czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dzien?

12.07.10, 11:03
Mylyscie ja w ogole, czy wyszlyscie z zalozenia, ze jak fabrycznie nowa, to
bakterii nie posiada i nie trzeba? I czego ewentualnie uzywalyscie? A w ogole,
to co najlepiej Wam sie do mycia codziennego sprawdza i jak czesto to robicie? smile
    • budzik11 Re: czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dz 12.07.10, 14:54
      Mycie nie ma wiele wspólnego z bakteriami, płyny do mycia nie są antybakteryjne
      (chyba, że jakieś Domestosy, ACE itp. ale tym chyba nikt lodówki nie myje). W
      myciu nowej lodówki IMO chodzi o zmycie kurzu i brudu z taśmy produkcyjnej,
      magazynu, sklepu itd. Ja nową umyłam wodą z płynem do mycia naczyń, potem
      używałam i używam tylko wilgotnej ściereczki (chyba, ze są jakieś poważniejsze
      zabrudzenia, np. coś z mięsa się wyleje itp.).
      • lukrecja34 Re: czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dz 12.07.10, 17:24
        ja razem z lodówką kupiłam taki płyn w sprayu dr beckmann -właśnie przeznaczony
        do mycia lodówek.no i jest rewelacyjny-domywa każdy brud,pięknie odświeża i
        doskonale nadaje się do czyszczenia "na szybko" -wystarczy psiknąć,przetrzeć i już
    • truscaveczka Re: czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dz 12.07.10, 18:44
      Nową przetarłam przed włączeniem wilgotną szmatką i zostawiłam do
      wyschnięcia. Na bieżąco myję octowym lub alkoholowym płynem do szyb
      i mam w nosie Ja się bakterii nie boję, nawet tych z Czernobyla,
      z taaaaaaaaaaaakimi zębami
      https://tiny.pl/h7g6v
    • misself Re: czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dz 12.07.10, 18:47
      Ja mam lodówkę z półkami powleczonymi tlenkiem srebra, który działa
      antybakteryjnie. Przed włączeniem przetarłam ją mokrą mikrofibrą, a potem
      wytarłam do sucha. Teraz czyszczę wodą z octem w sprayu, ale z brudu, nie z
      bakterii.
    • anu_anu Re: czy/m myłyscie lodowke po zakupie? a na co dz 13.07.10, 08:22
      Ja nie wierzę w bakterie wink, nigdy takowych nie widziałam. Koleżanka
      mnie skarciła - że jak to! Ona widziała! Ale grzecznie odparłam atak,
      że skoro tak, to ona powinna wierzyć. A ja nadal nie muszę big_grin
      Lodówkę myję płynem do okien, ale cichcem, tak aby rodzina nie
      widziała bo coś pyskują, że nie wolno...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja