jedzenie na drogę

02.07.10, 17:01
Zawsze mam dylemat w jakie jedzenie wyposażyć latem rodzinę na dłuższą podróż
samochodem. W niedzielę wysyłam dzieci na obóz, młodsze 7,5 roku jedzie
pierwszy raz, do przejechania autokarem ok. 400 km czyli pewnie z 6 godzin.
Wszelkie kanapki chyba się rozpłyną albo skisną. Może bułę "pustą" + kabanos?
I jakieś "suche " do chrupania typu paluszki, maca itd. może jakaś słodka
bułka?? Ktoś ma coś sprawdzonego??
    • plecha1 Re: jedzenie na drogę 02.07.10, 17:14
      A może po prostu spakować jedzenie do torby termoizolacyjnej? Wtedy na pierwszą
      połowę podróży normalne kanapki z serem i inne takie, a dopiero na drugą połowę
      zapychacze typu bułki słodkie, paluszki, twardsze jabłka.
    • ginalina Re: jedzenie na drogę 02.07.10, 18:38
      Pieczywo - polecam bagietkę (bułkę paryską). Musi być jednak z takich grubszych, aby można było kanapeczki zrobić. Do tego serek topiony i to, co dziecko lubi. Wybierz tylko to, co nie rozwali się: np. salami, szynka konserwowa lub inna, sałata, rzodkiewka, ogórek, małosolne, jajko. Warzywa można włożyć pokrojone do pudełka po margarynie, potem dziecko je wyrzuci. Nie pasztet, nie zółty ser. Topiony cienką warstwą, to dla smaku. Żadnej czekolady, gazowanych napojów. Może być herbata "mrożona", woda. Soki są za słodkie. Może jakieś ciasto lubiane przez dziecko? Też do pudełka. Swojej pakuję zawsze jakąś babkę lub "tygryska" i jest wniebowzięta.
    • justyna3003 Re: jedzenie na drogę 02.07.10, 20:53
      ja polecam pieczywo ryżowe-jeśli chodzi o przekąski.A tak to też torbę termo i do niej normalne kanapki-taką torbę w markecie można już za 3zł kupić.No i owoce-banan, jabłko.Równiez nie polecam soków, bo po nich dzieciom często robi się niedobrze, cola też niewskazana.
      • ajer2 Re: jedzenie na drogę 02.07.10, 22:19
        Polecam to fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67225943,67225943.html i muffinki
        z porzeczką,woda niegazowana, morele.Roboty przy tym prawie nic,a pyszne
        jedzeniesmileSama robiłam to na drogę dla dziecka.
    • hela6 Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 09:16
      Obstawiam nagietkę z serem , wędlina sałatą ogórkiem i pomidorem i co tam
      jeszcze jest w domu, szczelnie zawinietą w folię jak w barze dworcowym big_grin
      • anka-ania Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 11:27
        W barze te kanapki przecież leżą w lodówce. Na podróż się nie nadają, bo po paru
        godzinach w plecaku warzywa padną, a bułka będzie obrzydliwie rozmokła. Sucha
        bułka, ewentualnie posmarowana serkiem topionym i suche wędliny - to najlepszy
        wybór.
        Jeśli warzywa, to ewentualnie ogórek w oddzielnym pojemniku, pokrojony w słupki.
        Pomidory raczej nie, bo łatwo się nimi upaćkać.
        • hela6 Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 15:13
          A pewnie ze sałata "padnie", ogórek zmieni smak, bułka nie rozmoknie jeśli
          cienko masłem posmarowana, ale... Wolę w podróży bułę dobrze nadziana wilgotnymi
          różnościami niż prawie suchą bo po prostu nie przełknę, zwłaszcza gdy ciepło.
          • anka-ania Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 18:34
            Zawsze można popić. wink
            • hela6 Re: jedzenie na drogę 04.07.10, 11:24
              No i tu zaczynają się upodobanie indywidualne.
              Warto sprawdzić co dzieciak lubi i do czego jest przyzwyczajony.
              ja za chiny ludowe nie wsadzę w dzioba suchej kanapki zwłaszcza w podróży a o
              popijaniu jedzenia czymkolwiek nie ma mowy w ogóle. Za to uwielbiam jak mi się
              zielsko w kanapce "przegryzie" smile

              Moje dziecko za to uwielbia buły z żółtym serem które kiedyś w erze braku
              klimatyzacji małżonek przynosił do domu po całym dniu obwożenia w przegrzanym
              aucie smile

              A swoją droga to jestem przekonana że autobus na 6 godzinną podróż będzie miał
              klimatyzację jak ta lala.
              • anka-ania Re: jedzenie na drogę 05.07.10, 21:53
                Zmaltretowane buły z żółtym serem też lubię, ale zdecydowanie bez warzyw.
                Zwiędły ogórek jest fuj.

                Masz rację, każdy ma swoje upodobania. smile
    • anetapzn Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 09:24
      Moje pociechy tez jeżdża na obozy i kolonie i tak jak dziewczyny pisały- do
      kanapek ŻADNEGO masła, zrobi się dziecku nieapetyczna bryja z kanapki, której i
      tak nie zje. Najlepiej właśnie posmarować lekko serkiem topionym na to np.
      salami, krakowska czy coś w tym stylu, ew. kabanosy. Ja także piekę moim małe
      bułeczki ala drożdżowe.
    • magdalaena1977 Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 13:30
      IMHO inaczej trzeba się spakować do samochodu a inaczej do autokaru.
      Do samochodu faktycznie dobrze wziąć lodówkę albo torbę termoizolacyjną. Ale w
      autokarze jest zwykle za mało miejsca.

      Ale jeśli chodzi o dziecko, to ja bym się zastanowiła nad jego indywidualnymi
      preferencjami - tj. co lubi i co zje. Bo zupełnie realna jest opcja, że dzieci
      zatrzymają się na toaletę i od razu zaczną wydawać pieniądze na słodycze. I
      wtedy żadne kanapki nie zostaną zjedzone.

      Dorosłym podróżnikom polecam jeszcze sałatkę czy pokrojone owoce w jednorazowym
      pudełku (np. po lodach) z jednorazowym widelcem.
      • magdalaena1977 Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 13:33
        I jeszcze jogurt pitny - odkręcasz, wypijasz, zakręcasz, wyrzucasz. Do 16 - 24
        godzin od wyjęcia z lodówki IMHO jest jadalny.

        W Biedronce są takie fajne małe jogurciki 100 ml, które polecam także do
        samolotu (pan przeszukujący mnie na Okęciu był pod wrażeniem).
        • bebe.lapin Re: jedzenie na drogę 03.07.10, 14:40
          ooo, ja mam tak przykre doswiadczenia z jogurtami pitnymi, ze nie ryzykowalabym
          ich na podroz autokarem.
    • wieslawawie Re: jedzenie na drogę 04.07.10, 19:55
      Moje dzieci lubią z kotletem schabowym lub z hamburgerem które sama smażę z
      mięsa mielonego .
      • hasior2 Re: jedzenie na drogę 05.07.10, 10:12
        Mnie się zawsze sprawdzają kanapki z chleba pita. Chlebek kroimy na pół by
        powstały kieszonki, można je lekko opiec w tosterze. Smarujemy w środku białym
        kremowym serkiem, wkładamy trochę sałaty lodowej, salami lub szynkę i ze 2
        plasterki pomidora. Świetnie też pasują do tego oliwki. Te kanapki są nawet
        smaczniejsze, jak się trochę przegryzą i odpada problem z kapiącym masłem.
        PS Na pikniki polecam wersję z tuńczykiem zamiast wędliny i dodatkiem czerwonej
        cebuli.
    • magmi2 Re: jedzenie na drogę 06.07.10, 19:59
      Ja mam sprawdzone, pieczywko do tego kabanosy i pieczony kurczak,
      spokojnie wytrzyma 6 godzin, do tego woda mineralna i
      ulubione "chrupacze"
    • kwiatki_swietej_malgorzatki Re: jedzenie na drogę 11.07.10, 20:42
      Mama Mikołajka zawsze pakowała kanapki z jajkiem i banany wink
      A ja z dzieciństwa pamiętam ja mi babcia robiła smażonego kurczaka i
      oddzielała mięso od kości i dostawałam kanapki z "czystym" mięsem.
      Pycha.
      • misself Do pictavovere i małaczarna83, 28.07.10, 11:15
        bardzo proszę BEZ nachalnych reklam wafli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja