w sprawie ziemniaków...

20.06.10, 14:32
wróciłam z weekendowego bazaru, głównie warzywnego, gdzie sprzedają
swe produkty także producenci /czyt. rolnicy/. I znowu nie kupiłam
żadnych ziemniaków.
Nie wiem, może ja jakaś nienormalna jestem ale nie mogę jeść jedynie
słusznej obecnie odmiany ziemniaka pt. Irga. Jest ohydny i w smaku i
w obróbce. Smaku nie ma żadnego, jakiś skrobiowy glut. Gotuje się na
papkę, nigdy nie wiadomo ile gotować, po 10 min. jeszcze twarde, po
15 już paciaja w garnku.
Dawno temu, kiedy byłam dzieckiem, mama wysyłała mnie do warzywniaka
po ziemniaki. Nie miałam nawet pojęcia, że sa jakieś jego odmiany,
prosiłam sprzedawczynię o np. 2 kg ziemniaków i tyle. Były smaczne,
normalne a młode - palce lizać.
Teraz to jakiś dramat, mam wrażenie, że większość odmian to jakieś
pastewne są, bez smaku.
Już nie wiem co robić, u mnie w domu to wcale jeść tego nie chcą i
ja się im nie dziwię. Robię pure i jeszcze wtedy jakoś to smakuje
ale ileż można jeść pure?
Z importowanymi nie lepiej.
Smakuje wam Irga? a może to tylko w Warszawie jest wszechobecna?
    • lukrecja34 Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 14:53
      u mnie na bazarze większość ziemniaków to irga.też ich nie lubię choć nie są tak
      wstrętne jak w twoim opisie.
      w mniejszości są irysy (uwielbiam),lordy i winety (jedne i drugie świetne na
      kopytka i śląskie).
    • budzik11 Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 15:24
      allija napisała:


      > Już nie wiem co robić, u mnie w domu to wcale jeść tego nie chcą

      To nie jedzcie. W moim domu od października nie było ziemniaków. 300 lat temu w
      ogóle ziemniaki nie były znane w Polsce i jakoś ludzie tez żyli smile

      A o odmianach ziemniaka był wątek, ale dość krótki i niewiele wnoszący:
      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,82513893,,ziemniaki_kartofle_pyry_.html?v=2
      • allija Re: w sprawie ziemniaków... 23.06.10, 13:55
        > To nie jedzcie. W moim domu od października nie było ziemniaków.
        300 lat temu w
        > ogóle ziemniaki nie były znane w Polsce i jakoś ludzie tez żyli :-
        )


        Oczywiście, jest to jakieś wyjście i zapewne, nietrudno na nie
        wpaść. Skoro jednak u mnie wolą ziemniaki od ryżu /wg męża "larwy"/
        lub kaszy /za sucha/ to chciałabym je kupić. Szczególnie, że
        ziemniaki są zdrowe, zawierają wiele witamin i minerałów, w tym wit.
        C i wbrew powszechnej opinii nie tuczą, są bardzo mało kaloryczne.
        Pod względem odżywczym są lepsze od innych dodatków do mięsa.
        • jagoda85 Re: w sprawie ziemniaków... 25.06.10, 21:56

          Bardzo dobre są orliki, lordy też smaczne, nie mówiąc o winecie lub
          sancie.
    • przeciwcialo Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 15:41
      W maju w tesco były dostepne ziemniaki egipskie. Przepyszne. Szkoda
      że ich nie ma. Teraz takie bez smaku kupiłam.
      • beakarp Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 17:43
        potwierdzam, w Auchanie tez były te egipskie: rewelacja! A podobno to
        Polska ziemniakiem stoi...uncertain
    • ka_thy Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 17:37
      U mnie (Kraków) nie ma irgi. Nie znam tej odmiany ziemniaka. Teraz jest w sprzedaży janówka, ziemniak biały w lekko czerwonawej skórce i orlik, ziemniak żółty. Ja wolę orliki.
      • bestraga ziemniaki przewaznie wstrętne! 20.06.10, 19:14
        moze i Polska ziemniakiem stoi , ale chyba tym na paszę albo na
        wódke! Kocham ziemniaki , zapłaciłabym dwa razy wiecej ,byle byłyby
        dobre..ale nie moge sie wybierac do jakiegos ekskluzywnego
        warzywniaka na drugim koncu miasta i kilogram ziemniakow wozic do
        domu.Jedyne co sie poprawiło w ciagu ostatnich 2-3 lat , ze juz
        nie są porąbane lub pociete i pokaleczone przez jakieś maszyny ,
        czy łopaty. A fuj! Dopiero za granicami Polski mozna odkryc dobre
        odmiany i zobaczyc jak moga smakować.
    • otterly Re: w sprawie ziemniaków... 20.06.10, 20:36
      Z tego właśnie powodu u mnie w domu się nie jada ziemniaków. Czasem od wielkiego
      dzwonu przypomnę sobie, że ziemniaki istnieją i kupię młode, ale to dosłownie
      dwa razy na rok.
      • hela6 Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 07:30
        Kwestia gustu, mnie tam np. ryż śmierdzi, ale nie ustaję w poszukiwaniu
        przyzwoitych gatunków.
        • mona_mayfair Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 11:47
          Zwykly, bialy tez mi smierdzi. ale np. Parboiled juz niesmile
    • truscaveczka Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 07:42
      Wineta, irys, orlik - irgę widywałam tylko na północy. Zresztą u nas
      ziemniaki opisane są nie tylko odmianą, ale i charakterystyką -
      zwarte, kleiste, sypkie itd.
    • anu_anu Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 08:26
      Ziemniaki kupuję w Leclercu i fakt, że są tam zwykle kiepskie.
      Używamy ich zatem niewiele a żałuję - bo lubię ziemniaki.
      Szczególny kłopot mam z sałatką jarzynową, która u nas w domu
      mogłaby być robiona w wannie - i tak by "się zjadła" big_grin. Do takiej
      sałatki nie można dodać takich rozpadających się glutowato mutantów.
      Skąd oni to biorą?
      • misself Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 11:31
        Ziemniaki dobre do sałatki bywają w Lidlu - nazywają się Speisekartoffeln.
        • allija Re: w sprawie ziemniaków... 23.06.10, 00:05
          > Ziemniaki dobre do sałatki bywają w Lidlu - nazywają się
          Speisekartoffeln.


          O, to poszukam bo bywam a Lidlu.
          Lordy też lubię ale znaleźć je jest naprawdę ciężko. I chyba
          skończyły się już w tym roku bo od jakiegoś czasu nigdzie nie ma.
          • misself Re: w sprawie ziemniaków... 23.06.10, 00:32
            Ja nie wiem, co to jest za odmiana, ale do sałatki są idealne. Dobre też
            pieczone w piekarniku.
        • anu_anu Re: w sprawie ziemniaków... 23.06.10, 08:55
          Kopsnę się specjalnie po te ziemniaki!
          Nawiasem mówiąc "Speisekartoffeln" oznacza ziemniaki spożywcze więc
          może coś jest na rzeczy big_grin
      • jagoda85 Re: w sprawie ziemniaków... 25.06.10, 22:02

        A musisz dawać ziemniaki do sałatki jarzynowej? Ja od momentu jak
        mnie poczęstowano sałatką jarzynową bez ziemniaków, natomiast ze
        śliwkami w occie, to nie daję już ziemniaków do sałatki. Moim
        zdaniem sałatka ze śliwkami i bez ziemniaków jest suprer, ale to
        kwestia gustu, no i smaku.
        • anu_anu Re: w sprawie ziemniaków... 26.06.10, 11:41
          Muszę z ziemniakami, pochodzę z Wielkopolski i ziemniaki patriotycznie lubię big_grin
          Zrobię próbę z tymi śliwkami ale sądzę, że później będą funkcjonować obie...
    • monika3411 Re: w sprawie ziemniaków... 22.06.10, 11:08
      U mnie na targu też niemal wyłącznie Irga. Zawsze szukam Lordów, bo te lubimy.
    • loola_kr Re: w sprawie ziemniaków... 23.06.10, 08:05
      nie wiem jakie sa odmiany u nas, kupuje po prostu ziemniaki ale nie znam sie na
      odmianach bo rzadko jemy. ja nie lubię ziemniaków, jemy raz na miesiąc.
    • avanitta moj sposób na ziemniaki 23.06.10, 12:52
      Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaką odmianę ziemniaków kupujemy ale zawsze mi
      smakują. Zawsze je jednak trochę "ulepszam". Dodaję do gotowania: szczyptę
      kurkumy, kminek, imbir, ząbek czosnku (obrany ale można dać w łupince i potem go
      wyjąć), sól. Można też dodać trochę pokrojonej cebuli.
      • catalina81 Re: moj sposób na ziemniaki 23.06.10, 13:21
        irga i irys są dla mnie paskudne. niestety w Warszawie tylko takie znajduję.
        paskudztwo bez smaku.

        lubię żółte lordy - kupuje mi teść na wsi i zawsze biorę zapas ze sobą.
        • mm1501 Re: moj sposób na ziemniaki 23.06.10, 15:45
          Kiedyś na bazarze na Banacha były różne odmiany.
          • emily_valentine Re: moj sposób na ziemniaki 23.06.10, 15:50
            Dla mnie wszystkie ziemniaki mają taki sam smak, nie wyczuwam
            różnicy. Obecnie ich prawie nie jemy w domu, czasem gdzieś w
            gościach. Natomiast moja mama zawsze kupowała irgę i jeśli muszę
            kupić na bazarku, to z sentymentu wybieram właśnie ten gatunek.
    • joanka-r Re: w sprawie ziemniaków... 25.06.10, 20:21
      najlepsze są kruche i żólte, nie wiem jaka to domiana, kupują u babki w warzywniaku, lub na osiedlowym bazarku. Ma kilka odmian, zawsze proszę o zólte,
    • pearlinee Re: w sprawie ziemniaków... 25.06.10, 22:16
      też mieszkam w warszawie i mam ten sam problem.
      Ale wynalazłam bazar gdzie można kupić różne odmiany.
      Moi rodzice mają irysy ale nie zawsze mi tych domowych starcza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja