WDPD i zrowe jedzenie

16.06.10, 11:37
Witam,
ciekawi mnie czy WDPD gotują zdrowo? Chodzi o gotowanie bez polepszaczy typu
glutaminian sodu w Vegetach i innych, be nadmiaru tłuszczu i soli. Ciekawi
mnie też czy kupujecie żywność Eko i jaką? Ostatnio zainteresowałam się tym
tematem i zastanawiam się jaka jest róznica między przyprawami Kno..a a tymi
ekologicznymi? Warto przestawić się na te Eko?
    • truscaveczka Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 12:20
      Przyprawy eko to chyba organiczne - takie masz na myśli? Mam panią
      na rynku, która handluje dobrymi ziołami - świeżymi, czasem
      apetyczna mszyca się trafi czy ślimaczek wink Ogród ma daleko od
      miasta, na skraju lasu. Na sklepowe organiczne szkoda mi kasy tak
      szczerze. Jakoś im nie dowierzam.
      W moim domu nie ma vegety, "przypraw do..."ani "pomysłów na..."
      Jedyne sztuczności to kisiele i budynie wink Uzależnienie nie wybiera
      tongue_out
      Generalnie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że gotuję zdrowo, w
      duchu slow-food i głównie ze świeżych składników.
      • yourwieska Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 12:41
        odkąd mam thermomix i książki do niego gotuje bardzo zdrowo, kostki
        rosołowe i wołowe zastępuję zrobionymi własnorecznie , vegetę też
        zrobiłam z ususzonych warzyw, mięso na parze wychodzi bardzo dobre
        robię też chleb na zakwasiesmile
        • daszka26 Re: WDPD i zdrowe jedzenie 16.06.10, 12:48

          A mogę prosić przepis na tę Vegetę domową? Kiedyś próbowałam taką zrobić i za
          nic nie wyszło.
          • yourwieska Re: WDPD i zdrowe jedzenie 17.06.10, 08:33
            250 suszonej wołowiny
            3 łyżki kurkumy
            3 łyżki czosnku granulowanego(ja suszę 4 ząbki)
            5 łyżek soli morskiej
            w thermomixie mielę ok 1 minuty poz 8-9
        • kanga_roo Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 13:02
          gotuję zdrowo, bo mam w domu małe dzieci, a nie chce mi się gotować
          dla nich osobno smile
          moje "zdrowo" to nie za wiele soli i cukru, zioła świeże lub suszone
          a nie kostkowe, a vegeta owszem, ale dla chętnych (czytaj męża,
          dosypuje sobie na talerz). plus mrożonki (warzywka, mniam) i gotowce
          w postaci przecieru pomidorowego czy kompotu, ogóreczków czy bigosu
          produkcji mojej mamy i babci.

          natomiast moje "niezdrowo" to jedzenie smażone i serki danio, które
          wszyscy uwielbiamy smile
      • imilla Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 19:29
        truscaveczka napisała:
        > W moim domu nie ma vegety, "przypraw do..."ani "pomysłów na..."
        > Jedyne sztuczności to kisiele i budynie wink Uzależnienie nie
        wybiera

        Truscaveczko pyszne kisielki mozna wyprodukować z mąki
        ziemniaczanej, wody i soku, takiego domowego najlepiej. Szczególnie
        polecam wiśniowy, pycha, a zero sztuczności smile Na produkcję
        ekobudyniu wink pomysłu nie mam, bo nie jadam.
        • misself Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 21:02
          imilla napisała:
          > Na produkcję ekobudyniu wink pomysłu nie mam, bo nie jadam.

          Bardzo podobnie się robi jak kisiel, tylko dodajesz mleka zamiast wody.
          • truscaveczka Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 08:23
            Ja robię budyń ryżowy - dotąd gotuję ryż na mleku z cukrem aż się
            kompletnie rozdyźda. Robię to dwa razy do roku wink Bo nie chce mi
            się. Zaś domowe kisiele mnie nie przekonują, mam do kisielu
            stosunek kompulsywny i wszystko, co wymaga myślenia nie wchodzi w
            grę wink Więc zdarza mi się jadać tzw. jednorazówki kisielkowe.
            • misself Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 08:47
              truscaveczka napisała:
              > Zaś domowe kisiele mnie nie przekonują, mam do kisielu
              > stosunek kompulsywny i wszystko, co wymaga myślenia nie wchodzi w
              > grę wink Więc zdarza mi się jadać tzw. jednorazówki kisielkowe.

              Tak myślałam, że jednorazówki, bo zwykły kisiel robi się tak samo długo jak taki
              naturalny. Ja niestety nie mogę, to wszystko koszenilą barwione, a mielone
              mszyce mnie wzdymają sad
          • cirrea Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 10:50
            A żeby ekobudyń nie wyglądał jak kisiel to trzeba dodać też mąki pszennej. Mój
            przepis na budyń jest taki (często go robię mojemu rocznemu synkowi z jego mleka
            modyfikowanego):

            250 ml mleka
            2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
            1,5 łyżeczki mąki pszennej
            1 łyżeczka naturalnego kakao
            1 łyżka cukru (ja dla dziecka daję mniej)

            Mąkę pszenną i ziemniaczaną rozmieszać w 1/3 mleka. Pozostałe mleko zagotować z
            cukrem dodając kakao. Do gorącego mleka powoli wlewać rozrobioną mąkę z mlekiem
            i zagotować.

            Oryginalnie, w przepisie było po jednej łyżeczce mąki ziemniaczanej i pszennej -
            ja tą ilość zwiększyłam, bo budyń był za rzadki. Co prawda robiłam ten budyń
            tylko na mleku modyfikowanym i może na zwykłym te proporcje byłby ok. Musicie
            same wypróbować smile


    • sadosia75 Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 12:49
      Staram sie gotowac zdrowo. teraz jak jest sezon to susze wszystko
      co sie da. od pietruszki po bazylie. nie korzystam z veget i innych
      ulepszaczy. nie smakuja mi. dodatki przyprawowe robie sama. to samo
      z oliwami smakowymi. nie kupuje, robie sama. mieso kupuje u
      rolnika, warzywa tez. jestem maniaczka mycia warzyw i owocow,
      sparzania skorek itp. chociaz zdaje sobie sprawe z tego, ze to co
      gotuje pewnie wiele z Was by uznalo za malo zdrowe to jednak mam
      mala swiadomosc, ze jest na pewno zdrowsze niz to co gotowalam
      kiedys.
    • budzik11 Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 13:16
      Chyba zdrowo gotuję. Jesteśmy z m. na MM, więc nie używamy w ogóle cukru
      (fruktoza albo ksylitol zamiast), białej mąki (mamy pełnoziarnistą, typ 3000 - i
      nie kupujemy pieczywa), ostrej Vegety używam wyłącznie do pieczenia kurczaka,
      kostki rosołowe mam na czarną godzinę jak np. nie mam nic innego i muszę zrobić
      "zupę z gwoździa" czyli pomidorową z kostki, koncentratu pomidorowego i kupnego
      makaronu, mam suszone warzywa i przyprawy od siostry, która pracowała w
      suszarni, jak nie mam pod ręką świeżej włoszczyzny. Soli używamy mało, smażymy
      mało - teraz latem jemy głównie dania z grilla (zimą smażę na patelni grillowej)
      i sałatki ze świeżych warzyw. Zimą jadamy warzywa z mrożonek. Dzieciom jedynie
      czasem gotuję zwykłe pierogi, leniwe, smażę kotlety mielone czy racuchy. Ja w
      dodatku leczę zbyt wysoki poziom cholesterolu, więc staram się jeść chudo.
      Chociaż nie powiem - karkóweczka czy kiełbaska z grilla raz na jakiś czas wpadnie smile
    • misself Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 13:49
      Jeśli zdrowo = bez polepszaczy, to ja gotuję częściowo zdrowo wink

      Staram się nie korzystać z półproduktów, czytam skład na opakowaniach i wybieram
      rzeczy jak najbliżej źródła, bez barwników i glutaminianu. Nie używam Vegety ani
      innych "przypraw uniwersalnych". Korzystam z kostek rosołowych, bo mój Mężczyzna
      ma alergię na marchewkę, seler i pietruszkę - zupa na kostce go nie uczula (co
      świadczy o tych kostkach... sad). Dla równowagi zupy gotuję rzadko wink

      Warzywa i owoce kupuję najczęściej na straganach, wierzę, że są zdrowsze niż te
      hydroponiczne świństwa z hipermarketów.
    • otterly Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 14:08
      Jemy zdrowo, ale w granicach zdrowego rozsądku wink Nie kupuję warzyw i owoców w
      sklepach ECO, bo IMO są za drogie. Kupuję na targu, dwa razy w tygodniu. Czasem
      dokupuję coś supermarketowego z czystym sumieniem (bez przesady, nie taki diabeł
      straszny). Nie smażę absolutnie niczego, bo po smażonym odchorowujemy z mężem
      przez tydzień. Mięsa jemy jak na lekarstwo, głównie kiedy jesteśmy u rodziców. W
      lecie głównie sałaty (wszystkie możliwe surowe warzywa) "z wkładką" (kurczaczym
      cycem na parze, duszoną rybą, krewetkami, ostatnio ze stekiem z polędwicy etc.).
      Kasze, ryż, strączki, makarony. Jemy też bardzo dużo serów, naturalnych kefirów
      i jogurtów (sama dodaję owoce, jeśli mam ochotę na słodki jogurt). Jako
      przegryzki pestki dyni czy słonecznika, oliwki, owoce suszone zimą i świeże
      latem, czekolada z orzechami lub gorzka, ciastka owsiane własnej roboty.
      Pieczywo tylko ciemne, ze sprawdzonego źródła, w ilościach minimalnych (dwie
      kromki razowca dziennie to dla mnie max).

      Przyprawiam wyłącznie czystymi ziołami. Nie szaleję na punkcie ich
      ekologiczności, po prostu czytam składy. Mam swoje ulubione panie na targu, od
      których zawsze kupuję przyprawy. Te bardziej egzotyczne przywożę sobie z
      podróży, albo dostaję od znajomych szlajających się po świecie. Zasadę mam
      jedną: zawsze czytam wszystkie składy. Jest to czasochłonne, ale nie ufam nawet
      konkretnych firmom, bo po prostu zmieniają składy, "polepszają" i coś, co było
      czyste, nagle zwiera żelatynę (dla mnie składnik nieakceptowalny), glutaminian
      czy inne badziewie. Paczka soli starcza mi na rok, kilogram cukru - na pół roku,
      więc chyba jest nieźle smile

      Z niezdrowych rzeczy zdarza nam się zjeść mięso z grilla i zazwyczaj jest to
      karkówka albo wołowina. Ale od święta, parę razy w roku. No i biała bagietka,
      moja słabość.

      Nie mam ciśnienia na zdrowe jedzenie. Odżywiam się tak od urodzenia i nie
      wyobrażam sobie schabowego z ziemniakami na obiad. Szczerze mówiąc - nigdy nie
      jadłam schabowego wink
      • budzik11 Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 14:19
        otterly napisała:


        >
        > Z niezdrowych rzeczy zdarza nam się zjeść mięso z grilla i zazwyczaj jest to
        > karkówka albo wołowina.

        Czemu uważasz, że mięso z grilla jest niezdrowe?
        • otterly Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 15:10
          Słyszałam, że jest niezdrowe, bo spalony tłuszcz wytwarza szkodliwe substancje,
          które wraz z dymem trafiają na nasze talerze. Poza tym spieczone mięso, często
          podpalone zawiera m.in. wolne rodniki, które są rakotwórcze. No i dylemat
          wieprzowinowy - cy lepiej potrzymać dłużej i truć się podpalonym, czy ryzykować
          surową. Można niby piec na tackach, zawsze mniej tego tłuszczu skapnie, ale IMO
          gorzej smakuje. No i karkówka to w końcu wieprzowina (niezbyt szlachetne mięso).

          Jak pisałam wyżej, nie jestem fanatykiem, więc nie mam nic przeciwko grillowaniu
          co jakiś czas, ale dziwią mnie ludzie, którzy jedzą spieczoną karkówę co
          weekend. Oczywiście, mnożna grillować zdrowo, np. w folii, ale miałam na myśli
          takie typowe grillowane na kratce mięcho, z musztardą i piwskiem tongue_out, które do
          najzdrowszych nie należy. Swoją drogą, ja to widzę po reakcji swojego organizmu
          i na tej podstawie oceniam czy coś jest DLA MNIE zdrowe, czy nie.
          • otterly ciekawy artykuł o grillowaniu 16.06.10, 15:17
            zdrowie.onet.pl/1484229,2039,,,,7_zasad_zdrowego_grillowania,profilaktyka.html
          • budzik11 Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 16:47
            Dzięki za wyjaśnienie smile
            Ja właśnie jem karkówkę (i inne mięcho) co weekend, ale nie spieczoną, bo nie
            lubię - jadamy dość krwistą, pieczoną z minutnikiem. Poza tym mamy grill gazowy,
            tłuszcz skapuje do rynienki pod palnikami, nie kapie na rozżarzone węgle i nie
            dymi. Jasne, że zdarza się, że kropla kapnie na palnik, ale to ułamek tego, co
            się dzieje przy grillu węglowym. No i jemy zdrowo - bez piwska i musztardy (albo
            z dijońską, bez cukru i daje jej się minimalnie, bo jest b. ostra), za to z
            wielka ilością warzyw (również grillowanych) - pieczarek, papryki, cukinii,
            bakłażanów. Czuję się więc usprawiedliwiona smile. Dodatkowo za zaletę mięsa
            grillowanego uważam to, że jest chudsze niż smażone, bo nie dość, że nie
            dodajemy żadnego tłuszczu, to jeszcze ten zawarty w mięsie się wytapia podczas
            pieczenia.
            • otterly Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 17:10
              Budziku, ja Cię absolutnie rozumiem. Sama uwielbiam taką grillową ucztę z
              mnóstwem pieczonych warzyw i sałatą smileJak mam ten zestaw, mięcha już nie
              dokładam. Jak nie palisz tłuszczu, to już w ogóle samo zdrowie. Jak na patelni
              grillowejwink Ale mi się zachciało takich grillowanych warzywek na zimno, z oliwą,
              czosnkiem i suszonymi pomidorami....mmnniiammmmmiiii.

              Mięcha smażonego nie jadam, więc dla mnie grill to najtłustsze i najcięższe
              mięso jakie jem. No poza babcinym boczkiem od czasu do czasu tongue_out

              A co jest złego w musztardzie w sumie?
              • budzik11 Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 07:44
                otterly napisała:


                > A co jest złego w musztardzie w sumie?

                Generalnie to nic, one jest w końcu przyprawą nie posiłkiem smile Ale jakby się
                przyczepić, to zawiera niezdrowy ocet i niezdrowy cukier.
                • misself Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 08:46
                  budzik11 napisała:

                  > Ale jakby się
                  > przyczepić, to zawiera niezdrowy ocet i niezdrowy cukier.

                  To ja się przyczepię i spytam, co niezdrowego w occie? Ponoć oczyszcza organizm
                  (w małych ilościach, ale kto je musztardę w dużych?).
                  • truscaveczka Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 09:42
                    Musztarda jest klasyfikowana jako zdrowa żywność. Gdybyż jeszcze
                    produkowano powszechnie dostępne musztardy na occie winnym smile
                    • otterly Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 17:01
                      No właśniesmileCzytałam tez (ale źródła nie podam, bo nie pamiętam), że reguluje
                      procesy trawienne, obniża ciśnienie krwi i działa antybakteryjnie. Początkowo
                      wszak była stosowana jako środek leczniczy, nie jako przyprawa. W occie nie ma
                      nic złego, a winny czy jabłkowy są nawet polecane przez dietetyków, więc nie
                      taka musztarda straszna wink Swoją drogą właśnie miałam kiedyś takie zlecenie,
                      żebym piła codziennie rano pół szklanki wody z octem jabłkowym. Podobno miał to
                      oczyścić organizm, ale że niesubordynowaną pacjentką jestem, nic z tego nie
                      wyszło. Było bardzo fuj.

                      PS. Musztarda francuska (ta z dużymi ziarenkami) jest, a raczej powinna być
                      produkowana na occie winnym. Może też zawierać wino.
                      • misself Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 17:42
                        otterly napisała:
                        > Podobno miał to
                        > oczyścić organizm, ale że niesubordynowaną pacjentką jestem, nic z tego nie
                        > wyszło. Było bardzo fuj.

                        Jest fuj, ale można dodać miodu i jest bardziej do zniesienia smile
        • truscaveczka Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 08:25
          Zdrowe, niezdrowe - ale niesmaczne wink Przeważnie nierówno się
          wypiecze, poprzypala tam, gdzie dotyka rusztu... Fe! Na grillowych
          imprezach jadam tylko sałatki. Z miski, nie z rusztu wink
    • pearlinee Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 15:29
      zdrowo ale bez szaleństw.
      Nic w domu nie mam co ma konserwanty bądź glutaminian.
      Warzywa i owoce jakie tylko w Polsce rosną mam od rodziców, którzy
      mają ekologiczną uprawę malin i truskawek. Pozostałe uprawy też muszą
      być bez nawozów itp, bo by im zabrali certyfikat
      Przetwory mam od mamy, jajka od kur grzebiących wink też maminej
      hodowli, mięso w sensie drób wszelaki - indyki, kurczaki, perliczki -
      też od mamy.
      Ale schabowe też czasami robię.
      Zupy na indyczym skrzydełku z warzywami. Mleko ja i córka pijemy
      kozie bo lubimy, mąż krowie.
      Sery mam od teściowej, bo hoduje krowy.
      W tym żółty wędzony.
      Na mieście nie jadamy w sensie w żadnych mc coś tam.
      Lubię za to piwo a to chyba mało zdrowe wink
      Nie kupuję też nic przetworzonego poza nie wiem..... musztardą smile

      • zott36 Do Pearlinee 16.06.10, 17:17
        Pearlinee , czy Twoi rodzice sprzedają swoje wyroby w Wawie .?
        Szukam właśnie dostawcy ekologicznych warzyw, owoców i drobiu(,
        ktory jest zywiony naturalnie).
        Napisz coś więcej plisss

        Ja rowniez sataram się żywić zdrowo.
        Z przypraw uzywam soli , pieprzu oraz świeżych ziół.
        Teraz się wkręcam w produkty ekologiczne ,ceny narazie mnie porażają
        , ale chcę spróbować bo wiecznie choruję . Mam nadzieje , ze chociaz
        trochę mnie to postawi na nogi.


        • pearlinee Re: Do Pearlinee 16.06.10, 17:25
          moi rodzice mieszkają 160 km od warszawy oddają owoce do punktów
          skupu.
          Ja mieszkam w warszawie i jak coś mogę Ci poprostu jakąś kurke,
          kaczkę czy co tam chcesz odpalić smile
          Podobnie z warzywami itp.
          No i jajka. Jajka są po 40 gr za sztukę z tego co wiem, bo sąsiadce
          przywożę wink

    • ninkowamaminka Re: WDPD i zrowe jedzenie 16.06.10, 22:38
      Podobno odżywiam się tak zdrowo,że jak umrę to będę najzdrowszą
      umarłą osobą (tak twierdzi mój tata- który strasznie się ze mnie
      prześmiewa). Ja uważam że pasę siebie i Córeczkę rozsądnie (mąż się
      stawia i protestuje więc je co chce- wolno mu, dorosły jest). Na
      czym nasz jadłospis polega? Mimo że testy nie potwierdziły alergii,
      nasza pani dr homeopata zaleciła, wyrzucenie z diety Córci mleka i
      pszenicy. Trwa to od prawie roku- stał się cud -dziecko przestało
      chorwać. W związku z ograniczeniami, jemy b. dużo jajek od
      szczęśliwych kurek, piekę chleb żytni na zakwasie, nie używam
      polepszaczy (obsesyjnie czytając etykiety)... Jedyne z czym mam
      wielki problem to mięso. Nie mam dostępu do ekologicznego (wędliny
      są, chodzi mi o surowe). Pijemy głównie wodę (to jeden z większych
      sukcesów wychowawczych)i zieloną bądż owocową herbatę, słodzimy
      miodem i generalnie jesteśmy warzywno-owocowo żerne. Śniadania to
      musli lub kasza jaglana. Oczywiście zdarzają się odstępstwa,ale
      naprawdę sporadycznie.
      • zawsze_mama_stasia Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 00:20
        Staram się jak mogę, choć to nie zawsze jest takie proste. Najbardziej przejmuję
        się dietą mojego synka. Wcześniej aż tak bardzo nie zwracałam uwagi na szkodliwe
        "e" itp. Teraz na każdych zakupach dokładnie czytam etykiety. Poza tym uprawiam
        sobie swój ogródek na balkonie. Do potraw dodaje jadalne kwiatki. Ostatnio
        odkryłam stokrotki, które używam do zielonej sałaty.
      • otterly Do ninkowamaminka 17.06.10, 17:06
        ninkowamaminka napisała:

        Śniadania to
        > musli lub kasza jaglana. Oczywiście zdarzają się odstępstwa,ale
        > naprawdę sporadycznie.

        A jak przyrządzasz kaszę jaglaną w wersji śniadaniowej?
    • allija Re: WDPD i zrowe jedzenie 17.06.10, 00:22
      ja gotuję zdrowo przede wszystkim dlatego, że w ogóle gotuję, nie
      jadamy po stołówkach. Niektóre produkty kupuję zdrowe, sprawdzone,
      firmowe, inne są zwykłe. Nie kupuję dla przykładu warzyw eko bo te w
      sklepach wygladają ohydnie i są niesmaczne.
      Dodatkowo żywoność szyldowana znakiem "eco" jest wielokrotnie
      droższa od przeciętnych produktów więc dopóki te ceny nie
      znormalnieją to nie będą cieszyły sie duża popularnością.
      jednym słowem, nie wariuję na tym punkcie starając się zachować
      równowagę i zdrowy rozsądek.
      • zosia9 Re: WDPD i zrowe jedzenie 19.06.10, 19:11
        Jem różniewinkjeżeli "na mieście" to wiadomo, ale w domu się pilnuję.
        Ostatnio jemy dużo kaszy, wprowadziłam jaglaną i właściwie nie
        miałam pojęcia że tyle można z niej ugotować.Polecam ją polaną
        olejem lnianym, krupniczek z jaglanką, gołąbki,na słodko z suszonymi
        owocami, orzechami i migdałami......
    • keepersmaid Re: WDPD i zrowe jedzenie 19.06.10, 19:40
      Obrzydliwie zdrowo.

      Bez miesa, masla, smalcu, olejow (tylko oliwa), bialej maki, cukru, dodatkow,
      gotowcow, veget etc.

      Za to prawie nie ma posilku w domu (czytaj: obiado-kolacji) bez warzyw i/lub
      salatki.
    • misself Ekoparówki? 22.07.10, 10:02
      Jest w ogóle coś takiego?
      Te sklepowe w zależności od ceny zawierają mniej lub więcej tłuszczu i
      wypełniaczy, ale ostatnio otworzyli mi "Bacówkę" w pobliżu i wśród ekowędlin i
      swojskich kiełbas wypatrzyłam cielęce paróweczki. Jest sens próbować..? Czy jest
      szansa, że one są bardziej mięsne i naturalne niż takie zwykłe?

      Ja wiem, że parówki ogólnie są niezdrowe, ale lubię, cóż poradzić.
      • myrtille Re: Ekoparówki? 22.07.10, 16:41
        Staram się. Piekę chleb, kupuję wędliny bez chemii (mam za to problem z dobrym
        mięsem, a mąż mięsożerny totalnie), nie używamy cukru, soli, przypraw gotowców,
        sklepowych słodyczy, staram się dla Amelki zawsze mieć owoc bio, tym bardziej,
        że może jeść właściwie tylko jabłka bezpiecznie. Jemy dużo orzechów, ostatnio
        zakochałam się w orzeszkach pecan, szkoda że takie drogie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja