeleniu - zapoluję na
      niego wink )
      - szybka interwencja zaraz po zakończeniu prania jest kluczowa
      - a co do usuwania "bakterii i grzybów z gaci" - proszę bardzo, ale to prosta
      droga do alergii itp.
    • postponed Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 13.06.10, 11:17
      ja nie prasuję wcale wink tzn zdarza mi się z musu, ale tak to wszystkie rzeczy
      wymagające prasowania oddaję do pralni. to co piorę w domu to tylko pościel,
      jeansy, dresy, podkoszulki- po co to prasować.
      co do zapachu to może będzie Ci odpowiadał płyn do płukania dzidziuś? ma bardzo
      bardzo delikatny zapach i świetnie zmiękcza.
    • mc30 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 16.06.10, 23:55
      używam tylko czasem plynu do plukania JELP
      prasuje własciwie tylko koszule meskie i rzeczy absolutnie niemozliwe do
      załozenia bez uprasowania
      da sie smile
      jedyna rzecz jakiej przestrzegam to porządne roztrzepanie przed rozwieszeniem i
      natychmiastowe składanie po zdjęciu z suszarki ( jak nie mam czasu od razu
      składac, to nie zdejmuje)
    • linn_linn Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 17.06.10, 10:25
      Skladanie w kostke stosuje od wielu lat: polecam ten sposob. Plyn nie ma nic do
      rzeczy.
      • jul-kaa Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 17.06.10, 11:40
        Dziewczyny, a wytłumaczcie mi, dlaczego pranie złożone w kostke i dopiero potem
        wieszane jest mniej pogniecione? Dla mnie to jakieś nielogiczne....
        • kamw1807 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 18.06.10, 16:02
          bo mokre,ciężkie, równo złożone, ułożone jedno na drugim samo
          "wyprasowuje" wszelkie zagniecenia, robi się gładkie i bez zagnieceń
          takich jak zaraz po wyjęciu z bębna
    • squirk Re: Nie masz czasu ani ochoty na prasowanie ? 16.07.13, 14:02
      tomas-dlonias napisał(a):

      Kysz. Absolutnie i za żadne skarny nie warto korzystać z usług spamera - nie ma szans żeby spamer był uczciwą i godną zaufania firmą. Gdyby był miałby klientów i renomę, nie musiałby spamować.
    • yaga7 Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 16.07.13, 19:31
      Co do zasady nie prasuję.

      Mąż ma koszule, które prasuje sobie sam, jak nie prasuje, chodzi w wymiętych wink Jego sprawa, nie moja, ja go w pracy nie oglądam wink
      Ja mam jakieś bluzki do prasowania, ale noszę je wyjątkowo rzadko, jak wymagają prasowania, podrzucam mężowi. Natomiast 95% ciuchów mam nie do prasowania.

      Żadne z nas nie czuje potrzeby prasowania ręczników, tiszertów, ściereczek itp.
      Aczkolwiek pamiętam, że za młodych lat prasowałam ręczniki i tiszerty, jak się pakowałam na wakacje, żeby mniejsze były wink
    • roseanne Re: uprac, powiesic i NIE prasowac? Da sie bez p 16.07.13, 19:41
      dawno temu mialam dostepny wielki strych do suszenia prania
      wszystko sie wieszalo
      prasowalo tylko scierki, koszule i posciel smile

      sztuka polega na odpowiednim strzepnieciu przed powieszeniem i powieszeniu bez zbednych zakladek, zmarszczen
      troche praktyki potrzebne
Pełna wersja